Malowanie następnego dnia sprayem to nie jest dobre wyjście. Lakier wysechł, odparował ze substancji wiążących. A może felgi były zimne jak lody i farba nie mogła związać...
Ja nie podjąłbym się malowania pistoletem z substancjami "wgryzającymi" na następny dzień..
Zrób tak:
1. usuń stary lakier jakimś "skansolem"
2. przemyj dokładnie felgę ciepłą wodą z mydłem a później nitrem
3. zmatuj papierem na sucho np: 600-800 gradacji
4. przemyj i odtłuść
5. połóż 3 warstwy podkładu z przerwami międzywarstwowymi minimum 5minut tak aby gołym okiem widać że warstwa podkładu odparowała
6. zmatuj na mokro papierkiem 1200-1500
7. przemyj i odtłuść
8. pomaluj jednego dnia wszystkie felgi tym sprayem
-podgrzej puszki ciepłą woda, tylko nie za mocno bo dostaniesz prezent
-pierwszą warstwę tylko napyl
-drugą i kolejną maluj normalnie
Maluj w ciepławym garażu. Malowanie sprayem to odwieczna walka dobra ze złem

spray nie trzyma stałego ciśnienia, potrafi "dryznąć" i inne cudaaa
PS
a nie myślałeś o polerowaniu felg?
