Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego na zerze większy prąd niz na fazie.

Mariuszczs 03 Lis 2009 08:13 61461 263
  • #241
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    Pojawia się 35mm2 bo tak zawsze mówili elektrycy, a ponieważ mam teraz dostęp do projektu w nadzorze budowlanym to tam pisze 25mm2 i tak się linia zachowuje.

    Ale minimex w którym miejscu rośnie to napiecie ? Wygląda że dzieje się to na przewodach.

    Pewnie dobrze szaczujesz że ten czajnik zużywa tyle więcej co bym zostawił światło w piwnicy, ale tak czy siak wychodzi to kilkanaście złotych za dwa miechy ( sam nieszczęsny czajnik ).

    Tak wygląda ta nieszczęsna linia wraz z częścią SN:

    Dlaczego na zerze większy prąd niz na fazie.
  • TermopastyTermopasty
  • #242
    on117
    Poziom 27  
    Może powinni przebudować tak linię. Z tego względu, że zwiększył się pobór prądu od czasu wybudowania linii proponuję zrobić rozdział na dwie linie i dwa transformatory. Nowe przewody mogą iść w ziemi po granicy działki, co zmniejszy ich narażenie na warunki atmosferyczne i uszkodzenia. Stare zostają wyłącznie na potrzeby oświetlenia ulicznego jeżeli takie jest.
    Dlaczego na zerze większy prąd niz na fazie.
  • #243
    minimex
    Poziom 14  
    Mariuszczs napisał:
    Ale minimex w którym miejscu rośnie to napiecie ? Wygląda że dzieje się to na przewodach.

    Pewnie dobrze szaczujesz że ten czajnik zużywa tyle więcej co bym zostawił światło w piwnicy, ale tak czy siak wychodzi to kilkanaście złotych za dwa miechy ( sam nieszczęsny czajnik ).


    Mariuszczs, załóżmy taką sytuację, z trafo płynie prąd w przewodach, w których tylko PN ma rezystancję 1 Ohma, przewody fazowe mają zerową. Punkt wspólny trafo podłączony do ziemi (potencjał 0V). Jeżeli nie będzie obciążenia, to na końcu linii będą napięcia w stosunku do ziemi (0V): PN=0V, L1, L2, L3 po 230V (napięcia przesunięte w fazie po 120 st.) Obciążamy fazę L1 prądem 50 A, na przewodzie neutralnym wystąpi sadek napięcia 50V. Prąd płynie do "zera" trafa więc napięcie na kierunek przeciwny, potencjał na końcu linii względem ziemi podniesie się o 50V, potencjały L1, L2, L3 nie zmienią się. Mierząc teraz napięcie (różnica potencjałów) na końcu linii między L1 i PN (+50V) masz 230-50=180V (tu prosty rachunek, bo wektory na tym samym kierunku).
    Dla L2 tak jak i L3 napięcie wzrośnie o taką samą wartość, ponieważ względem wektora napięcia L1 przesunięte są o 120 st, -120 st. Po dodaniu wektora napięcia L1 o wartości 50V, kącie 0 st. i wektor L2 o wartości 230V, kącie 120 st (L3 -120 st), wychodzi ok. 272 V. (chyba, że się pomyliłem)
    (dopiska: a jednak się pomyliłem, bo ok. 259V )

    Na końcu linii między PN i L2 oraz PN i L3 będzie napięcie 272V.
    Napięcia międzyfazowe wyniosą po 398V, bo nie ma spadku na linii.

    To coś co "dzieje się to na przewodach" to nic innego jak spadki napięcia. Zmniejszają one napięcie fazowe a PN przesuwa się z punktu "równowagi" w przypadku niesymetrycznego obciążenia. Sam stwierdziłeś, że jak obciążyłeś trzy fazy w miarę równo, to napięcia obniżyły się o zbliżoną wartość. W PN nie płynął prąd więc nie było spadku i zachował "zero".

    To, że PN na przyłączu zmieni swój potencjał przy mocno niesymetrycznym obciążeniu linii, możesz łatwo sprawdzić, mierząc napięcie między PN i wbitym w ziemie prętem metalowym na gł. ok.1.5m, ale w odległości pow. jakieś 30m od PEN, .


