Witam.
Jestem posiadaczem głośnika Earthquake DB-12 wersja z początku 2008r. czyli jeszcze 220W RMS.
Parę razy podpinałem głośnik pod wieże z której dostawał może jakieś 30W RMS.
Skakał sobie we free-air. Puszczane z głową, nie było mowy o żadnych przesterach.
Dastawał jakieś 10% jego możliwości. Nie dawno głośnik podłączyliśmy z kolegą pod jego wzmacniacz JBL'a 14001, który ma podobno jakieś 1200W RMS, także we free-air. Tutaj także było puszczane z głową. Na radiu, volume 20/35 i głośnik miał dość.
Ślicznie zapowiadało się jak EQ będzie grał
Wspaniały xmax narobił smaku.
W końcu po długim czasie skończyłem robić budę dla EQ. Projekt był od bbartassawlkp, skrzynia ok. 65L 36Hz pod czarne rytmy. Głośnik zamontowałem i grał sobie przez ostatni czas już w budzie u mnie w domu pod wieżą. Byłem zachwycony co on oferuje tylko pod tymi 30W RMS które dostawał
Dziś ponownie podłączyliśmy głośnik pod wzmacniacz kolegi, JBL'a 14001. No i zaczyna się dziać coś nie tak. Startujemy. W radiu volume na 15 i gra to gorzej niż można sobie wyobrazić. Volume na 20. We free-air głośnik mało co nie wylatywał taki xmax był potężny. Powinien robić nieskazitelną miazgę, ale co dziwne prawie że w ogóle się nie rusza i gra tak jak u mnie w domu. Cóż wpadłem na pomysł żeby zmienić polaryzację. Dalej efekt ten sam. No to raz kozie śmierć. Volume na ponad 30. Głośnik powinien chyba wylecieć. Przy volume 30 na Kappach mojego kolesia mało co szyby mi w klatce nie wypadają. No ale EQ nadal się coś tam rusza. W końcu nie przyjemny zapach. Nie mam pojęcia czy to może zapach jakiejś emalii, czy może to cewka.
Wróciłem do domu załamany. Podłączyłem przed chwilą pod wieżę i gra dalej jak grał kiedyś, czyli dostaje 30W RMS i jest miło. Miałem nadzieje że wychyli się jak przy free-air i pokaże pazurki. No ale niestety głośnik wychlał się ledwo co, jak pod wieżą.
Zwracam się z pytaniem do Was użytkownicy elki. Co może być nie tak ? Trefna sztuka? Bardzo mało prawdopodobne jest abym uwalił głośnik. W temacie CA myślę, że jestem w miarę ogarnięty ale ten przypadek po prostu mnie zniszczył
Pozdrawiam.
Jestem posiadaczem głośnika Earthquake DB-12 wersja z początku 2008r. czyli jeszcze 220W RMS.
Parę razy podpinałem głośnik pod wieże z której dostawał może jakieś 30W RMS.
Skakał sobie we free-air. Puszczane z głową, nie było mowy o żadnych przesterach.
Dastawał jakieś 10% jego możliwości. Nie dawno głośnik podłączyliśmy z kolegą pod jego wzmacniacz JBL'a 14001, który ma podobno jakieś 1200W RMS, także we free-air. Tutaj także było puszczane z głową. Na radiu, volume 20/35 i głośnik miał dość.
Ślicznie zapowiadało się jak EQ będzie grał
W końcu po długim czasie skończyłem robić budę dla EQ. Projekt był od bbartassawlkp, skrzynia ok. 65L 36Hz pod czarne rytmy. Głośnik zamontowałem i grał sobie przez ostatni czas już w budzie u mnie w domu pod wieżą. Byłem zachwycony co on oferuje tylko pod tymi 30W RMS które dostawał
Dziś ponownie podłączyliśmy głośnik pod wzmacniacz kolegi, JBL'a 14001. No i zaczyna się dziać coś nie tak. Startujemy. W radiu volume na 15 i gra to gorzej niż można sobie wyobrazić. Volume na 20. We free-air głośnik mało co nie wylatywał taki xmax był potężny. Powinien robić nieskazitelną miazgę, ale co dziwne prawie że w ogóle się nie rusza i gra tak jak u mnie w domu. Cóż wpadłem na pomysł żeby zmienić polaryzację. Dalej efekt ten sam. No to raz kozie śmierć. Volume na ponad 30. Głośnik powinien chyba wylecieć. Przy volume 30 na Kappach mojego kolesia mało co szyby mi w klatce nie wypadają. No ale EQ nadal się coś tam rusza. W końcu nie przyjemny zapach. Nie mam pojęcia czy to może zapach jakiejś emalii, czy może to cewka.
Wróciłem do domu załamany. Podłączyłem przed chwilą pod wieżę i gra dalej jak grał kiedyś, czyli dostaje 30W RMS i jest miło. Miałem nadzieje że wychyli się jak przy free-air i pokaże pazurki. No ale niestety głośnik wychlał się ledwo co, jak pod wieżą.
Zwracam się z pytaniem do Was użytkownicy elki. Co może być nie tak ? Trefna sztuka? Bardzo mało prawdopodobne jest abym uwalił głośnik. W temacie CA myślę, że jestem w miarę ogarnięty ale ten przypadek po prostu mnie zniszczył
Pozdrawiam.
