Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Desulfator - urządzenie do naprawiania akumulatorów

Defenestrator 05 Wrz 2016 12:12 272511 543
  • #391 05 Wrz 2016 12:12
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Mój akumulator (Centra) kupiony w 2010r żyje dłużej niż Bosch kupiony wraz z samochodem w 2004 roku. Identyczne pojemności 64Ah. Czy na tej podstawie mogę twierdzić, że Centra jest lepsza od Boscha, czy że akumulatory produkowane później są lepsze od tych produkowanych wcześniej?

    Są jeszcze inne możliwości: lepiej wyregulowałeś ładowanie i akumulator Centry był prawidłowo ładowany, a Boscha nie; wyregulowałeś silnik, bądź nauczyłeś się spokojniej go odpalać, dzięki temu mniej obciąża to akumulator; akumulator Boscha został źle potraktowany, np. zostawiony na dłuższy czas słabo naładowany, a potem nauczyłeś się bardziej dbać o akumulator...

  • Semicon
  • #392 05 Wrz 2016 12:44
    Freddy
    Poziom 43  

    Ja opisałem jedynie swoje spostrzeżenia na podstawie używania identycznych akumulatorów w trzech pojazdach. Żywotności oryginalnych fabrycznych (lata 2000-2002) i zakupionych później bardzo podobne - nowe prawie o połowe mniejsze czasy życia :(.
    Po kolejnej wymianie również stwierdziłem, że Centra sprawuje sie dużo lepiej niż analogiczny Bosch.

  • #393 05 Wrz 2016 14:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A może trafiłeś na podróbkę? Ja już kiedyś trafiłem na podróbki akumulatorków NiNH AA (R6). Ale byłoby dziwne, jakby vodiczka nowy samochód kupił z podróbką - choć może nie należy tego całkiem wykluczać, skoro masowo sprzedawano komputery (i robiły to nawet renomowane firmy), w których były kondensatory zrobione według ukradzionej (i wadliwej) receptury. Jeśli by tak było, to należałoby wyciągnąć wniosek, że oryginalna Centra (a jej nie podrabiano) jest lepsza od podróbki Boscha.

  • #394 05 Wrz 2016 14:32
    Freddy
    Poziom 43  

    _jta_ napisał:
    A może trafiłeś na podróbkę?
    ... u autoryzowanego dystrybutora Bosch i trzy egzemplarze, nie sądzę.

  • Semicon
  • #395 06 Wrz 2016 17:35
    meteor77
    Poziom 16  

    Czyli reasumując mój konstruktywny pomysł upadł a koledzy popisują się swoją elokwencją z której nic praktycznego nie wynika! Zwykłe przepychanki i przekomarzania!
    Może za 10 lat będzie wyższy poziom samoświadomości i wtedy wrócimy do tematu. I żeby nie było, rozumiem doskonale, że są akumulatory w różnym stanie. Trupa nie zregenerujemy. I o tym nie mówimy. Mówimy o wydłużeniu żywotności eksploatacyjnej akumulatora z 5 na 10 lat. Mówimy o regeneracji akumulatorów, które utraciły 50 do 70% swojej pojemności. Mówimy o zwiększeniu ich pojemności o 30 do 50% - przykładowo akumulator 5 letni 110Ah po pomiarze pojemności ma 45Ah i po regeneracji ma 80Ah. Żadnych cudów! Po roku mierzyłem pojemność tego akumulatora - znów spadła do 50Ah. Znów regeneracja i jest 75Ah. Przy okazji niejako zmniejsza się rezystancja wewnętrzna akumulatora.
    Mam pytanie: Który z kolegów ma równoczesny dostęp do sprzętu potrzebnego do regeneracji - czyli:
    1. Miernika rezystancji wewnętrznej,
    2. Sztucznego obciążenia z pomiarem Ah.
    3. Prostownika z porządną automatyką i kontrolą prądu, napięcia, ładunku w Ah, energii w Wh.
    Pytam, bo bez tego rozważania pozostają w sferze teoretycznej! Podobnie jest z seksem - to się robi a nie gada!

  • #396 06 Wrz 2016 17:38
    Freddy
    Poziom 43  

    meteor77 napisał:
    Czyli reasumując mój konstruktywny pomysł upadł a koledzy popisują się swoją elokwencją z której nic praktycznego nie wynika! Zwykłe przepychanki i przekomarzania!
    Może za 10 lat będzie wyższy poziom samoświadomości i wtedy wrócimy do tematu.
    Jak Ci się coś nie podoba w poście, to go po prostu nie czytaj.
    To jest publiczne forum i każdemu wolno wypowiadać swoje opinie. Nie obrażaj innych.

