Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oświetlenie awaryjne w mieszkaniu.

andrzej206 01 Lut 2009 18:20 13354 35
  • #1 01 Lut 2009 18:20
    andrzej206
    Poziom 11  

    Witam poszukuje gotowego modułu zasilania awaryjnego LED. Znalazłem kilka ale to wszystko głównie na świetlówki i tylko do podświetlania napisu "wyjście awaryjne". Remontuje generalnie mieszkanie, chcę zrobić małe oświetlenie awaryjne na LED, tzn. kilka małych paneli w ścianach przy podłodze, progi, schody. Tak żeby podczas awarii zasilania można było swobodnie poruszać się po mieszkaniu. Proszę o pomoc, mam pewne pojęcie o elektryce i elektronice, ale nie na tyle żeby samodzielnie zbudować taki układ. Aby był bezpieczny i sprawny.

    0 29
  • Relpol
  • #2 01 Lut 2009 18:25
    any56
    Poziom 39  

    Chyba najlepiej sprawdziłby się UPS o mocy ok. 1 kVA.

    0
  • #3 01 Lut 2009 18:32
    andrzej206
    Poziom 11  

    A czy taki UPS będzie się sam przełączał, gdy zaniknie główne zasilanie?

    0
  • Relpol
  • #5 01 Lut 2009 18:39
    lord_blaha
    Poziom 33  

    Prawdę mówiąc, całość jest trochę nieopłacalna. Prąd wyłączają rzadko, jeżeli już to częściej w dzień, przy świetle dziennym wszystko widać, a w nocy się śpi....

    -1
  • #6 01 Lut 2009 18:41
    andrzej206
    Poziom 11  

    Nie jestem jeszcze w temacie, ale z tego co wiem to np. USP stosuje się do komputerów i podłączenie wygląda następująco: sieć->UPS->Komputer. Gdy zasilanie zanika, UPS nadal podtrzymuje zasilanie komputera. Mi chodzi o to aby oświetlenie nie było włączone na codzień, dopiero gdy nie będzie prądu ma samoczynnie się załączyć.

    0
  • #7 01 Lut 2009 18:42
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    any56 napisał:
    Chyba najlepiej sprawdziłby się UPS o mocy ok. 1 kVA.

    UPS o takiej mocy zasili wszystkie żarówki w mieszkaniu (czy domku). Autor tematu chce zrobić osobną instalację z użyciem diod LED. Sam też o czymś takim kiedyś myślałem, ale może warto do tego pomysłu wrócić.

    0
  • #8 01 Lut 2009 18:43
    andrzej206
    Poziom 11  

    W dzień widać w nocy się śpi. A ja jednak pamiętam sytuacje gdzie w domu zapala się świeczki :)

    0
  • #9 01 Lut 2009 18:47
    HeSz
    Specjalista elektryk

    Są lampy oświetlenia awaryjnego bez folii z napisem. Polega to na tym, że wewnątrz oprawy jest układ kondensatorów podtrzymujących przez pewien czas ( o,5 do 2 godzin) świecenie. Trzeba przejrzeć katalog Philipsa lub poszukać na Google - oświetlenie awaryjne. Jest tego sporo.
    Pozdrawiam.

    0
  • #11 01 Lut 2009 18:49
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    Warto zaopatrzyć się w jakiś akumulator. Ja zawsze zostawiam sobie taki samochodowy, który w samochodzie już nie daje rady, a w domku jeszcze spokojnie się nada. Trzeba tylko przygotować instalację na 12V i zastosować układ, który przełączy zasilanie w przypadku zaniku sieci i gdy jest ciemno, chociaż to drugie nie musi być koniecznie spełnione. Można też zrobić ręczne uruchomienie takiego oświetlenia (w razie potrzeby).
    Zamiast akumulatora samochodowego można użyć takich jak są w UPS-ach. To już mniej istotne.
    Sam myślałem o takim rozwiązaniu, gdzie na korytarzach, schodach, byłoby po kilka LED (białych), aby można było się poruszać choćby w celu znalezienia latarki, czy wymienionej wyżej świeczki. W pokojach czy w kuchni lepiej załączać takie awaryjne oświetlenie doraźnie, bo po co ma się palić w całym domku, gdy nie wszędzie przebywamy.

    0
  • #12 01 Lut 2009 18:54
    andrzej206
    Poziom 11  

    O to chodzi, zaleźć automatyczny układ przełączania (z warunkiem dzień, noc), oraz ładowania akumulatora, a raczej podtrzymania naładowania. Czyli jakaś dobra ładowarka. Sprawa prosta, dla fachowców takich jak tu na forum. Ja niestety sobie nie poradzę, więc szukam czegoś gotowego, lub porady specjalistów.

