Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy w polsce ktoś prowadzi szkolenia dyplomowe z GSM ?

cinekk 05 Kwi 2004 00:25 4032 18
  • #1 05 Kwi 2004 00:25
    cinekk
    GSM Product Supporter

    Mam pytanie czy w polsce są jakieś szkolenia dyplomowe czy coś w tym stylu, z dziedziny radiokomunikacja ze szczególnym uwzględnieniem telefonii komórkowej, coś w kierunku GSM (naprawy itp.). Chodzi mi o fachowe szkolenia po ktorych bede mógł udowodnić, np. nowemu pracodawcy że cokolwiek w tym temacie wiem /mimo że dyplom jest nic nie wart ;)/ bawie sie w grzebanie w fonach juz troche i ostatnio widziałem że w hiszpani coś takiego jest prowadzone przez wykwalifikowaną firme, może w polsce też jest coś takiego lub ma powstac ? Bo co mi z moich umiejetnosci, kiedy będe chciał znaleźć jakąś prace to co wpisze w CV, dobrze sie na tym znam prosze uwierzyc ?... ;)

    1 18
  • #3 05 Kwi 2004 08:15
    epol
    Poziom 26  

    ja tez troche w tym siedze, ale jak kiedys chcialem zrobic taki kurs "ma lewo" i to bez papirekow to mi gosc krzyknal 3000zl 8O ale karpia wtedy uwalilem. Ale zapewnial, ze postawie 100% tel (oczywiscie te co sa do potawienia). A jesli chodzi o cos z papierkami to watpie.

    0
  • #4 05 Kwi 2004 08:30
    picador
    Poziom 33  

    bzdur Ci nagadał , nawet serwis Nokii nie naprawi każdej nokii , nie wspominając o naprawie obcej firmy np: Alcatla ...

    w szkole dopiero będą uczyć podstaw za 10 lat ...

    0
  • #5 05 Kwi 2004 10:38
    elektryk
    Poziom 42  

    W kierunku napraw telefonów GSM to raczej nie ma takich kursów, są jedynie na uczelniach wyższych w ramach toku zajęć, elektronika, fale i anteny, radiokomunikacja ruchoma, programowanie mikroprocesorów itp.

    0
  • #6 05 Kwi 2004 12:32
    rybol
    Poziom 20  

    jeszcze jedno pytanko tylko czy chodzi ci o kurs dzialania GSM (chodzi o siec) czy tylko telefony pod wzgledem technicznym (naprawy)?

    0
  • #7 05 Kwi 2004 12:38
    Rybski
    Poziom 13  

    dzialanie sieci GSM to ja mialem w technikum, napewno chodzi o naprawe fonow

    0
  • #8 05 Kwi 2004 15:40
    yasha75
    Poziom 16  

    picador napisał:
    bzdur Ci nagadał , nawet serwis Nokii nie naprawi każdej nokii , nie wspominając o naprawie obcej firmy np: Alcatla ...

    w szkole dopiero będą uczyć podstaw za 10 lat ...


    Co do serwisow autoryzowanych nokii (nie mowie o centralnym) to nawet mi sie nie chce gadac....nie mam zamiaru podwarzac niczyich kompetencji....jesli jakies sa...nie wiem kto tam pracuje, ale ostatnio service man wciskal mi kit ze 3310 klienta gubi zasieg i jest to spowodowane uszkodzeniem ukladu sicon (specjalnie napisalem fonetycznie - tak koles powiedzial) i jest to usterka nie do naprawy bo tych ukladow nigdzie nie ma. Udalem oczywiscie lajkonika (serwice man mial mine fachowca) i zapytalem za co odpowiada ten uklad. Uslyszalem ze "sicon" to procesor odpowiedzialny za kodowanie rozmow i zasieg ......rece mi opadly....

