Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Twórca Ubuntu fanem Windows 7. Co lepsze Window czy Linux?

Electrical 25 Sty 2009 19:10 9958 61
  • #31
    _Power_ON_
    Poziom 9  
    Bawisz sie mikrokontrolerami? tylko linux...obsługa systemów plików na mikrokontrolerach przy niewielkiej ilości dostępnej pamięci,,choćby uClinux. Osobiście nie wykluczam windy mam xp oraz mandrive..pozdrawiam!
  • PCBway
  • #32
    pidpawel
    Poziom 26  
    A czy ja powiedziałem, że się nie da? :P Da się oczywiście - ale ja lubię mieć do tego łatwy dostęp - nie chce mi się szukać programów freeware dla win - poza tym nie do wszystkiego dostaniesz. Tutaj piszę tylko nazwę pi razy oko, albo w synapticu, bądź innym podobnym wyszukuję w opisach ;) Jeśli mam za mało wklejam dodatkowe repo. Poza tym mam aktualki programów z jednego miejsca - nie muszę wszystkiego z osobna. Fakt jak siedziałem na winie mało wiedziałem o pc i nie za wiele robiłem. Ale może to charakterystyka linuksa sprawiła, że wraz z rozwojem przesiadłem się na niego? :P
  • PCBway
  • #33
    Hucul
    Poziom 39  
    qrdel napisał:
    Z Linuxem zetknąłem się w 1993, więc trochę czasu już minęło.
    I ciagle cierpię. Jakoś nie mogę się przegryźć przez tę jego ideologię.
    Konieczność równoległego studiowania pięciu manuali na trzech różnych forach do zainstalowania prostego programiku - powala.
    A jeszcze nienawiść twórców do słowa pisanego połączona z umiłowaniem odwoływania się do innych manuali, w szczególności poprzednich wersji.
    Efekt jest taki że po kilku próbach - nazwanych testem dojrzałości systemu - Linuxy były po kilku dniach kasowane...
    Mam wrażenie, że takich aplikacji jakie mam pod ręką na Windows w Linuxie jeszcze nie ma.
    Najprostszy przykład - OpenOffice/AbiWord etc. - jak używanie sieczkarni do manicure.
    Można w nich coś napisać, ale jak będzie wyglądało na innej drukarce czy karcie graficznej, albo dwa dni później - to tylko można zgadywać.
    MSWord też ma swoje problemy, ale poważne dopiero gdzieś po przekroczeniu 10MB ilustracji lub powyżej 100 stron dokumentu.
    LabView pod linuxa dołączył niedawno - nie próbowałem, może nawet jest funkcjonalny.
    Ale programiki jak PageMaker, Protel(Altium), Audition, Corel mają (chyba?) tylko namiastki w świecie Linuxa...

    Kolega chyba od dawna nie miał kontaktu z Linuksem .
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #36
    gromleon
    Poziom 33  
    Ja używam linuxa i jego jedyną jak narazie wadą wg mnie jest właśnie dostęp do sterowników i nie ma się co oszukiwać
    niektórych profesjonalnych programów , ale aż tak źle nie jest . Prawdą jest również to że zaczynjący z linuxem szybko się zniechęcają bo nie ma tak tego "dalej" przy instalacji programów - nie jest to system dla osób leniwych i nie chce tu nikogo obrazić ale tak jest. I co najważniejsze dla mnie mam spokój z wirusami i mój ubuntu działa już 3 lata bez reinstalacji gdzie przy windowsie różnie to było. Każdy woli to co lubi a po ankiecie wnoszę ze stosunek 50 / 50 dla obu systemów to bardzo dobry wynik jak na bardzo niepopularny system w stosunku do windowsa.
  • #37
    owocowy89
    Poziom 20  
    A według mnie linux to bardzo ciekawy system operacyjny, ale trzeba się więcej przy nim nasiedzieć, ja czasem korzystam z linuxa i powiem, że ciężko jest jak się nie zna, bo u mnie, to zawsze jakieś problemy są, a to tego nie mogę zainstalować, a to tamtego. Mam open suse 11 i KDE 4.1.3 i problem taki, że jak za okienko łapię i chcę je przesunąć, to jakieś inne okienko, które jest na boku od razu jakoś się łapie, zamiast tego co chcę przesunąć:/ Albo to niedociągnięcia, albo ja się na tym nie znam, bo co prawda, to prawda, jestem początkującym użytkownikiem linuxa, Podsumowując linux daje nam wielkie możliwości konfiguracyjne, ale trzeba się na nich znać, bo inaczej nic się nie zrobi, natomiast Windows ma niedostępnych wiele funkcji w porównaniu do linuxa, ale jest o wiele prostszy w obsłudze, dlatego większość czasu przebywam na windows xp, między innymi dlatego, że właśnie te sterowniki, niby jakieś się instalują, ale drukarka nie działa,a skanera nawet nie widzi(brother 150-c).
  • #38
    VaM VampirE
    Poziom 17  
    Zgodoność sterowników to jedno, o problemach ze sprzętem windows only. Pisano w księgach i necie wiele razy.

