Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szybkie przełączanie na gaz Pomysł?

06 Lut 2009 22:13 16858 24
  • Poziom 10  
    Mam auto na gaz sekwencyjny. Temperatura przełaczania ustawiona na 35 stopni celcjusza.
    Chciałbym zużywać jak najmniej benzyny dlatego pomyslałem o zamontowaniu grzałki w układzie chłodzenia np. w zbiorniczku wyrównawczym, która właczała by się o określonej godzinie tak z pół godziny przed wyjazdem. Jak myślicie czy to ma sens i czy nie wychechłam akumulatora zanim płyn się podgrzeje do np 30 stopni po całonocnym postoju.
    Proszę o opinie.
    Dziękuję
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 12  
    to ze zamontujesz grzałkę to nic nie da bo to jest sterowane z czujnika temperatury a obniżyć możesz na jakieś 20stopni ale też jest możliwe na 0 tego nie polecam
  • Poziom 39  
    Żeby nagrzac wyziębiony silnik wraz z całym układem chłodzenia przez pół godziny musiałbyś dostarczyć moc kilku kW-nierealne.
    Samochód powinien jeździć na benzynie- ty założyłeś gaz- więc masz już dużą oszczędnośc, a może chciałbyś , żeby jeździł na wodę?

    Jak się ma konia - trzeba mieć na owies - mawiają.

    Poczytaj sobie o zagrożeniach i wadach jazdy na zimnym gazie.
    Też mam auto z sekwencją i to normalne, że ten kilomert trzeba przejechać na benzynie.
  • Moderator Samochody
    Napewno nie w zbiorniczku wyrównawczym(najlepiej w bloku silnika) i napewno nie zasilana z akumulatora bo wykończy go w kilka minut.
  • Poziom 10  
    Gaz założyłem w czasie kiedy bardzo dużo jeździłem samochodem. Ale teraz dojeżdżam do pracy ok.5km z czego 2km jadę na benzynie, więc tutaj za dużej oszczędności już nie ma. Dlatego pomyślałem sobie o właśnie takim wstępnym ogrzewaniu, czas ogrzewania mógłby być dłuższy. Ale czy to realne.
  • Poziom 16  
    Witam kolegę.Proponuję jeździć jak do tej pory.Skoro przejeżdżasz 5km to bez przesady nie ponosisz aż takich kosztów ,a za darmo się nieda jeździć.Jeżeli już tak mocno pragniesz mieć jakąś grzałkę to tak jak kolega wcześniej zauważył w bloku silnika i na 230v.Programator do tego za 15 zeta i po kłopocie.Tylko teraz pytanie:czy to się opłaca?Myślę,że nie ponieważ prąd też kosztuje i reasumując nie opłaca się taki zabieg.Instalacja gazowa raczej na dłuższe dystansy.Pozdrawiam.
  • Sklep HeluKabel
  • Moderator Samochody
    robsons10 napisał:
    Tylko teraz pytanie:czy to się opłaca?

    Opłaca się, bo zaoszczędzi nie tylko na paliwie ale i na naprawach bo silniki odpalane wyłącznie na ciepło wytrzymuja przeciętnie 2 razy dłużej.
    No i do tego jeszcze ekologiczniej :D
  • Moderator Samochody
    Na doładowanie akumulatora po pracy takiej grzałki zużyłbyś więcej paliwa niż wyniosła by oszczędność z wcześniejszego przełączenia na gaz... może warto się zainteresować działaniem termostatu, bo próg temperatury ustawiony na 35*C to bardzo mało i powinien przełączać na gaz po kilku minutach pracy silnika nawet w okolicy 0*C na dworze.

    Z kolei dalej obniżając próg przełączania na gaz szybciej wykończysz parownik, więc nie wiem czy to takie opłacalne.

    Trzeba było zainwestować we wtrysk fazy ciekłej LPG bo wtedy nie trzeba czekać na ogrzanie parownika.