    Widzę, że ten czajnik nie daje Ci spać po nocach :D
    Jaki on jest, ceramiczny, aluminiowy, z przykrywą, grubość ścianki ceramicznej. W wolnej chwili spróbuję szacunkowo (za dużo niewiadomych) obliczyć. Napisz na PW, bo tu nie miejsce i nie chcę znowu podpaść pod regulamin. :cry:
    A co do strat to: "wieeeeeeeelokrotnie" mniej od tej żarówki nawet energooszczędnej, nie dopisałem poprzednio, bo takie pewnie głównie używasz :D. U siebie też je powkręcałem, a rachunki i tak coraz większe..., ale to pewnie przez te prądy podziemne i żyły albo cieki wodne?

    Jeżeli chodzi o modernizację linii taki sposób znacząca podnosi koszty, a o wydłużającym się czasie, jaki może pojawić się przy kompletowaniu uzgodnień, co do lokalizacji stacji trafo i ew. wykupem gruntu włącznie, nie wspomnę.
    Nie jestem energetykiem, ale moim zdaniem wymiana przewodów na fi= 50mm2 załatwi problem. Jeżeli okazałoby się, że dla tej linii zwis byłby za duży, można równolegle dołożyć przewód 25mm2 do istniejącej sieci.
    I jeszcze jedno, każda linia 3-fazawa lepiej "znosi" obciążenie symetryczne 3x10kW od jednofazowego 1x10kW.

    Pozdrawiam
  • #244
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    Czajnik to 2 kW Zelmer plastikowa obudowa "bezprzewodowy". Ponieważ kiedyś jak były duże spadki napiecia to dużo wody wyparowywało, czyli jak zalewałem na dwie cherbaty i zwykle wychodziły dwie szkalnki pełne to przy niskim napieciu już te cherbaty były na 3/4 bo woda zanim się zagotowała to minęło np 20 minut albo i dłużej. To było zanim wogóle zaczęli działać z linia i nigdy nie było powyżej 200V w gniazdku, więc oczywiste że straty cieplne są ogromne. Woda dobrze ciepło chłonie i dobrze oddaje dlatego jest powszechna w centralnych ogrzewaniach. Jedyną skromną barierę stanowi ścianka czajnika plastikowa. Jeżeli chodzi o rachunki to sam czajnik jest dla mnie mało istotny teraz bo dzięki tej sytuacji zamiast płyty elektrycznej kupiliśmy płytę gazową.

    Wczoraj odbyła się sprawa w sądzie o której wspominałem. ZE domaga się zasiedzenia dla przesyłu linii 15kV. Takiej linii nie ma i do wczoraj tylko myślelismy czy to pomyłka, czy chcą naszą ciemnotę wykorzystać i zasiedzieć sądownie tego co nie ma czyli słupy i linie dla SN. Okazało się że jednak chcą zasiedzieć SN bo przy podważaniu roszczeń że nie ma SN tylko NN adwokatka zakładu energetycznego twierdziła że nie ma pomyłki i jest linia SN. Śmieszna sytuacja bo się spuźnili i akurat żona zeznawała na temat całej sytuacji i spuźniona adwokatka pyta się skąd Pani wie że to nie jest linia średniego napięcia - padła odpowiedź "bo chodziłam do szkoły".

    Następna sprawa w styczniu gdzie ZE ma dostarczyć pozolenie na budowę tego SN co go nie ma oraz wykazać że ma to na stanie środków trwałych.
    Jeśli to wykarzą to następnie biegły sądowy. I tak pewnie rok będzie spraw o niczym. Napewno w tym czasie nic z linią nie zrobią, najwyżej będą udawać że naprawiają.

    Prawnik mówi że to normalne, łatwo jest skorzystać z niewiedzy jaka to linia i zasiedzieć przesył SN w oparciu o istniejącą linie NN bo skąd przeciętny rolnik ma wiedzieć jak to się nazywa. Linia to linia, słupy to słup i tyle.
  • #245
    minimex
    Poziom 14  
    Nie jest to związane bezpośrednio z tematem, ale padło pytanie więc:

    Dlaczego na zerze większy prąd niz na fazie.

