Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Twórca Ubuntu fanem Windows 7. Co lepsze Window czy Linux?

Electrical 25 Jan 2009 10:29 10354 61
IGE-XAO
  • Twórca Ubuntu fanem Windows 7. Co lepsze Window czy Linux?

    Mark Shuttleworth, twórca wyjątkowo popularnej dystrybucji Linuksa, czyli Ubuntu, uważa, że Windows 7 to znakomity produkt.

    Twórca Ubuntu nie może się doczekać premiery Windows 7. Ma już na swoim komputerze wersję testową systemu i jest z niej bardzo zadowolony. Mark Shuttleworth, bowiem tak ma na imię założyciel Canonical, nie może się doczekać, kiedy jego system i Windows 7 staną do równej walki, szczególnie na polu netbookowym.

    - Nareszcie skończy się wojna pozerów na forach internetowych. Wreszcie będziemy mogli merytorycznie konkurować z Microsoftem i uczciwie porównać Ubuntu z Windows 7 pod względem funkcjonalności. Osobiście nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego konkurenta, niż nowy system Microsoftu mówi Shuttleworth.

    Źródło: chip.pl

    A wy co wolicie: Linuxa czy windowsa???

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    Electrical
    Computers FAQ editor
    Offline 
    Electrical wrote 1086 posts with rating 41, helped 38 times. Live in city Wielkopolska. Been with us since 2008 year.
  • IGE-XAO
  • #2
    Hucul
    Level 39  
    ziomuś20087 wrote:
    A wy co wolicie: Linuxa czy windowsa???

    Oczywiście Linuksa :D ze względu na jego zalety oraz z powodu fatalnej polityki Microsoftu .
  • #3
    michu90
    Level 13  
    Na co dzień korzystam z Windowsa i to na niego zagłosowałem ale nie uważam że Linux jest zły :) Ubuntu to pierwszy Linux którego zainstalowałem :)
  • #4
    PiAsKoS
    Level 15  
    Ja od 2 lat używam Debiana i jestem niesamowicie zadowolony. Fakt że wymagało to wysiłku i nauki ale było warto :) windowsa tez mam na innej partycji ale tylko dlatego ze musze pracować w Matlabie i gra nie chciała chodzić na linuxie :P
  • IGE-XAO
  • #5
    nival
    Level 11  
    Ja używam windowsa xp i serwer 2008 i nigdy żaden linux tego nie zmieni wiem ze linux ma parę zalet ale one mnie nie przekonują.
  • #6
    ks_fenix
    Level 23  
    Ja od wczoraj się linuxuje :D. Mam debiana i już wiem że nie zamienię go na windowsa.
  • #7
    whats_upp
    Level 18  
    Zagłosowałem na Linux-a chociaż pracuje większość czasu na Windows.
    Linux jest dla ludzi którzy chcą wiedzieć co dlaczego i jak się odbywa a Windows dla tych którym jest to zbędne przy użytkowaniu komputera po prostu ma działać i tyle.
    Obecnie testuje Windows 7 Beta i jak byłem nastawiony sceptycznie do Visty tak ta wersja nie wiedzieć dlaczego sama przyciąga do korzystania z niej.
  • #8
    Rzucek
    Level 11  
    Ja na swojej stacjonarce mam 3 systemy. Xp do pracy, a server 2008 i Linux do testowania. Gdybym miał laptopa to pewnie głównym systemem zostałby Linux.
  • #9
    kacperpk
    Level 13  
    z całym szacunkiem, ale fani linuxa napiszcie do czego zazwyczaj używacie komputera, jeśli do GG, filmów, mp3 i oglądania stron na necie to do tych zadań wystarczy każdy system, i jeśli dla was całym plusem jest to ze te okienka nazywają się inaczej niż Windows i macie czym poszpanować przed znajomymi to się jeszcze raz zastanówcie przed zagłosowaniem.
  • #10
    Hucul
    Level 39  
    kacperpk wrote:
    z całym szacunkiem, ale fani linuxa napiszcie do czego zazwyczaj używacie komputera, jeśli do GG, filmów, mp3 i oglądania stron na necie to do tych zadań wystarczy każdy system, i jeśli dla was całym plusem jest to ze te okienka nazywają się inaczej niż Windows i macie czym poszpanować przed znajomymi to się jeszcze raz zastanówcie przed zagłosowaniem.

