Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana kondensatorów na płycie głównej.

Xylometazolin! 07 Lut 2009 16:30 50662 7
  • #1 07 Lut 2009 16:30
    Xylometazolin!
    VIP Zasłużony dla elektroda

    UWAGA!

    Jeśli:
    - nie znasz się na elektronice
    - nie znasz podstaw lutowania
    - co gorsze, nigdy nie lutowałeś
    - ...
    Nie wymieniaj kondensatorów SAM! Popytaj znajomych, może akurat ktoś się na tym zna; w ostateczności udaj się do serwisu.
    Twoje działania mogą jedynie do końca zepsuć płytę główną!

    Wszystkie te czynności wykonujesz tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność.

    1. Objawy.

    Jeśli po otwarciu obudowy komputera zauważyłeś, że kondensatory wyglądają tak:

    Wymiana kondensatorów na płycie głównej. Wymiana kondensatorów na płycie głównej.
    Wymiana kondensatorów na płycie głównej. Wymiana kondensatorów na płycie głównej.

    i na dodatek twój komputer ma problemy ze stabilnością, napięciami i włączaniem musisz wymienić kondensatory.

    2. Kupujemy kondensatory.

    Kolejnym krokiem jest zakup kondensatorów.
    Pamiętajmy, że nie wystarczy wymienić wylanych/spuchniętych kondensatorów. Należy wymienić WSZYSTKIE kondensatory połączone '+' z tymi uszkodzonymi.

    Co musimy 'spisać'?

    Musimy kupić DOKŁADNIE takie same kondensatory, jakie były oryginalnie.

    Spisujemy:

    pojemność - w Faradach [F]
    maksymalne napięcie pracy - w Woltach [V]
    maksymalna temperatura pracy - w Skali Celsjusza [°C]
    kondensatory LowESR - to podajemy przy zakupie

    Przy zakupie należy zwrócić uwagę na gabaryty nowych kondensatorów. Kondensatory mimo, iż mogą mieć te same parametry mogą różnić się gabarytami! Wszystko zależy od producenta. Jeśli będą mniejsze to OK, lecz jeśli kupimy za duże to może się okazać, że nie zmieszczą się na swoich miejscach.





    3. Wymiana kondensatorów.

    Są dwie metody wymiany kondensatorów:

    - wylutowanie starych kondensatorów
    - zniszczenie starego kondensatora, pozostawienie nóżek

    Pierwsza metoda uznawana jest czasami za 'niebezpieczną'. Pewne niebezpieczeństwo spowodowane jest tym, że płyty są 'wielowarstwowe' i nigdy nie mamy pewności czy na którejś z warstw nie powstał tak zwany zimnu lut.

    • I metoda - wylutowanie starych kondensatorów.

    - Odwracamy płytę kondensatorami do dołu.
    - Znajdujemy miejsce, w którym nasz kondensator jest przylutowany.
    - Następnie podgrzewamy te miejsca lutownicą i jednocześnie drugą ręką 'wyciągamy' stare kondensatory
    - Do 'wyciągnięcia' starej cyny możemy użyć albo odsysacza do cyny, albo kawałka miedzianego i cienkiego przewodu, który po przyłożeniu do rozgrzanej cyny 'weźmie' ją.
    - Następnie pamiętając o biegunowości (biegun ujemny oznaczony paskiem na ściance kondensatora) kondensatora go odpowiednio w powstałe 'dziurki' po starym kondensatorze.
    - Nóżki obcinamy tak, aby 'wystawały' około 1-2mm poza płytkę.
    - Nagrzanym grotem lutownicy (i cyną :D ) delikatnie je przylutowujemy.
    - Po przylutowaniu jeszcze raz DOKŁADNIE sprawdź poprawną biegunowość, sprawdź jeszcze raz wszystkie miejsca lutowania, szukając potencjalnych zwarć lub odprysków cyny.

    • II metoda - zniszczenie starego kondensatora, pozostawienie nóżek.

    - Płytę główną kładziemy na dużej i stabilnej powierzchni (np: stół, blat kuchenny)
    - Na płycie zaznaczamy które nóżki to "+" (np: flamastrem)
    - Następnie cążkami 'łapiemy' przy samej górze kondensator i z całej siły ściskamy. Czynność tą powtarzamy kilkakrotnie i za każdym razem 'zjeżdżamy' cążkami trochę niżej. Jeśli kondensator już trochę zmasakrujemy, to ostrożnie lecz zdecydowanie 'ściągamy' go z nóżek tak, aby na płycie pozostały dwie nóżki z charakterystycznymi zgrubieniami na końcu (zgrubienia te obcinamy).
    - Teraz bierzemy nowy kondensator i skracamy w nim nóżki do około 7-10mm.
    - Następnie pamiętając o biegunowości przylutowujemy je do pozostałych nóżek starego kondensatora.
    - Na koniec zabezpieczamy nóżki przed zwarciem i sprawdzamy jeszcze raz wszystkie miejsca okolic lutowania, szukając potencjalnych zwarć lub odprysków cyny.


