Witam. Mam problem a tym autkiem, tzn od dziś zacząłem jeździć samochodem do szkoły, bo zdałem prawko. No i zaczęły się problemy, bo auto ogólnie stało około rok czasu (oczywiście conajmniej raz na tydzień było odpalane) , ale ogólnie troche tam się km zrobiło. No i dziś jadąc do szkoły nie było żadnych problemów z odpaleniem, elegancko dojechałem (mieszkam na wsi a dojeżdżam do szkoły do torunia jakieś 21 km). Ale po szkole , odpalam i chodzi dobrze, ale gdy wyjechałem na ulice zauważyłem że coś jest nie tak, tzn gdy depłem troche na gaz to auto wyraźnie sie ksztusi i nie ma siły sie rozpędzić... Na postoju chodzi, i odpala elegancko, można gazować i nic sie nie dzieje, ale pod obciążeniem już coś mu odbija. I nawet nieraz coś strzeli. Co to może być.. Sprawdzałem aparat zapłonowy, świece i kabelki, i wyglądają na dobre. Ile to może kosztować i co to może być.. Pozdrawiam.
Tak właśnie jednym z obiektów na które stawiam to pewnie filtry od gazu, ale to takie były objawy.. Czytałem na forach i wszędzie stawiali na nastawnik.. Co to takiego jest.. ?
Aha od razu mówie, że auto nie chodzi na benzynie ze względu na zepsutą pompke i nie mam jak go na benzynie uruchomić...
Rok 1988.
Tak właśnie jednym z obiektów na które stawiam to pewnie filtry od gazu, ale to takie były objawy.. Czytałem na forach i wszędzie stawiali na nastawnik.. Co to takiego jest.. ?
Aha od razu mówie, że auto nie chodzi na benzynie ze względu na zepsutą pompke i nie mam jak go na benzynie uruchomić...
Rok 1988.