    Windows do tych zadań słabo się nadaje :cry: potrzebuje ciągłego poszukiwania kodeków , dodatkowej ochrony antywirusowej , firewalla ...
    Linuks nie ma tych wszystkich wad i do tego jest darmowy .
    Jedynym problemem Linuksa jest brak "wypasionych" gier :cry:
  • #11
    quniq
    Level 21  
    Brawa dla tego pana z artykułu ;) Za jego postawę. Zamiast niszczyć konkurencje, to zachęca do testu konkurencyjnego produktu. Podziwiam i całkowicie popieram. Jeśli coś jest dobre, to obroni się samo, bez monopolistycznych działań M$. I popieram również dlatego, ze może w końcu stanie się tak jak mówi: nie będzie dyskusji takich jak teraz pod tym newsem. Zamiast komentować wydarzenia, to sie spieracie co do czego i od czego jest lepsze. W końcu być może bedzie coś co będzie można porównać. Bo wg. mnie Linuks i Windows maja zupełnie inne zastsowania i póki co nie ma co ich zestawiać ze sobą. Człowiek bardzo w porządku i jak najbardziej pozytywny. Oby było więcej takich ludzi na świecie. Żyło by się znacznie lepiej. Pozdrawiam wszystkich i życzę takiego podejścia do życia, jakie ma Mark Shuttleworth :)
  • #12
    arrevalk
    Level 25  
    kacperpk wrote:
    z całym szacunkiem, ale fani linuxa napiszcie do czego zazwyczaj używacie komputera, jeśli do GG, filmów, mp3 i oglądania stron na necie to do tych zadań wystarczy każdy system, i jeśli dla was całym plusem jest to ze te okienka nazywają się inaczej niż Windows i macie czym poszpanować przed znajomymi to się jeszcze raz zastanówcie przed zagłosowaniem.

    No to akurat argument przemawiający na korzyść Linuxa i innych darmowych systemów. Poco mam płacić za system albo go "piracić" jeżeli mogę mieć go za darmo i bez żadnych nieciekawych konsekwencji prawnych?
    Poza tym współczesne dystrybucje Linuxa nie są ciężkie w obsłudze, już nie trzeba się oklepać w konsoli miliona magicznych poleceń żeby cokolwiek na nim uruchomić. Fakt że niektóre rzeczy robi się inaczej niż w windowsie, ale nie oznacza to że jest to trudniejsze.
    Oczywiście głos oddany na linuxa.
  • #13
    loompik_new
    Level 15  
    kacperpk: To może ja ci odpowiem. Jestem użytkownikiem Linuxa i hobbystycznie zajmuje się m.in. grafiką 3D (blender). Dla Mnie zaletą jest to, że na moim sprzęcie rendering (nawet w tak "ociężałym" Ubuntu) w porównaniu do WinXP jest o jakieś 10% szybszy. No i stabilność. Kiedy przeprowadzam rendering filmiku, to potrafi zająć komputer na kilka dni i wtedy żadną przyjemnością jest zobaczyć, że komputer w nocy lub kiedy byłem w pracy po prostu wyłącznie pobierał prąd ( tak jak mi się to zdarzało przy WinXP) zamiast pracować.
    I tak dla mnie ma znaczenie
    Quote:
    ze te okienka nazywają się inaczej niż Windows
    , bo za Windows trzeba płacić, a za Linuxa nie. A skoro Ja nie widzę różnicy, lub widzę różnice na plus dla Lina
    Quote:
    to po co przepłacać??


    P.S.
    Mówisz, że do filmów, gg, www, mp3 wystarczy każdy SO, więc to chyba ty "szpanujesz" kupionym Windowsem i z tego wynika, że każdy kto nie gra w gry (bo większość gier działa pod WIN a pod LIN nie) to szpaner :-/ ????????
  • #14
    VaM VampirE
    Level 21  
    Linux, jak zawsze.

    Do kacperpk.