    Fajne!
  • #2 11 Lut 2009 18:36
    tzok
    Moderator Samochody

    Dwie uwagi:
    - nowe kondensatory mogą być na wyższe napięcie niż oryginalne (byle się zmieściły)
    - jest jeszcze trzecia metoda wymiany, którą preferuję - najpierw usuwamy kondensatory jak w metodzie II, po czym wylutowujemy (jakkolwiek to się odmienia ;) ) pojedynczo ich końcówki, po prostu trzymamy cążkami z jednej strony, a z drugiej podgrzewamy lutownicą. Cynę odsysamy z otworu dopiero po wyjęciu nóżek. Tak jest o wiele łatwiej i bezpieczniej, a zarazem naprawa wygląda bardziej estetycznie.

  • #3 10 Mar 2009 10:43
    drakomp
    Poziom 19  

    Xylometazolin! napisał:


    II metoda - zniszczenie starego kondensatora, pozostawienie nóżek.

    - Płytę główną kładziemy na dużej i stabilnej powierzchni (np: stół, blat kuchenny)


    Wymiana kondensatorów na płycie głównej.

    Cytat:

    - Następnie 'łapiemy' przy samej górze kondensator i z całej siły ściskamy. Czynność tą powtarzamy kilkakrotnie i za każdym razem 'zjeżdżamy' cążkami trochę niżej. Jeśli kondensator już trochę zmasakrujemy, to ostrożnie lecz zdecydowanie 'ściągamy' go z nóżek tak, aby na płycie pozostały dwie nóżki z charakterystycznymi zgrubieniami na końcu (zgrubienia te obcinamy).


    Poniżej zdjęcie bez obcięcia w/w końcówek

    Wymiana kondensatorów na płycie głównej.

    Cytat:

    - Teraz bierzemy nowy kondensator i skracamy w nim nóżki do około 7-10mm.


    Wymiana kondensatorów na płycie głównej.

    Cytat:

    - Następnie pamiętając o biegunowości przylutowujemy je do pozostałych nóżek starego kondensatora.


    Wymiana kondensatorów na płycie głównej.


    Oto zdjęcia z przeprowadzonej operacji dla lepszego uzmysłowienia problemu.
    Pozdrawiam

  • #4 11 Mar 2009 14:55
    token33
    Poziom 10  

    Z własnego doświadczenia mogę podpowiedzieć...

    Co do wylutowania warto zastosować na tyle szeroki grot żeby złapał obydwie nóżki jednocześnie. Nie przegrzewamy wtedy niepotrzebnie miejsc wokoło.

    Czasem gdy kondensator jest umiejscowiony pomiędzy czymś wyższym lub równym wysokością (np. pomiędzy slotami PCI), można się pokusić o przechylanie korpusu na boki podczas wylutowania - ale uwaga łatwo naruszyć elementy przylutowane powierzchniowo. W takiej sytuacji lepiej jest podwadzić kondensator czymś od spodu, albo użyć szczypiec uniwersalnych o ostrych długich końcach.

    Ponieważ łatwo o pękniecie płyty głównej do takich manewrów przydała by się dodatkowa para rąk lub porządne zamocowanie, np w imadle za jakiś solidny element wielokrotnie przylutowany do płyty np jakiś slot.

  • #5 11 Mar 2009 15:12
    ictorn
    Poziom 20  

    Metoda polegająca na, zostawieniu nóżek oryginalnego kondensatora jest jak najbardziej wskazana. PCB ma co najmniej 8 warstw i przegrzanie jest możliwe. Ja dolutowuje nóżki nowych kondensatorów do starych kikutów, a jak jest miejsce to, kładę kondensator i łapie go do płyty klejem na ciepło.

  • #6 11 Mar 2009 16:48
    tzok
    Moderator Samochody

    Racja - ale jak już sygnalizowałem, te "kikuty" bardzo łatwo wylutować pojedynczo i nie widzę potrzeby robienia takiej "fuszerki" z dolutowywaniem nowych kondensatorów do "kikutów" po starych, no chyba że robimy to dla siebie, nie zależy nam na estetyce i dysponujemy jedynie lutownicą z bazaru za 15zł...

  • #7 12 Mar 2009 10:18
    token33
    Poziom 10  

    :> Kiedy ja wymieniałem kondensatory w swojej płycie robiłem to lutownicą za 13 zł... bez problemu i większych żali przerobiłem ostry grot na płaski (uciąłem i spiłowałem jak na płaski śrubokręt)

    Naprawdę nie potrzeba dużej wprawy żeby płyta wyglądała jak poprzednio.

    Po za tym kondensator powinien mieć jak najkrótsze nóżki, elektrolityczne powinne być obsadzone stabilnie na powierzchni płyty, nie powinny mieć możliwości ruchu. Długie nóżki podzespołów to według mnie oznaka fuszerki.

    Ponadto stado patykowatych kondensatorów wystających ponad płytę w obszarach gdzie jest ciasno nie są wskazane (np. pobliże CPU czy obszar między slotami kart rozszerzeń) radiator od procesora czy karty rozszerzeń w slotach mogą niepotrzebnie stykać się z kondensatorem i naciskać go.

  • #8 12 Mar 2009 12:20
    Mery84
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Panowie w regulaminie działu stoi jasno. Do pogawędki jest całe forum tu zbieramy tylko czysty materiał i opracowaną wiedzę. Zamykam dyskusję.
    Jak znajdzie się osoba chętna dopisać coś rozsądnego i wnoszącego do opracowania proszę o PW.