Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zapaliła się lampka ciśnienia oleju

Adrianek10 18 Sty 2009 07:09 16815 28
  • #1 18 Sty 2009 07:09
    Adrianek10
    Poziom 10  

    VW Polo 1000 z 1998 roku. Tydzień nie był używany, stał na polu, jest temperatura minus 11 stopni. Zapaliłem auto, lampka ciśnienia oleju odrazu zgasła, a ja wziąłem śmioteczkę oraz drapaczkę i przystąpiłem do czyszczenia auta ze śniegu. Następnie ruszyłem samochodem i po ujechaniu około 7 metrów zapaliła się czerwona lampka ciśnienia oleju i włączył sygnał dźwiękowy. Auto zatrzymałem i wyłączyłem silnik. Stan oleju Lotos Trafik 5W/40 jest prawidłowy i w listopadzie był wymieniany. Co za przyczyna, czy coś zamarzło, czy czekać aż ustąpią mrozy i będzie temperatura dodatnia? Dziękuję!!!

    -1 28
  • #2 18 Sty 2009 07:47
    saly
    Poziom 32  

    Czy silnik pracuje prawidłowo, nie słychać stuków po przygazowaniu,czy może lapka po przygazowaniu gaśnie. Jeśli silnik działa prawidłowo to pewnie uszkodzony jest czujnik ciśnienia oleju, łatwo go sprawdzić, normalnie jest zwarty do masy po zapaleniu auta rozwiera. Jeśli silnik pracuje nie prawidłowo, stuki, stan oleju jest prawidłowy to jedź do mechanika.

    1
  • #3 18 Sty 2009 08:17
    psia_koncówa
    Poziom 15  

    A płyn ci nie zamarz?
    Wal na pomiar cisnienia oleju , albo podmień czujkę.

    0
  • #4 18 Sty 2009 08:35
    mczapski
    Poziom 38  

    I zamiast podnieść pokrywę silnika i poszukać objawów i przyczyn to włączyłeś komputer i piszesz. Poczekaj, zaraz tam przyjadę i naprawię.

    0
  • #5 18 Sty 2009 08:50
    ZGG
    Poziom 27  

    Poszukaj w historii.Takich postów na elektrodzie, było już kilka tematów z tym związanych. Tam są 2 czujki ciśnienia.Najłatwiej sprawdzić poziom oleju. I potem ciśnienie Za pomocą manometru.I lampki nie brać do głowy. niestety brzęczyka zignorować się nie da.Za bardzo wkurwiający. Jak mróz puści, wszystko może wrócić do normy.

    0
  • #6 18 Sty 2009 11:50
    Adrianek10
    Poziom 10  

    Dodam, że mój powyższy post napisałem i skierowałem do osób, które miały lub spotkały się z taką sytuacją w tym typie samochodu. Przed chwilą otrzymałem emaila od gościa, który miał identyczną sytuację i gdy ujechał przy zapaleniu się wskaźnika ciśnienia oleju około 20m nastąpiło zablokowanie, uszkodzenie rozrządu i przeskok paska. Było wówczas - 17 st. U mnie na szczęście coś takiego się jeszcze nie stało, gdyż na biegu jałowym auto pracuje normalnie, cicho i równo, również przy dodaniu gazu jest tak samo i wskaźnik oleju jest zgaszony. Czekam do jutra, ma być odwilż i dodatnia temperatura, wtedy znowu spróbuję włączyć bieg i ruszyć.

    0
  • #7 18 Sty 2009 15:35
    pioart
    Poziom 37  

    No to masz typowy objaw Auto letnie , zamień na zimowe i jazda
    Co do tego pana co Ci napisał takie bajki to czy napisał jak to zrobił? Znam zdolnych którzy taką sztuczkę i latem potrafią zrobić. Kiedy ostatnio olej wymieniał bo chyba nie pamięta. Jak piszesz to silnik pracuje normalnie tak więc nie czekaj na wiosnę tylko sprawdź co koledzy piszą ,

    2
  • #8 18 Sty 2009 17:22
    ociz
    Moderator Samochody

    Ja bym tego silnika nie odpalał dopuki nie będzie miał dodatniej temperatury, a wtedy odrazu pomiar ciśnienia,
    miałem już w tym roku 2 przypadki zamarzniętej wody w oleju i silniki zatarte.

