Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki kupić dysk twardy do laptopa Dell Inspiron 1000?

qtm82 01 Lut 2009 11:29 5892 9
  • #1 01 Lut 2009 11:29
    qtm82
    Poziom 9  

    Witam.
    Mam problem, jakiś czas temu zatrząsłem swoim laptopem i po tym wstrząsie nie mogłem nic już zrobić, gdyż kursor ciągle mi pokazywał klepsydrę ,,czekać'', kompa zresetowałem i już windows xp w trakcie odpalania zawieszał się i nie chciał do końca się odpalić, próbowałem formatować dysk, ale w trakcie instalacji także komp mi się zawieszał. Kolega powiedział mi, że przez wstrząs uszkodziłem dysk twardy. Parametry mojego dysku to:
    MK3021GAS
    HDD2181
    DC+5V 0,7 A
    8455MB
    30,00 GB
    Na allegro kupiłem używany dysk, ale jak sprzedawca zapewniał w 100% sprawny o parametrach:
    MK8026GAX
    HDD2191
    DC+5V 1,0A
    8455MB
    80,00GB
    Z początku było wszystko ok sformatowałem go zainstalowałem windowsa , jednak z godziny na godzinę laptop chodził mi woniej, nie wiedziałem co się dzieje, wiec formatowałem ponownie i ciągle się to samo powtarzało, jednak za jakimś czwartym formacie wyskakiwał mi komunikat, że nie można sformatować dysku gdyż są jakieś problemy z dyskiem (nie pamiętam dokładnej treści tego komunikatu). Sprzedawca zapewnia mnie, że dysk wysłał sprawny a wina może leżeć w tym że ten dysk potrzebuje 1 ampera, a mój laptop nie dostarcza mu tyle energii. Proszę wiec o pomoc jakim mam dysk kupić, i czy może być prawdą to co pisał mi sprzedawca dysku, czy też po prostu kupiłem dysk uszkodzony???? Dodam jeszcze to, że w tym moim jak i kupionym dysku słychać jak coś w środku grucha, nie wiem czy to tak ma być czy to jest jakieś uszkodzenie. Proszę o pomoc i z góry dziękuje.
    Pozdrawiam,

    0 9
  • #2 01 Lut 2009 11:39
    lukaszDD
    Poziom 12  

    Ten dysk Co kupiłeś jest zepsuty pewnie w czasie transportu został uszkodzony.Pewnie źle był zabezpieczony przed wstrząsami

    0
  • #3 01 Lut 2009 11:43
    jarewa
    Poziom 31  

    Podłącz swojego hdd do innego komputera (przejsciówka) i zbadaj go programem. Victoria albo podobnym (czas odczytu klastra , jak i na bad sektory) będziesz pewniejszy. Bo to o czym piszesz może wskazywać nawet na uszkodzenie taśmy gniazda jak i samego kontrolera.

    0
  • #4 01 Lut 2009 14:02
    mat_ed
    Poziom 43  

    Uruchomic MHDD pod DOS-em z plyty CD - opis programu w dziale HDD i odzyskiwanie danych. W MHDD wykonaj test 2x F4 i SMART f8. Ewentualnie sprawdzic dysk programem diagnostycznym ze strony producenta dysku.

