Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zbudowalem regulowany zasilacz impulsowy z zasilacza AT 200W

slimax 05 Kwi 2004 20:31 10123 10
  • #1 05 Kwi 2004 20:31
    slimax
    Poziom 17  

    Zrobilem takie cos co daje od +/- 2,5V do +/-25V regulowane plynnie potencjometrem. Z Uzwojenia 12V w tym zasilaczu wyprostowalem mostkiem greatza i otrzymalem symetryczne napiecie, tylko ze sa dwa problemy, zasilacz caly czas (szelesci) jakby pracowal na czestotliwosciach slyszalnych, albo zalaczal sie i wylaczal tak szybko - nie jestem pewien czy zabezpieczenia wlaczaja i wlaczaja po osiagnieciu napiecia zadanego...???. i jeszcze jeden problem to to ze przy pradzie 1A wylacza sie :( czasem trudno go wlaczyc, bo chyba wlasnie dziala zabezpieczenie przeciarzeniowe .... ale za wczesnie:( no i nie normalnie grzeja sie tranzystory mocy przy niewielkim obciarzeniu:( w sumie to uzwojenia te byly stworzone do pracy przy +/-12V wiec moze z tym zasilacz ma problem??? obciarzylem wyjscia i napiecie ladnie sie trzyma zadanego, pojemnosci na wyjsciu dalem tylko 470mikro zeby latwiej startowal, ale nie wiem juz sam co mu nie pasuje. A urzadzonko takie byloby bardzo fajne do warsztatu bo od 5V do 50V o wydajnosci okolo 5A to fajna sprawa:) prosze ladnie o pomoc:)

    0 10
  • #2 05 Kwi 2004 23:14
    Calineczka*
    Poziom 31  

    ...napisz, a jak niby zrobiles regulowane to napiecie???Bo z tego coi sie orientuje, to zasilacze komputerowe nie sa przystosowane do pracy w jakims zakresie napiec wyjsciowych, wrecz przeciwnie-sa projektowane na owe kilka napiec i basta!!!Poza tym nie wiem czy wiesz, ale te zasilacze/trafa pracuja z duzo wiekszymi czestotliwosciami niz 50Hz z sieci-nie prostuje sie ich mostkami Graetza!!!Wymysl soboie lepiej pozadny liniowy stabilizator na trafie toroidalnym np....

    0
  • #3 05 Kwi 2004 23:43
    slimax
    Poziom 17  

    mostek ten zbudowalem z diod szybkich, pozatym w zasilaczach takich sa mostki greatza przecierz napiecia +/-12V i +/-5V sa wytwarzane przez wlasnie takie mostki tylko zbudowane z roznych diod- w zaleznosci od mocy potrzebnych na poszczegolnych napieciach. a regulacje zrobilem tak ze pomieszalem w dzielniku napiecia ktore scalak uwarza za wzorcowe i wstawilem potencjometr ktorym ten dzielnik zmieniam. Ale co zrobic zeby mi ten zasilacz tak nie swiergotal?? chyba sie wzbudza tylko dlaczego? sprawdzilem elementy do tlumienia przepiec (rezystory i kondensatory szeregowo) wlaczone w uzwojenia i nic :( w sumie ten szmer przypomina troche jakby iskrzenie ale nigdzie nie znalazlem jeszcze zimnego lutu :(

    0
  • #4 06 Kwi 2004 00:03
    GrzesieG
    Poziom 16  

    Wydaje mi się, że zbiera zakłócenia impulsowe z przewodów od potencjometru. Bo potencjometr podłączyłeś pewnie przewodami do scalaka TL494 (konkretnie do pin 1). W każdym razie miałem takie właśnie świergotanie jak próbowałem dobrać rezystor w dzielniku.

    0
  • #5 06 Kwi 2004 00:27
    SPog
    Poziom 12  

    przyznam, że podziwiam za odwagę tych, ktorzy eksperymentują z zasilaczami impulsowymi. Kilka lat temy też próbowałem zwiększyć wydajność zasilacza ATX i w momencie kiedy kręciłem PR-kiem i obserwowałem przebieg na oscyloskopie nastąpil "wystrzał". Cały czas słyszałem przydźwięk trafa (świergotanie), a po wystrzale z trafa stand-by sypały się wióra. Spaliło tranzystory mocy na wejściu, TL-ka, parę drobnych elementow a nawet żarówkę obciążającą.
    Całe szczęście, że zostałem tylko mocno przestraszony.