    Ale gadanie że nie można zainstalować programu i to jeszcze po przeczytaniu trzech manuali nasówa takie wnioski:
    -brak pojęcia o tym co się robi,
    -brak znajomości języka angielskiego,
    -olewanie wiki, gdzie zawsze są działy dla nowych i manuale tak proste jak "serious sam". 0 problemów.
    -niecierpliwość i brak systematyki.

    Każda (nie licząc tych naprawdę unikalnych wersji) linuxa ma w czasie obecnym system pobierania pakietów (programów) z obsługą zależności. Więc jak wpiszesz mu ściąg xorg, to ściągnie też biblioteki i resztę potrzebnych paczek. Sam zainstaluje i ładnie o tym poinformuje.
    Jak nie wiesz co jak się nazywa to są wyszukiwarki, wpisujesz pdf i masz wyszystkie dostępne paczki mające coś wspólnego. Większość dystrybucji ma instalatory tak proste jak budowa kija, a na necie są nawet filmy z instrukcjami. Nawet jak ktoś już neta nie ma, to są gazety z linuxami i manualami jak instalować, poradami. I to razem z instalką. Kompilowanie karnela to już praktycznie szpan, kompilacja z source też się żadko trafia, bo są automaty np: Arch AUR i yaourt.

    A co do rzeczy których windows nie ma, to mi kiedyś jeden wykładowca uczący systemów operacyjnych. Powiedział że windows nie spełnia czterech podstawowych cech systemu operacyjnego, chyba były to: brak bezpośredniego dostępu do przerwań (lin na jednym przerwaniu potrafi całą maszynę ciągnąć i brak konfliktów), prak bezpośredniego dostępu do pamięci systemowej, nie daje bezpośredniego dostępu do zsobów sprzętowych (prty i/o, etc.). Dokładnie nie pamiętam.

    Na linie robisz co chcesz, masz wszystko na tacy.
    Wiadomo wielu ludziom jest to nie potrzebne i dobra, nie jest to dyskusja że windows ma zniknąć, tylko że do wielu zastosowań jest za mało elastyczny dla mnie i wielu innych ludzi. Jednym starcza telefon do sms-ów i dzwonienia, a inni wolą mieć wypasiony palmfon i szaleć na nim jak tylko chcą. Windows działa i przeciętnemu zjadaczowi chleba wystarcza, komuś trzeba więcej to ma opcję. Więc może problem zawiści bo ja jestem lepszy bo mam linuxa czy windowsa olać?
    Mi windows niewystarcza, nawet w 50%. A linux niedomaga w 10-15% więc z wygody wybrałem.
  • #39
    tzok
    Moderator Samochody
    Denerwują mnie takie wypowiedzi linuksowców bez pojęcia na temat Windowsa piszących jaki to ten Windows jest zły i nieelastyczny. Niech sobie tacy dalej siedzą za tą swoją ukochaną konsolą i żyją w przeświadczeniu, że ich system jest najwspanialszy na świecie, a Windows się do niczego nie nadaje i nic się w nim nie da zrobić... fakt, Windows nie daje programom dostępu do sprzętu ale to (istnienie warstwy abstrakcji sprzętu) jest jedno z założeń tego systemu, jeśli potrzebujesz tego dostępu możesz go mieć, ale musisz sobie napisać sterownik (bo te są poniżej HAL i mają dostęp do sprzętu). Na Windowsie zadziała nawet kiepsko i niedbale napisany program, co więcej ma szanse działać poprawnie, żadne procesy nie są "ubijane" bez wyraźnego powodu i zawsze w przypadku "ubicia" procesu przez system użytkownik jest o tym fakcie informowany. Procesy nie mogą pisać po nieswojej pamięci, ani blokować sprzętu przez źle oprogramowane bezpośrednie odwołania... Ty to nazywasz wadami? Do większości rzeczy związanych z konfiguracją i instalacją nie trzeba czytać żadnych manuali, helpów ani szukać niczego na żadnych forach. Mi system jako taki nie jest potrzebny w ogóle, mnie interesują tylko aplikacje jaki na nim działają, bo to właśnie one są narzędziem mojej pracy, a nie system, mnogość opcji konfiguracyjnych tylko mnie zniechęca i niepotrzebnie angażuje w ich bezproduktywne przeglądanie.