    Miałeś podać jakieś wiarygodne wyniki Twoich regeneracji.
    vodiczka napisał:
    Zatem podaj wyniki abyśmy mogli ocenić czy "dobrze" to tylko twoje subiektywne odczucie czy nie

  • #397 06 Wrz 2016 17:45
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Mam pytanie: Który z kolegów ma równoczesny dostęp do sprzętu potrzebnego do regeneracji - czyli:

    Jeśli nikt się nie zgłosi, to chyba wypadnie nam zacząć dyskusję o tym, jak zrobić potrzebny sprzęt...

  • #398 06 Wrz 2016 18:08
    vodiczka
    Poziom 42  

    _jta_ napisał:
    Są jeszcze inne możliwości: lepiej wyregulowałeś ładowanie i akumulator Centry był prawidłowo ładowany, a Boscha nie; wyregulowałeś silnik, bądź nauczyłeś się spokojniej go odpalać, dzięki temu mniej obciąża to akumulator; akumulator Boscha został źle potraktowany, np. zostawiony na dłuższy czas słabo naładowany, a potem nauczyłeś się bardziej dbać o akumulator...

    Ładowanie i silnik nie regulowane od nowości.
    Zawsze odpala "od pierwszego razu" również przy -15°C, zanim policzę 123.
    O akumulatory dbam jednakowo od 1978 r czyli od pierwszego samochodu :)
    Nic z tych rzeczy, które sugerujesz. Prawda jest bardziej prozaiczna, choć umyślnie o niej nie wspomniałem. Bosch nie dożył swoich dni (nie kręcił coraz gorzej) bo dostał zwarcia w celi i padł znienacka przy temp ok. +20°C Na zasadzie "co by było gdyby" - może służyłby dłużej niż Centra gdyby nie to zwarcie. :)
    Dałem ten przykład aby pokazać, że ani moja opinia ani Freddy sama w sobie o niczym nie rozstrzyga.
    Do statystycznej oceny potrzeba więcej niż 3-4 akumulatory
    _jta_ napisał:
    A może trafiłeś na podróbkę?
    Czy sześć lat dla Boscha to zbyt krótki żywot? Może to dolna granica ale moim zdaniem w normie. Skoda zaleca w instrukcji aby wymieniać akumulator co sześć lat bez względu na jego stan. Może zwarcia w Boschu po sześciu latach to dość typowy objaw tego modelu. Przez typowy nie rozumiem częsty ale że w młodszych takie zjawisko praktycznie nie występuje.

    Dodano po 17 [minuty]:

    meteor77 napisał:
    Mówimy o wydłużeniu żywotności eksploatacyjnej akumulatora z 5 na 10 lat.
    Ambitny zamiar, szkoda że kolega nie mieszka w Łodzi bo zaproponowałbym test prawdy. Kupuję nową Centrę i w dowolnych okresach (nie częściej niż raz w roku i nie wcześniej niż po upływie 3 lat od zakupu) udostępniam koledze do desulfacji. Jeżeli wytrzyma 10 lat wypłacam 60% jej wartości w chwili zakupu czyli ok. 200zł. jeżeli nie wytrzyma, kolega wypłaca mi tę samą kwotę. W obu przypadkach kwota podlega waloryzacji o wskaźnik inflacji.

  • #399 06 Wrz 2016 18:26
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przychodzi mi do głowy jeszcze jedna sprawa - popatrzyłem na listę akumulatorów w ofercie sklepu, i mają tam akumulatory tej samej firmy, o tych samych parametrach elektrycznych - różnią się ciężarem, ceną i deklarowanym czasem eksploatacji - tym ostatnim znacznie. Może ten akumulator Boscha był z "krótkoterminowych", a Centry z "długoterminowych", może istnieją też "długoterminowe" akumulatory Boscha, które dają się używać znacznie dłużej, niż "długoterminowe" akumulatory Centry? Tylko czemu producent aut umieszcza w nich takie "krótkoterminowe"?

  • #400 06 Wrz 2016 18:33
    vodiczka
    Poziom 42  

    _jta_ napisał:
    Tylko czemu producent aut umieszcza w nich takie "krótkoterminowe"?

    Czy sześć lat to krótki termin? Mnie zadawala choć wolałbym (jak każdy) gdyby pracował 1-2 lata dłużej. Zaskoczyło mnie to, że padł znienacka nie sygnalizując że żywot mu się kończy.
    _jta_ napisał:
    popatrzyłem na listę akumulatorów w ofercie sklepu
    Podrzuć link.

