Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)

06061947 28 Gru 2010 14:28 1575721 4164
  • #3721
    maciaspy
    Poziom 11  
    Korzystając ze strony http://www.prs.pl/page689.html podstawiłem te same dane dla prądu przemiennego jednofazowego i stałego i okazało się ,że spadki napięć są dokładnie takie same w obu przypadkach ,więc racją jest stosowanie prostownika przy generatorze z wyjątkiem zmiany podłączenia cewek i transformowania:)
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #3722
    hamerg
    Poziom 20  
    Co do rozwiązania prąd zmienny/ prąd stały , chciałbym zaznaczyć że sporo instalacji pozwala na zmianę połączeń gwiazda/trójkąt. A stosując zejście już prądu stałego z masztu ogranicza takie rozwiązanie. Osobiście mam puszczone 6 kabli i na dole mam możliwość zmiany połączenia ( lepsze wykorzystanie warunków wietrznych).
    Stosowanie prądów stałych na większe odległości ( ja mam 50m kabla 6mm2), może spowodować większy spadek niż dla prądu zmiennego.
    Oczywiście można sobie przeliczyć co będzie tańsze i czasem może się okazać że zamiast kupować 3 przewody np.6mm2 lepiej zainwestować w 2 przewody 10mm2.
    Ja miałem gotowe przewody ze starej instalacji jaką stosowało się kiedyś na wsiach podczas podłączania urządzeń elektrycznych(np. młockarnie) jak można było za pomocą haków wpinać się na słupach. Bardzo odległe lata.
  • #3723
    kogan77
    Poziom 17  
    Chyba nie aluminiowe :D z dawnych lat, co ?

    Wspaniale byłoby umieścić przełącznik gwiazda-trójkąt w maszcie lub jeszcze w okolicy prądnicy.
    Hamerg - a może by tak sie pokusić o taki przełącznik na półprzewodnikach ?
    ....przecież lubimy wyzwania :D
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #3724
    hamerg
    Poziom 20  
    Można, ale to dodatkowy kabelek. Najlepiej było by zastosowanie albo bezprzewodowego rodzaju komunikacji, albo po tych samych drutach co prąd z generatora. Generalnie wszystko jest do zrobienia.
  • #3725
    tomleszno
    Poziom 20  
    arsene czy twojego problemu nie zastąpił by po prostu luźno zwisający kabel wewnątrz masztu?
    Problem z prądem stałym jest taki że jego wyłączanie powoduje wypalanie się styków w wyłącznikach i przekaźnikach lepiej jest stosować półprzewodniki (ale te trzeba umieć je poprawnie wysterować). Pozostaje jeszcze kwestia zabezpieczeń, popularne "S" nie nadają się do prądu stałego. Pozostają tylko wyłączniki topikowe.
    Kogan77 istnieje w Polsce połączenie podmorskie z którymś z krajów skandynawskich linią prądu stałego. Na politechnice poznańskiej w gablotach wydziału elektrycznego jest kawałek tego kabelka. Takie rozwiązanie zostało zastosowane aby rozdzielić systemy energetyczne(brak konieczności synchronizacji częstotliwości). Prąd z tego kabelka jest następnie przekształcany na zmienny za pomocą falowników.
  • #3726
    arsene
    Poziom 12  
    Może mógłbym puścić kabel w maszcie.
    W tym celu musze wywiercić dziurę w obudowie, wyciągnąć te 3 kable na zewnątrz i wpuścić w rurę widoczną na zdjęciu od góry.
    Tylko co jakiś czas musiałbym kłaść maszt aby rozkręcić kabel, będzie się skręcał u góry.
    Jakbym podłączył wewnątrz obudowy to będą mi się okręcały dookoła tej rury.
    Jak widziałem wcześniej kolega R41 pisał, że niedużo mu się skręca kabel w maszcie.
    W załączeniu fotka z szczotkotrzymaczami - zresztą była publikowana na tym forum ze 3 lata temu. Sporo czasu wiatrak leżał, teraz znów się za niego biorę.
  • #3727
    hamerg
    Poziom 20  
    arsene
    A może masz objaw blokowania się szczotek. Sprawdź czy równo chodzą i czy zbytnio się nie kolebią. Może to też być przyczyną zwiększonej oporności. Szczotka powinna przylegać równo i bez problemu chować się i wysuwać.
    Co do plątania kabla, ja mam na zewnątrz i widzę w każdym momencie kiedy należy go odkręcić. Ja to robię średnio raz na 2 miechy jakieś 2-3 obroty.
  • #3728
    tomleszno
    Poziom 20  
    Możesz jeszcze spróbować posmarować pierścienie wazeliną techniczną lub innym cudownym środkiem(popytaj w sklepach elektrotechnicznych/elektronicznych o jakieś antyutleniacze do złącz). Zapobiegnie to utlenianiu się powierzchni pierścieni i zmniejszy rezystancje przejścia szczotka - pierścień.
    A w zasadzie zrób tak jak hamerg, wtedy zapomnisz o jakiś tam rezystancjach szczotek.
  • #3729
    arsene
    Poziom 12  
    Psikałem kontaktem, smarowałem wazeliną techniczną. Pomaga na chwilę.
    Wymysliłem włąśnie jak puścić kabel, bez żadnych szczotek slizgów.
    Kabel będzie wpuszczony od góry w rurce plastikowej przez rurę na której wisi prądnica. Średnica rurki wewnętrznej będzie dużo mniejsza niż wewnetrzna tej rury i cienka bedzie się w niej obracała razem z obrotem prądnicy.
    Kabel bedzie sie skręcał na dole pod mocowaniem.
    Będzie miał do tego 10 mb.
    Jak zrobię wrzucę fotke.
    Jutro rano wrócę do domu i jak nie będę walczył z zadyma to powalczę z prądnicą.