    Po podstawieniu danych wychodzi strata ma poziomie 6% (U=200V).
    Możliwe, że współczynnik przewodzenia ciepła dla materiału z jakiego wykonano czajnik jest mniejszy, wtedy i utrata ciepła będzie mniejsza.

    Zakładając, że woda gotuje się ok. 6 min

    (6/60) x 2kW x 40 gr = 0.08 gr

    100 gotowań w miesiącu, to 8 zł.

    strata w miesiącu poniżej pół złotego
    ...
    korekta
    We wzorze na Tśred powinno być: Tśred = (Tk + Tp)/2
    strata wyniesie 10%, a w miesiącu 80 gr
  • TermopastyTermopasty
  • #246
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    Dziś powyciągali analizatory, jeden miał być na dom, drugi na warsztat ( i na słupie oba przydziały naraz ) ale tak sobie siedziałem i myślałem w tygodniu że chyba podłaczyli ten drugi na warkoczu czyli rejestrował oba przydziały naraz. Zaczołem wyczuwać podstęp lub głupotę więc naszykowałem aparat i oczywiście po odplombowaniu skrzynki drugi analizator pętle prądowe zapięte na przyłączu :)

    Dlaczego na zerze większy prąd niz na fazie.

    minimex z tego co patrzałem na wyliczenia to są poprawne ( wymiana ciepła z otoczeniem ) - tylko że nie straciłem w miesiącu 50 gr a dobre 6 gotowań wody :) albo ponad 5 % kasy to tyle co teraz wynoszą oprocentowania w bankach :) - tak trzeba na to patrzeć
  • #247
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam

    Tak pozwoliłem sobie spojrzeć na wzory kol. minimexa i wydaje mi się, że jest tam parę błędów. I one praktycznie dewaluują wartość takiego oszacowania strat. Jak będę miał chwilkę to może napiszę o co mi chodzi. Mając stoper (do zmierzenia czasu do zagotwania i ewent. 1 obrotu tarczy licznika), woltomierz, i odmierzoną ilość wody (np. 1l) o temp. pokojowej można samemu dość dobrze oszacować wartość strat na podgrzeniu wody przy obniżonym napięciu.

    Ja patrze na te cewki rogowskiego to mam mieszane uczucia co do uchybów przy takim ich ułożeniu. Wolałbym aby to były zwykłe sondy Dietza. Ale może to nie ma znaczenia, bo chyba wyniki tutaj nie są istotne tylko sam fakt dokonania pomiarów. Kol. Mariusz tak się zaczął przejmować tym gdzie zostały założone analizatory i co mierzą - jakby to miało jakieś znaczenie. A to wygląda tylko na grę.

    pzdr
    -DAREK-
  • #248
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    Ja się przejołem bo jakbym się nie skapnoł to by mi napisali że szarpałem 35 A na warsztat a mam tylko ok 18A na fazę przydzialu. Analizator ten zliczy oba liczniki i będzie ok tych 35A jak na poprzednich wynikach . Na dom będzie że nie przekraczełem bo analizaotor podpiety jak powinien. Dałem cynk firmie mierzącej i jeśli będzie potrzebny pobór na sam warsztat to podobno da się to odjąć.
  • #249
    EAndrzej
    Poziom 21  
    Witam.

    Darom napisał:

    Ja patrze na te cewki rogowskiego to mam mieszane uczucia co do uchybów przy takim ich ułożeniu. Wolałbym aby to były sondy Dietza. Ale może to nie ma znaczenia, bo chyba wyniki tutaj nie są istotne tylko sam fakt dokonania pomiarów. Kol. Mariusz tak się zaczął przejmować tym gdzie zostały założone analizatory i co mierzą - jakby to miało jakieś znaczenie. A to wygląda tylko na grę.

    pzdr
    -DAREK-


    Kol. Darom wolał by zwykłe sondy Dietza oraz uważa, że pomiary obecne nie mają znaczenia i to tylko gra stąd można wnosić, iż nie dostrzega ani konkretnego celu jaki jest obecnie założony w obecnych pomiarach i rejestracji ani też stawianym zakresem konkretnych parametrów jakie mają być analizowane dla, których zastosowanie sond Dietza było by błędem i dopiero one wnosiły by znaczne uchyby a wręcz interesujące w tej chwili energetykę wielkości nie mogły by być poprawnie pomierzone i zarejestrowane.