    0
  • #5 01 Lut 2009 18:09
    arigato
    Poziom 24  

    Generalnie rzecz biorąc, dyski notebookowe są bardziej odporne na wstrząsy od trzy i pół calowych. Dlatego nie byłbym aż tak chętny do uznania ewentualnego uszkodzenia napędu w transporcie. Zwłaszcza kiedy był on w stanie dokumentnego spoczynku.
    Opisane zachowanie się dysku sugeruje, że jest on zdecydowanie na końcu swojej kariery.
    Jeden amper przemnożony przez pięć wolt, bo tyle właśnie mamy na zasilaniu dla HDD to cokolwiek za dużo, jak dla małego dysku. Producenci podają dla pracy dysku laptopowego ok. 2,5W w trybie pracy normalnej, czyli zapis/odczyt.
    Oto szczegółowe parametry apetytu twojego dysku na energię:
    Nominal Power Requirements:
    Logic - +5V(???5%)
    Start - 5.0watts (max)
    Seeking - 2.9watts (typ)
    Reading/Writing - 2.5watts (typ)
    Idle - 1.05watts (typ)
    Standby - 0.25watts (typ)
    Sleep - 0.1watts (typ)
    Wynika z tego, że tylko w przypadku rozruchu zapotrzebowanie sięgać może ok. jednego ampera.
    Jeżeli mnie pamięć nie myli to możliwości pojedynczego gniazda USB to 5V i 0,5A (2,5W). Gdyby prawdą było to, co ci wciska twój kontrahent to niemożliwe byłoby użycie kieszeni zewnętrznej łącznie z dyskiem 2,5” z wykorzystaniem tylko i wyłącznie tego, co jest w stanie wykrzesać z siebie gniazdo USB.
    Każde zabezpieczenie źródła zasilającego jest obliczone na maksymalny prąd, przy czym zakłada się (dopuszcza) możliwość przeciążenia kanału zasilającego w określony sposób. Jeżeli przeciążenie nie jest zbyt długotrwałe, a obwód jest do tego przygotowany to może ono (to przeciążenie) nawet i kilkakrotnie przekroczyć wartość dopuszczalną. Taką sytuację mamy w przypadku użycia maszyn indukcyjnych w sieci domowej. Jeżeli obwód posiada odpowiednie parametry to bez obaw możemy wówczas zastosować zabezpieczenie z dłuższym czasem zadziałania. Prąd rozruchowy, jaki jest potrzebny od uruchomienia danej maszyny - nie stanowi zagrożenia dla obwodu bo jest na tyle krótkotrwały, że nie warto nim sobie gitary zawracać!
    Podobnie to wygląda w przypadku USB. Oznacza to, że w przypadku USB wartość średnia, czyli 0,5A bez problemu można przekroczyć przynajmniej o sto procent: w czasie nie dłuższym niż np. - 1s.
    Nigdy nie sprawdzałem odporności USB na przeciążenia, ale sądzę, że wartości, które podałem z powodzeniem są w stanie zaspokoić apetyt nie jednego dysku, z uwzględnieniem rozruchu.
    Kolega z pewnością podłączał dysk bezpośrednio do kontrolera, czyli nie ma mowy nawet o takim ograniczeniu.
    Opisz to „gruchanie”. Czy dotyczy to jakichś dźwięków podczas poruszania dyskiem w stanie spoczynku, czy też jest to hałas który się wydobywa z dysku w trakcie jego pracy?

    0
  • #6 01 Lut 2009 18:56
    qtm82
    Poziom 9  

    Dziękuje wszystkim za rady.
    Arigato jestem przekonany, że twoja wypowiedź jest wyczerpująca, lecz jak dla mnie za bardzo skomplikowana, szczerze to ja nie znam się na komputerach dlatego zwróciłem się o pomoc tutaj. Te programy do sprawdzenia dysku proponowane przez autorów wcześniejszych postów raczej są nie możliwe do wykorzystania przeze mnie, gdyż na tym się nie znam.
    Napisze w skrócie:
    a) laptopa trzymałem w ręku i mocno zatrzasnąłem klapę i rzuciłem na łóżko, po tym bezmyślnym moim wyczynie komputer zachowywał się tak jak opisałem w wcześniejszym poście. Diagnoza kolegi to to że jest uszkodzony dysk, więc kupiłem drugi dysk.

    b) po włożeniu kupionego dysku, żeby odpalić instalacje windowsa xp , na kompie wyskakiwał mi komunikat w którym pisało coś o dysku twardym, ale po wciśnięciu klawisza bodajże F1, wszystko szło dobrze. Pierwsza instalacja kupionego dysku przeszła bezproblemowo, jednak zawsze przy odpalaniu laptopa musiałem wciskać klawisz F1, a komputer z godziny na godzinę wolniej mi chodził, aż postanowiłem sformatować go ponownie. Ta sytuacja powtarzała mi się około 4-krotnie, jednak za 4 formacie dysku, tuż po formatowaniu wyskakuję komunikat, że nie można sformatować dysku gdyż jest problem z dyskiem twardym, sprawdzić podłączenie itp, dokładnie nie pamiętam tego komunikatu.