    Szpaner może i jestem, ale linux daje mi na desktopie:
    -stabilny system, z genialną wielowątkowością (nagrywanie DVD w czasie grania, czy oglądania filmów, 0 problemów),
    -szyfrowanie partycji na notebooku praktycznie nie ma różnicy w szybkości i pracy maszyny,
    -elastyczny desktop, mam to co chcę i jak mi się podoba 0 narzucanych schematów,
    -grafika 3d i 2d za darmo (blender, gimp, inkscape),
    -integralne narzędzia dla uC AVR,
    -brak problemów za sterownikami,
    -instalacja oprogramowania z pakietów, wpisuję co chcę i samo się robi a nie ślepie w necie po kolejnych daremnych witrynach z softem na 30 dni,
    -jestem legalny,
    -nie reinstaluję kompa co zmiana płyty głównej tylko od 4 lat ten sam hdd i linux, a płyty główe już trzy za mną w tym czasie,
    -brak wirusów, szczelny system,
    -praktycznie teraz większość funkcjonalności sprzętowej jest dostępne pod linuxem, kontrola zegarów CPU, GPU etc.
    -do obróbki dźwięku modóły JACK, oraz edytory takie jak Ardour i niech się goldwave schowa.
    -stery dla nowych ATI i NVIDIA wymiatają i są w repo więc nawet nie ma co na strone producenta wchodzić,
    -Komp chodzi mi z 3 razy szybciej niż na winxp, i nie zamula po pół od instalacji.
    -wiem co system robi, a nie jak w winie że wiem że jedynie pracuje,
    -znając darmowe oprogramowanie jestem konkurencyjny bo moje stanowisko pracy jest tańsze, a pracę wykonam tak samo jak nie lepiej,
    -mój ASUS eee z Arch Linuxem wymiata, a efekty na desktopie mam takie że goście z Vistą wymiękają i siedzą cicho. (szpanerstwo ale każdemu wolno).
    -mplayer z kodekami raz instalujesz i każdy film działa,
    -wine pozwala mi na uruchamianie gier ze steam, a UT2k4 i UT99 jest natywne więc działa jak żyleta,

    Wystarczy!?! Więc dziecie neo, przebij to.

    A co do serwerów:
    -piekielna stabilność,
    -bezpieczeństwo,
    -raid 5 i 10 programowo na dobrych kontrolerach jest trwały jak monolit,
    -wielowątkowość svn, samba, www, msql, ftp + masa klientów a system idzie jak błyskawica.
    -popularność linuxa w sprzęcie sieciowym, routery, vpn-y,
    -łatwe i szybkie zarządzanie ruchem, mocny firewall (iptables)
    -jak masz łeb na karku a nie dynię to w robocie większość czasu śpisz albo łazisz po necie bo nie ma czego robić bo serwer szybciej ukradną niż się zepsuje system na nim. (chwilowo pracuję jako informatyk, w firmie graficznej (nie podaje świadomie dokładnych danych, bo nie jest to istotne) i linux napędza 4 serwery i sprzęt sieciowy, jest niezawodny).

    Tak jestem lekko fanatyczny ale od 5 lat nie potrafię znaleźć alternatywy, więc moja opinia jest wyrobiona.
    Korzystam z Arch Linuxa, bo mi pasuje najbardziej, a pracowałem już na każdej większej dystrybucji. Zaczynałem od Ubunciaka i mam wielki szacunek dla niego, bo jest poprostu prosty dla nowego w świecie linuxów jak budowa kija.

    Windows jest dobry w pewnych aspektach, dla mnie jest to to że działa pod nim Unlead Photo Impact i trochę drobnego softu dla grafików + flagowce typu Adobe i Autodesk.
  • #15
    kacperpk
    Level 13  
    No dobra to wyjaśnijcie mi jedno dlaczego Linux przez tyle lat mimo ze tak zachwalany nie wychodzi do czołówki popularności, czemu duża grupa użytkowników poza linuxem ma na "wszelki wypadek" windowsa jak by nie udało się czegoś odpalić w emulatorze, czemu próby wprowadzanie linuxa do wielkich korporacji i masowego użytku nie odnoszą spodziewanych sukcesów.

    PS. tak mam legalnego windowsa (mino ze nie musiałem za wiele za niego płacić)
  • #16
    VaM VampirE
    Level 21  
    W większości dlatego że społeczeństwo jest szkolone wedle pewnych standardów, nie ma linuxów w szkołach, ecdl zaliczasz na MS officach (mimo że większość firm ma OO, zwłaszcza małych), dodatkowo dochodzą aspekty marketingowe, domyślne umieszczanie linuxów na PC jest faktem, dopiero od kilku lat.

    A tak w ogóle to linux dopiero dorasta, teraz jest już konkurencją, a windows rośnie już 18 lat, i wystartował na solidnych fundamentach zbudowanych przez MS-DOS.
    Pomijam nakładkę na dosa win3.x.
    W 95 linux była jeszcze baaarzo daleki od obecnej formy i wymagał tego czego w ludziach zawsze było naj mniej, "dobrych chęci i ochoty do samokształcenia się jak nie trzeba".