    1
  • #9 18 Sty 2009 17:56
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Na wolnych lampki nie pali, z resztą trochę już przechodził przy tym odśnieżaniu, ja bym go grzał

    1
  • Pomocny post
    #10 18 Sty 2009 19:58
    Breżniew
    Poziom 21  

    Przy dużym mrozie w tych silnikach zamarza wilgoć w odmie oraz w kanałach odprowadzających olej z głowicy do skrzyni korbowej. Skutkuje to tym, ze pompa po odpaleniu wypompowuje cały olej z miski do głowicy i wywala nadmiar za silnik.
    Przyczyną jest eksploatacja na krótkich trasach, niedogrzanie silnika i wydzielania się pary wodnej która po prostu tworzy emulsję z olejem w postaci tzw. majonezu.
    Niedawno znajomy w podobny sposób zatarł silnik w swojej Felicji z silnikiem VW 1,6MPI.

    2
  • #11 18 Sty 2009 21:17
    Krick1987
    Poziom 24  

    Nie wiem jak jest w tym silniku, ale może po odkręceniu korka wlewu oleju widać wałek rozrządu.
    Jeżeli tak to można zobaczyć czy olej jest podawany na wałek rozrządu. To taki test na szybko.

    0
  • #12 19 Sty 2009 18:50
    Adrianek10
    Poziom 10  

    Jest plus 1 stopień, zapalam auto i jadę, wszystko gra. Normalna, cichutka, równa praca silnika, wskaźnik ciśnienia oleju ciągle zgaszony. W moim przypadku czujnik i ciśnienie oleju nie wchodzą w grę, wszystko sprawne. Mechanik całkowicie potwierdza diagnozę kolegi Breżniew, u mnie pod korkiem wlewu oleju jest trochę tzw majonezu. Mówi, że gdybym natychmiast po zapaleniu wskaźnika ciśnienia oleju nie wyłączył silnika, to przypuszczalnie spotkałoby mnie to samo co tego faceta który przysłał mi emaila – opisane powyżej.
    No dobrze koledzy, ale jak rozwiązać ten problem, jak wyjść z tego mroźnego pata, bo przecież na dworze będzie mróz ponad 10 stopni a autem jechać trzeba??? Przecież w 98 r. gdy produkowali to auto to też takie mrozy były.

    0
  • #13 19 Sty 2009 18:57
    Krick1987
    Poziom 24  

    Najlepiej mu zrobi długa trasa + czyszczenie odmy itp.

    2
  • #14 19 Sty 2009 19:08
    mczapski
    Poziom 38  

    Odpowiedź to w zasadzie była. A jest nią użytkowanie samochodu dobrze nagrzanego (silnika). Nie znamy szczegółów eksploatacji twego pojazdu, ale może warto wymienić olej skoro jest w nim dużo wilgoci. Tyle, że przegnanie tego silnika dłuższy czas także spowoduje odparowanie wody. Oczywiście, że mrozy były zawsze, lecz samochód był bardziej intensywnie użytkowany a przynajmiej nie w cyklach kilkuminutowych.
    Oczywiście warto byłoby wiedzieć , czy stosowany olej jest faktycznie taki jak na opakowaniu. Stąd mam wątpliwość w zakup Z A......... Po pierwsze chyba nie zdradziłeś jaki olej masz zalany i jaki na nim przebieg. Jeśli faktycznie silnik ma takie problemy zalałbym każdym olejem syntetycznym o własnościach 5 W 40 lub 50. Ale już się ociepla i może nie warto tego robić. Ale odmę warto oczyścić.

    2
  • #15 19 Sty 2009 19:28
    Adrianek10
    Poziom 10  

    Niestety, samochód jest używany na krótkich dystansach na dojazdy do pracy, do 8 km, lub na zakupy.

    0
  • #16 19 Sty 2009 19:54
    bandi21
    Poziom 29  

    Breżniew ma racje.Ja mam octawie klienta który zatarł wal silnika 1,6 8v.Stalo się to jak był mróz 20 stopni.Olej jak majonez a wymieniany grudnia.Dodam ze to mój 3 samochód z grupy VW z takim problemem.