    Menedżer pakietów to zewnętrzny program, składnik dystrybucji, nie integralna część systemu.

    Jedynie z ostatnim akapitem mogę się zgodzić, z zastrzeżeniem, że nie znam rzeczy którą da się zrobić na Linuksie i nie da na Windowsie (poza działaniami ewidentnie destrukcyjnymi, jak sformatowanie partycji systemowej działającego systemu czy usunięcie krytycznych plików systemowych). Oceniając system (technologię) nie mieszajmy też w to polityki licencyjnej, bo nie da się ukryć, że za niektóre funkcje w Windows trzeba dodatkowo płacić (np. za równoległe zdalne sesje).
  • #40
    pidpawel
    Poziom 26  
    Oj ludzie.... Każdy używa tego co lubi ;P Ja też siedzę ja linuksie... Nie lubię windowsa. I co z tego? Moim zdaniem ms sam się zniszczy. Poczytajcie opinie kolesi z vmware itp.
    Poza tym linux to nie konsolka... Linux to kernel, jądro. Cała otoczka(nawet. busybox) to są dodatki.
    Również uważam, że każdą rzecz da się zrobić na każdym systemie - problem tylko z nakładem czasu ;P
    Jeśli mówisz o manulach to tutaj masz je w ciekawy sposób wbite w system. W win też to jest, ale jakoś bardziej zasobożerne ;P
    Z resztą - w temacie o wielordzeniowości napisałem co mniej więcej sądzę o zasobach.

    I mam prośbę - ludzie nie komentujcie w stylu denerwuje mnie, ale po prostu przedstawcie listę, za i przeciw, ew. kontrargumenty na wypowiedzi poprzedników, ale w spokojnym tonie ;)
  • #41
    tzok
    Moderator Samochody
    W ten sposób patrząc Linux to nie jest system, Linux to samo, bezużyteczne jądro... systemem jest dystrybucja, jak Ubuntu i w tym momencie można mówić co lepsze - Ubuntu 8.10 czy Windows 7.

    Mówisz masz:

    Za Windows:
    - popularny
    - bezpieczny, chroni się przed działaniami niedoświadczonego użytkownika i źle napisanego oprogramowania (HAL, SFP)
    - intuicyjny w podstawowej konfiguracji i bieżącej obsłudze
    - wstecznie kompatybilny
    - różne wersje tej samej linii są takie same w obsłudze
    - rejestr systemowy - spójny sposób konfiguracji
    - zintegrowany jedynie podstawowy zestaw narzędzi do obsługi systemu (mało zbędnego oprogramowania niewiadomego przeznaczania)
    - brak problemów z dostępnością sterowników
    - bogata baza oprogramowania, również darmowego
    - w razie potrzeby można użyć MinGW lub CygWin do uruchomienia oprogramowania Linuksowego
    - znaczny poziom dostosowania do sprzętu na etapie instalacji (mniejszy niż indywidualna kompilacja GENTO, ale większa niż uniwersalne Ubuntu)
    - wparcie techniczne
    - elastyczny mechanizm uprawnień do zasobów - do jednego zasobu można przypisać niemal dowolną liczbę użytkowników i grup użytkowników i nadać im różne uprawnienia, bez konieczności wspomagania się linkami, intuicyjny schemat dziedziczenia uprawnień
    - usługa katalogowa Active Directory wraz z wygodnymi narzędziami do zarządzania kontami domenowymi.
    - wbudowany mechanizm szyfrowania plików (EFS)

