Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka lampa do 'rtg'?

26 Sty 2009 01:28 3090 23
  • Poziom 10  
    Witam mam problem, mianowicie zrobiłem jakis czas temu rtg na lampie Dy 86 lecz zdjęcia na paskach fosforyzujacych nie wychadzą a napięcie siega 16 kV zbyt dobrze. Pytanie jest następujace jaka lampa jest lepsza? Proszę o kilka rad:D
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 31  
    Jeśli tego nie potrafisz znaleźć to radzę dać sobie spokój z RTG bo jeszcze sie komuś krzywda stanie. Nie uważam że zabawa z rtg jest zła bo niebezpieczna ale uważam że żeby się tym bawić to trzeba dysponować ogromną wiedzą z zakresu promieniowania jonizującego i jeszcze większą z zakresu BHP przy jego stosowaniu.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 10  
    Wiem i dzięki za ostrzeżenie, ja lampę ekranowałem i uruchamiam ją za pomocą przekaźnika czasowego, a same prześwietlenia wykonuje w piwnicy która ma grube ściany. To mogę otrzymać jakieś informacje na temat takich lamp?
  • Admin Sprzętu Medycznego
    Tomasz9131 napisał:
    Witam mam problem, mianowicie zrobiłem jakis czas temu rtg na lampie Dy 86 lecz zdjęcia na paskach fosforyzujacych nie wychadzą a napięcie siega 16 kV zbyt dobrze. Pytanie jest następujace jaka lampa jest lepsza? Proszę o kilka rad:D



    Co znaczy niezbyt wychodzą ??

    Co próbujesz tym prześwietlić? Jakiego nośnika używasz? 16kV to nie jest wiele. Ale próbowałeś zastosować folię wzmacniająca z jakiejś starej kasety rtg?
  • Poziom 10  
    Lampe teraz zasilam zapięciem 20 Kv i uzywam paska fosforyzującego a dozymetr stojący obok lampy przy jej wlaczeniu tak szybko zlicza impulsy az sie zawiesza. Czas ekspozycji trwa 20 sekund a na pasku ani sladu naswietlenia. Próbowałem przeswietlic karte sim z telefonu i inne rzeczy ale nic z tego. A foli wzmacniajacej nie mam a na allegro sa ino niebieskie.:cry:
  • Admin Sprzętu Medycznego
    Jeśli chodzi o świecenie paska to raczej nie zobaczysz nic. Samo napięcie to mało jeszcze musi popłynąć prąd około 30~50 mA. Przy takim prądzie pewnie niezbędne będzie umieszczenie lampy w oleju transformatorowym, aby wyeliminować przebicie i chłodzenie. Co do folii wzmacniających to w każdej pracowni rentgenowskiej posiadają stare nienadające się już do diagnostyki z powodu artefaktów kasety, albo same folie. Można zapytać lub poprosić. Folie takie są produkowane na światło niebieskie i zielone. Jednak przy tych parametrach to efekt może być widoczny na błonie fotograficznej (najlepiej rentgenowskiej) przy zastosowaniu folii wzmacniającej i błony czułej na światło zgodne z kolorem świecenia folii. I w tym przypadku dochodzi jeszcze obróbka chemiczna (wywołanie błony). Jeszcze na rynku są dostępne błony z foliami i ekranami w papierowym opakowaniu. Często stosowane są przez weterynarzy (jednorazówki) Są jeszcze takie błony jak do polaroidów samo wywołujące. O, ewentualnie wykorzystaj filmy do polaroida
  • Poziom 12  
    Witam, do zasilania lampy rtg potrzeba trochę wyższego napięcia rzędu 85KV i więcej, przy niższym napięciu promieniowanie również będzie powstawało, ale nie będzie w stanie przejść nawet przez kawałek plastiku. Napięcie powinno być raczej stałe. a jeśli chodzi o dozymetr, to podejrzewam, że wykrył by on obecność promieniowania ultrafioletowego, gdyby odsłonić jego lampę. Problem również może być w tym, że wytwarzasz promieniowanie, lecz jest go zbyt mało, żeby rozświetlić te paski.
    Należy wiedzieć, że aby wytworzyć promienie X należy w to włożyć dużo energii.
  • Admin Sprzętu Medycznego
    hufca napisał:
    Witam, do zasilania lampy rtg potrzeba trochę wyższego napięcia rzędu 85KV