    1
  • Pomocny post
    #17 19 Sty 2009 20:19
    Breżniew
    Poziom 21  

    Jest na to rada. Trzeba zawsze stosować olej o niskiej lepkości w niskiej temperaturze np 0W40 , 5w50 a nie 15W40 czy 10W40. Przed sezonem oczyścić odmę oraz w duże mrozy porządnie rozgrzać silnik przed kolejnym zgaszeniem. Nie wolno tez zaraz po odpaleniu silnika wchodzić na obroty. Silnik musi się trochę rozgrzać bo inaczej bardzo gesty olej nie da rady prawidłowo cyrkulować w układzie smarowania i wypchnie uszczelkę filtra oleju - kolejna możliwość zatarcia silnika.

    0
  • #18 19 Sty 2009 20:58
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wypieprz ten lotos z silnika bo to nie pierwszy taki przypadek z nim

    1
  • #19 20 Sty 2009 06:16
    Adrianek10
    Poziom 10  

    Pomimo, że olej był wymieniamy w listopadzie to go wymienię. Mechanik też mi kazał to zrobić, gdyż ma w sobie „rozpuszczony” majonez.
    Tylko jaki teraz wlać??? Myślę kupić Castrol Magnatec 5W/40. Jest go dużo na Allegro, tego przywożonego z Niemiec w 5 litrowych pojemnikach. Czy to dobry wybór??? Dziękuję!!!

    0
  • #20 20 Sty 2009 10:35
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    To chyba prawda z tym Lotosem , osobiście nie leję tego oleju jakoś nie jestem do niego przekonany. Co do wyboru oleju to ja leję GTX-sa i nie mam problemów . Za bardzo nie wierzę w te cudowne właściwości magnatec-a ale to moja opinia. Powinniśmy się raczej skupić nad czymś innym a mianowicie jakie warunki sprzyjają powstawania tak zwanego majonezu? Wiadomo że tworzy się z oleju i wody i jest to zazwyczaj wskazanie na uszczelkę pod głowicą / pierwsze rozpoznania mechaników woda w oleju/ . Prawdopodobna jest chyba też nieszczelność w układzie odmy i tamtędy zasysa wilgoć z powietrza , bo jak inaczej to wytłumaczyć? A może jest to wada nie wygrzanego silnika jak tu już kolega zauważył?
    Pozdrawiam

    0
  • #21 20 Sty 2009 11:15
    psia_koncówa
    Poziom 15  

    Jak jest uszczelka walnieta zwłaszcza jest kawa z mlekiem.
    Yes i like milk.
    Momik a co się robi jak płyn idzie do oleju?

    Kawa z mlekiem
    masło
    majonez

    Jakieś inne przetwory rolno-spożywcze?

    0
  • #22 20 Sty 2009 11:36
    momik12
    Poziom 31  

    psia_koncówa napisał:
    Jak jest uszczelka walnieta zwłaszcza jest kawa z mlekiem.
    Yes i like milk.


    No to cie zaskocze bo w wiekszości przypadków nie.

    0
  • #23 22 Sty 2009 12:01
    Adrianek10
    Poziom 10  

    Mam jeszcze takie pytanko - proszę przeczytać moje posty oraz posty Breżniew. Czy w przypadku opisanym prze Breżniew może dojść do uszkodzenia uszczelki pod głowicą? Ja przed wymianą oleju trochę pojeżdżę i zaobserwuję czy zmienia się poziom oleju i płynu chłodniczego.

    0
  • #24 22 Sty 2009 12:14
    Sharuga
    Poziom 10  

    Lekarstwem na zamarzanie odmy są odmy podgrzewane elektrycznie. Na Allegro czasami można trafić. Przypadki zamarzania odmy dotyczą nie tylko Twojego auta. Niektóre silniki, np 1.8 w Xantii mają ten problem notorycznie. W efekcie olej wypychany jest wszystkimi możliwymi uszczelkami. No i Lotosa sobie podaruj...