    Elektryczny podgrzewacz postojowy (na 230V) to bardzo dobra rzecz ale trzeba mieć go gdzie podłączyć...
  • Poziom 14  
    kolego jak chcesz obniżyć tą temp.przełączania to podjedź do jakiegoś gazownika niech komputerem przestawi.np.20 stopni bo to jest chyba najmniejsza.
  • Poziom 12  
    gazownik morze nawet obniżyć do 0 ale mój wujek tak jeździ i już kupił dwa parowniki a listwy wtryskowe siadają w szybkim tempie
  • Poziom 10  
    temperaturę przełączania mogę zmienić sam. kolego TZOK, czy wtrysk fazy ciekłej dużo różni się od lotnego pod względem mechanicznym i elektronicznym instalacji LPG.
    A na taki pomysł wpadłem bo myślałem że nie będzie to aż taki problem.
  • Moderator Samochody
    Bardzo dużo, nie ma parownika, jest inny zbiornik (z pompą), jest regulator ciśnienia, są zupełnie inne wtryski (podobne do tych od beznyny) i inny układ sterujący.
  • Poziom 15  
    Załóż podgrzewacze płynu od renówki lub audi TDI.
  • Poziom 10  
    dziękuję wszystkim za wypowiedź.
    Pozdrawiam
  • Poziom 35  
    tzok, to o czym piszesz to 5. generacja LPG. To raczej ciekawostka techniczna a nie sensowne rozwiązanie. Nie opłacalne, awaryjne (pompa LPG w zbiorniku) itp.

    A twórcy wątku polecam przestawienie temp. przełączania. Można też dać opornik odpowiedni (np 1k) równolegle do czujnika temperatury w reduktorze. Wtedy praktycznie niezależnie od temperatury będzie się przełączać od razu.. Sam mam tak u siebie i jestem zadowolony. Z tym, że jak jest bardzo zimno to musze pamiętac o "ręcznym" wyłączeniu gazu i przejechaniu kawałka żeby się jednak trochę nagrzało. Ciekłe LPG we wtrysku sekwencyjnym jest trochę bezsensu - szkoda gazu ;)

    A co do dogrzewaczy to jest taki pomysł ze świceami żarowymi wkręconymi w odpowiednią konstrukcję z miedzianych rurek instalacyjnych i zapodane przed reduktor. Podobno działa nawet nieźle, przyspiesza nagrzewanie silnika wydatnie też.
  • Poziom 13  
    Można też inaczej zrobić. Od zaworprzy którym jest filterek idzie kabel od czujnika. Wystaczy że go znajdziesz, odetniesz i podłączysz pod wsuwke masową. Czujnik zamyka obwód a tak idzie obwód z plusa do masu bez czujnika i silnik odrazu po "przygazowaniu" przełącza się na LPG. Nie polecam tego - samochód może gasnąć (zostaje zalewany, bo gaz nie ma odpowiedniej temp. parowania), listwa wtryskowa LPG dostaje po d...e. Ale jeżeli chcesz - Twoja wola.
    Innym sposobem jest jechać na "gazownie". Podłączą Cię do kompa, i zmienią temp. Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    W instalacjach sekwencyjnych oprócz temperatury jest jeszcze czas pracy na benzynie niezależnie od temperatury przeważnie minimum 25 sekund
    W INSTALACJI ELPIGAZU STELLA LUB ELIZA MOŻNA USTAWIĆ TEN CZAS 0
    (oczywiście nie standardowym oprogramowaniem :D) obroty ustawia się wtedy na 700-900(zależnie od auta) i efekt jest taki że auto tylko odpala na benzynie i pracuje już na gazie (na ciepłym silniku temperatura musi być zgodna z zadaną)
  • Poziom 10  
    Witam