    Kol. Mariuszczs zapewne również w niedługim czasie dowie się o celu obecnych pomiarów o czym mamy nadzieję nam napisze bo sytuacja naprawdę robi się ciekawa.
  • #250
    minimex
    Poziom 14  
    Pozwolę sobie uściślić i skonkretyzować zalety powietrznej cewki Rogowskiego.
    Przede wszystkim to, że jest liniowa w bardzo szerokim zakresie pomiaru. Pozwala mierzyć duże prądy (kA) bez nasycania się jak również bardzo szybkie zmiany (impulsy).
    Następna zaleta to szerokie spektrum częstotliwości sygnału, od części Hz do ponad 10 MHz, przy diagnostyce sieci, idealna do pomiaru harmonicznych.

    Kol. Darom, będę zobowiązany za podanie tych "parę błędów", które "dewaluują" te wyliczenia, bo jak na razie to słyszę tylko, że nie znam prawa Ohma, Kirchhoffa, a teraz pewnie chodzi się o Jula-Lenza i pierwszą zasadę termodynamiki. Jeszcze jedno, stoper, watomierz, naczynie z wodą, grzałka, regulator napięcia, to będzie eksperyment nie teoria. Proszę też nie zapomnieć ocenić błąd tego doświadczenia.
  • #251
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam kolegów

    Pierwsza sprawa.
    Koledzy wypisują zalety cewek Rogowskiego - opisy te można znaleźć w każdym katalogu poswieconym tym urządzeniom i są one bezsporne. Natomiast mój kontekst wypowiedzi był nieco inny. Miałem okazje bawić się tymi cewkami (z widoku zamków z fotografi kol. Mariusza widzę, że być może identycznymi) i mam swoje zdanie na temat pomiarów z tak "pomiętoszonych" cewek. Dlatego swoje powiedziałem. A swoją drogą mam zamiar kupić taki zestaw cewek - ale w celu pomiarów prądów na szerokich szynach. Nie tak dawno pisałem o tym na jednym z forów elektrycznych. Proponowałbym sobie darować wypisywanie czym są cewki Rogowskiego, do czego służą i jakie mają charakterystyki.

    Sprawa czajniczka. Jest to dla mnie rzecz trzeciorzędna (i chyba dla Mariusza też). I dlatego nie mam zamiaru dogłębnie się tym zajmować tym samy pisać tu jakichkolwiek elaboratów na ten temat. Nie mam na to czasu. Spojrzałem tylko na wzory które wypisał kolega minimex. Pierwszy wzór na straty %energii jest zbyt złożony aby go w ciągu minuty "rozebrać" więc nie zajmowałem się nim wcale. Co wynika z pozostałych? Kolega minimex uwzględnił przewodność tworzywa zakładając, iż na zewnętrznej powierzchnii czajniczka jest cały czas 20stC (tak jakby czajniczek cały czas był zanurzony w misce z letnią wodą). Ale może czegoś nie wiem, a Mariusz może tak gotuje wodę ;-). Ale ten błędzik jest mało istotny i zwiększa Pstrat (czyli zmieniejsza moc na podgrzenie wody. Ważniejsze jest to, iż kolega przyjął liniowy wzrost temperatury od 20st do 100st. Przy dużych mocach grzałek i niewielkiej ilości wody takie założenie będzie dopuszczalne, w pozstałych przypadkach należy uwzględnić wzrost temperatury wg funkcji (1-e^(-at) ), gdzie w pewnych przypadkach dojście do wrzątku może okazać się niemożliwe przy zmiejszonej mocy dostarczanej na grzanie wody.

    Koledze EAndrzej odpowiadam: tak uważam, że te pomiary są tylko grą - i nie sądzę, aby ktoś w ZE je analizował (no może tylko szanowny prezes ZE ze swoim rzecznikiem Bartoszem - który później powie, że wynik jest jednoznaczny - to jednak wina instalacji użytkownika). Widzieliśmy to już w reportażu.

