Witam. Posiadam Opela Vectra B 2.5 V6 z 1996 r. i mam taki problem. Gdy odpalałem auto to po chwili dość głośno hałasowało taki hałas metaliczny. Jak się okazało z resztą domyślałem się sam był to rozrząd (hałasowały rolki).
Po wymianie rozrządu pozostał tylko ten mniejszy problem mianowicie: gdy silnik pracuje to między 1200 a 2000 obrotów wydobywa się hałas. Najwięcej na 1500 obrotów. Dzik taki jakby coś luźnego było no i dźwięk ten wydobywa się tylko z jednej strony silnika . Mechanik stwierdził że jest to coś na wydechu hmm ale co? Co to też może być? Jest to dość denerwujące podczas jazdy np w korku. To słychać jak by miało się coś zaraz rozsypać.Dodam też że miałem wymienione uszczelki obie pod zaworami (wyciek oleju był) A ten hałas nadal pozostaje.
Co mam zrobić jaka rada?
Po wymianie rozrządu pozostał tylko ten mniejszy problem mianowicie: gdy silnik pracuje to między 1200 a 2000 obrotów wydobywa się hałas. Najwięcej na 1500 obrotów. Dzik taki jakby coś luźnego było no i dźwięk ten wydobywa się tylko z jednej strony silnika . Mechanik stwierdził że jest to coś na wydechu hmm ale co? Co to też może być? Jest to dość denerwujące podczas jazdy np w korku. To słychać jak by miało się coś zaraz rozsypać.Dodam też że miałem wymienione uszczelki obie pod zaworami (wyciek oleju był) A ten hałas nadal pozostaje.
Co mam zrobić jaka rada?