    W korporacjach jest bardzo wiele serwerów unixowych, bo linux to pochodna unixa, do tego jest też trochu BSD, sam Solaris też jest warty uwagi. A windows ma tylko serię 2kx na ten rynek.
    Dlaczego wiele serwerów windowsowych ma zainstalowanego Apacha jako serwer www?
    A co do stanowisk roboczych, to pomyśl. Tak pani Basia skończyła technikum, czy studia w 2000 od tego czasu pracuje na windowsie, pracuje jak to w Polsce na styk, bo terminy gonią a konkurencja nie śpi. I biuro prosperuje. Soft wychodzi z użytku staje się stary trzeba nowego, dajemy po kosztach mamy linuxa. A teraz pytanie: Ile potrzeba pani Basi aby zakumała jak pracować w nowym systemia na nowych narzędziach bo nie ma worda? Chyba trzeba szkolenia, nie? Ile czasu firma ciągnie na oparach, ile kasy starczy? Czy kliencie nie odejdą przez opóźnienia? Ile takich pań Basi jest w firmie? 10, 40, 100?
    Jak takie baby czasami mają problem bo im się sensor w myszce zasyfił i potrafią dzwonić że się komputer krzywo na nie patrzy.
    Zaryzykujesz dzieło swojego życia, pracę stanowisko, licząc że ludzie żyjący w jednym ustalonym porządku nagle się przesiądą na coś zupełnie innego?

    Na Boga, czy to takie trudne pomyśleć? Po kiego diabła trzeba pisać po raz n¹¹¹¹¹¹¹¹¹ to samo. Przecież to są logiczne wnioski!
  • #17
    swistakenator
    Level 10  
    Ja jestem dość młodym jeszcze użytkownikiem Linuxa - działam na nim zaledwie od lipca 2008, to jednak nie mam zamiaru wracać do Windowsa.

    Dlaczego nie jest popularny?
    Idź do sklepu i sprawdź ile laptopów 9a nawet PeCetów) ma preinstalowaną Vistę.

    Poza tym mi to wisi, że Linux nie jest popularny. Ba, jestem z tego nawet zadowolony. Wiem, że korzystam z czegoś lepszego, z tego co inni choć mają na wyciągnięcie ręki, nie chcą korzystać ze względu na plotki.

    A co mam w Windowsie, czego nie mam w Linuxie?
    Od gier jest konsola. Kup Xboxa czy Playstation i będzie spokój.
    Oprócz tego, że mam bardzo dobry dostęp do oprogramowania, jest wspaniałe wsparcie techniczne. Praktycznie każde distro w Polsce (a na świecie na pewno!) ma już własny kanał IRC, forum i stronę. Dodatkowo na IRCu Ubuntu czy Gentoo mogę znaleźć pomoc, nawet gdy mam inne distro niż ich.

    Mam bardzo stabilny system nie martwię się o wirusy, zapomniałem co to znaczy defragmentacja dysku czy reinstalacja systemu co 3-6 miechów bo się zamulił.
    Ubuntu chodzi identycznie od lipca, choć Windows już by dawno padł.

    Pozdro.
  • #18
    wierzmi
    Level 10  
    kacperpk wrote:
    ...dlaczego Linux przez tyle lat mimo ze tak zachwalany nie wychodzi do czołówki popularności,

    Ta bajka tak naprawdę zaczyna się dawno temu...
    W latach `80 prawa do kodu UNIXA miało AT&T, które zdecydowało o komercjalizacji (potem prawa odkupiło SCO) - to jest pierwsza przyczyna.
    Oprócz tego każda firma chciała stworzyć własną wersje OS (najlepszą, rzecz jasna, żeby na tym zbić kokosy;-) - powstawały różne komercyjne wersje.
    Równocześnie niezadowolone (=mniej zasobne w gotówkę) środowiska tworzyły swoje wersje systemów unixo-podobnych (bazując na wolnodostępnym kodzie BSD) - czyli bałagan jakich mało, cała kupa różnych wersji mało kompatybilnych ze sobą = brak możliwości standaryzacji.
    Latka mijały, producenci komercyjni widząc zagrożenie ze strony systemów opartych na wolnym kodzie wytaczali procesy o prawa autorskie itd. (Nawet Micro$oft posiadał włąsnego Unixa ;-))
    W międzyczasie pojawiły się Windows 1.0, potem 2.0 - które prawie nic nie zmieniły na rynku.
    Starania o unifikacje systemów Unixowych trochę się spóźniły bo w końcu pojawił się Windows 3.0. A gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Wystarczyła tylko kampania marketingowa a produkt sprzedał się jak ciepłe bułeczki. Nikt więc nie chciał żadnego systemu ze skłóconego obozu Unixowego - pomimo tego, że istniały naprawdę niezłe dystrybucje, lepsze od DOS&Win3.x. Dodatkowo nikt nie zajął się marketingiem, jak to zrobił Microsoft.
    Potem przyszła era Win95 i każdy zapomniał już o Unix/linux...

