Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dyskusja SECAM vs. PAL - systemy kolorowej telewizji

kris8888 16 Lut 2009 11:31 12784 47
  • #31
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe
    mmm777 napisał:

    I w dawnych SECAMowych czasach program pochodzący z PALowskiego obszaru wyglądał lepiej. I to nawet na naszych, SECAMowych telewizorach... :)

    Owszem tylko nie chcesz uwzględnić jednego - poziomu technicznego i nowoczesności nadajników, wyposażenia studia i toru transmisyjnego tam i u nas za żelazną kurtyna gdzie wszelkie dobra konsumpcyjne były mało istotne bo cała para szła w zbrojenia...
    Skok jakościowy w naszej TV był dopiero za tow. Szczepańskiego w II połowie lat 70-tych. A potem kolejna modernizacja na szeroką skale to była dopiero grubo po upadku PRL'u.
    Nic dziwnego że niezależnie od systemu obraz z obszaru gdzie co kilka lat całkowicie wymieniano wyposażenie ośrodków nadawczych obraz wyglądał lepiej niż emitowany przez zdezelowany sprzęt i prawie amatorsko przerabiany by zastosować elementy ersatze rodzimej produkcji zamiast oryginalnych ze strefy dewizowej...

    mmm777 napisał:

    Jeżeli chodzi o kwestie pozatechniczne:
    - gdybym wtedy wybierał między techniką z Niemiec, a techniką z Francji - to bym wybrał niemiecką. Dlaczego - bo Niemcom to jakoś lepiej wychodziło... I nie byłbym w tej opinii osamotniony.

    Znamiennym przykładem wyższości była klęska Niemiec w czasie II wojny światowej... Wszystko mieli lepsze czołgi, samoloty itd. tylko cholera czemu przegrali?

    [quote="mmm777"]
    - kraje socjalistyczne lansowały używanie języka francuskiego w różnych instytucjach międzynarodowych. Dlaczego: bo chodziło o to, by nie używać niemieckiego :).
    Cytat:


    Chyba raczej angielskiego a nie niemieckiego - bo ten jakoś nie ma statusu języka międzynarodowego jak Angielki i hiszpański? A jeśli już tak o tym na pewniaka piszesz to francuski był używany w zasadzie tylko w dyplomacji. (pomijam XVIII wiek).

    A w kwestii praktycznej to za komuny najlepszy poziom kształcenia z języków zachodnich miał niemiecki. Zgadnij czemu?


    [quote="mmm777"]
    A system 819 liniowy - czy tu chodziło o jakość? Bo podobno specjanej różnicy nie było widać. Nawet w porównaniu z angielskim standardem... Ale linii było dwa razy więcej niż u angoli ;)

    A jakie wtedy miałeś kineskopy, jakie osiągi miały wzmacniacze wizji w TV? Dam inny przykład sprzed kilku lat - Viasat nadawał swoje kanały TV w DVB ze sporo niższym bitrate niż my a jednak obraz był oceniany lepiej ten od Viasatu.... A bitrate powinno dać jednoznaczny wynik zgoła odmienny.

    mmm777 napisał:

    Mała uwaga techniczna dla nieuświadomionych :) :
    przy modulacji pozytywowej zakłócenia są widoczne jako białe plamki, przy negatywowej - jako czarne. Czarne ciapki mniej przeszkadzają...


    I kolejny mit z podręcznika. bo w praktyce były i białe i czarne ciapki na ekranie niezależnie od pozytywowej czy negatywowej modulacji. Bo jak coś zakłócało to i tak amplituda zakłóceń przesterowywała wzmacniacze i "od dołu" i "od góry".

    No zgoda jak były specjalnie generowane w laboratorium zakłócenia o bardzo dokładnie określonej amplitudzie to faktycznie były inne ciapki. Tyle że to miało się nijak do rzeczywistości - bo cholera zakłócenia to jakieś niegrzeczne były i chciały mieć równej amplitudy przez cały czas...

    Dodam jeszcze efekty stałych czasowych obwodów siatkowych które po zakłóceniu impulsowych zmieniały punkt pracy lampy....a wtedy jednemu kolorowi "ciapki" towarzyszył ten drugi.


    Które "ciapki" sa lepiej widoczne? No to zadam pytanie czy ciemne na białym tle są mniej dokuczliwe od jasnych na ciemny tle? Odpowiedz na to pytanie to zrozumiesz jak bzdurnym był ten argument o wyższości czarnych nad białymi.


