Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

RADEON 9800 PRO można naprawić opalarką marketową :)

01 Lut 2009 18:31 7165 19
  • Poziom 14  
    Witam

    Wszedłem w posiadanie dwóch kart grafiki jak w tytule, które wyświetlają artefakty. Na pulpicie windows są to poziome linie zielone, jeśli złapałem za kartę a dokładnie za pamięć i lekko uniosłem do góry to na ekranie pojawiały się białe kwadraciki a ta konkretna pamięć robiła się gorąca, jak puściłem to obraz wracał do normy. Naczytałem się na forum różnych opinii i postanowiłem coś z tym zrobić, jako że na forum jeszcze nie wyczytałem aby ktoś w domowych warunkach naprawił takową kartę.
    Jak postanowiłem tak uczyniłem. Do wygrzania karty użyłem zwykłej opalarki z supermarketu za 40zł no i miernik cyfrowy z pomiarem temperatury za 50zł zresztą mierników mam opór, jak się człowiek takimi rzeczami para to tego nie brakuje :). Najpierw się zabawiłem stara płyta główną no i ją trochę rozlutowałem idzie świetnie. Podejrzaną kość pamięci wygrzewałem w temperaturze około 320°C przez kilka minut.
    Przed naprawą karta ostro śmieciła nawet pod windowsem, program PCCHECK wywalał błąd pamięci. A teraz najlepsze po wygrzaniu tej pamięci karta jak na razie chodzi wszystkie testy grafiki w pccheck OK.
    Tego posta piszę na tej grafie jak na razie OK jak się coś zmieni to napiszę. Porobię jeszcze testy.

    Pozdrawiam
  • TermopastyTermopasty
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Na wstępie już informuję, że wykorzystanie tej metody jest tylko na własną odpowiedzialność. Po ustaleniu z administracją temat pozostaje na forum niemniej metoda tu opisana nie jest uznana za rozsądną i jej wykorzystanie wiąże się z ryzykiem całkowitego uszkodzenia karty. Moderatorzy działów komputery serwis absolutnie nie popierają jej wykorzystywania w celu naprawy kart graficznych.
  • Poziom 14  
    Witam

    Ludzie szukają metod domowych naprawy takowego sprzętu, o taką poradę ciężko na tym forum, a jak ktoś już coś takiego opisze to wywala się temat z forum i w profili pisze się "idiotyczny pomysł". Pewnie że każdy niech przemyśli czy warto zaryzykować i niech robi to na własną odpowiedzialność, ryzyko jest duże. Podczas całej operacji nie należy ruszać karty, nie powinna nawet drgnąć, mały ruch i po karcie. Jeśli sprzęt nie jest na gwarancji to co mi pozostaje.

    Za ten wpis w moim profilu to Panu panie moderatorze Mery84 należy się kara.

    Rozumiem, że nie należy ludziom podpowiadać, należy ich odsyłać do serwisu, to po co to forum ???????

    Pozdrawiam

    Moderowany przez K!lleR:

    Przecież nie posiada szanowny kolega żadnego wpisu w profilu.

  • Poziom 13  
    W pelni sie zgadzam z panem "rbrt" kazdy opisuje swoje mozliwosci naprawy i nie zmusza nikogo by robil to samo co on,nie mniej jednak jest to ryzykowna metoda,przyznam to z czystym sumieniem.Naprawilem w ten sposob 2 plyty glowne asrocka k7nf2,pierwsza nie wstawala wogole,jest na niej chipset nforce2 ktory dosc mocno sie grzeje a na nim jest zamontowany dosc slaby radiator po pewnym czasie od wysokiej temperatury pekaja luty pod chipsetem,w drogiej plycie bylo to samo ale plyta wstawala prawie normalnie,dlatego prawie bo po wcisnieciu wlacznika power w kompie ruszaly tylko wentyle a wpelni uruchamial sie dopiero po wcisnieciu klawisza reset obie plyty naprawilem w ten sposob:
    nalalem pod chipset troszke cieklego topnika i skierowalem strumien goracego powietrza pod chipset z odleglosci okolo 5cm na jakies 10 sekund na kazda ze stron chipsetu,uzylem do tego opalarke z cyfrowa regulacja temperatury a temperatura ktora jaka ustawiam to 300 stopni.
    Pozdrawiam.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 14  
    Kolego K!lleR szanowny moderator Mery84 w porę się opamiętał i skasował wpis, niech się sam pochwali co wpisał, moderator nie powinien wypisywać takich rzeczy zwłaszcza w profilu użytkownika, to że skasował ten wpis jest ewidentnym przyznaniem się do winy. Zresztą co mi tam mam tą wiadomość na skrzynce, skoro mogła ona być w moim profilu tak aby każdy mógł ją przeczytać to równie dobrze może ona być tutaj:

    "Witaj rbrt,

    Jeden z moderatów dopisał notatkę moderacyjna do twojego profilu na stronie "elektroda.pl", mozesz zobaczyć tą notkę klikając na poniższy link:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/profile.php?mode=viewprofile&u=55704#gb
    Poniżej dodana notka:
    Idiotyczny wręcz post o wygrzewaniu modułów pamięci karty graficznej opalarką z marketu za 40zł.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=6087809#6087809
    Naczytają się ludzie głupot, popalą opalarkami sprzęt i będzie lament, że na elektrodzie tak pisali.
    Regulamin forum pkt. 12."


    A kto każe sprawny sprzęt wygrzewać, poza tym czynność opisana w miarę dokładnie a jakby co służę pomocą ?? Forum ma służyć pomocą, dawać możliwość dzielenia się doświadczeniami. Ja dzielę się moim doświadczeniem, wszyscy wiedzą że należy takie karty wygrzewać ale jak to robić tego nikt nie mówi, każdy doradza "oddaj do serwisu" co to za porada na tym forum??

    Dziękuje za wsparcie koledze rychu9

    Pozdrawiam
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ależ oczywiście, że powiem co wpisałem w kolegi profilu.
    Wpisałem nie pamiętam dokładnie niech kolega zacytuje z treści maila.

    O dziękuję, że zacytował kolega wpis w oryginale.
    Nadal uważam poradę za szkodliwą i zdania nie zmienię.

    Cytat:
    szanowny moderator Mery84 w porę się opamiętał i skasował wpis, niech się sam pochwali co wpisał, moderator nie powinien wypisywać takich rzeczy zwłaszcza w profilu użytkownika

    Nikt się niczym nie opamiętał tylko zastosował się do polecenia administratora Gulsona.
    Cytat:
    ewidentnym przyznaniem się do winy.

    Do niczego się nie przyznaję. Jak napisałem koledze w PW:
    Mery84 napisał:
    Ja natomiast znam przypadek naprawienia karty przy pomocy palnika gazowego Bunsena to nie znaczy, że można takie metody polecać jako skuteczne. Szanse naprawy opalarką są jakie 1-2%?
    Swoje stanowisko w tej sprawie podtrzymuję proszę zażalenia do mojego działania zgłosić do mojego przełożonego LEMa administratora komputerów:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/profile.php?mode=viewprofile&u=6079
    Lub do Gulsona:
    https://www.elektroda.pl/email.html

    do tego również druga wiadomość:
    Mery84 napisał:
    Po rozmowie z administracją temat zostaje przywrócony.
    Wpis w profilu kolegi zostaje skasowany.


    Ustosunkowując się do tego:
    Cytat:
    Za ten wpis w moim profilu to Panu panie moderatorze Mery84 należy się kara.

    Drogę służbową do moich przełożonych podałem. Proszę złożyć zażalenie i zażądać ukarania mnie.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Do postu kolegi Mery84 dodam nieco od siebie.
    Szereg osob podłącza i odłącza dyski ATA "na gorąco", i udaje się im nie spalić ani dysku ani płyty. Czy to oznacza, że mam uznać polecenie takowej metody za nieszkodliwe?
    Chińczycy w celu odzyskania elementów elektronicznych rozlutowują płytki drukowane metodą kładzenia ich na silnie rozgrzanej metalowej płycie (jeżeli koledzy będą sobie życzyć to link do odnośnego filmu podam). Taka technologia stosowana jest na skalę masową. Czy w związku z tym mam uznać taką technologię za godną polecenia bo jest tania i nie wymaga aparatury specjalistycznej?
    Kolega może w zaciszu swojego domu stosować DOWOLNE procedury naprawcze: kolegi pieniądze, kolegi sprawa. Natomiast polecanie amatorszczyzny na forum publicznym jest zupełnie innym zagadnieniem.
    Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków z decyzji kolegi Gulsona, do której zastosował się Mery84. Decyzja kolegi Gulsona nie czyni proponowanej metody poprawną i godną polecenia i w żaden sposób jej nie uwiarygodnia.
  • Poziom 26  
    Fart udało się, kart mila zimne luty albo miejsce lutowani częściowo "odpadło". zrobiłeś coś na kształt lutowania hot air i podziało. Są inne w sieci "dobre" pomysły żeby kartę lub ram wymrozić w zamrażarce itp. Podobno pomaga. :-) Jak widać tonący brzytwy się chwyta...
  • Poziom 14  
    Desperatem to ja nie jestem celowo nabyłem trzy takie karty w sumie za 45zł żeby się czegoś nowego nauczyć, chciałem z tych trzech chociaż jedną naprawić na własny użytek, przy okazji dla własnej edukacji i satysfakcji. W kolejnej karcie jest ten sam problem a na trzeciej sztuce brakuje 9-ciu elementów, jak się z nim i uporam to chętnie opiszę, może znowu mnie ktoś potępi za amatorskie pomysły. Tak apropo amatorszczyzny wlutowywał i wylutowywał ktoś z was elementy SMD lutownicą kolbową, nie? A ja lutowałem i to z powodzeniem :)
    Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu :)
    Panowie to nie jest kwestia czym się wykonuje pewne czynności tylko jak się je wykonuje. Są firmy dysponujące super sprzętem a inni poprawiają to co oni skopali, dobrze o tym wiecie, są takie przypadki opisane na forum.
    A gdybym tę kartę wygrzał w warunkach domowych stacją lutowniczą to co pochwalili byście mnie panowie? Stacja hot air w rękach amatora jest tak samo niebezpieczna dla sprzętu :)
    Przeprowadziłem sam dla siebie po raz pierwszy kontrolowane wygrzewanie metodą amatorską i opisałem to, może ktoś się odważy i zrobi to samo. Chcąc naprawić coś takiego metodą domową nie mam innego wyjścia, mam sobie stację kupić?
    Jeśli to kogoś uspokoi to kupię, już dawno o tym myślałem. Nie posiadany sprzęt świadczy o profesjonalizmie.
    Tu się zachwalało opalarki (i to kilku użytkowników) i nikt nie reagował:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic73518.html

