Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra F hamulce tył, występuje wyraźne szarpanie

paco_rp 18 Sty 2009 11:56 15934 28
  • #1 18 Sty 2009 11:56
    paco_rp
    Poziom 9  

    Witam, proszę o pomoc i komentarz: tylne hamulce bębnowe , po wymianie cylinderki (jeden puszczał), klocki były OK. Po montażu przy hamowaniu (zwłaszcza ręcznym) występuje wyraźne szarpanie - jakby tam był ABS :). Mam takie odczucie jakby podczas hamowania pojawiało się jakieś bicie, niewyrównoważenie...
    Po ponownym rozebraniu niczego nie stwierdziliśmy. Nie mam pewności, czy bęben był zamontowany w tej samej pozycji co przed demontażem, czy to może mieć znaczenie? Dodam, że dotyczy to jednego koła: lewego.
    Pozdrawiam.

    0 28
  • #2 18 Sty 2009 12:14
    kazczap
    Poziom 15  

    Montaż bębna nie ma znaczenia.Sprawdż m-ż szczęk i rozpieraka ze sprężynami.Jeżeli nie masz literatury jak to zmontować to zrób to tak jak jest na "dobrym" kole.

    0
  • #3 18 Sty 2009 12:46
    Krick1987
    Poziom 24  

    Jak cylinderek puszczał to i szczęki ( okładziny ) do wymiany. Warto też założyć nową śrubę z "talerzykiem".

    0
  • #4 18 Sty 2009 13:24
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    Tak jak pisze Krick1987 ,jeśli nie wymieniłeś szczęk to błąd i mogą być takie objawy jak piszesz. Wymień szczęki wymyj / odtłuść/ bęben i powinno działać poprawnie

    0
  • #5 18 Sty 2009 14:43
    paco_rp
    Poziom 9  

    Dziękuję za tak szybką odpowiedź. Szczęki były szlifowane papierem i odtłuszczone. Szkoda było dawać nowe, bo naprawdę były dobre...
    Alę OK - sprawdzę je.
    Bałem się, że to może być coś z bębnem.

    0
  • #6 18 Sty 2009 15:49
    pioart
    Poziom 37  

    A co chciałeś zrobić tym papierem? Wyczyścić je z kużu? Płyn wnika w głąb okładziny i niczym go z tamtąd nie wydobędziesz no chyba że go przestraszysz i ucieknie.
    Zasada jest taka przy jakimkolwiek wycieku płynu hamulcowego który powoduje kontakt z materiałem ciernym klocka lub szczęki hamulcowej bezwzględnie dyskwalifikuje te elementy z dalszej eksplatacji . Wiadomo że czasami koszty nowych są duże ale na pewno tańsze niż następstwa takiego niedbalstwa
    Pozdrawiam

    0
  • #7 18 Sty 2009 17:15
    ociz
    Moderator Samochody

    Zgadzam się z kolegą 'piorat', nasiąknięte płynem okładziny szczęki mogą się odkleić, a wtedy możesz stracić hamulce w najmniej odpowiedzniej chwili.

