Witam
teściowi na pole w nocy wpadała .... wpadał dzik z młodymi

nie wiem jak się prawidłowo nazywa ta pani dzikowa z młodymi
leśniczy nie mógł przez to jej odstrzelić, wieczorem rzucaliśmy petardy, które nam zostawił - zapach prochu miał odstraszyć - ale to nie pomogło
przywiózł nam na następny dzień pastucha + drut, pole jest połączone z pdwórzem i mieszkaniem, to więc ogrodziliśmy tak teren, że drut się kończył na podwórzu, prawie pod samym domem.
na drugi dzień znowu pole było poryte !!! dziki obeszły drucik i weszły przez podwórze na pole!! koło budy z psem !!

)) cwaniary
musieliśmy całkowicie zagrodzić i od tego czasu spokój
pozdro