    I jeszcze jedno podatność na zakłócenia była tym większa im słabszy był sygnał docierający do odbiornika a wtedy tło obrazu miało sporo szumu.... Skutecznie on maskował pojedyńcze zakłócenia.
  • TermopastyTermopasty
  • #32
    HaJot46
    Poziom 15  
    Dość późno zauważyłem ten temat. Bardzo ciekawy.
    Ja chciałbym dodać, że moim zdaniem PAL wykazuje swoją wyższość nad SECAM-em na granicy zasięgu nadajnika.
    Mieszkam ok. 100 km od nadajników byłej Czechosłowacji. Nawet antena pokojowa wystawiona na balkon (9. piętro) umożliwia odbiór programów od sąsiadów.
    W SECAM-ie jeśli sygnał był dostatecznie silny to kolor był, przy słabszym pojawiał się i znikał a przy słabych obraz był monochromatyczny.
    Sąsiedzi szybciej niż my przeszli na PAL. Od tego czasu odbiór jest lepszy, nawet słabsze sygnały z widocznym ziarnem są zawsze w kolorze.
    Te doświadczenia przeprowadzałem na Jowiszu do, którego dokupiłem dekoder PAL zakupiony na warszawskim bazarze.
  • #33
    kaem
    Poziom 27  
    Czyżby kondensatory naszej Elwy w tym "Rubinie 401" na zdjęciach?
  • TermopastyTermopasty
  • #34
    HaJot46
    Poziom 15  
    kaem napisał:
    Czyżby kondensatory naszej Elwy w tym "Rubinie 401" na zdjęciach?


    Na jakich zdjęciach ?
    Jak ktoś wymienił sowieckie na polskie to przecież nie była zbrodnia nawet w tamtych czasach.
    Sam wymieniałem w Rubinach ich elementy na polskie, oczywiście te, które można było zastąpić. Nawet w powielaczach napięcia wymieniało się stosy selenowe na wysoko napięciowe diody krzemowe.

    Ale temat jest o relacji PAL-SECAM a nie podzespołach
  • #35
    kaem
    Poziom 27  
    HaJot46 napisał:
    Na jakich zdjęciach?


    Na poprzedniej stronie jest link do "Audiokarma.org".
  • #36
    HaJot46
    Poziom 15  
    Jeden kondensator to rzeczywiście nasz. Nie zmienia to jednak sensu treści mojej wypowiedzi.
    Zresztą w owych czasach w ramach międzynarodowego podziału pracy w obozie bratnich krajów wszystko było możliwe.
    A gdybyś tak zajrzał do telewizora produkcji NRD (bodaj RFT Color 20), ten sam kineskop i podzespoły z całego świata, nawet imperialistycznego zachodu. Odbiornik był już bez jednej lampy, nawet zbieżność miał na tranzystorach (można było regulować praktycznie niezależnie góra-dół i lewa-prawa).
  • #37
    kaem
    Poziom 27  
    To teraz może jak najbardziej "w tomacie" :) Zanim TVP ostatecznie przeszła na PAL, to były takie studyjne pseudotesty. Prowadząca popołudnie w TVP2 w 1994 czy 95 roku, zaprosiła do studia jakiegoś kierownika od techniki w TVP. Podczas krótkiej rozmowy, zapowiadano i kilka razy przełączano wizję z SECAM-u na PAL i z powrotem. Miałem jeszcze wtedy "Elektrona" C-382D z polskim dekoderem PAL. To co zaobserwowałem, to po prostu nieco lepsze nasycenie kolorem niektórych fragmentów obrazu (ale bez wzrostu szumu, gdyby pokręcić tylko regulatorem nasycenia).
  • #38
    HaJot46
    Poziom 15  
    Wkrótce ta dyskusja i tak stanie się bezprzedmiotowa.
    W sklepach coraz więcej telewizorów FullHD. Operatorzy satelitarni i kablowi oferują dekodery zgodne z FullHD wyposażając je w tunery MPEG-4.
    Polski rząd przyjął plan przechodzenia na nadawanie telewizji cyfrowej telewizji naziemnej podobnie jak inne kraje europejskie kodowane w MPEG-4. Według tego planu jak Bozia da za 3 lata w całym kraju będzie działał 1-szy multipleks z podstawowymi programami a za dalsze 3 lata ma zostać wyłączony ostatni nadajnik analogowy a na zwolnionych częstotliwościach uruchomiony 2-gi multipleks.
    Przy tych pięknych planach nie wspomniano nic o konieczności produkcji tanich dekoderów dla najuboższych
    Z planu rządowego wynika tylko, że będziemy mieli 3 lata czasu albo na zmianę telewizora albo przynajmniej zakupu lub wydzierżawienia odpowiedniego dekodera.
    Może lepiej zamknąć ten temat ?