    1
  • #8 18 Sty 2009 20:53
    zmianowy
    Poziom 16  

    Z góry zakładam, ze narażę się na krytykę wszystkich uczestników pomagających paco_rp.
    Otóż montaż bębna może mieć tu znaczenie-czego obawia się autor postu.
    W moim (astra f 93r.) także mam prawie identyczny problem. Gdy hamuję, to sczególnie pod koniec, poniżej 40km/h też pojawia się bardzo delikatne poszarpywanie i cichutki odgłos typu delikatnego "łu, łu,..." dobiegający z tylnego tylko prawego koła. Nie dzieje się tak zawsze. Zaglądałem do bębna i wszystko ok tzn. suchutko, szczęki 4-5mm i regulatory sprawne. Wyczyściłem, przedmuchałem i przyglądając się bębnom stwierdziłem, że były wymieniane(nie są oryginalne i zbyt dobry stan jak na przebieg z jakim teoretycznie kupilem samochód). Powierzchnia cierna bębna była na prawie 0.5 obwodu wybłyszczona a na reszcie obwodu mniej.
    Przejdę do tzw. sedna sprawy.
    Zakładając bęben stwierdziłem, ze ma on minimalny "luzik" promieniowy na pasowaniu z obudową piasty i bardzo trudno jest go ustawić centrycznie i dociągnąć-przyłapać tą jedną "śrubeczką" tak aby po założeniu koła i jego przykręceniu hamulec "brał" równo.
    Trochę się pomęczyłem z pomocą kolegi(delikatnie przyciskał hamulec a ja kręciłem bebnem i starałem się go ustawić centrycznie w stosunku do piasty tak żeby hamulec brał równo) i prawie się udało. Prawie bo jeszcze delikatnie czuć nierównomierność.
    W zastavie kiedyś miałem z tym doświadczenie gdy założyłem bębny hamulcowe od malucha. Tylko tam była różnica taka, że można było ustawić szczelinomierzem i bęben do kołnierza piasty mocowały 2 śrubki.
    Przyczyna oczywiście może tkwić w "napuchniętych" szczękach. To też dużo zależy od materiału szczęk(na upartego można je potraktować denaturatem i rozpuszczalnikiem benzynowym). Dla bezpieczeństwa i spokoju na pewno najlepiej wymienić.
    Ale nawet po wymianie radzę się przyglądnąć pasowaniu bębna z piastą.
    Próbowałem czy śruby od koła mają jakiś wpływ na ustawienie bębna.
    Nawet wkręcone do końca(bez koła) nie centrują go. Ma delikatne luzy promieniowe. Samym przykręceniem śrubki mocującej do tarczy trudno jest uzyskać od razu dobre położenie.
    Bęben dopasowany po pewnym czasie, gdy nie powlecze się delikatnie jakimś smarem piasty na styku z bębnem, jest trudno zdjąć m.in. ze względu na korozję na styku bęben-piasta. W moim takiego problemu nie ma, ale za to jest problem z właściwym dopasowaniem.

    0
  • #9 18 Sty 2009 21:11
    Krick1987
    Poziom 24  

    Ew. bęben może wymagać przetoczenia.
    zmianowy - tak to jest za zamiennikami :) orginalne tak siedzą że ciężko je zdjąć :P

    0
  • #10 18 Sty 2009 21:37
    zmianowy
    Poziom 16  

    No właśnie o to chodzi. Tylko ja opla kupiłem już z takimi. W zastavie byłem świadomy co robię(nie chciano mi podbić przeglądu przez tylne hamuce-prawie ich nie było) i dopasowywałem i założyłem od malucha(wtedy się nazywało "ze wzmocnionymi").
    A kolega paco_rp może mieć oryginały, tylko jak je i piastę na styku rdza juz troszkę podjadła to po oczyszczeniu mógł nie zauważyć, że się wytworzył mini luz który prowadzi do bicia promieniowego bębna, które trudno zlikwidować-ustawić żeby go nie było.
    Tak jak napisałeś np. w maluchu żeby ściągnąć oryginały po dłuższym czasie to była gimnastyka z drewnianym młotkem i można było je zsuwać bo był jak sobie przypominam w nich gwint na śrubki służące jako ściągacz.
    Nawet jak się je przetoczy to jak założyć :|
    Pozdrawiam! :D

    0
  • #11 18 Sty 2009 22:21
    pioart
    Poziom 37  

    Kolego zmianowy zrób sobie doświadczenie i pomieszaj płyn ze specyfikacji DOT4 z denaturatem albo benzyną i poobserwuj zanim coś takiego jeszcze raz napiszesz.
    Konstrukcja hamulcy bębnowych jest tak pomyślana żeby szczęka mogła wewnątrz pływać tak więc bęben nie musi być z dużą dokładnością spasowany / ręczny hamulec potrafi nieznacznie zdeformować bęben zwłaszcza po dłuższym hamowaniu i zaciągnięciu ręcznego/ , szczęki są podparte w jednym miejscu a pływanie odbywa się na luzach prowadzeń i na cylinderku w którym tłoczki są przepychane w lewo i w prawo .
    Reasumując niech kolega najpierw poczyni jakieś kroki w celu usunięcia usterki i niech opisze spostrzeżenia co się popsuło bardziej a co poprawiło bo bez tego to możemy tylko dzielić się swoimi i zasłyszanymi problemami a jak wiadomo każda usterka jest zazwyczaj inna choć podobnie wygląda

    0
  • #12 18 Sty 2009 22:58
    zmianowy
    Poziom 16  

    Zdążyłem już od ponad 25 lat zaobserwować jak pracują szczęki w hamulcu bębnowym-nawet jeszcze w Moskwiczu 408(i nawet wtedy nitowałem szczęki).
    Ale zastosuję się do rady.
    Tylko jak te szczęki w oplu pływają w pionie(podczas silnego hamowania) na tłoczkach i dolnych oparciach to już inna sprawa-zaczyna się szarpanie tak jak w tarczowym gdy tarcza jest odkształcona lub nierownomiernie zużyta(tam klocki z zaciskiem też "pływają").
    Racja-lepiej niech autor napisze o wynikach dalszej naprawy!
    Przepraszam za zbyt długie opisy.