    Problem jest w energii, jaka jest potrzebna. A to można jedynie uzyskać tylko większym prądem. Aparaty rentgenowskie już wykonują zdjęcia od 40kV, Aparaty stomatologiczne pracują na napięcia 60kV do 85kV, ale prąd anodowy jest niewielki od 4mA do 16 mA. Densytometry przykładowo do badania zawartości wapna w kościach (gęstości kości osteoporazy) zaś między 60kV do 80kV i około 4 mA i prześwietlają całe ciało w tym kości, a te w ciele mają największą pochłanialność promieni.
  • Poziom 31  
    Tomasz9131 napisał:
    Witam mam problem, mianowicie zrobiłem jakis czas temu rtg na lampie Dy 86 lecz zdjęcia na paskach fosforyzujacych nie wychadzą a napięcie siega 16 kV zbyt dobrze. Pytanie jest następujace jaka lampa jest lepsza? Proszę o kilka rad:D


    Witam...
    Pracowałem kiedyś przy telewizji rtg....
    Zasilanie lamp rtg to od 30 do 60kV wtedy było, nie wiem jak jest teraz.
    A konretnie to przy wysokim napięciu, małym prądzie i krótkim czasie robi się zdjęcia kości, a niższe napięcie, większy prąd i dłuższy czas pozwala na zrobienie zdjęć tkanek miękkich.
    O ile dobrze pamiętam, prąd zależny jest od napięcia żarzenia lampy.
    Ale powiem Ci coś jeszcze, większość kolegów którzy mieli do czynienia z naprawą rtg i nie dbali o zabezpieczenia fartuchami ołowiowymi są pod ziemią (a ołów też nie jest metalem wpływjącym na poprawę zdrowia).
    To nie jest zabawa. Zastanów się co robisz zanim zaczniesz żałować.....
    Ja zrezygnowałem, przy testach tv (po naprawie) przez cały czas byłem pod wpływem promieniowania.
    Podobno promieniowanie rtg wzmaga potencję seksualną, ale zdecydowanie skraca życie.

    Zastanów się nad tym co robisz....

    Zastanów się, nawet nie wiesz przy jakim napięciu zaczyna się promieniowanie X.

    A i jeszcze jedno, promieniowanie rtg zaczyna się powyżej napięcia 30kV!

    Dzięki temu możemy oglądać tv nie narażając się na napromieniowanie....


    pozdro z Krakowa

    Stefan
  • Admin Sprzętu Medycznego
    Stef napisał:

    Witam...
    Pracowałem kiedyś przy telewizji rtg....
    Zasilanie lamp rtg to od 30 do 60kV wtedy było, nie wiem jak jest teraz.

    Jeszcze raz podaję, przy 20kV wykonujemy już mammografię (badanie piersi), Czyli promienie już przy tym napięciu istnieje

    Stef napisał:
    A konretnie to przy wysokim napięciu, małym prądzie i krótkim czasie robi się zdjęcia kości, a niższe napięcie, większy prąd i dłuższy czas pozwala na zrobienie zdjęć tkanek miękkich.

    Druga nieścisłość to są dwie techniki wykonywania zdjęć:
    - metoda twarda obecnie zalecana przez ustawę Prawo Atomowe, gdzie zdjęcia są wykonywane przy użyciu wysokich napięć i małych (mAs) czyli krótkim czasie i małym prądzie. W tym przypadku przy małej dawce można osiągnąć podobny efekt badania. Uważana za mniej szkodliwą dla pacjenta

    - metoda miękka stosowana dawniej (czasami w niektórych przypadkach do dziś) polegała na niskim napięciu i dużych mAs . Czyli duża dawka

    Stef napisał:
    O ile dobrze pamiętam, prąd zależny jest od napięcia żarzenia lampy.

    Prąd anodowy zależy od prądu żarzenia lampy, ale w myśl prawa Ohma uzyskujemy go zwiększając napięcie żarzenia
    Stef napisał:
    Ale powiem Ci coś jeszcze, większość kolegów którzy mieli do czynienia z naprawą rtg i nie dbali o zabezpieczenia fartuchami ołowiowymi są pod ziemią (a ołów też nie jest metalem wpływjącym na poprawę zdrowia).
    To nie jest zabawa. Zastanów się co robisz zanim zaczniesz żałować.....


