Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Farnell IoTFarnell IoT
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)

06061947 15 Dec 2010 23:14 1595446 4164
  • #3661
    leonada
    Level 15  
    zatrzymanie wiatraka to nie problem , ogon składany jest siłownikiem , pozostaje mi tylko zwiększyć odległość miedzy magnesami . Było poprzednio 1-2mm a teraz chce zwiększyć odległość statora od magnesu do 5mm , i wydaje mi się , że wystarczy , chociaż dowiem się jak postawię wiatrak z powrotem .
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • #3662
    R41
    Level 19  
    Witam ,z tego co widzę z opisu to chcesz zwiększyć odległość 5mm na stronę to sporo.
  • #3663
    jw3417
    Level 18  
    leonada;
    Ja bym spróbował na razie na chłopski rozum 2 x większa szczelina 2 x mniejsze napięcie .

    Mam pytanie jak sie sprawują twoje śmigła ,chodzi mi czy przy około200obr/min nie wpadają w drgania. bo moje tak.
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • #3664
    Wojtek32
    Level 27  
    leonada Masz wymagania jak " Pasza " który do łoża chciał żonę i teściową, no może jesteś lepszy bo chcesz jeszcze wnuczkę .
    Chcesz żeby już zasilać UPSa przy 50 obrotach i dziwisz się że nie może się rozpędzać do wyższych obrotów, dusisz prądnicę obciążeniem na niskim napięciu/obrotach, to teraz pamiętaj że jak rozsuniesz magnesy to możesz zapomnieć o korzystaniu na niskich obrotach, spadnie napięcie oraz moc- wydajność prądnicy, tak to działa .
    Zostaw prądnicę w spokoju i nie psuj tego co dobrze zrobiłeś .

    Przemyśl dokładnie zanim zrobisz zmiany .


    http://whiteenergy.eu/osiagniecia/prototypy/
  • #3665
    leonada
    Level 15  
    pozostając przy tych odstępach magnesów co miałem to mogę korzystać tylko z jednego statora i o czym wcześniej nie pisałem , w listopadzie przy silnych wiatrach go spaliłem (nie wiem ile amper poleciało , rano jak szedłem do pracy to szło bez przerwy 30-40A a napięcie było około 51-53V ) . tego dnia wiatr się wzmagał , gdy wróciłem z pracy to już śmigło stało a gdy wszedłem na maszt to stator był spuchnięty i widać było czarne spalone uzwojenie cewki . Tego samego dnia rano zanim poszedłem do pracy to podłączyłem drugi stator ażeby prąd szedł z dwóch tyle że śmigła się nie wkręcały na obroty i leciało 10 do 15A i nic więcej dlatego odłączyłem z powrotem drugi stator i sobie latał na jednym dając 30-40A z czego byłem bardzo zadowolony i chcąc pozyskać więcej energii - żeby sobie sterownik załączał kolejne grzałki i grzał wodę w bojlerze tak to pozostawiłem . Efekt obejrzałem po powrocie z pracy . teraz chce aby moc z niego była rozłożona na dwa statory aby uniknąć tego samego i aby śmigła uciągnęły je oba i na dwóch nie dawały tego co już pisałem chcę zwiększyć szczelinę . Ap ropo obrotów to nie zauważyłem aby przy 200 abortach coś było nie tak ze śmigłami . Znajomy ma taką samą amerykankę tyle że dał magnesy o grubości 1 centymetra , ja chciałem być lepszy i mieć to samo co on przy niższych obrotach ale jak pokazał ten eksperyment to w ten sposób nie działa . I teraz trzeba zrobić coś , żeby to jakoś się bujało czyli zwiększyć trochę szczelinę . Tyle że jak ja zwiększę teraz to już tak zostanie bo do położenia i postawienia masztu muszę dźwig wołać a wiadomo , że za każdy taki przyjazd trzeba zapłacić .....
  • #3666
    SAWEK101
    Level 31  
    W ogóle nie rozumiem co to za problem, jak prądnica jest za mocna, chciałbym tak mieć jak ty, ja nie mogę zatrzymać mojego wiatraczka jak się mocno rozbuja, a bardzo bym chciał.

