Ale właściwie czemu Ty tak z tym "na dwór"? Bo najważniejsza korzyść to chyba tylko cisza - ale jak korzystać z np napędów? A jak już ktoś jest na "elektrodzie" to znaczy że "połknął bakcyla" i nie potrafi już używać kompa bez grzebania w środku

Więc każdorazowe wychodzenie na balkon w naszym klimacie może być czasami kłopotliwe (gdy na dworze +35 albo -25), a i warunki pracy sprzętu dość ekstremalne (dobowe wahania temperatury, wilgoć, deszcz, kurz, spaliny, robactwo (im bardzo pasuje takie ciepłe mieszkanko). Najlepszy dowód, jak do sprawy podchodzą profesjonaliści - pracowałem kiedyś przy sieci komputerowej dla dużej firmy (parę lat temu sieć gigabitowa i światłowody wielu się nawet nie śniły, a oni to już mieli). I tam serwerownia była pomieszczeniem praktycznie niedostępnym (z wyjątkiem adminów) - czyli: zamurowane okna, filtry powietrza, niezależna klimatyzacja utrzymująca stałą wilgotność i temperaturę. Niestety balkon to dokładna odwrotność tamtych warunków, więc wypada "wrócić na ziemię" a raczej (myślowo) z kompem do mieszkania
I sprawę załatwić starymi dobrymi metodami "małych kroczków" - czyli mądra buda, dobre radiatory i wiatraki które kręcą się optymalnie do potrzeb, podkładki, wyciszenia, itp.
A co do wcześniejszego pomysłu z wywietrznikiem - wiadomo że mało kto zdecyduje się na wiercenie otworu fi 80 w ścianie zewnętrznej budynku - ale warto mieć pomysł na uwadze przy okazji np docieplania budynku, wymiany okien(wtedy np płaski kanał wentylacyjny w piance pod parapetem) czy też innych okazji przy których mogą pojawić się szanse modernizacji...
Ja np czekam na najbliższą wymianę podłóg aby w końcu doprowadzić sobie do pokoju z komputerem zasilanie z uziemieniem z prawdziwego zdarzenia - już niedługo
