nightrunner napisał: Do momentu osiągnięcia spadku do 12,7V akumulator nie oddaje prądu, natomiast kondensator oddaje bo ładuje się do napięcia 14,4V
Kolega upraszcza sprawę, naładowany akumulator ma 2,2V na celę czyli 13,2V moment w którym zaczyna oddawać prąd zależy od stanu jego naładowania, może to być zarówno powyżej jak i poniżej 13V. Kondensator oddaje prąd przy każdym spadku napięcia poniżej tego do którego został naładowany ale z punktu widzenia wzmacniacza oba działają tak samo - zmniejszają wahania napięcia.
Jednak kondensator o pojemności 1F przy spadku napięcia o 1V jest w stanie oddać przez 1s prąd o natężeniu zaledwie 1A (10A przez 100ms, 100A przez 10ms)
bambino_81 napisał: co tu mówić,firma kinetic wypuściła te akumulatory 20ah z mottem ''lepszy niż kondek 100Faradowy'',i mają rzeczywiście racje..
Może nie lepszy ale w przybliżeniu równoważny. Kondensator 100F zapewni 100A przez 1s przy płynnym spadku napięcia o 1V w tym czasie. Pobór 100A z akumulatora 20Ah spowoduje natychmiastowy spadek jego napięcia, większy niż 1V jeżeli oporność wewnętrzna jest większa niż 0,01Ω
m2c napisał: U mojej dziewczyny jest mały wzmacniacz 4 kanałowy, 25cm sub i system odseparowany. Kable 20mm2 (do tego CCA), malutki akumulator i alternator (Peugeot 206) i spadków napięcia brak. Kondensator byłby zbędnym wydatkiem. Wszystko zależy jak kto słucha muzyki.
To oczywista oczywistość ale gdy ktoś robi UMPA,UMPA na full, musi zadbać o grube kable i wydajny zespół akumulator/alternator. Alternatywą są cieńsze kable, słabszy zespół akumulator/alternator plus kondensator lub akumulator wspomagający przy wzmacniaczu.
Taka analogia - W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku gdy zakład energetyczny "trzymał" napięcie sieci, żadne dodatki do instalacji nie były potrzebne. Jeżeli jednak "nie trzymał" i napięcie siadało wieczorem do 180V lub niżej to aby telewizor działał stosowano stabilizatory napięcia zmiennego automatyczne lub regulowane ręcznie.