  • #401 06 Wrz 2016 18:36
    Freddy
    Poziom 43  

    _jta_ napisał:
    Tylko czemu producent aut umieszcza w nich takie "krótkoterminowe"?
    Jak myślisz?
    W interesie producenta jest abyś kupował jak najczęściej - byleby tylko wytrzymało okres gwarancji.

  • #402 06 Wrz 2016 18:57
    freebsd
    Poziom 34  

    meteor77 napisał:
    Mam pomysł! Mi regeneracja akumulatorów wychodzi całkiem dobrze. Może wybierzmy wspólnie jakiegoś kolegę - testera i ja mu gratis wyślę moje urządzenie do testów. Po co dyskutować nad czymś, co prawie każdy może z łatwością zweryfikować?
    meteor77 napisał:
    Niech przemówią liczby i fakty a nie opinie. To chyba uczciwa propozycja?

    Szacunek! To jest konkretna propozycja.

    PS: Z ciężkim sercem napiszę coś pozytywnego o firmie Bosch: używam tylko ich akumulatorów, we wszystkich moich prywatnych autkach, od nastu lat. W najbliższej rodzinie też. Więcej niż pięć wymieniłem po 2-4 latach - ale te ja sam zepsułem przez zaniedbanie.

  • #403 06 Wrz 2016 23:32
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: #400 vodiczka Podrzuć link.

    To są akumulatory "żelowe" (a naprawdę pewnie AGM) do UPS-ów:
    http://www.piekarz.pl/pl/?item=27512 - 12V 7.5Ah VIPOW 58zł
    http://www.piekarz.pl/pl/?item=35306 - 12V 7.2Ah MW POWER, 62zł, 6-9 lat
    http://www.piekarz.pl/pl/?item=49161 - 12V 7.2Ah MW POWER, 66zł, 10-12 lat

    Pierwsze są innej firmy i nie ma do nich deklaracji trwałości; dla drugiego i trzeciego jest. Ciekawe, że dla dłuższego czasu dokładniej przewidują, ile akumulator wytrzyma... a może to jest "wyssane z palca"? Hm... dopiero teraz zauważyłem, że te akumulatory o dłuższej deklarowanej trwałości są lżejsze.

    Żeby w akumulatorach nie dochodziło do zwarcia, stosuje się przekładki separujące elektrody - pewnie od jakości takiej przekładki zależy trwałość akumulatora i możliwe, że awaria akumulatora Boscha po 6 latach miała związek z użyciem gorszej i tańszej przekładki w tańszej wersji akumulatora.

  • #404 08 Wrz 2016 11:30
    nasu
    Poziom 19  

    Witam mam w rożnych maszynach samochodach ciągnikach ponad osiem akumulatorów wiec zależy mi na jak najdłuższym użytkowaniu Wykombinowałem sobie tak, że zakładam nowy akumulator tam gzie istnieje największy pobór prądu i gdzie wymagana jest najwyższa niezawodność. Gdy spada pojemność przekładam tam gdzie są mniejsze wymagania. Na koniec zimą to pierwszy rozruch z odpowiednim prostownikiem. Zauważyłem że zamontowanie większego niż zalecany akumulatora np zamiast 70 to 100Aha znacznie wydłuża jego czas użytkowania i zmniejsza ryzyko awarii. Te najtańsze stopniowo tracą pojemność, te drogie markowe atakują znienacka odpala zimny silnik potem brak prądu.
    Również myślę o zastosowaniu na stałe desulfatora który załączył by się po wyłączeniu zapłonu

  • #405 08 Wrz 2016 11:52
    vodiczka
    Poziom 42  

    nasu napisał:
    Zauważyłem że zamontowanie większego niż zalecany akumulatora np zamiast 70 to 100Aha znacznie wydłuża jego czas użytkowania i zmniejsza ryzyko awarii.
    Oczywiście. Wszelkie zastrzeżenia, że alternator nie naładuje w pełni zbyt dużego akumulatora są absurdalne o ile jego pojemność jest większa w granicach 30-50% od wymaganej minimalnej dla danego pojazdu.
    nasu napisał:
    Gdy spada pojemność przekładam tam gdzie są mniejsze wymagania.
    Czy możesz podać jaki jest średni czas życia twoich akumulatorów do momentu złomowania. Ile lat najdłużej wytrzymują?

  • #406 09 Wrz 2016 15:11
    nasu
    Poziom 19  

    Moc alternatora ma związek z mocą odbiorników, a nie wielkością akumulatora, w jednym ze sprzętów ma nawet dwa alternatory. Niesprawny alternator, rozrusznik, świece płomieniowe żarowe, źle zamocowany akumulator to szybki zgon.

