Witam,
Jestem posiadaczem skody fabia i mam następujący problem. Chciałem dzisiaj odpalić auto, włączyłem zapłon a tu nic, nawet się zegary nie zaświeciły, na początku pomyślałem że padł akumulator ale jeszcze wczoraj auto odpaliłem normalnie za pierwszym rozruchem, auto ma już 8 lat akumulator jest od początku, jak podłącze prostownik to zapłon się włącza i jest normalnie ale przy podłączonym prostowniku nawet nie próbuje odpalać, a jak odłączę prostownik to dalej jest to samo. Jeżeli wczoraj odpaliłem auto normalnie to czy możliwe jest żeby dzisiaj jak niby nigdy nic padł akumulator. Osobę która się zna proszę o rade.
Z góry dziękuje
Jestem posiadaczem skody fabia i mam następujący problem. Chciałem dzisiaj odpalić auto, włączyłem zapłon a tu nic, nawet się zegary nie zaświeciły, na początku pomyślałem że padł akumulator ale jeszcze wczoraj auto odpaliłem normalnie za pierwszym rozruchem, auto ma już 8 lat akumulator jest od początku, jak podłącze prostownik to zapłon się włącza i jest normalnie ale przy podłączonym prostowniku nawet nie próbuje odpalać, a jak odłączę prostownik to dalej jest to samo. Jeżeli wczoraj odpaliłem auto normalnie to czy możliwe jest żeby dzisiaj jak niby nigdy nic padł akumulator. Osobę która się zna proszę o rade.
Z góry dziękuje