    0
  • #13 19 Sty 2009 12:40
    paco_rp
    Poziom 9  

    Widzę, że wywołałem spore zamieszanie. Dziękuję wszystkim za komentarze. Dlaczego pytałem o bęben? Ponieważ w jakiejś literaturze do Astry znalazłem w opisie "przed odkręceniem śrub zaznacz położenie koła na jego obręczy i piaście, aby podczas montażu można było umieścić je w tym samym położeniu". Nie dotyczyło to co prawda bębna hamulcowego, ale kto ich tam wie ? Jak niby wszystko jest w porządku. Zabiorę się do tych hamulców dopiero pod koniec tygodnia. Na razie jeżdżę "pomaluśku" i jakoś tam daję rady. Robota nie daje czasu na "hobby".
    A mogę zapytać jeszcze o coś? Nie słyszę sprzeciwu - no to pytam: czy wymiana sworznia wahacza zmienia geometrię kół? Czy trzeba ją ustawiać?

    0
  • #14 19 Sty 2009 13:25
    zmianowy
    Poziom 16  

    Jeśli jest tylko jeden wyrobiony to powinna nawet przywrócić właściwą geometrię jeśli się bierze pod uwagę ustawienie tyłu względem przodu.
    Żeby zmienić samą geometrię tyłu to trzeba by zdeformować cały wachacz.
    Sprawdzić przed i po nie zaszkodzi(ale ustawienie tyłu względem przodu).
    Pozdro!

    0
  • #15 19 Sty 2009 18:51
    pioart
    Poziom 37  

    Teorii w sprawie sworzni jest wiele . Lepiej jest zawsze sprawdzić zbieżność nigdy nie wiadomo w jakim stanie sworznia była ostatnio sprawdzana – regulowana- .Ja zawsze sprawdzam i ustawiam jak tyko rozpinam zawieszenie, mniej to kosztuje jak reklamacja klienta

    0
  • #16 25 Sty 2009 15:16
    paco_rp
    Poziom 9  

    Witam ponownie,
    niestety, nie udało się usunąć szarpania. Ponieważ tym razem grzebałem sam w przydowmowym garażu i nie zakupiłem nowych elementów do wymiany skupiłem się na ew. "wycentrowaniu" bębna. Przygotowałem sobie cztery śrubki tak, żeby można było lekko dokręcić bęben i dopiero potem przykręciłem śrubkę mocującą. Nic nie pomogło - pomimo kilku prób zmiany położenia bębna i koła. Szczęki rzeczywiście projektuje się tak, aby miały trochę swobody w samodopasowaniu. Jeżeli pojawia się bicie to musi to być grubsza sprawa. Doradzono mi wymianę bębnów. Ostatecznie mogę wszystko wymienić , ale nie o to chodzi.
    Zauważyłem coś: jak miałem ściągnięty bęben to pociągnąłem za linkę ręcznego i poruszyła się tylko lewa szczęka - z powodu "pływania" szczęk tak chyba powinno być - chyba, że nie. A pod cylinderkiem jest taki niby regulator - może mi ktoś powiedzieć co on reguluje?

    Pozdrowienia - jak coś wykoncypuję dalej - dam znać. Dzięki za cierpliwość.

    0
  • #17 25 Sty 2009 15:33
    Krick1987
    Poziom 24  

    Przed złożeniem regulator trzeba oczyścić i zkręcić do konca.
    Po kilkukrotnym naciśnięciu pedału hamulca się rozkręca do wymaganej pozycji.
    A to że jak zaciągniesz ręczny pierwsza wychodzi jedna szczęka to normalne, bo oprze się ona o bęmben i dopiero druga bedzie dociciskana.