    Widzę że temat się trochę bardziej rozkręcił.
    Nie chcę obniżać temperatury przełączania na siłę ani kombinować z jakimiś opornikami i przyspieszać proces rozkładu mojego auta. Dlatego pomyślałem o tym samym rozwiązaniu które przedstawił "psia_końcówka" i "bartek_j" to właśnie chyba najlepsze pomysły.
  • Poziom 38  
    Włączę się do tej dyskusji, ale w innym sensie, czy jest o co kruszyć kopie. Mam instalację Prins. Przejechane na niej mam 71 000 km i w tym czasie zatankowałem 5471 litrów gazu za 10990 zł i 354 litry benzyny za 1475 zł, czyli udział benzyny objętościowy jest 6.5%, a wartościowy trochę gorszy bo 13.4%. Pomijam sprawę czy to jest zdrowe dla instalacji i ile będzie kosztowało usunięcię ewentualnych defektów z tego tytułu. Chodzi mi o koszt tych inowacji i energii potrzebnej do podgrzania wstępnego reduktora. Też na początku zastanawiałem się nad oszukaniem komputera (chodzi o temperaturę), ale stwierdziłem, że nie bardzo to ma sens, ile zaoszczędzę.
  • Poziom 10  
    gimak nie myślę o oszukaniu komputera tylko o faktycznym podgrzaniu lub znacznym przyspieszeniu grzania płynu chłodniczego i szybszego odparowania gazu.
  • Poziom 38  
    W przyrodzie nie na nic za darmo. Dodatkowe ogrzewanie też wymaga dostarczenia energii o tym większą mocą im szybciej coś się chce podgrzać do określonej temperatury - w tym przypadku reduktora z przepływającą przez niego cieczą. To jest przeliczalne na złotówki.
  • Poziom 14  
    ???


    Moderowany przez robokop:

    Ostrzeżenie - regulamin pkt. 8.2

  • Poziom 14  
    generalnie trzeba troch fizyki panowie. gaz propan-butan to mieszanina dwu gazów. i tak propan ma temperature wrzenia -30 stopni C, natomiast butan +5 stopni C. co robi parownik? - tu następuje przemiana izochoryczna dzieki której ciecz zamienia się w gaz. ale jesli temperatura reduktora nie będzie wynosić +5 to się nie zamieni butan w gaz tylko będzie wpływał w postaci cieczy do silnika. co to powoduje potworne naprężenia w głowicy i na tłokach gdyż parując jeszcze odbiera energie z układu. dlatego najlepszym pomysłem jaki znam jest zastosowanie termostatu od filtra paliwa diesla. jest on ustawiony na 8 stopni C czyli tyle ie trzeba by sie nie blokował filtr parafiną na paliwie letnim. osobiście już kolejne auto w ten sposób eksploatuje i jest tanio bo nie musze grzać do 50 C bo niby po co, a jeszcze nie powoduje dewastacji silnika. od 15 lat na gazie pomykam i uważam to za najlepszy sposób. przełączanie na gaz odbywa się przy 2500br/min by niebyło niepotrzebnych szarpań w układzie przeniesinia napędu. niektórzy instalatorzy zakładają połowiczne układy co uważam za błąd
  • Poziom 14  
    Jedna rzecz. Jesli plyn chlodniczy ci sie nagrzewa do 30 stopni po przejechaniu ok 2km, to moim zdaniem cos masz sknocone w aucie. U mnie przy temperaturach okolo 0 przelaczenie na gaz nastepuje po okolo 500-800m, a przelacza sie przy 30 stopniach. Nawet przi -15 nie zajmowalo to znacznie dluzej. Moim zdaniem masz albo rabniety termostat i puszcza ci plyn na chlodnice caly czas, albo gazownik sie ciulowo wpial w uklad chlodzenia i parownik dostaje wode dopiero po otwarciu termostatu na chlodnice. Jezeli wszystko jest poprawnie podlaczone itd, to nie powinienes miec takiego problemu.
  • Poziom 9  
    Kolego kacprzak_1982 myślałeś o zamontowaniu solarów na dachu auta?

    Moderowany przez MakroSerwis:

    Na podstawie p. 10.2 i 10.4 Regulaminu Forum, nakładam ostrzeżenie.