    Tu masz jak najbardziej rację to nie jest zdrowa zabawa, wręcz przeciwnie bardzo szkodliwa

    Stef napisał:
    A i jeszcze jedno, promieniowanie rtg zaczyna się powyżej napięcia 30kV!

    W twoim przypadku tak gdyż powłoka fluorescencyjna lamp (lampa fotokatodowa) miała niską czułość, by efekt był widoczny


    Stef napisał:
    Dzięki temu możemy oglądać tv nie narażając się na napromieniowanie....

    I tu muszę zmartwić TV (oczywiście kineskopowy) też jest źródłem promieniowania. Dlatego kineskopy są wykonywane z grubego szkła ołowiowego (przód), a tył bańki pokryty grafitem i podpięty do masy. W myśl zasady, że promieniowanie nie zawraca, ani się nie odbija (chociaż nie jest to tak do końca)
  • Poziom 31  
    Witam....

    :arrow: fortronik Nie będę polemizował, pracę z rtg zakończyłem ponad dwadzieścia lat temu....
    Między innymi dlatego iż do testów prześwietleń podstawiano pacjentów. A ja też nie miałem ochoty stać i oglądać, a później świecić promieniowaniem X, fartuch ołowiowy tylko część ciała zasłaniał. Niestety, taka jest prawda.


    Ale i tak jeszcze raz piszę, bez wiedzy ta zabawa nie zakończy się dobrze, a jej skutki dopiero po latach wyjdą.

    :arrow: Tomasz9131 jeżeli chcesz świecić promieniowaniem X, to proponuję wycieczkę do Czarnobylu. Z tego co wiem, prawie wszyscy uczestnicy akcji ratunkowej opuścili życie ziemskie, możesz na własne życzenie dołączyć do tego grona......

    A poniżej...

    Maria Skłodowska-Curie zm. 4 lipca 1934 r. w alpejskiej klinice Sancellemoz w Passy na białaczkę spowodowaną najprawdopodobniej wysokimi dawkami promieniowania pochłoniętymi podczas badań nad promieniotwórczością.

    myślę, że da Ci to coś do przemyślenia......


    nara

    Stefan
  • Poziom 12  
    Hmm, po kontakcie z promieniowaniem nie można 'świecić' ani samemu promieniować, no chyba, że materiał promieniotwórczy dostał się do twojego organizmu (np. przez usta lub przez płuca). Także to wyklucza lampę rtg, bo trzeba by ją połknąć, aby samemu 'świecić' ;)

    Promieniowanie może jedynie uszkodzić tkankę ciała, komórki lub łańcuchy DNA, co powoduje choroby nowotworowe. Promieniowanie X jest promieniowaniem jonizującym, co oznacza, że jonizuje materię, często zmieniając jej właściwości fizyczne i chemiczne.
  • Poziom 10  
    Hmm..... czytałem dość o promieniowaniu zwłaszcza gamma, i wiem ze od promieniowania nie można świecić, są oczywiście substancje tak silne radioaktywne np chlorek cezu który był używany do prześwietleń, on był tak silnie radioaktywny jego aktywność to ok 700TBq (berkeli) ze aż powietrze wokół niego świeciło na niebiesko, promieniowanie Czerenkowa. A co do mnie zachowuje maximum ostrożności przy jakichkolwiek pracach z promieniowaniem x. Ja nie posiadam oryginalnej lampy rtg! tylko diodę próżniową przy której też można wygenerować promieniowanie x, ale o znacznie mniejszej energii. Posiadam dozymetr a aparaturę uruchamiam za pomocą przkaźnika czasowego.
  • Poziom 31  
    Z tym świeceniem to był żart....
    Ale reszta była na poważnie. Nie mój problem.

    "Także to wyklucza lampę rtg, bo trzeba by ją połknąć, aby samemu 'świecić' Wink"

    Zapomniałeś o kablach doprowadzających napięcie.....

    pozdro z Krakowa

    Stefan
  • Poziom 10  
    Tak a co do Mari Skłodowskiej Curie to ona sie bawiła metalicznym cezem i polonem wiec dlatego sie napromieniowała i zmarla.
  • Poziom 31  
    Tomasz9131 napisał:
    Tak a co do Mari Skłodowskiej Curie to ona sie bawiła metalicznym cezem i polonem wiec dlatego sie napromieniowała i zmarla.