    0
  • #18 25 Sty 2009 15:37
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    Co do tej szczęki to normalne że bez bębna może reagować tylko jedna strona, jak dostanie opór to będzie się rozsuwać ta druga. Ten regulator to samo-regulator jego zadaniem jest redukowanie luzu między szczęką a bębnem tak aby był jak najmniejszy dobieg szczęk podczas hamowania hamulcem podstawowym i nie trzeba było często regulować pomocniczego/ ręcznego/ .Taka jest jego funkcja jeśli jest sprawny i dobrze zamontowany.
    Co do „ bicia” to przykręć bęben śrubami od koła / zredukuj luz np. podkładkami/ dokręć w miarę mocno, potem ręką poobracaj bęben i sprawdź jak to wygląda. Sprawdź powierzchnię przylegania tarczy i bębna może tam jest rdza . Sprawdź też piastę może ona bije
    Pozdrawiam

    1
  • #19 25 Sty 2009 15:37
    marek1977
    Poziom 33  

    Samoregulator - reguluje szczęki w miarę ich zużywania się. kolego nie masz zielonego pojęcia o hamulcach, wnioskuję to z tego pytania. Zabierasz się za rzeczy o których nie masz zielonego pojęcia do czego służą i jak działają. Ja nie potrafię budować domów, więc zleciłem to zadanie budowlańcom. Jedź do warsztatu, bo przez pomyłkę powstałą przy naprawie hamulców zabijesz siebie, lub co gorsza niewinnego przechodnia, a wtedy będziesz miał dużo czasu na samodokształcanie sie w więzieniu.

    0
  • #20 25 Sty 2009 16:20
    paco_rp
    Poziom 9  

    odpowiedź do marek1977: uwielbiam tego typu wypowiedzi: jedź do warsztatu - to po co to forum? A jak myślisz skąd wróciłem? Nie mam już siły na niedkoształconych mechaników i pieniędzy na adwokatów, żeby się procesować. Za takie rady dziękuję... A pytam, bo się chcę dowiedzieć - zanim znów pojadę i dam sobie wcisnąć kit "że tak jest OK i się wyrobi".

    0
  • #21 25 Sty 2009 17:02
    klimosz
    Poziom 18  

    Trudno wnieść coś nowego do sprawy ale...
    :arrow: nawet jeśli szczęki są tłuste nie ma to związku z biciem
    :arrow: czasem jak bęben mocno trzyma mechanik bierze młotek , czasem stanowczo za ciężki :!:
    :arrow: Może być po prostu pęknięty bęben.
    nie widoczny na pierwszy rzut oka.Ale przy hamowaniu bęben pracuje i pęknięcie się rozszerza... i bicia murowane

    0
  • #22 25 Sty 2009 18:49
    marcinwozniak1
    Poziom 13  

    Co do kalibracji bębna to nie masz co się męczyć z jego ustawianiem. To na pewno nie jego sprawka. Stawiałbym na nierówno zużyte okładziny szczęk hamulcowych. I jeszcze jedno. Przed założeniem bębna, za pomocą tej nakrętki od "samoregulacji" wyreguluj odstęp między okładzinami szczęk a wewnętrzną częścią bębna tak aby w.w. bęben wchodził na okładziny z lekkim oporem. Po przykręcenu śrubki ustalającej upewnij się że bęben obraca się bez większych oporów wraz z piastą. Nie przejmuj się lekkim ocieraniem.

    0
  • #23 25 Sty 2009 20:33
    pioart
    Poziom 37  

    Taka wstępna regulacja ma sens ale tylko na nowych bębnach stare mają progi

    0
  • #24 25 Sty 2009 21:10
    ociz
    Moderator Samochody

    Wstępna regulacja jest niezbędna ponieważ gdy luz będzie zbyt duży to samoregulatory wogle nie zadziałają.

    0
  • #25 26 Sty 2009 08:02
    paco_rp
    Poziom 9  

    ŁŁŁAAAŁŁŁ .... dziękuję wszystkim za wskazówki - jest ich tyle, że nie wiem kiedy zdążę to wszystko sprawdzić.
    W garażu nie bardzo są warunki.
    Zastanawiam się nad jednym jeszcze - wymieniany był tylko cylinderek - przedtem wszystko było OK. Szczęki sprawdzałem. Okładziny są naprawdę OK. Ten wyciek nie był duży i występował dopiero przy naciśnięciu pedału do dechy. Dodam, że jeżdżę raczej ostrożnie i nie lubię ostrego hamowania. Najlepszy dowód na to, że przejechałem 130 tys. i klocki z przodu wymieniałem 1 raz !!! Teraz niedawno drugi... Jeżeli już miały by się zepsuć to ze starości chyba - aczkolwiek to też jest możliwe.
    Jeżeli miałby pęknąć bęben to chyba tylko pod wpływem tego "młotka". Nie mam pewności, czy przy ponownym montażu ktokolwiek zwracał uwagę na samoregulator.