    dalej bajka juz się toczy jak to opisał VaM VampirE
  • #19
    Pokrentz
    Level 22  
    Mnie w Windows denerwuje po pierwsze: polityka Microsoftu i ich chore pomysly w zwiazku z DRM i jakies tego typu hece. Tego sie nie da zrobic, tamto nie zadziala, zero otwartego kodu. Grzebniecie w systemie, np. dobranie sie do portow USB z poziomu kodu jest niemozliwe. Taki system dla niepelnosprawnych. Kiedys prezentowalem podejscie klasy "komputer jest do pracy, nie do grzebania w nim" i co mialem robic - robilem pod Windows. Dopoki nie musialem zejsc do poziomu sprzetu. Rozumiem, ze mozna korzystac z komercyjnych (albo darmowych) programow, ale co zrobic, jak zlutujesz wlasna zabawke i to Ty masz do niej dostarczyc sterownik? Ja piernicze - wysiadlem i zainstalowalem Ubuntu. Teraz pogaduchy z USB i paroma innymi rzeczami to kaszka z mleczkiem.
  • #20
    Hucul
    Level 39  
    Jest jeszcze jeden powód :
    Nikt nie zaprosi prezesa firmy na kilkudniowe "szkolenie" w luksusowym hotelu na pięknej wyspie aby zdecydował się na wprowadzenie Linuksa do swojej firmy ...
    W dużych korporacjach nie ma woli zmiany systemu operacyjnego właśnie dlatego , że osobom o tym decydującym nie da to żadnych korzyści .
  • #21
    w@mpir
    Level 18  
    Obecnie używam dwóch systemów operacyjnych Windowsa i Linuxa Fedora i oba systemy mają swoje zalety i wady.
    W Windowsie bardzo irytujące jest to że nie pozwala na pewne czynności, a w Linuksie jak root zechce to może nawet system operacyjny skasować.
    Systemy linuksowe są bardziej wydajne, większość można używać bezpłatnie do celów nie komercyjnych, a część jest bezpłatna także do komercyjnych zastosowań.
    Za Windowsem ciągle przemawiają aplikacje, których odpowiedników nie ma pod Linuksa, a nie jestem zwolennikiem emulacji bo nie mam szybkiego kompa, no i prawie całkowicie intuicyjna obsługa, bo w Linuksie nadal czasem trzeba coś w konsoli wpisać lub skonfigurować.
  • #22
    Trebuh
    Level 18  
    Jestem za Linuxem mimo że jeszcze nie udało mi się na dobre przesiąść, ale próbuje i próbuje i ...
    Do historii linuxa trzeba dopisać - system komercyjny Vista wykorzystuje interface strasznie podobny do tego pierwszego. Nie wiem jak wam ale Vista bardziej mi przypomina linuxa (zegarek, ułożenie start)
  • #23
    tzok
    Moderator of Cars
    Zaczynałem od DOSa, poprzez Win3.x, Win95, 2000 i obecnie XP.
    Mam zainstalowane Kubuntu ale raczej jako ciekawostkę. Doprowadzenie go stanu używalności na laptopie kosztowało mnie sporo czasu i szukania po internecie (dlaczego instalator przez 10minut stoi i nic nie robi - szuka napędu fd0, podczas gdy laptop nie ma nawet kontrolera FDD). W Linuksach odstrasza mnie mnogość niezgodnych ze sobą dystrybucji. Oczywiście Canonical "odwaliło kawał dobrej roboty" z Ubuntu - zastanawiam się tylko jaki mieli w tym cel, bo pan Shuttleworth "utopił" w ten projekt sporą fortunę...

    Komercyjne dystrybucje Linuksa mają wsparcie techniczne i to jest bardzo ważna sprawa dla firm, które zechcę go wdrożyć, duże korporacje nie mogą sobie pozwolić na poleganie jedynie na wsparciu społecznościowym.

    Również firmy tworzące oprogramowanie mają twardy orzech do zgryzienia jeśli chcą udostępniać swoje aplikacji w wersji linuksowej - na rynku jest masa różnych dystrybucji i nie sposób zapewnić zgodności swojej aplikacji ze wszystkimi instalacjami, gwarantowane że dział pomocy technicznej producenta takiej aplikacji będzie miał co robić.