    Moderowany przez stołek_-92:

    Kolor czerwony zarezerwowany jest dla moderatorów, post poprawiłem.

  • #39
    dipol
    Poziom 33  
    Koledzy wspominali o strojeniu dyskryminatorów SECAM b/prost to się stroiło przy obrazie kontrolnym na zero napięcia przyrządem uniwersalnym. Rubiny 714 przychodziły kpl. z CCCP w WZT rozbierane i ponownie uzbrajane w Polskie skrzynki.
    Palenie W/w telewizorów spowodowane było zmianą bezpiecznika 500mA w zasilaniu WN (lampa ma pozycję leżącą i zwarcie m/elektrodowe powodowało b/częste przepalanie bezpiecznika)) na większy a często na papiak i skutki wiadome.Wilgoć w większości domów,gatki pani domu,pana i dzieci na tylnej ściance do wyschnięcia bo ciepło hi itp . Po odejściu z ZURiT pracowałem przy strojeniu sprzętu specjalnego(pamięci do rakiet)dla CCCP przychodziły podzespoły zachodnie z których usuwano napisy i malowano napis cyrylicą i made in CCCP a na końcu po zestrojeniu wyrób otrzymywał nalepkę ze wykonała brygada pracy socjalistycznej wszystko po rosyjsku żeby nie było śladu że wyprodukowano to w PRL-u. Oporniki MŁT produkowane w Polsce miały napisy wykonane Cyrylicą .Materiały wsadowe były za dolary zapłatę za wyroby otrzymywaliśmy w wróblach.
    Pozdrawiam historyków !!dawne dobre czasy kasa byla w każdej kieszeni hi.
    73!
  • #40
    Wojtek 24 lata
    Poziom 25  
    Temat napisany 10 lat temu :) ale krótko bardzo krótko.

    Nie ma lepszego, bądź gorszego systemu telewizyjnego.
    Zaleta może być wadą.
    Wszystko zależy od tego, jak dobrze rozumie się temat.

    Miażdżącą zaletą SECAM-U nad PAL-EM była modulacja FM. Tak, tak, taka sama, jak ta wykorzystywana dziś, w 2019 roku, w analogowym jeszcze radio FM 88-108 MHZ. I też można powiedzieć, że demodulowanie sygnału FM z innej rozgłośni radiowej przysparza pogarszaniu jakości, kiedy chcemy ją ponownie zmodulować i wysłać w eter (można do studia radiowego donieść audycję na nośniku, można ją szybciej przechwycić i ponownie przetworzyć).
    Kwantyzacja i częstotliwość próbkowania też daje gorszy/lepszy dźwięk CD.

    Gdyby w Polsce przyjął się system telewizji czarno-białej L, a nie B/G i D/K, mielibyśmy sygnał o wiele bardziej odporny na zakłócenia, a jednocześnie, trudniejszy w obróbce realizatorskiej w studio, bo przecież FM trzeba zdemodulować przed zmiksowaniem i zmodulować ponownie przed wysłaniem w eter, i zakładać milcząco, że ARW jest skuteczne, podczas gdy PAL i NTSC oparte na modulacji gorszej jakościowo - AM, jak Program Pierwszy Polskiego Radia na 225kHz, od razu się miksuje i przetwarza i puszcza w eter.
    Gdyby do sygnału luminancji FM (system L) dorzucić kolor w FM - Secam, mamy najbardziej dopracowany i szczelny system.

    Nie zapominajmy, że niemiecki Telefunken poprawił modulację kwadraturową amerykańskiego NTSC, który po kablu był ok, a w eterze, w skutek odbić sygnału, miał zniekształcenia fazowe, dlatego amerykanie z czasem dali do NTSC regulacje odcienia - tint, obok kontrastu jaskrawości i nasycenia (czasem ostrości). Odwrócenie co drugiej linii o 180 nazwano alternatywną fazą sygnału - PAL-em (Phase Alternating Line).

