FET to typ tranzystora znakomicie nadajacego sie do audio a pozniej jest podzial na JFET i MOSFET roznica polega na odizolowaniu bramki w JFET jest izolowana polprzewodnikiem a w MOSFET izolatorem tlenkowym tak ze jak jest napisane FET to moze byc JFET lub MOSFET ale zazwyczaj MOSFET bo MOSFET ze wzbogaconym kanalem p i n sa odpowiednikami tradycyjnych pnp i npn tak to mozna wytlumaczyc
Będzie głośniej napewno ale czy zagra ładniej to już kwestia gustu, lepiej napewno było by podłączyć pod radio do wejść niskoprądowych (RCA) o ile radio takowe ma albo dorobić je samemu.
MOSFET to nazwa nowych końcówek mocy (od nazwy tranzystorów w stopniu końcowym) mają one minimalnie większą moc wyjściową za sprawą mniejszego spadku napięcia na złączu. W praktyce różnica jest zauważalna tylko przy bezpośrenim porównaniu obu końcówek (radioodtwarzaczy) moc nie przyrasta znowu tak dużo by było to wyraznie słyszalne.
jesli chodzi o mnie to raczej w aucie za duzej roznicy przy jezdzie kolo nawet 40km/h przy otwartych szybach to nie slychac, a wracajac do fetow to czesto ludzie mowia na mosfety poprostu fety wiec dokladnei sie dowiedz czy to na pewno sa same fety
Zgadzam sie z wypowiedziami poprzednikow,problem jest wlasciwie zaden
chodzi glownie o tecnologie wykonania koncowek mocy,jest to technologia XXi duza moc,nic pozatym osobiscie jezeli chodzi o wiernosc odtwarzania
zastosowal bym sprzet lampowy kiedys po wejsciu tranzystorow krytykowany na dzien dzisiejszy powraca dla prawdziwych melomanow.