Witam mam problem z tym kodem od dłuższego czasu.
Ponieważ w Częstochowie nie znam ani jednej osoby która ma pojecie o nowocześniejszych sterownikach silnika benzynowego odpuściłem temat na jakiś czas. Teraz wyposażyłem się w interfejs obd i sam staram sie dojść do kruczka który wywala mi ten błąd. Z początku pojawiał sie jedynie przy jeździe na LPG (sekwencja). Po wykasowaniu w serwisie gazowym (50PLN x 4...) wielokrotnie powracał lecz kiedy jeździłem na benzynie ok 400-500km nie pojawił się. Teraz wiem ze nawet to 400km testu mogło być za mało aby się pojawił bo mając interfejs kasowałem błąd już kilkukrotnie i pojawia się rożnie raz po 40km na LPG raz po 300 na lpg itp.
Zacząłem od zamiany sond lambda. Z uwagi ze są te same nie było problemu. Teraz przetestuje kiedy błąd sie pojawi jeżdżąc na benzynie.
Z tego co czytam na forach (lpgforum.co.uk itp) to P0420 może być spowodowany jeszcze przez 'wydmuchany' zawór wydechowy lub jakiś rodzaj nieszczelności w rejonie kolektora wydechowego.
Pytanie do was jakie jeszcze mogą być powody tego błędu.
Instalacja LPG ma możliwość emulacji drugiej sondy. Producent podpowiedział mi ze na LPG może wystąpić ten błąd z uwagi na różnice zachowania się katalizatora na LPG i zasugerował to rozwiązanie i prawdopodobnie na tym się skończy ale chciałbym wyczerpać wszelkie inne drogi poza wymiana kata.
Na analizatorze zewnętrznym wg diagnosty bez problemu mieści się w normach. Z tego co mniej więcej pamiętam z jego ekranu to chyba 20 jednostek CO i około 0.90 NOx. Wybaczcie ale nie pamiętam w jakich jednostkach było to podane ale pewnie będziecie wiedzieć mniej więcej o co chodzi. Wszystkie te wartości + lambda 1.006 utrzymywały się na kamiennie nie zmiennym poziomie. Auto było dobrze rozgrzane wiec pewnie katalizator był 'odpalony'. Dodam do tego ze silnik nie sprawia żadnych problemów z przyspieszaniem i ciągnie aż milo do 5k obrotów.
Jedyny problem jaki jeszcze zauważam to poranne odpalanie które brzmi jakby 1 a prawdopodobnie 2 cylindry nie chodziły na starcie. Lekko przygotowując w moment silnik się stabilizuje i chodzi już bez problemów.
Nie wiem czy to wina uszczelniaczy zaworów zalewających komory bo widać anormalna chmurę dymu aczkolwiek nie do kona niebieska.
Mowa tu o Fiat Doblo 1.6 16v 2003r przebieg ok 222kkm.
Proszę o sugestie co może być jeszcze czynnikiem powodującym ten błąd ECU.
PS. Odczyt drugiej sondy przez moment stabilny ok 0.1 0.2 i skacze do 0,7.
Ponieważ w Częstochowie nie znam ani jednej osoby która ma pojecie o nowocześniejszych sterownikach silnika benzynowego odpuściłem temat na jakiś czas. Teraz wyposażyłem się w interfejs obd i sam staram sie dojść do kruczka który wywala mi ten błąd. Z początku pojawiał sie jedynie przy jeździe na LPG (sekwencja). Po wykasowaniu w serwisie gazowym (50PLN x 4...) wielokrotnie powracał lecz kiedy jeździłem na benzynie ok 400-500km nie pojawił się. Teraz wiem ze nawet to 400km testu mogło być za mało aby się pojawił bo mając interfejs kasowałem błąd już kilkukrotnie i pojawia się rożnie raz po 40km na LPG raz po 300 na lpg itp.
Zacząłem od zamiany sond lambda. Z uwagi ze są te same nie było problemu. Teraz przetestuje kiedy błąd sie pojawi jeżdżąc na benzynie.
Z tego co czytam na forach (lpgforum.co.uk itp) to P0420 może być spowodowany jeszcze przez 'wydmuchany' zawór wydechowy lub jakiś rodzaj nieszczelności w rejonie kolektora wydechowego.
Pytanie do was jakie jeszcze mogą być powody tego błędu.
Instalacja LPG ma możliwość emulacji drugiej sondy. Producent podpowiedział mi ze na LPG może wystąpić ten błąd z uwagi na różnice zachowania się katalizatora na LPG i zasugerował to rozwiązanie i prawdopodobnie na tym się skończy ale chciałbym wyczerpać wszelkie inne drogi poza wymiana kata.
Na analizatorze zewnętrznym wg diagnosty bez problemu mieści się w normach. Z tego co mniej więcej pamiętam z jego ekranu to chyba 20 jednostek CO i około 0.90 NOx. Wybaczcie ale nie pamiętam w jakich jednostkach było to podane ale pewnie będziecie wiedzieć mniej więcej o co chodzi. Wszystkie te wartości + lambda 1.006 utrzymywały się na kamiennie nie zmiennym poziomie. Auto było dobrze rozgrzane wiec pewnie katalizator był 'odpalony'. Dodam do tego ze silnik nie sprawia żadnych problemów z przyspieszaniem i ciągnie aż milo do 5k obrotów.
Jedyny problem jaki jeszcze zauważam to poranne odpalanie które brzmi jakby 1 a prawdopodobnie 2 cylindry nie chodziły na starcie. Lekko przygotowując w moment silnik się stabilizuje i chodzi już bez problemów.
Nie wiem czy to wina uszczelniaczy zaworów zalewających komory bo widać anormalna chmurę dymu aczkolwiek nie do kona niebieska.
Mowa tu o Fiat Doblo 1.6 16v 2003r przebieg ok 222kkm.
Proszę o sugestie co może być jeszcze czynnikiem powodującym ten błąd ECU.
PS. Odczyt drugiej sondy przez moment stabilny ok 0.1 0.2 i skacze do 0,7.