    Co do konkurencyjności Ubuntu - rzeczywiście Se7en jest na tyle odmienny od linii 9x/NT, że wymaga zerwania ze starymi przyzwyczajeniami i uczenia się wszystkiego od nowa, a tym samym traci atut "siły przyzwyczajenia", to błąd który może Microsoft sporo kosztować. Choć podobnym przełomem w stosunku do 3.x była wersja 95, która okazała się niesamowitym sukcesem. Podobnie, wbrew moim i wielu innych użytkowników pakietu Office obawom, "wstążki" (ribbons) okazały się bardzo wygodne i intuicyjne w obsłudze.

    Czy Se7en podzieli losy Win Me i Visty? Chyba jednak nie, może "fachowcy" będą na niego trochę z początku kląć, ale dla przeciętnego użytkownika będzie ładniejszy i łatwiejszy. Nie zapominajmy, że system jest tylko środowiskiem uruchomieniowym dla aplikacji, użytkownik nie ma interesu w pracy z systemem, on chce pracować na programach, a im mniej systemu "widzi" tym dla niego lepiej.

    Se7en na pewno jak na dzisiejsze standardy jest "ciężki" (czysta instalacja wersji Ultimate zajmuje ok 6GB), ale działa zaskakująco szybko i zużywa niewiele więcej czasu CPU i pamięci niż XP. Fakt, że parę razy "wysypał" mi się już IE, ale właściwie poza komunikatem o błędzie i crash-reportem przesłanym do Microsoftu nie widziałem problemu - aplikacja sama się zrestartowała, strony w zakładkach wczytały się od nowa, nawet tekst który wpisałem w polach formularza został przywrócony.

    Niestety nie działa mi modem V.90, gameport na SB Live i dysk NAS, za to w przeciwieństwie do Ubuntu udało mi się zainstalować skaner i tuner TV. Sterowniki do karty graficznej zintegrowane z systemem też były o klasę lepsze od tych zintegrowanych z Ubuntu (jeśli chodzi o rysowanie pulpitu - nie widziałem różnicy między nimi a tymi od ATI).
  • #24
    pidpawel
    Level 26  
    Ehh... :)

    Ja wybrałem linuksa, jako iż jest to system na którym pracuję nieprzerwanie mniej więcej od 2lat.
    Działa mi się bardzo dobrze. Moim hobby a częściowo zawodem jest informatyka - moje serwery stoją na linuksie, wszystkie komputery w domu tak samo. Windows jest również, ale tylko z tego powodu, że był ze sprzętem ;P

    Jeśli chodzi o dystrybucje - Ubuntu na desktop Debian na serwer i nikt Ci nie podskoczy ;P Zastanawiam się nawet nad przesiadką na lapku na Debiana, ale zobaczymy ;P

    Poza tym w kwestii elektronicznej - sterownik urządzeń w domu chodził na debianie, mówię chodził bo wymieniłem na megę16 ;P Mniejszy pobór prądu. I był to jedyny powód... Chociaż nie wiem czy nie wrócę jak zamontuję baterie słoneczne ;P

    Każdy system ma swoje wady i zalety... Ludzie przyzwyczajeni są do wina, jako iż jest to nie kryję dominujący sys. Niedługo MS i Linux będą ostro konkurować - będą wyglądały tak samo a jeden będzie kosztował a drugi nie... Dla większości liczy się wygląd więc podejrzewam, że tak to będzie wyglądać.

    Dla mnie samego ma ogromne znaczenie kontrola nad systemem. Piszę co chcę otrzymać i dokładnie to dostaję. Poza tym mam bardzo ciekawie rozwiązane opcje sieciowe - mogę dowolnie konfigurować porty, przekierowania, filtry itp. Dużą zaletą jest ssh+screen, albo nx ;) Podobają mi się również rozwiązania typu boot from lan, a konkretniej LTSP. Swojego czasu korzystałem z systemu w ten sposób i rozważam powrót do tej technologii.

    Jako, że nie narzekam na brak sprzętu to często eksperymentuję z hardware'm ;) Żadnych reinstalek itp. Wszystko fajnie działa :P Obsługa sprzętu jak dla mnie jest wystarczająca ;) Jak na razie nie udało mi się uruchomić tylko czytnika linii papilarnych w laptopie, ale nawet specjalnie nie próbowałem. ;P Za to skorzystanie ze starej karty telewizyjnej na XP było wyzwaniem.