    Na twój problem jest kilka sposobów , ja uważam że zwiększanie szczeliny to najgorszy sposób, zrób jakiś sterownik żeby załączał oba statory dopiero po osiągnięciu albo określonego napięcia albo amperażu , przecież dobrze jest jak mocna prądnica trzyma śmigło w ryzach.
    Jestem ciekaw jak jeden stator ciągnie pełną parą a drugi jest luzem , to jakie są napięcia w statorach, czy są duże różnice.
  • #3667
    premix
    Level 11  
    Drodzy Koledzy. Tak jak kolega powyżej mam taki sam problem, a mianowicie problem z zatrzymaniem wiatraczka.
    SAWEK101 wrote:
    ja nie mogę zatrzymać mojego wiatraczka jak się mocno rozbuja, a bardzo bym chciał.

    Obecnie mam zabezpieczenie mimośrodowe (zadziera ogon w górę), ale i ono nie pomogło podczas małej wichury. :cry: (pół godziny szukałem śmigieł , były porozrzucane po polu moim i sąsiada, jedno z nich przeleciało dobre 200m) :cry:
    Mam pewien pomysł jak temu zapobiec, jednak nie wiem jak się do tego zabrać. Siłownik ciągnąłby ster i ustawiał wiatrak bokiem do wiatru.Problem tkwi w automatyce tego zjawiska. Myślałem nad małym anemometrem, który byłby przykręcony na wysokości 7m do masztu (maszt 9m) mierzyłby on na bieżąco prędkość wiatru. (anemometr samoróbka kontaktron magnesik itp.) Prędkość wiatru (impulsy) byłyby porównywane z nastawianą częstotliwością jakiegoś generatora . Gdy częstotliwość impulsów z anemometru będzie równa częstotliwości generatora załączałby się przekaźnik, który włączyłby siłownik i złożył ster.Myślę o automatycznym systemie składania bo nie wyobrażam sobie tego że np. jestem w szkole a tu wiatr się zmaga i zastanawiam się "rozpadł się czy jeszcze nie ?"albo "wyłączam na noc bo nie wiem co będzie". Uważam, że trzeba wykorzystywać nawet najmniejsze zefirki (grosz do grosza...).:D Może ktoś z was koledzy ma już taki układ u siebie, albo wie jak go zrealizować ze strony elektronicznej? proszę o wyrozumiałość. Pozdrawiam zakręconych wiatrem :D
  • #3668
    tomleszno
    Level 21  
    Kolego premix powinieneś przede wszystkim kontrolować obroty wiatraka nie prędkość wiatru. Przy naładowaniu się akumulatorów, uszkodzeniu mechanicznym lub elektrycznym ( brak obciążenia ) i tak odleciały by tobie śmigiełka. Jeśli masz trochę czasu zastanów się nad zabawą z jakimś tanim i małym mikrokontrolerem (np. Atiny2313 kilka zł. plus peryferia) całość powinna ci się zamknąć w kilkudziesięciu zł. Ja właśnie siedzę nad zestawem STM32vlDISCOVERY(ok.50zł + peryferia) ale tam będzie troszkę więcej funkcji.
  • #3669
    Wojtek32
    Level 27  
    leonada _ Jak czytam 30-40A to dostaję jakiś dziwnych nerwowych "tików", nie chcę nikogo obrazić, ale doprowadzenie do takich wskazań amperomierza wskazuje na całkowity brak podstawowej wiedzy z tego tematu .
    Prądnica nawinięta taśmą niedzianą 4x1mm nie drutem nawojowym o średnicy 1,5-2mm, do tego dobre chłodzenie zamiast zatopienia uzwojenia w żywicy .

    tomleszno _ Sterownik jest OK, ale dla zabezpieczenia przed silnymi podmuchami najlepszy jest układ czysto mechaniczny, który jest wstanie w wciągu nie całej sekundy zareagować na szkwał, mikro kontroler to z czyta ale siłownik nie zdąży wykonać polecenia .