    To co dzieje się u kolegi Mariusza ma podłoże strukturalne - wynikającym z budowy sieci i nie jest związane z konkretnym uszkodzeniem (poza pewnymi usterkami, które zostały już naprawione). Co trzeba zrobić to już wszyscy wiedzą - i nie potrzeba do tego wieszać analizatory na każdym słupie. Sytuacja jest tak naprawdę patowa. Zgadzam się z:
    stomat napisał:
    Choćby chcieli to nie mogą nic zrobić więc muszą robić działania pozorowane. Trzeba poczekać na rozwój technologii linii i transformatorów podwieszanych na balonach :)





    pzdr
    -DAREK-
  • #252
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    Tak - mimo że pomiary są robione na słupie albo w punkcie przyłączenia zawsze jest wina instalacji odbiorcy, a przecierz u mnie w gniazdku to oni nie wiedza jakie jest napięcie. A jest jeszcze powiedzmy 1 V niższe, a może jeszcze 50 V niższe :).
    Dziwna sprawa z tym rozumowaniem że odbiorca ma za cienkie przewody to na słupie i u sąsiadów jest za niskie napięcie :) .
  • #253
    piotrek 01
    Poziom 14  
    Może miało być; "odbiorca ma za cienkie przewody - na odcinku ok 1km, do transformatora(też cienki)" :D
    Tylko ktoś coś pomylił... :D
  • #254
    minimex
    Poziom 14  
    Kol. Darom, bardzo przepraszam, jeżeli uraziłem dumę opisując zalety cewek. Informacje nie były skierowane bezpośrednio do kolegi, a miał za cel pokazanie "bezspornych" zalet.
    W sprawie czajnika czegoś nie rozumiem, czyli jak woda jest podgrzewana to temperatura na zewnątrz czajnika maleje (obniża się temp. otoczenia), skoro rośnie Pstrat?
    Tak jak pisałem, obliczenie jest szacunkowe dla konkretnego obiektu, a wzór został wyprowadzony w oparciu o bilans energii, gdzie uproszczeniem jest Tśrednie= 60 stC. Jest to średnia temperatura w całym procesie gotowania przyjęta na straty mocy grzania, związane z przewodnictwem cieplnym. Aby dokładnie oszacować Qstrat należy całkować po czasie i temperaturze, pod warunkiem, że będzie znany wzajemny opis tych zależności. Zamiast negować, proszę podać swój pod dyskusję, ale taki z którego można coś obliczyć, bo w tym "(1-e^(-at)" z "a" będzie problem.

    ...
    Może i działania są pozorowane jak tu się pisze, ale teraz, śmiem twierdzić, że nie ma takich dużych spadków na tej linii :D
  • #255
    marfez
    Poziom 10  
    Jest słabe N przed licznikiem. Napisz czy to nie jest były zakład energetyczny Legnica bo widzę kondensator mocy biernej na trafo a tamto zdjęcie z 3 przewodami jest po str SN,połączenia przewodów wykonane są prawidłowo a jeszcze jedno trafo ma 2 rodzaje uziemnien robocze i ochronne. Robocze kolor niebieski i łączy się z punktem zerowym trafo ochronne łączone jest z kadzią trafo te uziomy maja mieć wartość do 5 OM na słupach i złączach do 30 OM po przeliczeniu ze współczynnikiem k
  • #256
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    Panowie z ZE coś rozkopują od rana przy ostatnim słupie, a tym czasem przyszło pismo:

    Dlaczego na zerze większy prąd niz na fazie.

