Mam VW Passata B3 z 1992 z silnikiem 1,8 RP benzyna/gaz, monowtrysk, gaz II generacji. Jeżdżę nim od 3 lat, nie miałem z nim żadnych problemów ani w zimie ani w lecie, chodził jak zegarek. Aż do poniedziałku, podjechałem do pracy, zgasiłem, a gdy ponownie chciałem odpalić już nie zagadał - na sznurku zholowałem go do garażu. Nie odpala ani na benzynie ani na gazie normalnie ani w sposób wymuszony. Rozrusznik kręci dobrze. Sprawdziłem pompę paliwa - daje paliwo, monowtrysk - podaje ładnie paliwo, świece (pół roku pracują) dają iskrę, aparat zapłonowy - nic tam nie widać.. Przewody wysokiego napięcia wymienione latem. Może mi ktoś podpowie gdzie jeszcze może być problem.