    Jak myslicie czy dobrze główkuję, że ta dodatkowa rezystancja na stykach jest powodem straty pradu?
    Tak naprawdę juz tak dużo zapomniałem ze szkoły średniej a nie pozostały mi zadne podręczniki z elektrotechniki i elektroniki.
    Aktualnie zawodowo zajmuje sie zupełnie czym innym i cierpię na analfabetyzm wtórny w tym kierunku.
  • #3730
    kotuniunia
    Poziom 29  
    Panowie. Takie ustrojstwo jak pierścienie +szczotki testujemy na zasilaczach laboratoryjnych. Bez tego ani rusz na maszt.!.Ważne jest nie mieszać materiałów,bo pojawia się niekorzystna rezystancja przejścia szczotka -pierścień.Ja korzystałem z oryginalnych mat.występujących w poł.wirnika w altku i jakoś do dzisiaj mam spokój,(2 lata), a niekiedy miałem i tak przekroczony prąd dla tego połączenia bo płynął prąd rzędu 15A.
  • #3731
    tomleszno
    Poziom 20  
    Tak, im większa rezystancja tym więcej mocy się na niej wydziela.
  • #3732
    R41
    Poziom 19  
    Witam, arsene dobrze kotulina pisze jeśli chodzi o materiały.trzeba brać pod uwagę że to wszystko pracuje na zewnątrz a tam są różne warunki pogodowe a więc materiały użyte na pierścienie ślizgowe muszą być z odpowiedniego stopu,aby nie utleniały się(patynowały).Jeśli chodzi o szczotki to obecnie sa do zdobycia o dużej zawartości miedzi.U mnie cztery kable o przekroju 4 kwadrat zwisają w środku masztu o dług 8metr i są na tym odcinku narażone na skręcanie,odwijam ich raz na kilka miesięcy i mam problem z głowy.Jak pisałem zawsze skręcają się w jedną stronę w prawo.Pozdrawiam
  • #3733
    tomleszno
    Poziom 20  
    R41 dlaczego cztery? L1,L2,L3,PEN czy 2xPLUS,2xMINUS.
  • #3735
    leonada
    Poziom 15  
    dziś odpaliłem swój wentylator , przerwy między statorem a magnesami zwiększyłem do 5mm . Efekt jest inny niż się spodziewałem , obroty w porównaniu do poprzednich ustawień wzrosły o około 20 aby uzyskać ten sam amperaż . Spodziewałem się większej różnicy . A kable z masztu schodzą mi 6 faz 4 kwadrat każdy kabel i długości od prądnicy do mostka około 23 metry .
  • #3736
    tedzio4
    Poziom 17  
    leonada wychodzi na to, że dla tej prądnicy masz albo za słabe warunki wietrzne albo za małą moc wiatraka i nie może się rozpędzić. Dziś 30.12
    u mnie wieje 13m/sek, wczoraj wiało troszeczkę słabiej.
  • #3737
    leonada
    Poziom 15  
    dziś trochę powiało i do 40A skoczyło z dwóch statorów - wynik zadowalający (wcześniej max 15A) , tyle , że jak zwiększyłem odległość magnesów od statora to mam wrażenie , że głośniej chodzi , w zakresie obrotów 100-110 buczy , na noc muszę wyłączać , żeby sąsiadom nie przeszkadzało .
  • #3738
    hamerg
    Poziom 20  
    leonada napisał:
    dziś trochę powiało i do 40A skoczyło z dwóch statorów - wynik zadowalający (wcześniej max 15A) , tyle , że jak zwiększyłem odległość magnesów od statora to mam wrażenie , że głośniej chodzi , w zakresie obrotów 100-110 buczy , na noc muszę wyłączać , żeby sąsiadom nie przeszkadzało .