    0
  • #13 01 Lut 2009 19:02
    lord_blaha
    Poziom 33  

    andrzej206 napisał:
    O to chodzi, zaleźć automatyczny układ przełączania (z warunkiem dzień, noc)

    Do określania pory dnia wystarczy fototranzystor/ fotorezystor. Na forum są gotowe rozwiązania.

    1
  • #14 01 Lut 2009 19:13
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    Zasada pracy podobna do lamp solarnych, gdzie w dzień się od słońca ładują akumulatorki, a po zmroku lampy świecą. Tu sprawa jest prostsza, bo nie musimy liczyć na słońce, gdyż ładujemy akumulatory z sieci i świecimy LED-ami wyjątkowo rzadko. Praktycznie utrzymujemy tylko akumulatory w stanie pełnego naładowania.

    0
  • #15 01 Lut 2009 19:17
    andrzej206
    Poziom 11  

    3in1: przełącznik, ładowarka, włącznik zmierzchowy

    0
  • #17 01 Lut 2009 21:04
    Martenka2
    Poziom 11  

    Ja bym jednak skorzystał z UPSa . Wszelkie fotokomórki ,fotorezystory będą powodowały to , że po zapadnięciu zmroku układ się załączy . A tu chodzi o to , że układ ma się włączyć gdy zaniknie zasilanie w sieci . Rozwiązanie jest proste gdy skorzystamy z UPS i przekaźnika bądź stycznika włączonego w układ za UPSem . Ponieważ UPS ciągle podaje napięcie czy jest zasilanie czy nie , należy wpiąć na jego wyjściu a między instalacją awaryjną np. przekaźnik .W przekaźniku wykorzystamy styki NC a zasilanie cewki z tego samego źródła co UPS . Jest prąd przekaźnik odcina zasilanie , nie ma przekaźnik podaje zasilanie z UPS .

    0
  • #19 02 Lut 2009 08:54
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    Martenka2 napisał:
    Wszelkie fotokomórki ,fotorezystory będą powodowały to , że po zapadnięciu zmroku układ się załączy . A tu chodzi o to , że układ ma się włączyć gdy zaniknie zasilanie w sieci .

    No przecież do tych wszelkich fotokomórek będzie dodany prosty układ kontroli napięcia sieciowego. Może to być ciągle trzymający przekaźnik albo cokolwiek innego, nawet transoptor.

    0
  • #21 02 Lut 2009 16:42
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Pierwszy rysunek nie potrzebuje przekaźnika za UPS-em , bo UPS ma to samo w sobie.
    Podczas remontu należy wydzielić dany obwód (fazę) tylko do oświetlenia ( bądź czegoś jeszcze) i zasilać to przez UPS.

    0
  • #22 02 Lut 2009 18:52
    Martenka2
    Poziom 11  

    Kolego Andrzej Lukaszewicz.
    Pierwszy rysunek potrzebuje przekaźnika , bo ups cały czas na wyjściu ma napięcie , przekaźnik ma za zadanie załączyć obwód awaryjny gdy zaniknie napięcie ,styk NC . Gdy jest napięcie w sieci obwód awaryjny nie jest zasilana bo nie ma takiej potrzeby .Sam ups ma układ który przełącza swoje wewnętrzne zasilanie w wypadku zaniku prądu z sieci na akumulator ale na wyjściu jest zawsze napięcie czy sieć działa czy nie (no chyba że akumulator się rozładuje) . Pozdrawiam

    0
  • #23 02 Lut 2009 21:32
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    No to w tym przypadku ,po zaniku nap. sieciowego zapalą się wszystkie lampy podłączone do tego obwodu, a po co?
    Wg mojej teorii załączanie oświetlenia pozostaje takie samo jak by było napięcie w sieci- decyduje o tym użytkownik, i jest to oszczędniejsze rozwiązanie z punktu widzenia wykorzystania energii z akumulatora. Zakładam przy tym, że jest to normalne oświetlenie świetlówkowe, bo światło białe z LEDów to narazie do niczego się nie nadaje...

    0
  • #24 03 Lut 2009 00:05
    Martenka2
    Poziom 11  

    andrzej206 napisał:
    Nie jestem jeszcze w temacie, ale z tego co wiem to np. USP stosuje się do komputerów i podłączenie wygląda następująco: sieć->UPS->Komputer. Gdy zasilanie zanika, UPS nadal podtrzymuje zasilanie komputera. Mi chodzi o to aby oświetlenie nie było włączone na codzień, dopiero gdy nie będzie prądu ma samoczynnie się załączyć.



