Wygląd jak dla mnie zbyt "wypasiony". Ja jednak postawiłem na praktyczną funkcję komputera, a wygląd jest po prostu schludny

Wiatraki trzy:
- zasilacz Fander 120mm, najwolniejsze obroty;
- procesor Arctic Cooling 90mm z dużym radiatorem, regulator na LM317, też wolne obroty;
- z przodu obudowy, na zaślepce 5,25" 40mm jakiś, rezystorem też spowolniony.
Najbardziej mimo wszystko hałasował jednak dysk twardy. Na początku WD 250GB, obecnie 500GB Seagate Barracuda 7200.11 (szybki i bardzo cichy). Ale rozwiązałem to w następujący sposób:
Wziąłem obudowę od starego CD-ROMa, do jej góry przymocowałem odpowiednio dobrane długością paski z magnetowidu (takie płaskie) i na nich zawiesiłem dysk. Całość wmontowana w zatokę 5,25" tam gdzie wiatraczek mały. Dysku w ogóle nie słychać, a wiatraki to jedynie jak się ucho do obudowy przyłoży.
Co do konfiguracji sprzętowej to jest MSI K8N + Athlon 64 3200 + 2x512MB Kingston CL2,5 + Qtec 500W, ponadto w PCI różne karty (dwa dźwięki, satelitarna, telewizyjna) oraz Radeon 9600 128/128 z pasywnym chłodzeniem.
W efekcie - żaden demon szybkości w grach (w sumie i tak nie gram), ale programy do obróbki grafiki, wideo, dźwięku działają bardzo dobrze. Komputer pracuje 24/dobę czasem i miesiąc bez wyłączania i nic niepokojącego nie wykazuje. Co kilka miesięcy odpinam te dwadzieścia kilka kabli z tyłu i go rozmontowuję celem czyszczenie od kurzu (a jest go naprawdę niewiele), ewentualnie wymiany tego co napuchło na płycie.
Ale się rozpisałem...

Mam nadzieję, że post nie poleci do kosza za offotpa