    Niewiem jak to traktować bo ani informacji czy to na licznik żony ta obniżka, czy na mój, czy na oba po te 60 gr czy oba w sumie 60gr. Najgorsza ta data rozpoczęcia naliczania bo niewiadomo skąd się wzięła.
  • #257
    elek555
    Poziom 37  
    To bardzo ważne pismo.Przy danych adresata powinien być jednoznaczny numer odbiorcy W odpowiedzi możesz poprosić o przedstawienie i wyjaśnienie sposobu obliczeń zastosowanej obniżki i czasu jej naliczania, zwłaszcza w kontekście terminu złożenia pierwszej reklamacji jakości dostarczanej energii.
    Rozkopują w celu maksymalnego poprawienia skuteczności uziemienia na ostatnim słupie, czyli już wiedzą że aktualnie jest do bani.
    Cyknij im parę fotek przy robotach, z datownikiem
  • #258
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    elek - dokładnie to kopali ok 2m od słupa ale niewiem po co bo nie patrzałem
    dziś za to wymienili 2 słupy - jeden pękł przy podnoszeniu:

    Dlaczego na zerze większy prąd niz na fazie.

    krótko mówiąc nie ma już tego słupa z drutami na wierzchu, a ten aowy to niewiedziałem że był w złym stanie bo koło tych sąsiadów nie zaglądałem nigdy
  • #259
    EAndrzej
    Poziom 21  
    Witam.

    Tak jak wcześniej napisałem to już nie gra ze strony energetyki jak kompletnie mylnie zapewniał nas kol. Darom, który również myli się w zastosowaniu podstawowych przyrządów i metod pomiarowych zapewne stąd nie potrafi dojrzeć podejmowanych działań przez energetykę.

    Sprawa się rozwija i to zapewne na wymianie słupów się nie skończy kol. Mariuszczs pisz i rób zdjęcia bo jak już pisałem robi się coraz ciekawiej.
  • #260
    elek555
    Poziom 37  
    Dobra fotka. Obrazuje aktualny stan wytrzymałości żelbetonu słupów.
    Andrzeju -z entuzjazmem poczekajmy na koniec robót. U mnie też wymieniono 1 słup i 4 odcinki linek po 50 m i... na tym koniec. Na sztywność linii niestety nie miało to wpływu.
  • #261
    Marzena29
    Poziom 10  
    Wymiana słupów jest ze strachu przed prokuraturą. Złożyłam zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, opisałam sytuację i dołączyłam wszystkie pisma jakie zebrałam w tej sprawie. Nasz Prokurator przekazał tą sprawę do prokuratury w Bełchatowie, bo sprawa musi być prowadzona tam gdzie sprawca i wstępnie wyłonił już następujące zarzuty- postawienie wadliwej linii, wprowadzanie w błąd odbiorców, narażanie zdrowia i życia mieszkańców oraz powodowanie strat w mieniu. Energetycy wcześniej nie robili nic, zaczęli interesować się tymi słupami w końcu w tym czasie co ja dostałam pismo, że przekazano sprawę do Bełchatowa. Będą mieli przez wymianę tych słupów dodatkowe kłopoty. Nie mają na nie dokumentów więc nie wolno im wymieniać. Jeśli stwarzają zagrożenie i trzeba to musza zwrócić sie o stosowne pozwolenia do nadzoru i gdzieś tam jeszcze, a w Nadzorze nic o tej wymianie nie wiedzieli. toczy się postępowanie i to co zrobili teraz to kolejna samowolka. Lista przestępstw rośnie :)
  • #262
    EAndrzej
    Poziom 21  
    elek555 napisał:

    Andrzeju -z entuzjazmem poczekajmy na koniec robót. U mnie też wymieniono 1 słup i 4 odcinki linek po 50 m i... na tym koniec. Na sztywność linii niestety nie miało to wpływu.


    Ależ od entuzjazmu wywołanego działaniami energetyki jestem bardzo daleki a jeżeli napisałem, że to nie koniec sprawy i robi się coraz ciekawiej to nie w kontekście euforycznego zachwytu a tego iż sprawa naprawdę biegnie ciekawie co widzimy i czytamy - tak jak przypuszczałem tylko oglądając i czytając uprzednie posty z pomiarów.
  • #263
    Mariuszczs
    Poziom 19  
    tym razem pomiary które były wykonywane zostały oklauzulowane w umowie tak że nikt wyników nie dostanie oprócz ZE wiec nic wam nie pokarzę wiecej wykresów, ale oczywiście nic a nic się nie poprawiło mimo że dom mi podłączyli pod tą fazę na której bywało ponad 260V
  • #264
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam kolegów

    Jako, że mnie nie było ponad tydzień pozwolę się odnieść do kilku spraw.

    minimex napisał:
    Kol. Darom, bardzo przepraszam, jeżeli uraziłem dumę opisując zalety cewek. ...
    W sprawie czajnika czegoś nie rozumiem,...