    SECAM jest najtrudniejszy w obróbce więc najgorzej go ocenią edytorzy materiału wideo - ja też im przyznam rację, ale SECAM, i to jeszcze SECAM w systemie luminancji L, jest najlepszym jakościowo systemem.
    Pamiętajcie, że Francja udoskonaliła system monochromatycznej luminancji do wersji E i F. Jedyne systemy analogowe oferujące nie 625linii ale 819 linii.
    Wyobraźcie sobie, że główny pierwszy program telewizji francuskiej, TF1, był emitowany w 819 liniach w modulacji luminancji FM z kolorem w modulacji chrominancji FM. To był najlepszy jakościowo system dla odbiorców.

    ps. Pamięta ktoś kropki od iskrzących szczotek odkurzacza, lub miksera na TVP1 w województwie dolnośląskim (VHF, kanał 12, 223,25Mhz)? Dlatego że luminancja była oparta o modulację AM. Kolor Secam/Pal nie miał tu znaczenia.
  • #41
    Pan.Kropa
    Poziom 24  
    Może to nie na temat ale powróce do analogowej telewizji satelitarnej. Przy słabym sygnale pojawiały się dropy. I im bardziej był jakiś kolor nasycony tym więcej było dropów. W naziemnej telewizji takich dropów nie było. Nieraz chciałem wiedzieć jakie zjawisko powodowało powstawanie dropów.
  • #42
    irekr
    Moderator
    Jako że nikt się nie wypowiada to ogólnie wyjaśnię.

    Sygnał wizyjny w satelitach był modulowany w częstotliwości. Z zasad matematycznych modulacji częstotliwości i amplitudy wynika, że w miarę spadku wielkości sygnału analogowego AM rośnie poziom szumu w sposób liniowy, natomiast w przypadku sygnału FM ten spadek nie ma charakteru liniowego aż osiągnie wartość graniczna a poniżej jej wartości odbiór jest niemożliwy. jest to jeden z podstawowych tematów ćwiczeń na Politechnikach w kierunku Telekomunikacji. Odsyłam do fachowej literatury.
    Każdy student Wydziału Telekomunikacji dowolnej Politechniki ma takie ćwiczenia jak porównanie systemu modulacji analogowej. Najczęściej na trzecim semestrze.
    Dropy to nic innego jak szum na sygnale wizyjnym. Do tego sygnał chrominancji miał znacznie niższy poziom niż luminancji i stąd jego znaczna wrażliwość.
    Podczas obioru warto było wówczas przestawić nasycenie kolor do wartości zerowej - obraz czarno - biały (dla systemu PAL) lub wyłączyć dekoder SECAMu.
    Dropy na SECAM-ie były bardziej dokuczliwe niż na PAL-u, gdyż było to jakby podwójne modulowanie FM.

    A technika emisji - w ostatnich latach istnienia analogowego SECAM-u - tak naziemnego jak i satelitarnego - była taka, że materiał i obróbka studyjna była najczęściej w PAL-u a za ostatnim mikserem emisyjnym był transkoder z PAL na SECAM i w łącze był wysyłany SECAM.
  • #43
    kaem
    Poziom 27  
    irekr napisał:
    Dropy na SECAM-ie były bardziej dokuczliwe niż na PAL-u, gdyż było to jakby podwójne modulowanie FM.

    To by się zgadzało. Najczęściej dropiły kanały francuskie.
  • #44
    Wojtek 24 lata
    Poziom 25  
    Nie zmienia to faktu, że modulacja FM, jest lepsza jakościowo od modulacji AM. Oczywiście informacja ta jest również zawarta w stosownej literaturze z zakresu telekomunikacji (przynajmniej powinna być).
    Ja nie używam określeń PAL, SECAM, bo zgodnie z prawdą, nie są to systemy telewizyjne, a prawidłowo, system D/K, B/G bądź L.

    Nawiasem mówiąc jeśli dla modulacji FM, dochodziło do spadku mocy sygnału, objawiającej się dropami, należało sygnał takowy wzmocnić, a nie sugerować zmianę modulacji na gorszą jakościowo,w tym przypadku AM.
    Nie ma modulacji lepszej i gorszej i nie ma sposobów transmisji danych w samych zaletach.
    To tak jakby dyskutować czy lepiej jest wysyłać dźwięk w kompresji bezstratnej z naciskiem na jakość, kosztem ogromnych pakietów danych, czy lepiej pogorszyć jego jakość do postaci "mp3", kładąc nacisk na zmniejszenie ilości danych, a wzrost ilości programów w multipleksie.