    Z linuksowych bugów wkurza mnie blokowanie ekranu powodujące zawiechy ;/ Czasami mam problemik z wybudzaniem lapka... ale nie korzystam z tego tak często, więc zdarza się raz na jakieś pół roku ;P

    Z plusów zaś podoba mi się opcja instalacji na pendrive i zewnętrznym HDD ;) Żadnego kombinowania itp ;P Po prostu ;) Mam backtracka, ubu na pendrive i aktualnie lapek, z którego piszę, pracuje na zewnętrznym dysku ;P Wewnętrzny jest zajęty SuSłem ;P

    Nie każdy lubi eksperymentować - dla większości sys op jest po prostu narzędziem pracy - dla mnie również, ale skoro mogę w nie więcej jak 20 min zainstalować, zaktualizować i pobrać wszystkie interesujące mnie programy(bez ciągłego klikania dalej, dalej,...) to po co mam się martwić czy ta opcja rozwali mi coś czy nie ;P

    Dane i tak trzymam obok(serwer) a zasoby są podmontowane jak lokalne foldery... Serwerki niektóre również ;P Nawet nie muszę się logować itp. Lubię to - przyśpiesza pracę.

    Cenię sobie również dużą elastyczność systemu. Nie obchodzi mnie jaka jest standardowa konfiguracja ;/ wszystko, dosłownie wszystko, ustawiam tak jak mi pasuje. Poza tym mogę to zrobić na kilkadziesiąt sposobów...

    Poza tym Mark Shuttleworth jest spoko gość ;P Osobiście się z nim nie zgadzam. Również mam betę 7 i nie podoba mi się jakoś. Może to kwestia odchudzenia, ale... na słabszym sprzęcie osiągam wyższą wydajność i kulturę pracy na systemie przygotowanym przeze mnie ;P

    Pozdrawiam
    Paweł
  • #25
    VaM VampirE
    Level 21  
    @Trebuh
    Jeśli już Vista coś mogła by przypominać pod względem wyglądu to ostro zmodowane KDE. Zmodowane w stylu win-a.

    Trzeba rozróżnić i rozbić słowo Linux patrząc z tej strony. Windows ma integralny GUI (Graphic User Interface) i jest on częścią systemu konieczną do pracy.
    Linux to nazwa bardziej odnosząca się do samego kernela, bo ono jest fundamentem systemu, kernel zawsze ten sam (się znaczy że tego samego typu, no chyba że GNU-Hurd, ale nie popadajmy w skrajności) a cała różnica tyczy się już konkretnej dystrybucji. Różne distra takie jak debian, slack, ubuntu, mają różne podejście do zarządzaia i konfiguracji systemu, wliczając jego modyfikacje przez doinstalowywanie pakietów. Teraz na topie są menadżery pakietów, ale są też distra (minix) gdzie kompilacja jest głównym rozwiązaniem.
    Dopiero na tą choinkę zakłada się ładną gwiazdkę w postaci GUI i tu już jak kto chce jest tego od groma: KDE, Gnome, Xfce4, i wszekiego rodzaju cośtam_boxy.

    Unixy a windowsy to całkowicie odmienna budowa 100% różnicy, a wygląd to już kwestia wykończenia.

    @tzok
    Problem w pisaniu aplikacji na linuxa i windowsa nie polega na mnogości dystrybucji, w prawie każdej distro są te same biblioteki dostępne, a drzewa katalogów są robione wedle znanej i lubianej chierarchii. Lekko własną ścieżką toczy się debian ale to tylko kosmetyka. Problem leży tu że na windowsa i na linuxa są dostępne inne biblioteki. A systemy maja na starcie gotowe zupełnie inne zasoby tego typu. Dlatego program z windowsa może być dla linuxa robiony na dwa sposoby, albo jest to natywny program od początku pisany w tym celu na linuxa, (teamspeak, skype). Albo dostosowany specjalnie w kierunku emulacji, lub wine (Adobe P. CS2). (Wine jak już zostało nie raz stwierdzone to nie jest typowy emulatora lecz dokładniej interpretator poleceń windows api [albo jakoś tak]).
  • #26
    tzok
    Moderator of Cars
    Tak jak są to dwa różne podejścia do systemów, tak i są dwie grupy ludzi mających różne oczekiwania od systemu - dla mnie jest to platforma, która ma mi utrzymywać i zarządzać plikami, połączeniami sieciowymi i ma służyć do uruchamiania programów. Całą pracę wykonuję przy pomocy programów, nie systemu operacyjnego. Nie podoba mi się trend do integrowania programów z systemem, trend zapoczątkowany właśnie przez dystrybucje GNU/Linux.

    Czego z rzeczy wymienionych przez pidpawel jako zalety Linuksa nie da się zrobić na Windowsie? Faktem jest, że Windows wymaga od użytkownika mniejszej świadomości, ale to raczej zaleta niż wada. To że ludzi nie potrafią czegoś zrobić, nie znaczy że się nie da.