    0
  • #9 05 Kwi 2004 21:03
    Lukaszgda
    Poziom 15  

    Witam,

    niezle sie usmialem przy poscie Yash'y 75.Brak slow, a najlepsze jest to ze serwisy co maja takich fachowcow nazywa sie ,,serwis autoryzowany"...

    Pozdr

    0
  • #10 05 Kwi 2004 21:28
    yasha75
    Poziom 16  

    Najciekawsze sie dopiero zacznie.... Coraz wiecej komisow zabiera sie za "sewis" - i nie mowie tu o wymianie wyswietlaczy. Wyglada to mniej wiecej tak : czlowiek ktory zalozyl sobie kiedys komis i troche sie na tym dorobil zaczyna szukac nowej kasy (obroty na akcesoriach siadly odkad gospodarcza zabrala sie za podroby). No i oczywiscie wychodzi na to ze trza zalozyc serwis (juz bez cudzyslowia)- po co ma zarabiac serwis zewnetrzny....... W tym to celu zakupuje hota (i z regoly nic wiecej bo naklady na sprzet w serwisie nie powinny przekroczyc 500 zl ) i zaczyna szukac service mana. Poniewaz pensja i warunki oferowane przez takiegoz czlowieka sa marne, zatrudnia sie czlowieka ktory o elektronice ma takie pojecie jak ja o mechanice samochodowej (wiem gdzie sie leje paliwo i gdzie sie sprawdza olej...) - i nie mowie tu o gsm tylko o elektronice ogolnej. No i zaczyna sie jazda....Nie bede mowil jakie fony dostaje z takich punktow, bo kazdy kto mial z tym do czynienia wie o co chodzi....Ale najlepsze slyszalem ostanio....Do hurtowni wrocil z powrotem hot - z prozba o wymniane na kolbe....POwod: service man powiedzial ze nie bedzie robil hotem bo sie boi popazyc......

    0
  • #11 05 Kwi 2004 22:28
    picador
    Poziom 33  

    serwis autoryzowany różni się od "zwykłego" nie znaczy gorszego serwisu tym że tam się nie myśli , tylko wymienia uszkodzoną część wskazana przez program diagnostyczny ... i nie robia tego Netem852 ... :wink:

    0
  • #12 05 Kwi 2004 23:02
    cinekk
    GSM Product Supporter

    Tak właśnie większość z nas zaczynała, jako "service man" bo jak w tym inaczej zacząć ? Zazwyczaj zaczyna sie to od softowania i simlockow potem wymiana wyświetlaczy, po pewnym czasie trafiają do takiego człowieka również telefony gubiące zasię, z problem ładowania itp. "service man" przyjmuje te telefony, jako że na naprawach jeszcze sie nie zna i uważa że da sie wszystko naprawić nowym softem, telefonik taki bierze, flashuje, po czym nadal jest jak było, robi to jeszcze raz i w koncu zaczyna szukać już w necie powodu tej usterki i jakiegos softu do naprawy tego ;) przyjął taki telefon to chce go naprawić rzecz oczywista i szef takze o to aby telefon zostal naprawiony dba, w internecie w końcu trafia nasz "service man" na opisy napraw tego i zaczyna dostrzegac nieznany mu świat którego nie znał do tej pory, a który niedługo będzie próbował pojąć zauważa solucje w stylu wymień to i to np. ccont, postanawia zaglądnąć do środka, z drżeniem rąk dotyka elementów palcami oglądając je w końcu znajduje to co sie wedlug opisow i solucji popsulo... ale zaczyna sie zastanawiać co do cholery ma z tym zrobic ? najprędzej puknie w to ;) dmuchnie i tyle ;) a telefon i tak odda klijentowi mowic ze nie dalo sie zrobic bo costam... Po niedlugim czasie takich sytuacji jest coraz więcej i teraz o różnych usterkach dany człowiek dowiaduje sie coraz więcej, za każdym razem gdy szef ma pretensje dlaczego nie zrobił tego telefonu tłumaczy dla tego debila że przecież nie mają do tego sprzętu, a szef widząc nowe źródło gotówki po pewnej liczbie przyniesionych popsutych telefonow do naprawy zgadza sie na kupie hot air (oczywiście najtańszego) do tego wszystkie potrzebne badziewia "made in china" (aby najtaniej) a biedaczek "service man" musi na tym pracować, po tym wszystkim zaczyna sie czuć zagubiony w tym nowym świecie, bo teorie może w małej części poznał ale praktyka hmm no właśnie praktyka zaczyna sie na jakiś starych rupieciach ktore nie działają i pozostały tylko do takich ćwiczeń, a schody zaczynają sie dopiero z telefonami klijentów na których sie robi coś pierwszy raz i ten pierwszy raz jest do dupy. Telefony które trafiaja są i tak naprawiane w 30-40% z czego wiele wraca po tygodniu z reklamacją a inne są oddawane klijentowi z tak pogrzaną płyta i skopanymi elementami przez tą całą "naprawe" i jednoczesnie nauke, że z tym już raczej nic sie nie da zrobić i zamiast pomagac "service man" szkodzi, ale w końcu na czymś trzeba sie uczyć i sądząc że owy człowiek jeżeli jest dosyć inteligentny w końcu dojdzie do wprawy... jego naprawy zaczną sie robić coraz bardziej fachowe, wiedza na temat usterek będzie pozwalała na znalazienie usterki i jej naprawieniu, a nie pozostanie przy szukaniu jej.