    Tak myślę, że do 5 lat normalnej eksploatacji i jeszcze ze 3 lata z doładowywaniem rozruchowym zimą, później to już ryzyko. Pod warunkiem, że nie jest to hamerykańska centra tutaj max 3lata i awaria, chociaż dawno temu jedna rozładowana zamarzła, a na wiosnę po naładowaniu jeszcze 2 sezony w C330. Innym razem dwa sprawne autopart wybuchły jeden po drugim. Jeśli akumulator 100Aha straci połowę to większość sprawnych sprzętów odpali bez problemu. Jeśli akumulator jest nieużywany lub po prostu kiepski jest doładowywany degresywnie z zewnątrz impulsowo z kontrolą napięcia trafo tyrystor dioda zenera

  • #407 15 Wrz 2016 10:34
    freebsd
    Poziom 34  

    Sprawdziłem ostatnio prąd ładowania akumulatora w samochodzie. O ile natężenie pobierane przy rozruchu nie było zaskoczeniem (wielkim), to natężenie ładowania wydaje się znaczne. Czy orientuje się ktoś, jaka jest korelacja pomiedzy podawanym prądem rozruchowym (przez producenta akumulatora), a maksymalnym prądem ładowania? Skoro przy rozruchu, przez chwilę, można pobrać wielkie natężenie prądu, to może przy ładowaniu działa to tak samo (i nie jest szkodliwe?

    Ciekawe też, czy można powiązać wielokrotne uruchamianie samochodu, z trwałością akumulatora? Wydaje mi się, że częste rozładowanie i ładowanie akumulatora tak znacznym natężeniem musi działać negatywnie na czas życia akumulatora. Oznaczyło by to, że wystarczy odrobinę zmienić sposób używania auta i akumulator może przez to działać dłużej lub krócej.

    Można też wnioskować (nie wiem czy prawdziwie), że gdy kupimy do samochodu akumulator o większej pojemności (a co za tym często idzie w parze o większym prądzie rozruchowym), to mniej będziemy go obciążać (procentowo). Wtedy np.: prąd rozruchowy bedzie stanowić 30% natężenia deklarowanego przez producenta, zamiast np.: 70%.

    Przymierzam się do zakupu dwóch akumulatorów i wybiorę modele tanie, obsługowe. Wykonam do nich desulfator. Takie mam wnioski po zapoznaniu się z tym wątkiem. Zapewne poproszę kolegę meteor77 o schemat i pomoc :-)

  • #408 15 Wrz 2016 10:37
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    freebsd napisał:
    że gdy kupimy do samochodu akumulator o większej pojemności (a co za tym często idzie w parze o większym prądzie rozruchowym), to mniej będziemy go obciążać (procentowo

    Oczywiście że tak jest.

  • #409 15 Wrz 2016 18:34
    vodiczka
    Poziom 42  

    freebsd napisał:
    Skoro przy rozruchu, przez chwilę, można pobrać wielkie natężenie prądu, to może przy ładowaniu działa to tak samo (i nie jest szkodliwe?
    Oczywiście. Przy sprawnej instalacji elektrycznej akumulator praktycznie cały czas jest naładowany i po rozruchu natężenie prądu ładowania szybko spada.
    Co innego gdy pojazd stoi długo nieużywany lub z innych przyczyn akumulator jest w znacznym stopniu rozładowany, wtedy zalecanie jest wcześniejsze doładowanie akumulatora prostownikiem.
    Większość kierowców zarzynających akumulator to ci "chechłający" rozrusznik 2-3 razy po kilka sekund przy każdym odpalaniu silnika:)

  • #412 20 Wrz 2016 09:03
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Po części idzie w parze ale nie liniowo.
    Wszystko zależy od gęstości w jaką został sprasowany (proszek) w płytę ołowiową, od powierzchni płyty, od ilości płyt w jednym ogniwie.

    Ku pamięci : mało kto pamięta o takiej oczywistości jak kompensacja temperaturowa i spowolniony proces ładowania w temperaturach ujemnych, co z tego że ktoś ma sprawny alternator i ma ładowanie 14,4V, skoro przy minus -20 akumulator nie jest zbytnio zainteresowany przyjmowaniem ładunku, na pewno nie doładuje się w drodze do sklepu, bo w tym czasie nawet nie osiągnie "0 stopni" pod tą maską, i tak sobie jeździ nie doładowany, któregoś dnia przychodzi ocieplenie, rano Zenio odpali furę i akku dostanie pałą po plecach C0,5 prosto z alternatora, cud, miód malina, samo zdrowie.... ino tylko paski piszczą z żalu. :D

  • #414 20 Wrz 2016 12:22
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Raczej nic nie uszkodzisz, impulsy są za krótkie i za mała energia.
    Sęk w tym że on nie będzie działał w samochodzie, wszystkie urządzenia (no. 80%) posiadają na wejściach zasilania kondensatory, więc impuls zostanie skutecznie wygaszony przez cały sprzęt pokładowy i może ułamki procenta trafią do akumulatora. Jednym słowem bezsens z takim montażem.