    premix _ Czy przez przypadek nie miałeś takich łopatek oferowanych na " ale-drogo " bo każda inna powinna wytrzymać chwilowe przeciążenie do czasu zadziałania zabezpieczenia .
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)
    Uwaga na naciągaczy oferujących takie wynalazki, robisz zwrot towaru i płacisz 50% ceny, dobry sposób na zarobek .
  • #3670
    hamerg
    Level 20  
    Swięte słowa. Sterowanie wraz z siłownikiem może być zbyt wolne, zwłaszcza że ruch siłownika będzie trwać kilka sekund. Jeśli ma być wyhamowanie przy użyciu kontrolera to tylko hamulec. Działanie tego układu jest prawie natychmiastowe.
    Swoją drogą dobre mechaniczne odstawianie wiatraka od wiatru powinno wystarczyć ( oczywiście gdy wszystko jest sprawne).
    Ja gdybym popełniał następną prądnicę to buduję wraz z hamulcem wewnątrz obudowy. Ale jeśli moja koncepcja zawiedzie to przedłużam osi do tyłu i instaluję zwykły tarczowy hamulec z roweru.
  • #3671
    SAWEK101
    Level 31  
    Mój chiński wiatraczek 2kw z braku czasu stoi już prawie rok i czeka na uruchomienie :D, rok temu zdenerwowałem się i go zblokowałem , wcześniej jechałem na prowizorce niestety i spalił mi kilka rzeczy, dwa termostaty przy termie dwa mostki i jeszcze parę drobiazgów i pomyślałem dość, oczywiście wszystko z mojej winy, ale zarobiłem na prądzie 10 zł a straciłem prawie 200zł.
    I tak stoi i czeka aż powstanie zabezpieczenie przeciw burzowe, ale kompletnie nie mam koncepcji jak to zrobić, mam siłownik , sterownik też dał bym radę popełnić, problem jest w tym jak podłączyć w tym chińczyku zasilanie tego siłownika, są tam trzy pierścienie i niema mowy żeby wystrugać drugie dwa do siłownika, o szkwał się nie boję u mnie siłownik da radę.
    Chyba jedynym sposobem było by zrezygnowanie z pierścieni, a i tak mówią że te pierścienie w chińczykach są zawodne, mam pytanie czy często się skręca kabel w maszcie.
    Z uzyskiwanych mocy wiatraczka jestem zadowolony, gorzej jest z kulturą pracy db.
  • #3672
    abuch
    Level 12  
    Jeżeli mowa o hamulcu to mam nadzieję, że mój mnie nie zawiedzie.

    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)

    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)
  • #3673
    hamerg
    Level 20  
    No taki hamulec to na kilkanaście kW. Jeśli dobrze wszystko połączysz to na wieki będzie. Będziesz mógł praktycznie w miejscu zatrzymać śmigło.
    Dobry siłownik na napięcie pracy prądnicy i prosty układ elektroniczny .
    Ja myślałem o tym aby na śmigle umieścić zacisk rowerowego hamulca tarczowego, a tarczę na prądnicy na stałe. Zacisk byłby sterowany obciążnikiem na śmigle, tak aby po przekroczeniu pewnych obrotów zaciskał się na tarczy. Taki układ można też zamontować z tyłu prądnicy.
  • #3674
    abuch
    Level 12  
    o elektronikę zadbał nasz kolega z forum kogan77, także mogę spać spokojnie. Nie wiem tylko czy nie przesadziłem z miedzią (18x500gram)

    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)
  • #3675
    SAWEK101
    Level 31  
    Może jestem sceptyczny ale wydaję mi się że pomysł z pompą hydrauliczną jest średni, co jeśli puszczą uszczelki w starej pompie albo zamarźnie płyn.
  • #3676
    MadPan
    Level 14  
    hamerg wrote:

    Ja myślałem o tym aby na śmigle umieścić zacisk rowerowego hamulca tarczowego, a tarczę na prądnicy na stałe. Zacisk byłby sterowany obciążnikiem na śmigle, tak aby po przekroczeniu pewnych obrotów zaciskał się na tarczy. Taki układ można też zamontować z tyłu prądnicy.


    Nie wiem czy to dobry pomysł. Hamulec spali się przy pierwszej burzy. Zauważ, że on nie zatrzyma śmigła, tylko je spowolni. Im mocniej będzie wiało, tym mocniej będzie się zaciskał, ale obroty ciągle będą rosły (wolno, ale jednak) Przy takim tarciu hamulec szybko się spali/wytrze i będzie klops.

