Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Philips 32PW9527/12 - nie załącza się

29 Sty 2009 20:04 1694 5
  • Poziom 20  
    TV jak w temacie. Po włączeniu tv słychać start wys.nap i od tego momentu słychac tykanie w trafopowielaczu, oczywiście obrazu nie ma , nie zaobserwowałem też pojawienia się nap.żarzenia. Po chwili na środku ekranu rozbłyska jasna plama z pionową kreską ku górze.Odbiornik się wyłącza i zaczyna migać dioda. Proszę o poradę czy to sprawa kineskopu czy może trafa wys, a może inna przyczyna. elmor368
  • Moderator
    Zdejmij płytke z kineskopu i włącz TV. Napisz jaka reakcja.
  • Poziom 20  
    radsat witam, dzięki za zainteresowanie .Przy zdjętej płytce kineskopu tv załącza się nie słychać tego dziwnego tykania w trafie a po chwili dioda zmienia kolor na zielony.
    Ustaliłem, że przy odłączonej katodzie R tv zachowuje się podobnie. Katoda R przy pomiarze wykazuje upływność do masy.
    Czy może masz jakiś sposób na usunięcie tego zwarcia. Nie wiem czy w tym przypadku można odstrzelić to zwarcie elektrolitem naładowanym do nap. ok.300V, kiedyś tak usuwałem zwarcia w ruskich kineskopach czasami sie udawało. elmor368
  • Poziom 20  
    Dzięki lektura zajmująca, zdania podzielone. Odpaliłem zwarcie katody z siatka S1 ale razem z katodą czerwonego, tak czy inaczej odbiór programu beznadziejny / obraz zielono-niebieski/. Wniosek jak zwarcie w baniaku to tylko wymiana. Pozdrawiam i zamykam temet. elmor368
  • Poziom 43  
    Właściwie zdania chyba nie są podzielone. Zwłaszcza wśród tych którzy sprawdzili to i tamto.
    Jeśli Philips to kineskop "na twarz" czyli szyjką do góry, 10-12V na żarzenie i niech tak chodzi, nawet kilka godzin jeśli potrzeba.
    Albo się uda albo nie. Albo na krócej albo na dłużej.
    Każda inna metoda reanimacji kineskopu Philips jest właściwie skazana na porażkę. Nawet za pomocą profesjonalnych urządzeń do reaktywacji z reguły się nie udaje.
    Jeśli tak zrobiłeś i się nie udało to trudno, jeśli wybrałeś inny "sposób" to masz nauczkę, aby go więcej nie próbować.

    Zamykam aby nie wywoływać kolejnej dyskusji - robić czy nie? jak lepiej?