    Autor tematu tak sobie zaprojektował instalację , że normalny użytkowy układ działa z sieci a awaryjki tylko przy zaniku i są osobnym obwodem i instalacją (dodatkowe okablowanie) dlatego układ z przekaźnikiem , co do diod led to kolega jest " w tyle" diody 10W (sama moc elektryczna jeszcze nic nie mówi , liczy się ilość światła ) są już na porządku dziennym a i nawet lampy do oświetlania ulic są wytwarzane na diodach led (jak przeszły atesty skoro do niczego się nie nadają ?) , co do koloru białego światła z led też bym polemizował . Mamy wybór całej gamy światła białego od barwy zimnej do ciepłej białej . Postęp w żródłach swiatła jakimi są diody led jest bardzo duży . Nawiasem , a coś mówi np .OLED ?
    Pozdrawiam

    0
  • #25 03 Lut 2009 00:38
    lord_blaha
    Poziom 33  

    Martenka2 napisał:
    Nawiasem , a coś mówi np .OLED ?

    A jaki ma związek OLED z diodami?
    Istotnie, diody można już z powodzeniem wykorzystywać w charakterze źródeł światła, ale wyświetlaczami chyba jeszcze nikt nic nie podświetlał.
    P.S. Te żebry o "pomógł" w polu specjalizacji to już przegięcie powoli...

    0
  • #26 03 Lut 2009 10:24
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    andrzej lukaszewicz napisał:
    bo światło białe z LEDów to narazie do niczego się nie nadaje...

    Widać, że nie rozumiesz tematu. Tu nie chodzi o oświetlenie awaryjne z prawdziwego zdarzenia, a jedynie o takie, które zapewni poruszanie się po mieszkaniu, choćby w celu poszukania świeczki, czy inne źródła światła.

    0
  • #27 03 Lut 2009 10:40
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    No to brawo.. Budujesz zasilanie awaryjne , żeby siedzieć przy świeczce!! A jak juz ja znajdziesz, to diodki w schodach nadal się świecą ułatwiając życie pająkom...

    Dodano po 5 [minuty]:

    W czasie zaniku nap. sieciowego wystarczą dwie ,trzy świetlówki kompaktowe (np w kuchni i w holu na górze i dole) i normalnie funkcjonujesz w całym domu, no chyba, ze mieszkasz w rezydencji, która nie na zasilania awaryjnego.

    Kolego rozumiem temat i staram sie przekazać praktyczne uwagi. Jeśli koleś ma już podczas tego remontu dokładać jakąś instalację i robić przeróbki, to poto żeby to miało jakieś cechy funkcjonalności i wygody.

    0
  • #28 03 Lut 2009 10:43
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    W końcu jak często nie ma prądu? Po co zatem inwestować w drogie rozwiązania? Lepiej zaopatrzyć się w jakieś przenośne lampy (nawet własnej roboty) z białymi Led-ami, które mają akumulatorki zawsze naładowane. Co do świeczki, to się tak nie śmiej, bo to całkiem przyzwoite i tanie źródło światła. Awaryjne oświetlenie (to którego dotyczy temat) ma tylko umożliwić nam swobodne poruszanie się po mieszkaniu, a nie np. czytanie książki. Według mnie, to nie musiało by nawet długo świecić, bo jak wspomniałem ma ono za zadanie dotrzeć do alternatywnych, awaryjnych źródeł światła. Trzeba przecież też uwzględnić koszty, no chyba że jesteś bardzo bogaty, to wtedy możesz nawet zastosować halogeny i potężną baterię akumulatorów w piwnicy.

    Powiem więcej. Pracowałem na centrali telefonicznej i mieliśmy tam zasilanie awaryjne. Miało ono za zadanie zapewnić mi swobodne poruszanie się po centrali, do czasu uruchomienia się agregatu prądotwórczego. Czas ten wynosił około 2 minut. Gdy po tym czasie nie nastąpiło przełączenie napięć, musiałem iść i sprawdzić przyczynę nie zastartowania agregatu.

    0
  • #29 03 Lut 2009 10:48
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Ja nie śmieje się ze świeczek tyklo z Twojego toku rozumowania w, którym to teraz nawet doszedłeś do wniosku, że jednak jako zasilanie awaryjne wystarczą latarki przenośne...A miało byc o instalacji awaryjnego oświetlenia, a nie noszeniu latarek w ręku...

    0
  • #30 03 Lut 2009 11:03
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    Miało być coś, co umożliwi poruszanie się po domu (mieszkaniu). Syty głodnego nie zrozumie. Po co inwestować kupę kasy na coś co rzadko, albo bardzo rzadko będzie użyte?

    0