    Nikogo nie zmuszam i nie namawiam do stosowania mojej metody, jednak jest taka opcja, ryzykanci, dociekliwi i majsterkowicze niech o tym wiedzą.

    Pozdrawiam
  • Poziom 37  
    Słownik doinstalować do przeglądarki to zazwyczaj niewielki problem, sam polecam FF.
    Opalarka do PCB to jak stosowanie grzałki do wody do lutowania rurek miedzianych, może się i da, ale po co skoro są lepsze i wyspecjalizowane urządzenia. No, ale jak ktoś ma wybór: wyrzucić, albo spróbować wygrzać, to może jednak mieć sens.
  • Poziom 14  
    No właśnie o to mi chodziło o kwestię świadomego wyboru.

    Pytanie do kolegi jankolo:
    Czy w 2003 roku były na rynku dostępne tylko opalarki i było one najlepszym rozwiązaniem, rozumiem że tak było i nie należało tej metody potępiać?
    Według mnie rok 2003 nie ma tu nic do rzeczy, nie jest aż tak bardzo odległy i metoda ta sama co moja, ale rozumiem że w 2009 roku te metody już nie będą tolerowane.

    Panowie moderatorzy dlaczego tak zawzięcie bronicie swoich racji, macie więcej doświadczenia, stosowaliście wielokrotnie amatorskie metody i wiecie że są nieskuteczne, czy może kierują wami jeszcze inne przesłanki?
    Skoro ja przytaczam jakieś swoje doświadczenia i na nie się powołuję to równie dobrze proszę przytoczyć argumenty przekonujące że ta metoda jest zła.
    Rozmawiajmy na argumenty a nie obrzucajmy się błotem typu: "idiotyczna metoda", "bo Pan nie stawia przecinków i kropek", bo to rok 2003 był.
    Panowie to jest żenada.

    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    Jak ma się naprawić 3 karty to wiadome że nie kupi się na 3 karty stacji hot air. Dobra nowa stacja to ok 500zł. Wiadome ze w 2003 był mniejszy stopieni skomplikowania układów elektronicznych ale te karty też nowe nie są. Poza tym najważniejsze są umiejętności.
  • Spec Overclocking
    Kolego rbrt, wprawdzie moderatorem nie jestem, ale spróbuję odpowiedzieć.
    Opalarka nigdy nie była najlepszą metodą, powiedzmy, że była lepsza od zamrażarki, lepsza od lutownicy zwarciowej itd. powiedzmy zatem, że była to najlepsza metoda spośród metod BARBARZYŃSKICH.
    A teraz dlaczego moderatorzy zabiegają o swoje, a dlatego, że moderatorzy mają dbać o porządek, treściwe i rzeczowe porady. Nie mają za to polecać metod barbarzyńskich, nawet jeśli owe metody CZASAMI pomagają.
    Wiesz, pijawki też czasami pomagają, pomaga również brzytwa topielcowi...
  • Poziom 14  
    Nadal nie ma argumentów dlaczego nie jest to dobra metoda, skoro można kontrolować m. in. temperaturę i czas. "Barbarzyńska metoda" to nie argument, stopień skomplikowania układów nie ma tu nic do rzeczy, tu chodzi o metodę wygrzewania PCB.
    Niech ktoś wreszcie powie, że przy tej metodzie mogą wystąpić problemy typu: i tu możecie się panowie wyżyć, chętnie posłucham, szybciej stację kupię :)