    Podsumówując na daną chwile sytuacja z moim starym dyskiem jak i kupionym wygląda tak:

    a) wkładam do komputera swój stary dysk próbuje zainstalować windowsa formatowanie przebiega w miarę normalnie (jednak tylko na szybkim formatowaniu, gdyż na wolnym nie chce nawet zacząć sie formatować), potem windows się instaluje jednak w pewnym momencie w trakcie już instalowania a może nawet finalizowania instalacji (dokładnie nie pamiętam) komputer się zawiesza i nic nie można zrobić.

    b) gdy wkładam dysk kupiony, rozpoczynam formatowanie i tuż po formatowaniu wyskakuje mi komunikat o niemożliwości sformatowania dysku z powodu jak pisałem wyżej w tym poście. Nie mogę dojść nawet do momentu instalacji windowsa , a w swoim dysku instalacja nastąpiła jednak nie można było jej dokończyć.
    Całą to sytuacje opisałem sprzedawcy i mi ściemniał o amperach, ale myślę, że to mało prawdopodobne.
    Jeżeli chodzi o te ,,gruchanie'' to jest to identyczny dźwięk jak i w moim i kupionym dysku w czasie poruszania nimi w stanie spoczynku, z tym, że w moim dysku zaraz po wstrząsie jak chciałem coś robić na laptopie to też wydobywał się dźwięk jakbym ,,skrzypanie'' jakieś.

    Czy jest możliwość, że mi popsuło się coś innego w komputerze i dlatego mi dyski te nie chodzą, czy raczej to obydwa dyski są uszkodzone?
    Nie wiem jak mój kolega ocenił, że po wstrząsie uszkodzony jest dysk, więc trudno mi powiedzieć , ale być może to on się mylił i coś innego się popsuło w laptopie i dlatego obydwa dyski nie działają. Jednak proszę zauważyć, że zachowanie podczas próby instalacji windowsa tych dysków różni się od siebie. A początkowo na kupionym dysku instalowałem windowsa , a na swoim już po wstrząsie nie udało mi się to zrobić.

    Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź.

    0
  • #7 01 Lut 2009 20:13
    lukaszDD
    Poziom 12  

    Dysk jest zepsuty Jeszcze raz powtarzam Po co obijać w bawełnę ?

    0
  • #8 01 Lut 2009 21:00
    arigato
    Poziom 24  

    LukaszDD zlituj się trochę nad naszym kolegą. Nikt tutaj przecież nie stwierdził jednoznacznie, że dysk jest sprawny. Stwierdzić można, że na 99% dysk, który otrzymał kol. qtm82 z Allegro jest niesprawny.