    Generalnie masz się czym cieszyć. Jest chyba lepiej niż było wcześniej.
    Poczekaj na większe wiatry w granicach 15-20m/s i więcej. Wtedy będziesz dziękować że masz zbyt mocną prądnicę do śmigieł. Pamiętaj , że jeśli prądnica jest zbyt słaba to nie będziesz w stanie zatrzymać śmigieł. Ja miałem przypadek kiedy po złożeniu ogona przy wiatrach ok 10-15m/s miałem ponad połowę mocy znamionowej prądnicy.
  • #3739
    leonada
    Poziom 15  
    Ogon mam składany siłownikiem i póki co zdaje egzamin , wcześniej jak były sztormy to przy złożeniu ogona ( około 85 stopni - nie wyszło mi 90 ale to nie szkodzi )śmigło nie przekraczało 60 obrotów , czyli nic i tak nie dawało , może 1A . To mam przetestowane i uważam to za dobry patent , nie szarpie śmigłem , z perspektywy czasu stwierdziłem , że można było dać mniejszy ogon , mój ma około 1 metra kwadratowego . Przy mniejszym ogonie płynniej by się ustawiał do wiatru i nie reagował by tak szybko na boczne podmuchy.
  • #3740
    Sebi77
    Poziom 14  
    leonada widzę że masz ten sam problem z buczeniem co ja tylko ja mam przy dużo niższym prądzie, wnioskuje z tego co napisałeś że odległość między magnesami a cewką może mieć wpływ na generowanie hałasu który powoduje negatywne skutki kontaktów z sąsiadami :)
  • #3742
    hamerg
    Poziom 20  
    czako1 napisał:
    Poszukuję wykonawcy takiej prądnicy lub kogoś kto mógłby podzielić się wiadomościami na jej temat .Wydaje się ,że jest to ciekawa konstrukcja.
    https://obrazki.elektroda.pl/5089788000_1293778824.jpg

    To jest silnik od pralki DIRECT DRIVE. Drogie to ustrojstwo. Poszukaj w sklepach internetowych z częściami do pralek. W necie jest też opis jak łączyć cewki w zależności od napięcia jakie się chce uzyskać.
  • #3743
    leonada
    Poziom 15  
    czy można jakoś uniknąć tego buczenia w amerykance ? zakładanie obudowy to raczej chyba mija się z celem bo wentylacja - chłodzenie statorów przestanie działać . Miałem kiedyś prądnicę "komelowską" to samo robił w pewnym zakresie obrotów , tyle że dawał dźwięk jak by stado gęsi leciało .
  • #3744
    tomi8413
    Poziom 12  
    Posiadam silnik trójfazowy prawdopodobnie ma 930obr.
    Chce zastosować 6 biegunów 3S i 3N.
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)

    Dodano po 3 [minuty]:

    Stojan ma 36 żłobków.
    Zastanawiam się jaki dać szeroki biegun?

    Dodano po 2 [minuty]:

    I czy magnesy mają być na całym wirniku bo wirnik wystaje ponad żłobki.Czy tylko ma być klejone magnesy na szerokości żłobków?
  • #3745
    nemek26
    Poziom 13  
    tomi8413
    Wydaje mi sie że taki sam silnik przerobiłem kilka stron wcześniej.Tylko ja przezwoiłem drutem 1mm i dałem 36 cewek,po za tym 12 biegunów. Przy tej kombinacji napięcie pulsuje zastanawiam sie co będzie gdy zrobisz tylko 6 biegunów dopiero będzie skakać. No chyba że będziesz miał przekładnie zwiększającą obroty,Ja takowej nie stosowałem bo mogło by nie ruszyć przy moich małych ale jednak zaskokach.
  • #3746
    tedzio4
    Poziom 17  
    tomi8413
    Kolego z całym szacunkiem ale czy wszyscy mają się domyślać wymiarów Twojego sinika. Nawet jak by to była kobieta to trudno zgadnąć wymiary. Z fusów próbowałem ale nic mi nie wyszło.
    Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem wszystkim zakręconym wiatrem a najwięcej zdrowia.
    Potrzebne będzie zdrówko aby takie żelastwo wynieść 10m nad ziemię, bo zgaduję, że waży, oj waży.
  • #3747
    Edek45
    Poziom 28  
    Witam wszystkich w ten piękny wietrzny poranek Nowego Roku.
    Moim skromnym zdaniem buczenie prądnic wynika z tego że prądnica tzw. wolnoobrotowa buczy bo nie ma odpowiedniego kształtu sinusoidy.I tak np. przy znowu tzw. amerykankach(tę nazwę chyba MY żeśmy wymyślili, bo to ten rodzaj prądnic-alternatorów wymyślił Szkot Hugh Piggot, a "amerykańce" u niego się szkolili, a później stworzyli swoją stronę i sklep internetowy).
    W amerykankach buczenie wynika z tego że przy zastosowaniu prostokątnych magnesów i tak dopasowanej cewki że boki cewki zachodzą dokładnie na powierzchnię magnesów, przebieg napięcia jest zbliżony do trapezu albo trójkąta.Jeżeli mamy tak wykonany stojan to niestety nic już na to poradzić nie można(ja też tak mam).Buczenie nie powinno być dokuczliwe w amerykankach w których zastosowane zostały magnesy walcowe-okrągłe i w stojanach w których kształt cewek jest trochę inny, tzn. cewka w środku ma mniejsze "oko". wtedy kształt sinusoidy powinien być lepszy.
    W prądnicach z silników ten problem jest również związany z niewłaściwą sinusoidą.A przyczyną jest np za mały skos poszczególnych biegunów.Dlaczego klatki wirnika w silnikach są ze skosem?.Jeżeli na to pytanie będziemy sobie umieli odpowiedzieć, to powinniśmy zrozumieć dlaczego prądnica buczy.
    Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku i życzę dużo zdrowia oraz pomyślnych wiatrów.
  • #3748
    Kwazor
    Poziom 31  
    Buczenie zalezy od czestotliwosci ( czyli obrotów ) zobacz na alternatory w samochodach one gwiżdżą .... ( efekt wysokich obrotów)..
  • #3749
    Edek45
    Poziom 28  
    Kwazor napisał:
    Buczenie zalezy od czestotliwosci ( czyli obrotów ) zobacz na alternatory w samochodach one gwiżdżą .... ( efekt wysokich obrotów)..

    Potwierdzam, a efekt buczenia w prądnicach wolnoobrotowych które buczą można zniwelować przez zwiększenie prędkości wirnika lecz wtedy nie będzie to już prądnica wolnoobrotowa....(a po za tym w alternatorach samochodowych bieguny nie są "na w prost"?

    Dodano po 58 [minuty]:

    WItam. Czytając wątki w tym i innych tematach zastanawiam się nad praktyczną stroną instalowania wiatraka. Wypowiedzi niektórych userów skutecznie mnie do budowy zniechęciły. Mam zatem pytanie czysto techniczne. Gdybym kupił prądnicę z magnesami trwałymi typ: PMzg132M-8B o parametrach: 5,5kVA, 750obr/min, 3x400V, 50Hz, 7,9A, 55kg. Cena 3068 PLN.
    Do tego kupiłbym silnik elektryczny 3-fazowy 0,12kW 690 obrotów/min. Cena 151 PLN.
    Tym silnikiem napędzałbym prądnicę. Nie wiem czy się mylę ale według moich obliczeń wynika, że 10 godzin pracy tej pądnicy to zysk około 40kwh. Przyjąłem że produkuje 4kw na godzinę dlatego że silnik nie osiąga nominalnych obrotów prądnicy. Jeśli od tego odejmiemy to co zużywa silnik na wprawienie prądnicy w obroty w czasie również 10 godzin czyli 1,2 kwh, to zostaje nam 38,8 kwh.
    Mam zatem pytanie, czy moje wyliczenia mają sens? oraz czy ten silnik ma odpowiednią moc do napędzania tej prądnicy . Bo jeśli tak, to ten zestaw daje w ciągu roku 38,8 x 365 = 14162 -1,2 x 365 =13724 kwh. Jest to więc energia potrzebna na zaspokojenie 100% potrzeby średniego gospodarstwa.
    Nadmieniam że za 1kwh płacę dostawcy energi 0,59 zł czyli inwestycja zwraca się po pół roku. Co o tym myślicie. Czy to ma sens?

    I tego typu wypowiedzi idą do kosza.Dla mnie to jest wypowiedź bardzo pouczająca ale autor pomylił wątek, a chyba takowego na elektrodzie nie widziałem "PERPETUM MOBILE"
  • #3750
    Kwazor
    Poziom 31  
    Edek : Nadbiegunniki stojana są na wprost ale wirnik ma kły :
    Wiec skos jest jak przy wejsciu jak i wyjsciu wirnika z nadbiegunnika..
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.2 (Archiwum)