    Ja nikogo nie chcę przekonywać że ta metoda jest jedyna i najlepsza, skoro wiecie że nie jest dobra to proszę o argumenty. Przekonajcie tych co mogą popalić urządzenia że to zła metoda. Moja karta nie jest nawet przykopcona, nie ma śladu po moim działaniu, wszystkie nalepki na swoim miejscu, nic nie zeszło, co w tym barbarzyńskiego?

    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    iron64 napisał:
    pomaga również brzytwa topielcowi...


    No właśnie, więc czy nie lepsze i mniej 'barbarzyńskie' jest grzanie karty taką opalarką niż wyrzucenie jej do śmieci bo i tak ona się już na nic nie przyda?
    Naprawa karty w profesjonalnym serwisie będzie kosztować majątek i prawie na pewno przewyższy wartość karty.
    Sam mam już trochę doświadczenia w tym i w ogóle się nie opłaca korzystać z usług takich firm, często zamiast naprawić kartę gorzej ją psują! Bo wcale nie mają tam mniej 'barbarzyńskich' metod. NIGDY nie gwarantują że kartę uda się przywrócić do życia. Albo proponują wymianę gpu - to już sobie można 2 takie karty kupić za cenę takiej usługi.

    Podsumowując, uważam że jak najbardziej trzeba grzać takie karty bo jest to jedyna opłacalna metoda na przywrócenie jej do życia!
  • Spec Overclocking
    Jeśli karta dziwaczeje to próbować można barbarzyńskich metod, bo i tak trup i tak. Zresztą nikt tego nie broni. Ale co innego napisać, "Nie miałem nic do stracenia, spróbowałem i się udało", a co innego napisać "najlepsza super-hiper-extra-cool metoda".
  • Poziom 14  
    Tak przecież napisałem że zaryzykowałem i się udało, metoda tania i domowa. nigdzie nie pisałem że najlepsza.
    To prawda nad strumieniem nie bardzo można panować ponieważ ta opalarka ma tylko dwa zakresy pracy - i to jest sensowny argument.
    O tym zapomniałem napisać do opalarki mam takowe nasadki użyłem takiej okrągłej średnicy około 2cm aby zawęzić pole działania, chodziło o wygrzanie jednej konkretnej pamięci i jej najbliższej okolicy, opisałem jak ją zidentyfikowałem. Karta stygła samoczynnie nie schładzałem w żaden sposób. Okopcenia w moim przypadku nie ma.

    Pozdrawiam
  • Poziom 37  
    @Sobota - ja hota kupiłem może i dość taniego, ale za to całkiem funkcjonalnego (hot+kolbówka) za mniej niż 200zł albo w okolicach tej sumy, i prawdę mówiąc znajomy zajmujący się GSM i drobnymi naprawami (ma za sobą tunery DVB, PS2 i sterowniki klimatyzacji w hotelach) stwierdził że jest ok - więc nie trzeba horrendalnych sum wydawać. Tylko grzałka kosztuje w okolicach 60zł ;)
  • Poziom 11  
    Być może wyda się ten post nie na temat,bo nie opiszę metody "Profesjonalnego" wygrzewania ale karty Radeon można często uratować o ile odpalają w ogóle poprzez "prze flaszowanie softu" jest do tego nawet dostepny program NVidii do tego typu zabaw (oczywiście stosowny do konkretnego modelu).Metoda skuteczna przy usterkach w rodzaju paski,kratki na ekranie lub OK przy niskiej w biosie i lipa w "Windzie".Jeśli chodzi o wygrzewanie to uważam,że niema co tematu rozwlekać i na człowieka najeżdżać bo ma racje.Gdy karta lub inny sprzęt to prawie trup to każda metoda jest dobra.A odnośnie profesjonalnego poziomu na Elektrodzie to nie bądźmy śmieszni wielokrotnie czytałem odpowiedzi wręcz dyletanckie,że aż ręce opadają lub kompletnie nie na temat,a dlaczego?Ano dlatego,że ludziska niestety myślą,że internet to miejsce gdzie każdy może zaistnieć jako gwiazda bo nikt go nie zna i dlatego szukamy odpowiedzi na tysiącach stron,choć konkretów jest nie wiele,ale tu Panowie chodzi o kasę - więcej stron i odwiedzających większa kasa nie o rzetelną wiedzę.A idea internetu była na początku taka świetlana!!!!