    Arek
  • #3677
    tomleszno
    Level 21  
    Wojtek32 u mnie ma to wyglądać w następujący sposób:
    -generator 0,55kW śmigła 3,6m
    -do wiatru 7-8 m/s ogon wiatraka ustawiony prosto
    -ponad 8 m/s składany tak aby wiatrak nie przekroczył ustalonych obrotów
    -do tego mam przekładnie o zmiennym przełożeniu którą też chcę sterować zależnie od obrotów na prądnicy.

    https://obrazki.elektroda.pl/18_1289806249.jpg

    Hamulec mechaniczny jak najbardziej ale na zasadzie awaryjnego (raz uruchomiony - możliwy do odblokowania tylko ręcznie). Raczej na zasadzie jakiegoś mechanizmu odśrodkowego. Niestety jeszcze nie mam dobrego pomysłu/materiałów do jego wykonania.

    Co do układów mechanicznych zatrzymujących wiatrak w sposób natychmiastowy a szczególnie łamiących ich ogon jestem ich przeciwnikiem. Ponieważ powodują występowanie dużych drgań które zawsze są niszczące (wcześniej czy później). A nagła zmiana położenia żyroskopu jakim jest wirnik wiatraka to już totalna masakra, zapewne to ona niszczy przynajmniej połowę słabszych śmigieł. Dlatego żeby spokojnie spać należy się ich wystrzegać (tylko załączenie awaryjne) .


    MadPan
    Hamulce cierne w zasadzie mogą pracować non stop ale trzeba o nie odpowiednio zadbać (mam w pracy hamulce które utrzymują w odpowiednim napięciu wstęgę papieru rozwijanego z beli o wadze 3,5t, hamulce pracują 24h/dobę). Ale tu istotna jest jeszcze ich konstrukcja.
  • #3678
    kogan77
    Level 17  
    abuch wrote:
    o elektronikę zadbał nasz kolega z forum kogan77, także mogę spać spokojnie. Nie wiem tylko czy nie przesadziłem z miedzią (18x500gram)

    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)




    ..... ależ skąd przyjacielu :D
    Ja mam zaledwie 15x500g i jest aktualnie na sprzedaż, gdyż mam zamiar wejść w wolnobieżność Link
    Czekam na wyniki testów prądnicy wielowarstwowej kolegi piotr-st (już niebawem)
    P.S Hamowanie bedziesz miał piękne.
    Nie przejmuj się docinkami w stylu "a gdy płyn hamulcowy zamarznie" :D
    Bez komentarza.:D
    Takiego hamulca brakowało mi w VAWT. Bęben czasami nie wystarczał.
    W następnej konstrukcji popełnię także tarczowy.

    Tymczasem przy czynnym udziale forumowego kolegi trwa budowa płatów
    dla VAWT pięciołopatowego.

    Foto:
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)

    Pozdrawiam kolegę Bogdana
  • #3679
    hamerg
    Level 20  
    MadPan wrote:
    hamerg wrote:

    Ja myślałem o tym aby na śmigle umieścić zacisk rowerowego hamulca tarczowego, a tarczę na prądnicy na stałe. Zacisk byłby sterowany obciążnikiem na śmigle, tak aby po przekroczeniu pewnych obrotów zaciskał się na tarczy. Taki układ można też zamontować z tyłu prądnicy.


    Nie wiem czy to dobry pomysł. Hamulec spali się przy pierwszej burzy. Zauważ, że on nie zatrzyma śmigła, tylko je spowolni. Im mocniej będzie wiało, tym mocniej będzie się zaciskał, ale obroty ciągle będą rosły (wolno, ale jednak) Przy takim tarciu hamulec szybko się spali/wytrze i będzie klops.

    Arek

    Hamulec tylko w razie przesadzenia z obrotami, a i tak dodatkowo składany ogon. Skoro potrafię zwarciem zatrzymać wiatrak nawet przy 15m/s i 1200 obr/min, to taki będzie ok
    To ma być z MTB a nie z roweru sprzedawanego w markecie, czyli zacisk metalowy i gruba tarcza. Sprawdź sobie na własnym śmigle ile potrzeba gramów aby zakręcić śmigłem na zwartej prądnicy, a później spróbuj pokręcić kołem w rowerze przy lekko wciśniętym hamulcu. Nawet jeśli okładziny miałbym wymieniać co pół roku to i tak się opłaca ( śpisz spokojnie ).

