Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

rozjaśniacz - miękki start

05 Kwi 2004 12:42 2940 8
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich elektroników :)

    Mam oświetlenie z żarówek halogenowych przez trafo. Chciałbym, żeby żarówki po włączeniu rozjaśniały się stopniowo przez ok 2-3 sek. Zrobiłem układ po stronie wtórnej ale baaardzo grzeje się mostek prostowniczy. Teraz szukam jakiegoś schematu po stronie pierwotnej...

    Może ktoś mi pomoże ??? :?
  • Spec od samochodów
    Sprawdź firma Indel robi układ do softstartu transformatorów toroidalnych.
  • Poziom 10  
    a jakiś schemacik ??

    nie sztuka kupić gotowe urządzenie ... :wink:
  • Specjalista elektronik
    mbar napisał:
    Witam wszystkich elektroników :)

    Mam oświetlenie z żarówek halogenowych przez trafo. Chciałbym, żeby żarówki po włączeniu rozjaśniały się stopniowo przez ok 2-3 sek. Zrobiłem układ po stronie wtórnej ale baaardzo grzeje się mostek prostowniczy. Teraz szukam jakiegoś schematu po stronie pierwotnej...

    Może ktoś mi pomoże ??? :?


    To może nie puszczaj prądu żarówki przez ten mostek?
  • Poziom 10  
    W moim układzie jako element wykonawdzy jest tranzystor BUZ11A. Żarówki są podłączone pomiędzy jego dren a (+) zasilania z mostka prostowniczego. Gdzie miałbym podłączyć żarówkę, żeby układ działał bez mostka ?
    A może wymienić tranzystor na np. triak ?
  • Poziom 21  
    Był podobny temat kilka dni temu... Ja polecam specjalizowany i raczej łatwo dostępny układ SLB0587. Jedyną różnicą wobec Twoich oczekiwań jest to, że układ załącza halogeny do pełnej jasności świecenia w czasie ok 1 s. Oczywiście sterowanie jest po stronie pierwotnej transformatora.
  • Poziom 10  
    układ SLB0587 jest bardzo fajny - dziękuję za podpowiedź :)
    ale szkoda mi troszkę tego co zrobiłem - może jednak da się go jakoś przerobić - schemat w załączniku (on był dawno temu w jakimś czasopiśmie ... )
  • Specjalista elektronik
    Trochę dziwny ten układ - po pierwsze ten potencjometr, i równolegle do niego
    potencjometr montażowy i opornik... nie rozumiem po co to; po drugie nie widzę,
    co ma powodować zmianę zachowania tego układu w czasie, rozumiem, że 555
    generuje impuls, którego początek jest zsynchronizowany z przejściem napięcia
    przez zero, i jeśli żarówki mają dostawać mały prąd, to impuls powinien być krótki,
    ale nie wiem, co ma powodować, że on się potem wydłuża, chyba że kondensator
    C8 się ładuje, ale i to jest stała czasowa rzędu sekundy, trochę mało.

    Triaka zamiast MOSFET-a nie da się użyć, bo to działa na wyłączanie na końcu
    impulsu, a triak, tak jak tyrystor, można tylko włączać, wyłącza się sam przy
    zerze prądu. Można by użyć - jeśli prąd dla żarówek ma omijać prostownik -
    dwóch MOSFET-ów połączonych źródłami i bramkami, jeden dren przez żarówkę
    do jednej końcówki trafa, drugi wprost do drugiej, tylko wtedy są kłopoty
    z uzyskaniem napięcie zasilającego dla elektroniki, która ma tym sterować...
    może nie, wystarczy diodę D1 podłączyć wprost do końcówki trafa; ale jeszcze
    większe kłopoty będą z uzyskaniem sygnału przejścia napięcia przez zero -
    nie ma gdzie podłączyć opornika R5 z twojego układu, i przebiegi napięć są
    zupełnie inne w stanie włączonym i wyłączonym - nie wiem, dać mostek do
    zasilania T2 T3, i z T3 do NE555 przesłać sygnał przez transoptor? Nie, chyba
    lepiej transoptor sterować z mostka (nie zapomnij o oporniku), a opornik R5
    przez tranzystor transoptora połączyć z zasilaniem NE555.

    Żeby zrobić z tego coś z przełączaniem po stronie pierwotnej, to trzeba by chyba
    użyć drugiego trafa do zasilania elektroniki, albo zasilać ją bez trafa.
  • Poziom 10  
    okazuje się, że staje się to coraz bardziej skomplikowane niż myślałem...
    ale WIELKIE dzięki za podpowiedzi ... - co do czasu rozjaśniania to faktycznie wpływa na to kondensator C8. Przy poj. ok.2000uF czas jest ok 2 s.