    Szkoda, że nasz kolega nie potrafi przeskoczyć progu z najprostszym sprawdzeniem S.M.A.R.T. Bez tego nikt nie będzie koledze w stanie odpowiedzieć, jaki jest stan zdrowia dysku.
    Moje objaśnienia wydawały mi się być dosyć przyziemne. Oparłem je o to, co najbliższe ciału.
    Każdy ma w domu instalację elektryczną i jest w stanie sobie wyobrazić chociażby uruchomienie odkurzacza, lub szlifierki kątowej (maszyny undukcyjne). W momencie rozruchu pobierany jest prąd znacznie przekraczający wartości zabezpieczenia, ale kiedy dobierzemy bezpiecznik o odpowiedniej charakterystyce to chwilowe przeciążenie nie spowoduje „wybicia bezpiecznika”.
    Podobnie jest z USB. Żeby pchnąć samochód, w pierwszej chwili też musimy zdrowo się wytężyć. Jak już zacznie się toczyć jest o wiele łatwiej. :D
    Podczas rozruchu dysk pobierze więcej niż pół ampera, czyli 1A (5W), ale trwa to na tyle krótko, że nie zadziała zabezpieczenie obwodu USB. W innych przypadkach zapotrzebowanie na moc mieści się w granicach możliwości USB. Tak by to wyglądało gdyby kolega korzystał z zewnętrznej kieszeni dla swojego HDD.
    Ten kto sprzedał koledze ten dysk nie mówi prawdy. Kolegi komputer, zwłaszcza zasilając dysk za pośrednictwem gniazda do tego celu przeznaczonego, z pewnością jest w stanie dać mu tyle energii ile jest wymagane.
    Jeżeli ja piszę nieprawdę to z pewnością ktoś bardziej ode mnie doświadczony - mnie pouczy. Jeżeli wszystko jest zgodne z prawdą, moderator raczej mnie nie „prześwięci”.
    Nie chcę nawet wspominać, że jeszcze kilka takich prób formatowania i instalacji OS może zaowocować np. niemożnością wykrycia dysku przez BIOS.
    Dopóki nie będą przeprowadzone chociażby najprostsze testy na sprawność dysku, proponuję nie męczyć go formatowaniem.
    Inne rady znajdzie kolega w postach moich poprzedników.
    Jeżeli nie czuje się kolega na siłach to pozostanie poszukać w śród znajomych, osoby zaufanej, która ma o tym przyzwoite pojęcie i koledze pomoże w wykonaniu najprostszych testów sprawdzających.
    Życzę powodzenia :!:

    0
  • #9 01 Lut 2009 22:56
    qtm82
    Poziom 9  

    ,,Dysk jest zepsuty Jeszcze raz powtarzam Po co obijać w bawełnę ?''

    ,,Stwierdzić można, że na 99% dysk, który otrzymał kol. qtm82 z Allegro jest niesprawny. ''

    Wystarczającą wyczerpujące dla mnie odpowiedzi, dzięki za pomoc i już nie dokuczam Was mało profesjonalnymi pytaniami :)

    Pozdrawiam.

    0
  • #10 02 Lut 2009 11:32
    jarewa
    Poziom 31  

    lukaszDD napisał:
    Dysk jest zepsuty Jeszcze raz powtarzam Po co obijać w bawełnę ?


    Miałem raz problem też w jednnym notebooku po włożeniu dysku do niego troche starszego ale hulał na innym. Podczas pracy dysk musiał byc rozgrzany by chulać bo jak na zimno objawiał sie bad sektorami. To pomyślałem wadliwy dysk kupiłem nowy, ale w nowym też były problemy też myślałem że podczas transportu sie coś stało. Już nie chciałem kupywać trzeciego wiec wszystkie dyski przetestowałem na innym notebooku i okazały sie sprawne. Wiec wina była w płycie głównej tego notebooka.


    Kolega wyrzej nie przedstawił żadnego dowodu na to że dysk jest popsuty tylko stwierdzeniem bo mu sie tak wydaje tym bardziej powinienen pomyśleć skoro orginalny nie chula kupił nowy i też nie działa to daje dużo do myślenia. Dlatego proponuje sprawdzić dyski na innym kompie. Bo błedne działanie dysku to nie tylko dysk ale cała reszta w notebooku (przejściuwka , płyta, kontroler)

    Tosiby maja to do siebie ze w spoczynku coś pyka jak sie potrząśnie. Jak i inne modele.



    Nie proponuj mu kupna drugiego dysku skoro nie wiesz czy napewno to dyski. Bo twoja podpowiedz może być błedna i narazisz go na koszty.

    0