    Przeciw Linux:
    - niszowy system, głównie dla informatyków, elektroników
    - manuale - już sam fakt że są i jest ich tyle... ale przede wszystkim styl ich pisania - ich niespójność, często nieaktualność i wszechobecne odwołania do innych manuali
    - często niedopracowane programy - ciągle są rozwijane, a nie poprawia się starych błędów
    - wiele dystrybucji znacznie różniących się w obsłudze
    - znaczące zmiany w konfiguracji/obsłudze pomiędzy kolejnymi wersjami
    - często kulejąca polonizacja, spotkałem się z sytuacją że w polskiej wersji brak opisów na niektórych przyciskach etc.
    - brak solidnego wsparcia technicznego - trzeba polegać wyłącznie na wsparciu społecznościowym.
    - wiele dystrybucji, wywodzących się z jednego źródła a idących w różne kierunki (niepotrzebne rozdrobnienie).
    - niepewność dalszego rozwoju wybranej dystrybucji.
    - masa niepotrzebnego oprogramowania instalującego się w czasie instalacji systemu (można wybrać, ale trzeba wiedzieć z czego można zrezygnować, a z czego nie).
    - wersje binarne oprogramowania często nie dają się uruchomić na innej wersji niż ta do której były przygotowane, nie wspominając o zgodności między dystrybucjami.

    W moim odczuciu największe szanse na sukces i bycie realną konkurencją dla Windows na rynku desktopów i laptopów mają takie dystrybucje jak Red Hat czy SuSE (płatne, ze wsparciem technicznym, rozwijane w skoordynowany sposób przez jedną grupę developerów pod kierownictwem zarządu).
  • #42
    gromleon
    Poziom 33  
    Rozumiem tzok że chciałeś pochwalić windowsa w tym poście ale jeżeli już porównujesz to zrób to dobrze bo podałeś "+" windowsa a "-" linuxa a gdzie minusy windowsa i plusy linuxa czyżby ich nie było. Pozatym mówisz o różnorodności w systemach linuxowych to jak z ludźmi każdy jest inny co daje nam ogólną większa odporność na wirusy - nikomu nie będzie się chciało pisać kilkadziesiąt wersji tego samego wirusa tak aby ten mógł się skompilować na każdym systemie :-)
    Zgadza się to że w linuxie dużo opcji konfiguracji czasami ręcznej zniechęca - no bo trzeba czytać i czytać wiem bo sam czasami odpuszczałem ale jak się udało (nie miałem wtedy odpowiedniej wiedzy) to byłem z tego bardzo zadowolony a windows instalujesz i masz i to jest jego zaleta ale i wada żależy co komu potrzebne i uważam ze ten temat trzeba zakończyć poprostu tych systemów nie da się porównać bo każdy potrzebuje czegoś innego i każdy patrzy ze swojego miejsca siedzenia.
  • #43
    pidpawel
    Poziom 26  
    Dobra... w takim razie ja jestem świrem - idę w co raz to trudniejsze systemy, tylko po to, żeby mieć coś o czym inny mogą pomarzyć ;P
    Np przesiadam się teraz na debiana. Wszystko trzeba robić ręcznie - instalacja driverów do grafki w wersji, która mi potrzebna to około 2h roboty, do tego niedziałające GECKO(problem z dns ipv6) 1h, konfiguracja gnome, styli, compiza,conky,... itp kolejna godzinka(jak w ubuntu, więc tutaj nie jest dłużej ;) ),... ;) Czyli 1h instalacji i aktualizacji + 4h konfiguracji. Za to wszystkie potrzebne programy już mam nie muszę się przejmować, jak w win szukaniem instalek od nowa itp. ;)
    Za to system jest tak nie ergonomiczny, że uruchamia się w około 17s bez odchudzania, efekty graficzne lepsze jak w viście, dodatkowo bardziej praktyczne(lupa,ps,notatki na ekranie, screenlets,...)
    Faktycznie - w wondows instalka byłaby pewnie szybsza i w ogóle... Ale dolicz jeszcze kilka h na ciekawe odchudzenie, albo kilka stówek za sprzęt, żeby to wystarczył na dany system operacyjny xD Paranoja ;P


    PS. Dzięki ;)
  • #44
    VaM VampirE
    Poziom 17  
    Tradycyjna wojna, o rację. A racja jest taka że jej nie ma.

    Postaw serwer, z www, php, mysql, svn, synchronizacją danych przez sieć na oddzielny serwer (razem z kontrolą zmian) żeby nie kpiować 500GB za każdym razem, tylko zmiany jakie wniesiono, 2 TB macież raidem 10, połącz to z ups-ami łącznie z wyłączaniem głównego serwera i dwóch dodatkowych za pomocą ssh. Wszystko full automat. I zamknij drzwi swerwerowni. Całość zajmuje jeden dzień roboczy, łącznie z piciem kawy, jedzeniem i formatowaniem dysków. A pieniądze są tylko za sprzęt 0 za oprogramowanie.