    Pozdrowienia

    0
  • #26 26 Sty 2009 09:47
    zmianowy
    Poziom 16  

    Czy sprawdzałeś powierzchnię styku szczęki z tłoczkiem-czy tłoczek jest zupełnie płaski i gładki. Szczęka ma być ustawiona mniej więcej w środku tłoczka(płaszczyzna pozioma).
    Możesz dać troszkę smaru grafitowego, od przegubów(dosłownie tylko dla poślizgu) na podparcia szczęk ugóry i dołu. Szczęki pracując, ocierają także bokami o blachę do której mocowany jest cylinderek i one same. Wszystkie te tarcia utrudniają im tzw. pływanie o czym wspomniał pioart.
    Tylko-jesli bęben został odkształcony w jakiś wiekszy sposób to niewiele pomoże.
    Sprawdziłem jeszcze raz w swoim i zauważyłem, że cylinderek w kole gorzej pracującym jest bardziej "schowany" przez co szczęki opierają się o brzegi tłoczków i szczęki są nierówno zużyte w przekroju poprzecznym.
    W drugim kole cały cylinderek jes bardziej wysunięty i szczęki opierają się po środku płaszczyzn tłoczków. Tam jest idealnie-szczęki podtarte równiótko i hamulec bierze gładko i dobrze odbija.
    Zeby samoregulatory poprawnie się ustawiły to trzeba je rozebrać, przepłukać w benz., nasmarować i odpowiednio wstępnie choć troszkę dopasować. Linka od ręcznego przy osiadaniu samoregulatorów musi być luźna. Gdy "dojdzie nożny" do właściwej kondycji(regulator się ustawi) to dopiero można się brać za ręczny.
    Swieżo założone sprawne regulatory jest słychać przy pompowaniu pedałem(takie pstrykanie-prztykanie).

    0
  • #27 29 Kwi 2009 14:30
    paco_rp
    Poziom 9  

    Witam po długim niebycie...
    tak naprawdę to system przypomniał mi o tym poście...
    Rzeczywiście jakiś czas temu sprawdziłem dokładnie bęben - miał bicie. Po przetoczeniu sprawa ucichła. Najprawdopodobniej "młotek był za ciężki" jak tu napisano, ponieważ przed "naprawą" wszystko grało.
    Dziękuję wszystkim i przepraszam, że o was zapomniałem....
    Pozdrawiam

    0
  • #28 26 Sty 2010 00:31
    p3pik
    Poziom 9  

    Witam
    Mam taki sam problem z bicie tylnego hamulca. Bije nawet po zaciągnięciu ręcznego.
    Wymieniłem już szczeki najpierw jakieś tanie teraz BOSCHA, nowe bębny, nowe cylinderki, nowy płyn hamulcowy i dalej bije. nowe bębny tez by miały bicie ? hmmm
    Zacząłem kabinowa podmienia z starymi bębnami i nic to nie pomaga :/
    Krzywa piasta powodem ?? Tylko ja jeżdżę autem nigdzie nie zachaczylem! Piasta nie ma luzu.
    Mechanicy się poddali, Dwóch to oglądało i nie wiedza co może być powodem
    Wymienić samoregulator, sprężynki itp, itd ?? Czy samo regulator musi byc w jakis konkretny sposob zamontowany ?? Wydaje mi sie ze nie bele zeby blaszka obracala kuleczkiem i go naciagla
    Bebny w astrze F da sie przetoczyć !!?? Mechanik mi powiedział ze sie nie da bo za słaba konstrukcja i bęben by na maszynie pływał

    0
  • #29 26 Sty 2010 11:44
    paco_rp
    Poziom 9  

    Witam,
    u mnie wystarczyło przetoczyć, widziałem jak to się robiło - więc się pewnie da.
    Dalej już nie dochodziłem, naprawdę przestało walić i po roku autko przeszło przegląd bez żadnych zastrzeżeń do układu hamulcowego. A dalej jadę na starym bębnie...
    Nie wierzę w to, że nowy bęben ma bicie.
    Istnieje jeszcze możliwość, że u mnie przy kilkakrotnym rozbieraniu kółek ktoś to niechcący naprawił i nie wiadomo co to do końca było.
    Ale objawy ustąpiły.

    0