    Kolego minimex. Chciałem kolegę przeprosić. Przeczytałem dziś wieczorem ostatnie posty pisane przez kolegów i muszę przyznać, że zupełnie bez sensu przyczepiłem się do obliczeń kolegi. Miały one charakter oszacowań i pokazały, że straty w czajniczku nie muszą być aż takie duże. A tak w ogóle kolega odwalił kawał sporej roboty - mam na myśli posty kolegi dotyczące spadków napięć i wyjaśnień dla kolegi Mariusza odnośnie zachowania się sieci trójfazowej.
    minimex napisał:

    Kol. Darom, będę zobowiązany za podanie tych "parę błędów", które "dewaluują" te wyliczenia, bo jak na razie to słyszę tylko, że nie znam prawa Ohma, Kirchhoffa
    "Dewaluację" wycofuję, a co do prawa Ohma czy Kirchhoffa to nie przypominam sobie, aby robił jakieś uwagi :-)

    EAndrzej napisał:
    Tak jak wcześniej napisałem to już nie gra ze strony energetyki jak kompletnie mylnie zapewniał nas kol. Darom, który również myli się w zastosowaniu podstawowych przyrządów i metod pomiarowych zapewne stąd nie potrafi dojrzeć podejmowanych działań przez energetykę.


    Tak, może i nie potrafię dojrzeć podejmowanych "działań" jakie prowadzi energetyka. Zapewne jakby były skuteczne - to kolega Mariusz nie tworzył by tego wątku. A linia u Mariusza nadaje się tylko do modernizacji (wymiany przewodów na grubsze, ewentualnie zmiany konfiguracji połączeń /dołożenia stacji trafo/. Tu nie wystarczy remont czy doraźne naprawy. I do tego nie potrzeba podpinać żadnych analizatorów. Jeszcze raz napiszę - po co po raz n-ty udowadniać, że woda w Morzu Bałtyckim jest słona. Ja nie widzę tu potrzeby wielokrotnych pomiarów, no chyba, że pociotek prezesa ZE pisze pracę dyplomową w zakresie pomiarów spadków napięć na starych, wiejskich liniiach nn.

    Co do Cewki Rogowskiego - moje uwagi odnosiły się do zdjęcia zamieszczonego przez kolegę Mariusza 6 listopada. Koledzy, którzy używają tych sond wiedzą co miałem na myśli pisząc moje zastrzeżenia. Jeśli ktoś ma inne zdanie - trudno. Nie mam najmniejszego zamiaru udowadniać swoich racji, bo mam ważniejsze rzeczy na głowie.

    I ostatnia uwaga. To że ZE ruszył d.pe i wziął się wreszcie do roboty to nie zasługa żadnych pomiarów. Kolega Mariusz został doceniony jako przeciwnik. Nie każdy jest tak zdeterminowany aby zostać bohaterem reportażu w ogólnopolskiej telewizji.

    No i na koniec ten ostatni hit sezonu - o którym pisał niedawno kolega Mariusz:
    Mariuszczs napisał:
    ZE domaga się zasiedzenia dla przesyłu linii 15kV. Takiej linii nie ma i do wczoraj tylko myślelismy czy to pomyłka, czy chcą naszą ciemnotę wykorzystać i zasiedzieć sądownie tego co nie ma czyli słupy i linie dla SN. Okazało się że jednak chcą zasiedzieć SN bo....
    Czuję że w ZE zrobiło się gorąco (przynajmniej co niektórym osobom). To złożenie doniesienia do prokuratury to był celny strzał. Widać, że koledze Mariuszowi wreszcie zaczął wiatr dmuchać w żagle.
    I stąd wynikają ostatnie działania ZE (przystąpienie do wymiany słupów).

    pzdr
    -DAREK-