    Gdyby płyn miał zamarzać to jak to się ma do poruszających się samochodów po naszych drogach????
    Trzeba tylko zadbać aby śnieg i woda nie dostawała się na tarczę i zacisk.
  • #3680
    Wojtek32
    Level 27  
    tomleszno Gwoli ścisłości " zabezpieczenia przed silnymi podmuchami najlepszy jest układ czysto mechaniczny, który jest wstanie w wciągu nie całej sekundy zareagować na szkwał, " niema tu mowy i żadnym zatrzymaniu śmigła " Co do układów mechanicznych zatrzymujących wiatrak w sposób natychmiastowy a szczególnie łamiących ich ogon jestem ich przeciwnikiem. Ponieważ powodują występowanie dużych drgań które zawsze są niszczące (wcześniej czy później) " .
    Możesz być przeciwnikiem każdego pomysłu, Twój wybór, tysiące ludzi stosują takie rozwiązanie z powodzeniem i z tego powodu wiatraki się nie rozpadają .

    Powodzenia,,
  • #3681
    SAWEK101
    Level 31  
    Czy ktoś może mi powiedzieć jak często trzeba rozkręcać kabel w maszcie.
    Czy się ktoś orientuję jaki jest koszt zrobienia amerykanki ok 4,5-5 kw przy 200 obr, zapewne będą potrzebne dwie tarcze, czy ktoś z forum byłby wstanie ją wykonać w rozsądnych pieniądzach, posiadam śmigło swind 4,8m.

    Może i przesadziłem z tym zamarzaniem płynu, ale w starych ciągnikach zdarzało się to nie raz jak się długo nie wymieniało, chodzi o to że płyn wciąga wodę a na maszcie będzie miał bardzo dobre warunki bo cały czas jest zimno a zatem i wilgotno, oczywiście jak się go wymieni co 3-4lata to wszystko będzie ok.
  • #3682
    premix
    Level 11  
    Kolego Wojtek32 te łopaty które mam a raczej miałem to nie te co pokazujesz. ( przecież to zwykła pocięta rura pcv) Pierwsze moje łopaty na moim wiatraczku były zrobione z plastikowej beczki 200l. Były takie dobre że pokręciły się góra tydzień (zdjąłem je bo nie mogę patrzeć jak wieje a się nie kręci po prostu bublowato wyszły).Później zawitały łopaty wykonane na wzór skośnookich producentów wiatraków. Byłem co do nich sceptycznie nastawiany, ale jak zaczęło się to kręcić przy byle jakim wietrze i wreszcie zobaczyłem swój prąd to zmieniłem zdanie, do czasu. Rozpadły się z powodu wadliwego wykonania przy dość niskich obrotach.
    Wojtek32 wrote:
    dla zabezpieczenia przed silnymi podmuchami najlepszy jest układ czysto mechaniczny, który jest wstanie w wciągu nie całej sekundy zareagować na szkwał, mikro kontroler to z czyta ale siłownik nie zdąży wykonać polecenia .
    To święte słowa . Nie wziąłem pod uwagę prędkości pracy siłownika. Kolego tomleszno pomysł z mikrokontrolerem jest dobry ale tu na pewno nie obędzie się bez programowania (obecnie w szkole walczymy z dsm-51 i już mam go serdecznie dość) . Może dobrym sposobem byłoby zmieszanie kilku metod a mianowicie mikrokontrolera hamulca i siłownika. Mikrokontroler pierw załącza hamulec a później zajmuje się złożeniem steru. Tylko jedno ALE w jaki sposób płynnie zahamować płynnie hamulcem? Czy znowu potrzebny jest mały siłownik? Co o takim rozwiązaniu koledzy myślicie?
  • #3683
    R41
    Level 19  
    Witam,czytam to wszystko co jest w ostatnich postach napisane i porównuje ze swym wiatrakiem który pracuje już kilka lat i sa w nim zastosowane pewne rzeczy o których piszecie .Nie zgadzam sie z tezą że łamany ogon czysto mechanicznie jest złym rozwiązaniem dla wiatraka,za sprawą żyroskopową jaka występuje.u mnie pracuje to już kilka lat i jest wszystko oki,i jakoś sie nie rozpadł.SAWEK101 u mnie kable w ilości 4szt idą z wiatraka do pomieszczeń i raz na pół roku rozkręcam ich i nie jest źle,zawsze jak zauważyłem skręcają sie w prawo,podejrzewam ze zależy to od biegu kuli ziemskiej.Nadmieniam ze u mnie jest maszt o wysokości 26 metrów a śmigło jest o wymiarze 3,15 metra.Powodzenia
  • #3684
    Akrzy74
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Przypominam, że wątek ma dotyczyć spraw typowo elektrycznych.
    Dla zagadnień mechanicznych i aerodynamicznych służy wątek pokrewny!