    Nie tylko tym się bawiła.... Przeczytaj Jej życiorys. Ale jak wyżyj wspomniałem, ta zabawa i jej skutki, to będzie Twój problem.

    pozdro z Krakowa

    Stefan
  • Poziom 10  
    Wiem ze moj ale kazdy działa na swoją odpowiedzialnosć to chyba oczywiste... :D
  • Poziom 31  
    Sorki....
    Teraz zajarzyłem, lampa DY86 to prostownik WN w dawnych tv, czarno białych. Znajdź lampę z jakiegoś kolorowego, większe napięcie i prąd.
    A poniżej karta katalogowa do DY86.

    pozdro z Krakowa

    Stefan
  • Poziom 12  
    Ja też kiedyś próbowałem robić promieniowanie RTG, ale nie miałem możliwości jego sprawdzić, i na tym się skończyło. Właśnie potrzebuje pilnie jakiegoś dozymetru. mam mnóstwo takich diod (lamp) i jeszcze kiedyś popróbuje.

    :arrow: Tomasz9131
    Chciałem się zapytać, czym zasilasz swoją lampę i czy używasz żarzenia do niej?
  • Poziom 10  
    Lampe zasilam smieszną przetwornicą bo na 2n3055, za pomoca 2 trafopowielaczy połączonych rdzeniem. Napięcie na wyjsciu to 20kV, a lampy nie podłączam pod żarzenie bo to pogarsza generacje promieniowania x to jest moja teoria która sprawdziłem. Kiedyś podłaczylem lampe pod ZVS ktory mi sie spalił:cry:, wtedy promieniowanie bylo o dziwo wieksze ale za to anoda lampy sie tak nagrzewała az robiła sie czerwona i wtedy promieniowanie zmniejszało sie do wartosci zerowych..
  • Poziom 10  
    Zobaczcie jak z foto rtg bawił się DANYK.WZ.CZ i przewiń do
    VELMI NEBEZPEČNÉ POKUSY (NENÍ NÁVODEM) :
  • Poziom 10  
    Już to widziałem;p Mam jeszcze jedno pytanko jakie inne tranzystory mogę zastosować do przetwornicy ZVS? Wiem, że trzeba mosfety ale nie mam typu IRF... Chciałbym wiedzieć jakie inne mogę zastosować?
  • Admin Sprzętu Medycznego
    Tomasz9131 napisał:
    Już to widzialem;p Mam jeszcze jedno pytanko jakie inne tranzystory moge zastosować do przetwornicy ZVS? Wiem ze czeba mosfety ale nie mam typu IRF... Chciałbym wiedzieć jakie inne moge zastosować?


    Np BUZ 341 ma podobne parametry i jest łatwiejszy do dostania w sklepach
  • Poziom 16  
    Tomasz, Skłodowska Curie "bawiła" się nie Cezem a Radem i Polonem.
    Takie małe sprostowanie.
    Jak chcesz dobrej lampy dostępnej u nas bez problemu to szukaj ruskiej 2C2S diody.
    Ogólnie zabawa z diodami próżniowymi jest bez sensu.
    Potrafią wytworzyc w prosty sposób na tyle silne promieniowanie aby była widoczna fluorescencja luminoforów.
    Przy zastosowaniu folii wzmacniającej można pokusić się o wykonanie prześwieltenia ale jakosc będzie paskudna.
    Lampa taka nie posiada punktowego "ogniska" tylko wali w koło jak pochodnia :)

    Aby te diody zaczely pracowac znosnie potrzeba ok 40kV.
    przy napieciach 20-35 kV promieniowanie jest slabe.
    Z uwagi na dobrą próznię w tych lampach utrudniona jest emisja elektronów stad takie napiecia.

    Żarzone lampy RTG a nie typu jonowego jak ("próżniowa dioda prostownicza") emitują promieniowanie juz od pojedynczych kV.

    Ale warunkiem jest aby posiadały okienko wyjściowe dla promieniowania z berylu lub innego materiału przejrzystego dla RTG.
    Zwykłe szklane zatrzymuje promieniowanie do 20-25keV.