  • #415 30 Paź 2016 12:18
    freebsd
    Poziom 34  

    Chcę sprawdzić akumulator Bosch Silver Plus S5 600A (EN) 61Ah kupiony w grudniu 2013 roku.
    Jak poprawnie wykonać test?
    1) Sprawdzić rezystancję wewnętrzną? Jaka powinna być poprawna?
    2) Jak sprawdzić pojemność? Najpierw naładować (dokładnie do jakiego napiecia)? Następnie rozładować: jakim natężeniem i do jakiego napiecia? Czy powtórzyć taką operację?

    W zależności od wyniku testu zakładam też nawiercenie obudowy by sprawdzić gęstość elektrolitu - mam areometr, litr kwasu do akumulatorów i wodę destylowaną :-)

  • #416 30 Paź 2016 14:30
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Do pomiaru rezystancji wewnętrznej potrzeba woltomierza z 3 zerami po przecinku.
    Traktujesz akumulator jak rezystor.
    Mierzysz napięcie bez obciążenia.
    Obciążasz prądem np. 10A i jak najszybciej robisz drugi pomiar napięcia.
    Rezystancja wewnętrzna będzie wynikać ze spadku napięcia przed i po obciążeniu, wzorów chyba nie muszę pisać.
    Pomiar jest nie koniecznie dokładny, bo wraz z wyładowaniem akumulatora lub spadkiem temperatury otoczenia rezystancja wzrasta. ( i jego wiekiem czy stanem zasiarczenia)

    Pomiar pojemności, naładować prądem C0,1 do napięcia 15V, po osiągnięciu napięcia 15V zmniejszasz prąd żeby napięcie spadło do poziomu 14V i przy tym poziomie utrzymujesz jeszcze 2-3h.
    Ładowanie do 14,4V książkowych i natychmiastowe odłączenie ładowania to władowane ok 70-80% pojemności, w prostych "automatach" to wystarczy ale jednak do końca nie naładuje.
    Można cały czas utrzymywać napięcie 14,4 ale prąd w końcowej fazie spadnie do 0,5A i do pełnego naładowania (doładowania) pół dnia trzeba - wiem bo sam robiłem taki eksperyment z pomiarem areometrem włącznie.

    I teraz szkoły są dwie, obciążamy prądem 1A i wyładowujesz do napięcia 10,7V, opcja druga, obciążasz prądem C0,1 i wyładowujesz do 10,7V
    Szkoła trzecia to prąd dwudziestogodzinny. (norma DIN)

    Rezystancja wynika z tych "norm", po obciążeniu prądem maksymalnym (rozruchowym) napięcie powinno być takie j.n.
    DIN: rozładowanie w ciągu 30 s do napięcia 9V.
    IEC: rozładowanie w ciągu 60 s do napięcia 8,4V.
    SAE: rozładowanie w ciągu 30 s do napięcia 7,2V.
    EN: rozładowanie w ciągu 10 s do napięcia 7,5V.

  • #417 30 Paź 2016 14:49
    freebsd
    Poziom 34  

    Akumulator stoi od rana w domu, by się ogrzał. Te autko nie używam często, ale rano trochę nim jeździłem, więc akumulator powinien być "naładowany". Po godzinie 18 sprawdzę rezystancję.
    Następnie rozpocznę ładowanie wg. zalecenia do 15 V i rozładuję go prądem 20 godzinnym, czyli będę chciał osiągnąć natężenie 3,05 A i końcowe napiecie 10,7 V.

  • #418 30 Paź 2016 14:52
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Czym będziesz ładował?
    Jak masz czas to zostaw go na noc przy napięciu 14,4V i tyle.

  • #419 30 Paź 2016 15:01
    freebsd
    Poziom 34  

    Mam ładowarkę automatyczną z ograniczeniem napiecia do 14,4 V (lub 14,7 V - nie pamiętam, sprawdzę). Mogę też użyć zasilacza laboratoryjnego.

  • #420 30 Paź 2016 16:28
    A.Gieronimo
    Poziom 35  

    Pewnie coś takiego jak kiedyś było w biedronce czy tam lidlu?
    Teoretycznie ładuje podobnie jak ja napisałem o ile jest sprawna.