    Problem jest taki, że nie mogę przenieść niewłaściwych postów do innego wątku bo ten jest zbyt długi! Jedyne wyjście to usunięcie postu do kosza- a tego chyba nie chcecie. Jeśli dalej będziecie poruszać w tym wątku sprawy mechaniczne zmuszony będę posty usunąć do kosza...
  • #3685
    tomleszno
    Level 21  
    Akrzy74 rzeczywiście wątek trochę odbiega od tematów czysto elektrycznych, ale elektryka w wiatraku to nie tylko prądnice które są drążone już od pierwszej części (nawet i dobrze). Sterowanie też jest istotne a może nawet bardziej (przede wszystkim układy zabezpieczeń). Niestety temat sterowania ciężko jest rozdzielić od mechaniki a więc wątki czasami się przeplatają.

    premix DSM51 to troszkę stary zestaw (też od takiego zaczynałem programy w asamblerze). Jak na początek zastanów się nad AVR i bascomem będzie dużo łatwiej.

    Co do łamanych ogonów, sił żyroskopowych itp. postaram się kontynuować temat na drugim forum
  • #3686
    hamerg
    Level 20  
    tomleszno wrote:

    .....premix DSM51 to troszkę stary zestaw (też od takiego zaczynałem programy w asamblerze). Jak na początek zastanów się nad AVR i bascomem będzie dużo łatwiej...

    Zgadza się AVRy są dość łatwe do okiełznania. Sam wraz z Koganem pracujemy nad sterowaniem z bardzo dobrym skutkiem. AVRy dodatkowo posiadają to co najważniejsze w jednym układzie, wej/wyj dla przekaźników oraz układ ADC dzięki któremu można bez problemów sprawdzać napięcia jak i prądy.

