Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z odpowietrzeniem hamulców

coverled 01 Lut 2009 20:34 7506 21
  • #1 01 Lut 2009 20:34
    coverled
    Poziom 13  

    Temat często poruszany, jednak nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie... Auto to R 21 Nevada, 1,7B bez ABS. Układ hamulcowy szczelny, nowa pompa, tarcze, szczęki, klocki na 3/4 grubości.
    Mam problem z odpowietrzeniem lewe tylnego koła. Przepompuje 0,5 litra płynu i nadal widać pęcherzyki powietrza. Pozostałe koła odpowietrzyły się bez komplikacji. Przy wciskaniu pedała hamulca coś dziwnie "skrzypi" w pompie. Przy pierwszym depnięciu leci do podłogi, 2,3 zatrzymuje się co raz wyżej. Proszę o pomoc :)

    0 21
  • #2 01 Lut 2009 20:39
    580935
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 01 Lut 2009 20:41
    esteban123
    Poziom 20  

    Zacznij odpowietrzanie od tego właśnie koła,a skoro coś skrzypi w pompie to także ona może byc odpowiedzialna za to że układ sie zapowietrza,sprawdź jeszcze szczelnośc tego konkretnego przewodu na odcinku pompa-cylinderek,czasami przewody gumowe są nieszczelne mimo że wycieku nie widac,tak samo cylinderek,gdzieś to powietrze musi wchodzic
    Powodzenia

    0
  • #4 01 Lut 2009 20:49
    coverled
    Poziom 13  

    Suchy, nie dawno wymieniany. Koła mogłem pomylić, tzn. stojąc przodem do auta opisałem ;/

    Dodano po 3 [minuty]:

    Dodam jeszcze, że z tyłu mam korektor siły hamowania. kolega podpowiadał żeby wywalić go i wstawić dwa giętkie przewody

    0
  • #5 01 Lut 2009 20:50
    esteban123
    Poziom 20  

    Czyli wg starej szkoły od tego koła należy rozpocząc odpowietrzanie,bo jest najdalej oddalone od pompy

    Dodano po 1 [minuty]:

    Można go wyrzucic,korektory czasem robią numery a Twoim autku nie powinno to pogorszyc hamowania

    0
  • #6 01 Lut 2009 20:59
    krzych1-b
    Poziom 21  

    Kiedyś miałem przypadek,że NOWY! cylinderek sobie najnormalniej stał .Przy pomocy drugiej osoby poobserwuj jak się zachowuje .Zdejmij bęben .zabezpiecz szczęki dwoma np. łyżkami samochodowymi i jeden z was niech naciska delikatnie na pedał hamulca a drugi trzymając łyżki niech je delikatnie popuszcza i patrzy , czy cylinderek pracuje.
    Może być jeszcze wina pompy na jednej sekcji.
    Mam pytanie ,jak wygląda sprawa samoregulacji ? i czy próbowałeś odpowietrzyć na początku samą pompę i czy jak zakładałeś nową , to ją przelałeś płynem hamulcowym .Może się dostało zanieczyszczenie przed montażem do środka i uszkodziło np. gładź ,ew. uszczelnienie (cylinderek pompy)
    Pompy są honowane mają bardzo gładkie powierzchnie.
    Pozdrawiam.

    0
  • #7 01 Lut 2009 21:06
    coverled
    Poziom 13  

    Cylinderki działają poprawnie :) samoregulcja... jeżeli to to o czym myślę to ustawiłem tak że z trudem włożyłem bębny. Pompa nowa. Ze "starą" było tak samo

    0
  • #8 01 Lut 2009 21:10
    esteban123
    Poziom 20  

    No tak ale jakby jedna sekcja była uszkodzona to zapowietrzyłyby sie dwa koła,nie pamiętam jak to auto ma sekcje czy na krzyż czy przód-tył,skoro wszystko jest ok to skąd to powietrze,pozostał nam już tylko korektor

    0
  • #9 01 Lut 2009 21:14
    coverled
    Poziom 13  

    Montaż pompy... Przykręciłem do serwo, pojedynczo wyjmowałem zaślepki, przykręciłem przewody, wcisnąłem zbiorniczek na płyn i zalałem. Nie ma opcji żeby dostałe się jakiś syf. Jeśli chodzi o odpowietrzanie pompy, luzowałem delikatnie przewody aż pojawi się płyn

    Dodano po 2 [minuty]:

    Sekcje ma przód, tył. Jutro będę walczył :) nowy płyn do zalania układu, wywalę korektor, odpowietrzę. Napisze jaki efekt. Dziękuje za odpowiedzi :)

    0
  • #10 01 Lut 2009 21:29
    esteban123
    Poziom 20  

    Wg mnie szukałbym przyczyn w korektorze i w gumowych przewodach z tyłu
    Pozdrawiam powodzenia