    Od pół roku nie było restartu, zwiechu, potrzeby ingerencji większej niż dopisywanie userów do dysków sieciowych i svn-u. Maile o backupach przychodzą mi automaytcznie żebym nie musiał przypadkiem konsoli odpalić i sprawdzić dat.
    Moja praca to wymienianie myszek, słuchawek, pomaganie z klientem poczty, takie tam. Bo potrafię sobie ułatwić życie i to za darmo.

    Desktopy zawsze aktualne, legalne, wszystko śmiga, gry kompatybilne z linuxem działają.
    To jest ok.

    A nie działają mi programy graficzne, nowoczesne gry, ale to kwestia przejściowa bo komp już za stary się staje i to chyba tyle. Wliczając to że co miesiąc formatuję wina. Bo jak muszą czekać 5 minut patrząc na pulpit aż dysk się łaskawie zatrzyma i przestanie mulić system, to mie trafia. To że po 8 godzinach grania komp wyłącza się 10 minut, jak coś więcej śmieci mam na desktopie to system jeszcze wolniej działa. Zjada ~500MB ramu, na nie wiem co. Jak nadam mu za szybkie tempo to zaraz coś zwiesi albo spali płytę DVD bo akurat wczytywałem plik graficzny w czasie wypalania. Spam w system ciśnie się zewsząd, nie raz dostaje głupawek i gubi mi sprzęt, zwłaszcza ten na usb. Bez antywirusa i firewalla szystem nie ma szans, z nimi też nie lepiej.
    Ale windows jest mi potrzebny dla grafiki i grania.

    Więc sorki ale dla mnie windows to knieczność. Wiem jak go optymalizować choć już dawno to olałem i jadę na gotowcach. Ale nie rozumiem dlaczego tak leciwy system jest tak durny, na Vistę czekałem od kąd longhorna głosili. Naprawdę chciałem być jednosytemowy bo praca na dwa to męcząca konieczność. A tu wyszedł kit stulecia. A lata wygodnej pracy na linach zmieniły moje podejście. Suma sumarum więcej lat miałem windowsa, zawsze na legalu. Zawsze aktualny, bo tak trzeba. Ale nie zmienia to faktu że skoro już zapłaciłem i mam prawo do programu, to tak samo mogę po nim jechać. Bo jako klient jestem niezadowolony, bo więcej problemów i komplikacji za życia zawdzięczam windowsom niż wszystkim linuxom razem wziętym.

    Dla mnie windows jest spalony, a linux ratuje mnie od siedzenia w popiole. Więc niech sobie robią kolejne MS Winszity jak nadejdzie czas to pewnie kupię, bo coś mnie zmusi, bo laptop będzie akurat z windowsem. Ale dla mnie win napewno nie dogoni lina. A to że muszę się trochu więcej pomyśleć żeby z linem żyć to chyba dam rady znieść.

    Dla mnie to kolejna dyskusja bez końca. To tak jak by tłumaczyć arabowi że jego wiara jest nic nie warta, on to samo myśli o mnie.
    Odcinam się od tej dyskusji, bo szkoda czasu.
  • #45
    DJ MHz
    Poziom 24  
    U mnie na serwer torrent Ubuntu. Dawniej był win98 ale zawiech dostawał co chwila, tak samo xp. Kiedyś miałem na PC mandrive. Teraz na kompie głównie XP, bo pod niego jest więcej oprogramowania niż na inne platformy. A u znajomych albo rodziny do z pendrive idzie slax.
  • #46
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #47
    Hucul
    Poziom 39  
    Ostatnio używam wersji alfa Kubuntu i po niektórych aktualizacjach potrafi się "posypać" , ale instalacja systemu to 14 minut . W pracy instaluję systemy od XP Tablet do Visty i nie ma możliwości by zajęło mi to mniej niż 45 minut (wraz ze sterownikami) , a doinstaluj jeszcze programy (biurowe , do nagrywania , multimedia) to zejdzie dwie godziny :D
  • #48
    robgr10
    Poziom 13  
    Korzystam z linuksa od ponad 4 lat (zarówno na desktopie jak i bardziej profesjonalnie). Dlaczego? Kto miał styczność z linuksem ten wie.
  • #49
    Robert B
    Poziom 43  
    Po krótkiej wycieczce do XP, wróciłem do swojego ulubionego 2000. Do Visty nie mam cierpliwości, bo wszelkie wyglądy, designy, przystrojki czy pseudointeligencja systemu są mi w pracy serwisanta na plaster potrzebne.
    No i właśnie jako serwisant posiadam też niezastąpioną płytę (i dyskietkę) z Linuksem. Obecni tu serwisanci Windowsa wiedzą dlaczego jest ona taka niezastąpiona i do czego służy w "obcowaniu" z Windowsami :lol:
    Tak jak ktoś już wcześniej napisał: Każdy używa tego co mu pasuje.
    Ja zawsze z chęcią wracam do starego dobrego DOSa, kiedy tylko trafia się ku temu okazja :)
  • #50
    Hucul
    Poziom 39  
    Robert B napisał:
    Ja zawsze z chęcią wracam do starego dobrego DOSa, kiedy tylko trafia się ku temu okazja :)