    0
  • #25 22 Sty 2009 15:34
    Breżniew
    Poziom 21  

    Uszkodzona uszczelka pod głowicą skutkująca dostawaniem się płynu chłodniczego do oleju też może być przyczyną powstawania majonezu w odmie. Przy znacznych przeciekach olej po prostu robi się jasny jak mleko.
    Uszkodzoną uszczelkę można wykryć na kilka sposobów. Podstawowy to pomiar kompresji w cylindrach. Inne to: kontrola ubytków płynu , sprawdzenie czy w zbiorniczku wyrównawczym niema oleju z płynem , czy w czasie pracy silnika ze zbiorniczka nie wydostają sie spaliny itd...

    0
  • #26 22 Sty 2009 15:59
    retsef
    Poziom 14  

    Breżniew napisał:
    Uszkodzona uszczelka pod głowicą skutkująca dostawaniem się płynu chłodniczego do oleju też może być przyczyną powstawania majonezu w odmie. Przy znacznych przeciekach olej po prostu robi się jasny jak mleko.
    Uszkodzoną uszczelkę można wykryć na kilka sposobów. Podstawowy to pomiar kompresji w cylindrach. Inne to: kontrola ubytków płynu , sprawdzenie czy w zbiorniczku wyrównawczym niema oleju z płynem , czy w czasie pracy silnika ze zbiorniczka nie wydostają sie spaliny itd...


    A no właśnie uszczelka to ciekawa sprawa. Ja mam Ibi z '98 roku, silnik ten sam co w VW Polo. W listopadzie przegrzał mi się silnik (uszkodzenie obudowy termostatu). Wkrótce potem zauważyłem, że zbiera się masło pod korkiem czego wcześniej nie było, a mam samochód już drugi rok. Byłem w ASO na wymiane uszczelki, ale stwierdzili że nie trzeba - sprawdzili cisnieniem na zbiorniczku płynu. Wymienili mi tylko olej na półsyntetyk Mobila 10W40. Masło czy jak to zwał majonez zbiera sie nadal. Twierdzą, że mogą byc to przedmuchy ze skrzyni korbowej. Nie wiem co o tym myslec. Mam sie bac tego masla czy tak jak mowia w ASO darowac sobie bo to taka pora? Do pracy mam 7km.

    0
  • #27 22 Sty 2009 16:10
    Breżniew
    Poziom 21  

    Jeżeli płynu nie ubywa to powstawanie majonezu jest normalnym zjawiskiem w zimę na krótkich trasach po kilka kilometrów. Jesli jednak występuje w dużych ilościach mimo ze robimy znaczne przebiegi między kolejnym odpaleniem zimnego silnika, to warto sprawdzić wszystkie ewentualności z uszczelką włącznie.

    0
  • #28 22 Sty 2009 17:37
    retsef
    Poziom 14  

    Wczoraj wystraszyłem się, że uszczelka padła na amen. Silnikiem strasznie trzęsło na jałowym, gasł, dodawanie gazu dławiło silnik, zero mocy, prędkość maksymalna to 35km/h. Po odstaniu 4h wszystko zniknęło samo jak ręką odjął choć nadal na jałowym nieregularnie pracuje. Wygląda na to, że jednak padła cewka.

    Tutaj mam też kolejne pytanie. Wymyśliłem sobie test na cewkę, mianiowice pryśnięcie delikatnie wodą nie powinno nic zmienić przy zdrowej cewce. Tymczasem tutaj, po pryśnięciu (delikatna mgiełka ze spryskiwacza do kwiatków) poleciały iskry, po 5 sek silnik miał już problemy, po kolejnych 5sek zdechł i nie dało się już odpalić. Tutaj więc pytanie czy tak można sprawdzać cewkę? Czy może ktoś ma inne pomysły. Jak wyschnie wszystko działa ale trzęsie na jałowym.

    0
  • #29 28 Sty 2009 09:35
    Adrianek10
    Poziom 10  

    Kolega mi podpowiedział, że on (też ma VW Polo) odłączył tą gumową rurkę odmy od obudowy filtra powietrza, że tak zawsze robił we wszystkich autach którymi jeździł, że to zapobiega przytykaniu i zamarzaniu odmy. Czy to dobry sposób i czy można tak zrobić?

    1