    0
  • #6 06 Kwi 2004 18:37
    jarek_krakow
    Poziom 16  

    ja przerabiałem ATX z dość drogim uszkodzonym układem sterującym
    no i spotkała mnie podobna przykrość . napięcia OK , lecz zasilacz albo syczał , albo piszczał . głośność i częstotliwość piszczenia zależała od obciążenia
    przebieg na oscyloskopie między G i S klucza (w tym ATX tylko jeden tranzystor kluczujący) wyglądał tak : długo nic , następnie impulsy o coraz to dłuższym czasie trwania , potem znowu coraz krótsze impulsy i znowu długo nic
    próbowałem na SG325 (piszczenie), na UC3844 (syczenie)
    podejrzewam ,że sprzężenie zwrotne trzeba wprowadzić jakoś inaczej do scalaka niż ja to robię.
    jeszcze nie dałem za wygraną .jak coś wykombinuje - dam znać

    0
  • #7 09 Kwi 2004 11:50
    slimax
    Poziom 17  

    Do tej pory nie udalo mi sie stwierdzic czemu badziew "szumi" ale wzialem inny zasilacz at i jego przerobilem no i mam fajniutki zasilaczyk warsztatowy 200W trudno bylo obejsc zabezpieczenia (przeliczyc elementy tak zeby bez -5 12 i 5V zasilaczyk "myslal" ze dobrze sie spisuje ale jakos sie udalo i nawet zabezpieczenie przekroczenia mocy dziala:) - wszystkie byly wyliczone na jeden komparator ;( bylo trudno bo akurat trafil sie jakis bardziej dopracowany i kilka godzin mi zajelo jego dopieszczenie. Teraz robie prostownik 15A - chyba mi sie nudzi ;)

    0
  • #8 09 Kwi 2004 19:19
    techrys
    Poziom 28  

    Podaj model tej zasiłki, schemat jak to zrobiłeś.
    Chwalić się to każdy może ;)

    0
  • #9 10 Kwi 2004 17:43
    slimax
    Poziom 17  

    w wiekszosci zasilaczy na scalaku tl494 lub 7500b na nozce 2-iej jest dzielnik ktory napiecie referencyjne (5V) dzieli na pol i na tej wlasnie nozce jest 2,5V i do tego napiecia mozna sie "dostosowac:)" bo nozka 1 i 2 to komparator i scalak ten dazy do tego zeby na obu bylo 2,5V wiec do nozki 1 zamiast rezystorow fabrycznie zamontowanych trzeba dolaczyc np. 1kohm do masy i 10kohm potencjometrem do napiecia wyjsciowego dodatniego, w przypadku kiedy potencjometr jest "zwarty" daje napiecie wyjsciowe na nozke 1 to otrzymujemy 2,5V wyjscia, a w przypadku maksymalnej opornosci (10k) 25V wada tego rozwiazania jest to ze jak potencjometr zostanie uszkodzony (da wiecej niz 10k to zasilacz da z siebie wszystko:)) daloby sie to inaczej zrobic zeby tego sie ustrzec ale mi sie nie chcialo wiecej kombinowac, teraz robie ograniczenie pradowe, ktore podlacze do komparatora z nozek 15,16 (w scalaku tym sa dwa komparatory - polecam obblookac sobie pdf-a od producenta) ten drugi rzadko bywa wogole uzyty. trzeba uwazac bo jak sie da potencjometr 100k i rezystor 10k to zasilacz moze "szelescic" dzieje sie to takze przy dotykaniu palacami pinu 1 scalaka czyli tez potencjometru. Na obrazku przekreslone rezystory trzeba wylutowac i zamiast nich dac 1k i potencjometr dolaczony do napiecia dodatniego!!! (juz jednego tl-a spalilem jak robilem symetryczne napiecie bo podalem mu ujemne i dostal kolo -30V na ten pin ;(( - zapomnialo mi sie zamienic.
    No i jeszcze kondesatory trzeba koniecznie dac na napiecia ktore wystarcza do tego co bedziemy potrzebowac i jeszcze pamietac o odwroceniu ich polaryzacji tak coby nie odlecialy. Z wiekszoscia zasilaczy to wystarczy. Do mojego zasilacza zastosowalem diody z toru 12V tylko jedna pare odwrocilem zeby miec symetryczne ujemne napiecie. Jakbym robil nastepny taki zasilacz sam nawinolbym trafo do niego - wczoraj nawinoelm na ferycie ze starego telewizora 35zw dla pierwotnego i 2x6zw dla wtornego no i 20V 15A nie robilo na nim wrazenia niestety musze wykombinowac sobie wiecej halogenow do obciazenia tego bardziej bo apetyt wzrosl i chcialem zrobic prostownik z regulowanym pradem 3-30A:) tylko nie wiem co na to tranzystory i inne takie w koncu 600W to juz troche wiecej niz fabryka zakladala:) ten co ja przerobilem to seasonic ale nie pamietam modelu bo naklejka byla oderwana chyba AT 200W. pozniej postaram sie dolaczyc schemat jak w jego przypadku to wygladalo. A przyszly prostownik wyglada tak jak na zdjeciu ponizej- na razie prowizorka dla sprawdzenia trafa-amm nadzieje ze sie zmiesci do obudowy:) od dolu uzwojenia drutem miedzianym srednicy 2mm a od giry zaizolowane uzwojenia pierwotnego. prad wyjsciowy jest prostowany diodka 30amp. jak sprawdze jego mozliwosci maksymalne w tej konfiguracji i bedzie tych mozliwosci za malo wezme sie do dokladanie kodziolow po stronie pierwotnej i inne takie...