    To archaiczna choroba - młodzi już jej nie łapią :D , jak widzą czarny monitor i małe literki to myślą , że system padł na dobre i tylko format pomoże . Człowiek piszący na takim czarnym ekranie jest dla nich jak dinozaur , potrafi obsługiwać komputer bez kursora i przycisku "Next" :D
  • #51
    pidpawel
    Poziom 26  
    Dokładnie ;P Wszyscy pytają czy jestem hackerem ^^
    Dodam, że mam 16 lat aktualnie ksończone;P
  • #52
    Robert B
    Poziom 43  
    Powiedz im, że za dużo naoglądali się amerykańskich filmów, w których facet posługujący się wierszem poleceń, to już hacker :lol: Bo reszta ciemna jak kwit na węgiel :(

    P.S.
    Nie głosowałem w tej ankiecie, bo brakuje mi opcji "Według potrzeby (każdy)", którą właśnie wybrałbym.
  • #53
    Electrical
    Red. Komputery FAQ
    Robert B napisał:

    Nie głosowałem w tej ankiecie, bo brakuje mi opcji "Według potrzeby (każdy)", którą właśnie wybrałbym.

    Jak by była taka opcja to według mnie każdy by ją zaznaczył.
  • #54
    Robert B
    Poziom 43  
    Dlatego ta ankieta jest bez sensu :(
  • #55
    keseszel
    Poziom 26  
    Bez Windowsa nie byłoby Linuxa. Popieram wypowiedź tzoka i podpisuje się pod nią obiema rękoma. Po zainstalowaniu Linuxa użytkownik zostaje SAM. Jedyna pomoc jest w necie na forach, ale jest problem z instalacją sterowników. Miałem różne wersje Linuxów. Używałem je tylko ze względu na darmochę i wygląd!! Viste pożegnałem szybko, a przy śmiesznej cenie XP jaka jest teraz ... to wole XP. Ale do Linuxa wracam co jakiś czas.
  • #56
    VaM VampirE
    Poziom 17  
    Linux powstał na fundamentach Unixa.
    "Pierwsza wersja jądra Linuksa została udostępniona publicznie 17 września 1991".
    A ludzie z wyobraźnią napoziomie jakiego nigdy nie ogarniesz, doprowadzili go do stanu obecnego.
    A wolna idea która jest podstawą jego istnienia jakoś ciągle go broni od pełnej komercializacji.
    To że teraz wygląda jak wygląda i jest konkurecją dla innych OS, to kwestia normalnej ewolucji.
    A w graficznej oprawie wyprzedał wina o kilka lat i dalej właściwie to robi. Patrząc na mocożerność Visty w stosunku do tego co daje.

    Zresztą dla tych co szukają wiedzy na ten temat polecam:
    Podstawy systemów operacyjnych
    Silberschatz Abraham, Galuin Peter B., Gange Greg

    Księga droga ale warta swej ceny.
  • #57
    Avatat
    Poziom 26  
    Lubię linuxa, jednak obecność mojej rodziny w domu mnie zmusza do Windy :(
  • #58
    Platon
    Spec od komputerów
    keseszel - a po zainstalowaniu Windowsa nie jesteś sam, tylko dzwonisz z problemami do sprzedawcy komputera. To skąd zawartość połowy działu software?
  • #59
    ZapleT
    Poziom 15  
    Ubuntu wymiata! Windows nigdy nie dorówna tej dystrybucji pod względem stabilności czy bezawaryjności. Windowsa musiałem formatować średnio raz na pół roku, a z Linuksem nie było nigdy takiego problemu. Szkoda tylko, że nie wszystkie programy mają swoje odpowiedniki...
  • #60
    Magiin
    Poziom 14  
    Ja używam Windowsa, ale Linux'em nie gardzę.