Witam
Mam problem z meganką. Silnika na zimno zapala obroty w granicach 1100 -1200 a po lekkim rozgrzaniu 750. Gdy tylko wskaźnik temperatury podejdzie jedną kreskę silnik gaśnie i bardzo trudno jest go zapalić, z reguły z gazem do dechy, poczym popracuje 5 min i gaśnie i sytuacja się powtarza.Również silnik gaśnie kiedy próbuję utzrymywać wyższe obroty silnika. Czy ktoś ma jakiś pomysł? Kable WN, świece wymienione. Może to czujnik położenia wału?
Mam problem z meganką. Silnika na zimno zapala obroty w granicach 1100 -1200 a po lekkim rozgrzaniu 750. Gdy tylko wskaźnik temperatury podejdzie jedną kreskę silnik gaśnie i bardzo trudno jest go zapalić, z reguły z gazem do dechy, poczym popracuje 5 min i gaśnie i sytuacja się powtarza.Również silnik gaśnie kiedy próbuję utzrymywać wyższe obroty silnika. Czy ktoś ma jakiś pomysł? Kable WN, świece wymienione. Może to czujnik położenia wału?