    0
  • #10 16 Cze 2004 10:49
    Marekzenio
    Poziom 20  

    -->Slimax a udało Ci się pozbyć tego szeleszczenia przy dotykaniu potencjometru?
    U mnie przy 2.5 V jest zwarcie ( słychac piszczenie)>chyba trzeba podniesc poprzeczke do 3V.
    A jeśli chodzi o regulację prądu (rozumiem ze masz regulowany potencjometrem) zrobiłeś na nozce 4 Tl 494 czy na tym komparatorze co wspominałeś?

    0
  • #11 16 Lip 2004 23:17
    slimax
    Poziom 17  

    przepraszam za zwloke ale wlasnie sie bonie i nie za bardzo sie tym ostatnio zajmuje:) piszczenie zalezy od pradu jaki plynie do kompilatorow (nozki 1,2 i 15,16 bodajze)bo jak jest za maly to sie lubi wzbudzac, brzeczec i niszczyc cenne czesci zasilacza:) u mnie pomoglo zamiana scalaka na inny egzemplarz i mniejszej opornosci potencjometr i rezystor (caly dzielnik) coby prad byl wiekszy czyli bardziej odporny na wzbudzenia ... w kazdym razie ja sobie to tak tlumacze:) . Kombinowalem z kondensatorami (wysokie napiecie niska pojemnosc) przy uzwojeniach pierwotynych i wtornych transformatorka mocy ktore maja zapobiegac zakluceniom itd... ale okazaly sie sprawne i to nie tedy droga - w kazdym razie u mnie :) jak sie powtarzam albo pisze jakos dziwnie to prosze sie nie czepiac- ostatnio troche niedosypiam ;P aha regulacje pradu zrobilem na wzmacniaczu operacyjnym tak jak to zaproponowal ktos przy okazji prostownika do ladowania akumlatorow z zasilacza atx - rezystor na ktorym napiecie odzwierciedla prad przez niego plynacy zrobilem z blachy (ma ponizej 0,01ohm) ale nie wiem dokladnie bo nie mam go czym zmierzyc i nie chce mi sie (bez wiekszego znaczenia) na nim powstaje przy duzym pradzie pare miliwoltow wiec strat duzych nie ma a wzmacniacz operacyjny juz ladnie wzmacnia sygnal z niego i podaje do dzielnika ... proste a skuteczne :)

    0
  Szukaj w 5mln produktów