    Tak tak panowie oto droga większości z nas bo raczej nie znam nikogo z tego fachu kto dostał hot air'a na gwiazdke albo pomyślał że warto by to kupić i zacząć naprawiać telefony. I w ten oto sposób rodzą sie dobrzy serwisanci, nie żadne studia, nie wykształcenie ale ta prosta droga, wiele telefonow klijentow ktore byly modelami naprawianymi eksperymentalnie i wiele tych przy ktorych cos schrzaniliśmy a potem trzeba bylo siedziec i naprawiac juz nie tylko ustereke z ktora telefon trafil, ale takze ta ktora powstala przy naprawie ;)

    Jednakże są w całym fachu także i głąby którzy do dzisiaj poza standardowymi rzeczami nic nie potrafią a z najprostszej naprawy próbują wyciągnąć mase kasy, w końcu autoryzowany serwis ;) I może to właśnie oni dostali tego hotair'a na gwiazdke lub nadal ćwiczą na telefonach klijentów ;) bo czasami widząc jaka kicha trafia do mnie po kimś takim, to aż ręce opadają... ale oni pracuja w autoryzowanych serwisach za porządną gotówke a ja ? Marny serwis marne zarobki jednakże o wejściu na miejsce takiego partaczącego wszystko "service man'a" nie mam co myśleć bo skąd oni mają wiedzieć że coś potrafie :\ lub którykolwiek z was chcąc pójść do jakiegoś większego miasta pracować jakie ma szanse na dostanie sie do dobrej pracy zamiast jakiegoś partacza któremu poprostu sie uda, lub ma on studia związane nawet w niewielkiej mierze z telekomunikacja GSM, mimo że bardzo kiepski z niego serwisant to zawsze bardziej liczy sie papierek.

    0
  • #13 06 Kwi 2004 15:24
    epol
    Poziom 26  

    No i wlasnie tak to jest. Ja zaczynalem od zrobienia sobie kabelka do c35 i wgrania melodyjki. potem sofcik, loki, inne fony, az wkoncu i do srodka sie zajrzalo. Potem dużo pojawilo sie nokii i siemensow bez zasiegu lub ladowania. I co z tym zrobic??? Na net i szukalem odp.
    Tak wlasnie trzeba zaczac. A z drogiej strony. Jak ktos zrobi taki kurs, zaluzmy, ze trwa miesiac to i tak sie wiekszosc rzeczy zapomni. Bo co z tego, ze ktos powie wymien to, zrob tamto. A tak wlasnymi silami dochodzimy do celu :)