    0
  • #11 03 Lut 2009 10:41
    coverled
    Poziom 13  

    :) odnalazły się hamulce. Wywaliłem korektor siły hamowania. Zastąpiłem dwoma giętkimi przewodami. Nie będę marudził, że były problemy z odkręceniem przewodów. Płaską 11-tką nie było szans. Użyłem "tzw. żabki do rur". Drugi zonk to końcówka przewodu, M 12x1 a nie standardowe M10x1. Przegwintowałem na M10. Odpowietrzyły się bez problemu. Na początku pedał leciał prawie do podłogi. Podregulowałem jałowy skok. W serwo... jest "drut" który popycha pompkę zakończony jest śrubką którą można wkręcać/wykręcać. I w ten sposób regulować jałowy skok pedała. Jak wykręcimy za dużo, koła są lekko przyblokowane. Trzeba znaleść optymalne położenie ww. śrubki. Tak żeby pedał był w porządku i nie blokowały się koła na nie wcisniętym hamulcu. Z tyłu bębny może lekko grzeją się, pokręcę samoregulatorem. Kończę wypociny :)

    0
  • #12 03 Lut 2009 11:59
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 03 Lut 2009 12:43
    enauto
    Poziom 29  

    rbiesiada napisał:
    Nie wiem czy dobrze zrobiłeś usuwając całkiem ten element.


    Bardzo źle. Przy gwałtownym hamowaniu, a takie jest w sytuacjach awaryjnych obróci ci auto tak jak przy zaciągniętym ręcznym. Korektor jest po to aby utrzymywać właściwą siłę hamowania kół tylnych zależnie od obciążenia osi tylnej (nie tylko statycznego). Prawie całe hamowanie bierze na siebie przód a tył służy też do trzymania kierunku, bez korektora bardzo łatwo o zblokowanie kół tylnych i auto się obraca.

    0
  • #14 03 Lut 2009 16:26
    krzych1-b
    Poziom 21  

    Na twoim miejscu ,byłbym za tym ,aby jednak korektor był.
    Hamulce to twoje bezpieczeństwo , ludzi których wieziesz i użytkowników dróg .Tobie może nic się nie stanie w razie zblokowania kół - pomyśl o innych.Nie chcę być moralizatorem
    w tym momencie bo skoro ktoś wymyślił ten korektor hamowania , to widocznie przeprowadził i testy na hamowni i jeszcze wiele badań na ten temat .
    A jeżeli ktoś mi pisze , że dana część w samochodzie jest niepotrzebna i ją wywala (tak jak twój znajomy) to jest absolutnym dyletantem w tej i nie tylko w tej dziedzinie.
    Pozdrawiam .Były pracownik Ośrodka Badawczo- Rozwojowego Samochodów .

    0
  • #15 03 Lut 2009 19:01
    coverled
    Poziom 13  

    Hmm... Za późno :( W kwestii zarzucania tyłu pojazdu przy gwałtownym hamowaniu. Słyszałem takie opinie. Tak właściwie od jakiegoś czasu jeździłem bez korektora tzn odpiąłem go od tylnej osi i "oszukałem" blokując w położeniu odpowiadającym maks. obciążeniu na tył pojazdu. Nie zauważyłem jakichś dziwnych zachowań w czasie hamowania.
    Po usunięciu korektora udało się poprawie odpowietrzyć hamulce.
    Pojeżdżę jeszcze dzisiaj, sprawdzę jak zachowuje się auto

    0
  • #16 03 Lut 2009 19:20
    trans-serwis
    Poziom 39  

    Jazda bez korektora jest niedopuszczalna. Kiedyś się zdziwisz, oby nie było za późno.

    0
  • #17 03 Lut 2009 19:26
    coverled
    Poziom 13  

    Wszystkie auta osobowe mają korektor?

    0
  • #19 03 Lut 2009 19:31
    coverled
    Poziom 13  

    To wiem :) Jeździłem 126p, nie ma korektora. Przy zablokowanych kołach sunął się równo. Ktoś powie, że to banalny przykład...

    0
  • #20 03 Lut 2009 19:33
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 03 Lut 2009 19:33
    trans-serwis
    Poziom 39  

    coverled proponuję abyś się dokształcił do czego służy korektor i jak działa, czemu zapobiega, wtedy sam dojdziesz czym grozi jego brak. piszesz, że go wyłączyłeś i było dobrze. Dowcip polega natym,że go nie wyłączyłeś tylko składając go dałeś w pełną pracę.

    0
  • #22 03 Lut 2009 19:37
    coverled
    Poziom 13  

    Ok. Nie marudzę. Pojeżdżę trochę i napiszę jak wygląda sytuacja.

    0