    http://www.youtube.com/watch?v=E5bXVfDfhdk efekt roku pracy wraz z Koganem . A w niedługim czasie dostępny będzie nasz następny projekt już na naszej płytce, rozbudowany o większy wyświetlacz i funkcją załączania hamulca.
  • #3687
    SAWEK101
    Level 31  
    Ja w swoim regulatorze będę stosował porządne pwm i nie mam zamiaru do tego stosować procesora a już na pewno nie atmega, jeżeli zaawansowany sterownik to tylko plc, ale mam pomysł jak to zrobić na sg3525, a u ciebie jest włącz wyłącz , testowałem to na swojej prądnicy i była porażka ,wiatrak schodził mocno z obrotów i były stuki w generatorze i dałem sobie spokój z kulawą regulacją on of , regulator posiadał dwa stopnie a i tak była porażka, a co będzie jak atmega wiśnie i nie załączy np obciążenia albo siłownika co jest bardzo prawdopodobne.
  • #3688
    tomleszno
    Level 21  
    SAWEK101 nie rozumiem twojej wypowiedzi "a już na pewno nie atmega, jeżeli zaawansowany sterownik to tylko plc". Atmega jest bardzo dobrym mikrokontrolerem, 128 stosuje się w sterownikach Telemecanique Zelio na pewno w modelu SR3 B101FU (właśnie mam taki przed nosem). Jeśli chodzi o porównanie PLC vs AVR, ARM,itp. to w każdym PLC siedzi jakiś mikrokontroler. Praca z mikrokontrolerem to jak szycie garnituru u krawca na miarę. Potrzebujesz 7 wyjść to je masz, 3 wejścia niema sprawy, rs232 niema problemu, wyświetlacz kolorowy tft to żaden problem i tak można wyliczać w nieskończoność (WSZYSTKO ZALEŻY OD ZDOLNOŚCI KONSTRUKTORA). Z PLC jest nieco inaczej chcesz - RS kup moduł, jakiś wyświetlacz potrzebny panel HMI, wejście analogowe znowu moduł, o szybkim pwm w tanich sterownikach zapomnij. Generalnie to co zrobi hamerg i kogan77 za 200zł to ty wpakujesz 10tyś. używając np. S7 300 plus oczywiście oprogramowanie sterownika i panela a efekt prawie taki sam. A satysfakcja chyba tylko z wydanej kasy. Precież tematem forum jest Budowa małej elektrowni wiatrowej DOMOWYM sposobem
  • #3689
    hamerg
    Level 20  
    Kolego SAWEK101
    Piszesz że masz chińczyka, a budujesz sam sterowanie?. Na twoim miejscu zakupiłbym oryginalną skrzynkę kontrolera do tej konstrukcji. Jeśli będziesz sam budował to osiągniesz nie to co oryginał. Na drugim końcu miejscowości mieszka osoba korzystająca z wiatraka 2kW już od kilku lat, bez żadnych problemów.
    Oryginalne sterowanie posiada wbudowanie opory wraz z płynną regulacją ładowania aku. Z tego co pamiętam to dodatkowo w momencie dużego wiatru zatrzymuje wiatrak na 30 min.
    I jeszcze sprawa Atmegi, nie mąć kolego w głowach, bo można uzyskać 16 bitową rozdzielczość a to jest bardzo dużo. W zupełności wystarcza 8 bit. A rozwiązanie zastosowane u mnie jest kopią dostępnych w necie konstrukcji analogowych oraz cyfrowych. Czy w związku z tym chcesz powiedzieć wszystkim użytkownikom posiadającym sterowanie ze stronki http://www.mala-elektrownia.ovh.org/page4.html , że to porażka?? Ja mam bardziej rozbudowany algorytm.
    Co do zawieszania, jeśli program jest dobrze napisany to o zwiechach nie ma mowy. Mój pracuje ponad 3 miechy i jakoś ani razu nie zwiesił się. Poza tym są odpowiednie funkcje w razie zwiechy.
  • #3690
    SAWEK101
    Level 31  
    Co do oryginalnego chińskiego regulatora to powiem że nie chce go za darmo, jak kupowałem wiatrak to gość dał mi zajrzeć do środka i przedstawił zasadę działania, szkoda gadać, a po za tym nie mam zamiaru ładować aku, mówisz że zatrzymuję wiatrak na 30min ciekawe jakim cudem , tworzy dziurę powietrzną, jak przyjdzie porządna wichura to ten regulator idzie z dymem(wiem co nieco o tym badziewiu), nie da rady obciążeniem go zatrzymać,
    a atmega to fajny procesorek, ale do poważniejszych zastosowań w swoich konstrukcjach zawsze są jakieś problemy, a to świruję ,czasami bywa zwiech, chodzi o to że trzeba wykonać masę poprawek i testów żeby dojść do sensownych efektów jak dla mnie to stanowczo za dużo roboty, jedyny plus to fajnie wyświetla waty i prądy ew, czasami bywa że w fabrycznych plc trudno się pozbyć zakłóceń a producent przecież je testował na wiele sposobów.

    Nie mówiłem że chcę robić pwm na plc,jak już to poprzez przetwornik wej na 0- 10v i wyjście pwm 0-100%, mówisz że kosztuję 10tyś, ja mam na oku coś sensownego z panelem za 1500zł, ale stawiam na tańsze rozwiązanie które też się sprawdzi bo nie potrzebuję widowiska.
    Atmega do małych wiatraczków może być ,jeśli chodzi tylko o zabawę, ale powierzyć mu wiatrak za np 10tyś to już inna sprawa.

    Mam pytanie czemu ta żarówka na filmie pracuję tak samo kulawo jak mój układ na triakach , ja wykorzystałem 6 triaków kilka diod i rezystorów, a tu atmega i efekt ten sam.
    Generalnie z atmegą to miałem nie wielkie doświadczenie ale kolega się troszkę bawił, ja kiedyś dzielnie walczyłem z 2051 plus bascom i do dzisiaj śni mi się ten koszmar i powiedziałem sobie nigdy więcej, pracowałem nad projektem miesiąc a i tak wylądował w koszu bo nie dało się tego opanować i to nie z winy softu, te procesory były do du....., chodzi o to że jak robię coś na plc to wiem że to musi działać :D