    0
  • #14 10 Kwi 2004 16:06
    Lukaszgda
    Poziom 15  

    Witam, wszystko sie zgadza jezeli chodzi o ,,service man'a'',kazdy od czegos zaczal.Tylko nalezy pamietac ze ludzie ktorzy pracuja w autoryzowanych serwisach maja bardzo szczegolowe szkolenia dotyczace naprawy telefonow i gadki mądrościowe typu: ,, jest to spowodowane uszkodzeniem ukladu sicon...i jest to usterka nie do naprawy bo tych ukladow nigdzie nie ma...'' rozsmieszylyby nie jednego samouka....

    0
  • #15 10 Kwi 2004 19:13
    MILO
    VIP Zasłużony dla elektroda

    cinek ladne wypracowanie :)

    0
  • #16 10 Kwi 2004 20:20
    cinekk
    GSM Product Supporter

    Dzięki ;) zapomniałem jeszcze opisać drugą droge która prowadzi od napraw RTV... ;)

    0
  • #17 10 Kwi 2004 23:54
    aarecki
    Poziom 20  

    Cinekk dobra robota!!!

    Pozdro.....

    0
  • #18 11 Kwi 2004 00:16
    FranekDolas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    cinekk w zasadzie masz rację...ale np. u mnie wyglądało to nieco inaczej.Prowadziłem i w zasadzie nadal prowadzę serwis RTV ale ponieważ w tej branży bryndza totalna a konkurencji nie ubywa trzeba się było przebranżowić nieco.Telefon jest takim samym ustrojstwem jak każde inne tylko o za******ej skali integracji,technologii nieprzyjaznej dla serwisanta i cholernie niewygodnym jeśli chodzi o rzetelne pomiary podczas pracy bo kogo stać na TEST JIG BOX'y.Też na początku robiłem tylko soft ale później okazało się ileż to wspaniałych 3210 można było odkurzyć,przelecieć NET'em i wystawić na półkę i tak już zostałem skazany na rychłą śmierć od oparów RF800 :wink:

    0
  • #19 11 Kwi 2004 12:21
    yasha75
    Poziom 16  

    U mnie bylo podobnie jak u Franka. Zanim zabralem sie za komorki to robilem normalny serwis RTV, telefonow stacjonarnych i central....

    Dziwna sprawa natomiast jest to ze naprawy zabieraja sie ludzie ktorzy nigdy wczesniej nie robili nawet pozadna kolba....koles se cos tam lutowal transformatorowka, kilka razy poporawial zimne luty w telewizorze sasiadki, rozroznia kondensator od scalaka....Dowiaduje sie od kumpla ktory stoi na gieldzie ze na fonach mozna niezla kase robic, a potem czyta gdzies na sieci ze wystarczy wygrzac fona po zalaniu opalarka i zaczyna dzialac...Wielu narpawia na "pałe" bez zrozumienia tego co naprawde sie w fonie dzieje.... Najprostrzy przyklad jak koles dostaje nokie z zanikajacym zasiegiem po 6 sek.... wymienia PA i dalej do samo.....wymienia jeszcze raz i nic...i nawet nie sprawdzi czy PA jest zasilane....Wiekszosc takich ludzi jest w stanie naprawic fona ( i nie tylko) pod warunkiem ze ma na to solucje....(widac po postach na elektrodzie...tyle ze trzeba mu to dac na tacy, bo sam juz nie znajdzie...).

    NIe jestem jakims wielkim specjalista, jeszcze wiele sie musze uczyc (sam jakis czas temu na formum albo na priv zadawalem bardzo prozaiczne pytania) ale staram sie caly czas uczyc i rozwiazywac problemy a nie czekac na gotowe rozwiazania (choc jak brakuje czasu na dlubanie to gotowa solucyjka sie przydaje). Dlatego jak uslyszalem o tym "siconie" to juz mi nawet rece nie opadly....

    0