    O ile dotychczas można było mówić, że KDE 3 wygląda jak XP, to teraz można powiedzieć, że Se7en wygląda jak KDE 4... Kilka rzeczy w Se7en można by nazwać krokiem wstecz... przyciski przy menu start - rozwiązanie podobne to tego, które znalazły się w pierwszych wersjach Chicago (Win95), sam pasek zadań przypomina "obszar zminimalizowanych aplikacji" z Win1.x... tylko czy czasem krokiem wstecz nie było odstąpienie w przeszłości od tych rozwiązań?
  • #27
    Hucul
    Level 39  
    tzok wrote:
    ...Czego z rzeczy wymienionych przez pidpawel jako zalety Linuksa nie da się zrobić na Windowsie? Faktem jest, że Windows wymaga od użytkownika mniejszej świadomości, ale to raczej zaleta niż wada. To że ludzi nie potrafią czegoś zrobić, nie znaczy że się nie da.

    Praktycznie wszystko można zrobić na obu systemach .

    Odkąd przesiadłem się na Linuksa widzę różnicę w działaniu programów jak i samego systemu , u mnie w pracy niestety komputery systemowe pracują pod oesami z Microsoftu , ale już większość testerów działa pod Linuksem . Zaawansowane testery do sprzętów sieciowych mają Linuksa , a w samych produktach też siedzi Linuks - o czymś to świadczy .
    Po zapoznaniu się z Linuksem , Windows stał się dla mnie "kulawy" , nie spełnia moich oczekiwań .
  • #28
    tzok
    Moderator of Cars
    ...to samo ja mogę powiedzieć o Windowsie, ale na szczęscie mamy wybór i każdy może sobie wybrać taki system jak mu pasuje, nie można bowiem dogodzić wszystkim i nie można mówić, że obiektywnie i bezapelacyjnie jeden czy drugi system jest najlepszy.
  • #30
    qrdel
    Level 28  
    Z Linuxem zetknąłem się w 1993, więc trochę czasu już minęło.
    I ciagle cierpię. Jakoś nie mogę się przegryźć przez tę jego ideologię.
    Konieczność równoległego studiowania pięciu manuali na trzech różnych forach do zainstalowania prostego programiku - powala.
    A jeszcze nienawiść twórców do słowa pisanego połączona z umiłowaniem odwoływania się do innych manuali, w szczególności poprzednich wersji.
    Efekt jest taki że po kilku próbach - nazwanych testem dojrzałości systemu - Linuxy były po kilku dniach kasowane.
    Ale ciągle marzę, że powstanie taka wersja w której się połapię i dołączę do świata wolnych ludzi.
    Windowsa też widziałem wcześnie - gdzieś jeszcze w osiemdziesiątych, wersję chyba 1. Dziwna nakładka na DOSa pod którą podobno można pisać specjalne programy. Brak aplikacji i dość toporna obsługa interfejsu.
    Do dziś się nieco wyrobił i gdyby nie dziedziczone pokoleniami błędy to lubiłbym go bardziej.
    Z konieczności używam Windowsa mimo ze czuję lekki dyskomfort.
    Z piractwa wyszedłem metodą naturalną; nie zacząłęm kupować legalnych wersji wszystkiego czego chciałem użyć, tylko moi pracodawcy pokupowali kolejne licencje w wersji uprawniającej mnie do korzystania.
    Mam wrażenie, że takich aplikacji jakie mam pod ręką na Windows w Linuxie jeszcze nie ma.
    Najprostszy przykład - OpenOffice/AbiWord etc. - jak używanie sieczkarni do manicure.
    Można w nich coś napisać, ale jak będzie wyglądało na innej drukarce czy karcie graficznej, albo dwa dni później - to tylko można zgadywać.
    MSWord też ma swoje problemy, ale poważne dopiero gdzieś po przekroczeniu 10MB ilustracji lub powyżej 100 stron dokumentu.
    LabView pod linuxa dołączył niedawno - nie próbowałem, może nawet jest funkcjonalny.
    Ale programiki jak PageMaker, Protel(Altium), Audition, Corel mają (chyba?) tylko namiastki w świecie Linuxa.
    Ale przede mną kolejna próba - perę rzeczy powstało tylko na Linuxa i chcę ich spróbować.
    Więc teraz chyba będzie próba którejś wersji 64bitowej.
    Ale chwilowo trudno mi zdecydowanie powiedzieć - Który system wolę?