    W modulacji AM informacja kodowana jest w różnicy amplitudy. Zbyt słaba jej wartość i dodawanie się innych sygnałów, powodowało zawsze więcej problemów, niż w przypadku modulacji FM.
    Dropienie nie jest wadą modulacji FM, jest wadą nadajnika zbyt małej mocy. Racjonalnie więc ujmując, na to na co powinno się kłaść nacisk, to jakość sygnału,bez względu na jego poziom, a nie zaś ograniczanie jego mocy, by maksymalnie utrzymać jego odbiór za pomocą najgorszych technik modulacji.
  • #45
    irekr
    Moderator
    Zaznaczyć jednak trzeba, że określania standardów D/K, B/G i L dotyczyły analogowego przekazu naziemnego. Dla przekazu satelitarnego różnice parametrów jak i standard przesyłu koloru nie miały znaczenia, łącze satelitarne było w zasadzie przezroczyste a transpondery satelitarne nie posiadały transkoderów.

    Do tego istotnym problemem był sposób przekazywania fonii. W standardach naziemnych fonia była przekazywana przy pomocy modulacji FM ale także AM. W systemach satelitarnych fonia towarzysząca i dodatkowe kanały audio były "doklejane" wyłącznie jako podnośne FM do sygnału wizyjnego.

    I na koniec istotna informacja: najnowsze systemy transmisji to systemy o modulacji amplitudy i fazy jednocześnie - czy to w systemie kwadraturowym czy modulacjach ortogonalnych. Modulacja FM do takich zastosowań nie bardzo się nadaje z uwagi na jej specyfikę matematyczną.

    Do tego aby wykazać jej wyższość nad analogową modulacją AM tylko w przypadku , gdy indeks modulacyjny jest znacznie większy od 1. A indeks modulacyjny to stosunek zajmowanego widma do wielkości pasma sygnału modulującego. To tak w dużym skrócie.

    Dropy to także nie tylko wynik słabego sygnału ale (głównie) zbyt małego odstępu sygnału od szumu.
  • #46
    Wojtek 24 lata
    Poziom 25  
    Zgadzam się z Tobą kolego "irekr". Dobrze podchodzisz do tematu, w przeciwieństwie do moich złośliwych i zgryźliwych przedmówców.
    Dropy nie są wadą modulacji FM, a taka była wykorzystywana z tego co pamiętam w przekazie satelitarny analogowym. Pasmo przenoszenia wynosiło bodaj 27MHz, w naziemnej 7/8MHz.
    Wystarczyło albo zwiększyć średnicę anteny satelitarnej albo moc nadajnika - transpondera. Prawdę mówiąc do dziś spotyka się to "ekonomiczno-budżetowo-polityczne" podejście do sprawy mocy i jakości sygnałów, bowiem telewizja cyfrowa wcale nie jest odporna na zakłócenia, a dwa, obniża się moc nadajników kosztem montowania wzmacniaczy w puszkach anten naziemnych a co za tym idzie, coraz bardziej uszczelnia się (hermetyzuje) sygnał co z kolei sprowadza się do stosowania droższych anten kierunkowo-selektywnych.
    Nie wiem "jak wykłada się zagadnienia modulacji AM/FM" na polskich uczelniach wyższych, ale nie można wcale założyć, że do sprawy podchodzi się wyłącznie obiektywnie.
    Gdyby w dobie analogowej telewizji naziemnej i satelitarnej przyjęto zasadę jakiej do dziś się nie stosuje, czyli wyrównywanie mocy nadawczej transponderów (a wiemy że niektóre stacje - transpondery Polsat NC+ nie są jednakowe i często dekodery satelitarne zdradzają rozbieżności między mocą a jakością sygnału skacząc po kanałach), wówczas można było z powodzeniem uniknąć dropów i zakłóceń, gdzie jak słusznie kolego "irekr" zauważasz zwiększyłby się odstęp sygnału od szumu, wówczas odbiór FM oferowałby lepszą jakość niż odbiór AM,spełniając takie warunki i wytyczne, by sygnał był odpowiednio silny.
    Modulacja amplitudowa jest gorsza we wzmacnianiu jej sygnału, kiedy wahania amplitudy są na tyle małe, by odróżniać je od szumu. Szum to też przebieg i wzmacniacze wzmacniają i jedno i drugie. W dobie modulacji AM dla standardów DK bądź BG wcale ta modulacja AM nie była taka dobra. Montowaliśmy puszki do anten, i choć rzadko, to jednak płytka płytce równa nie była, i zdarzało się, że choć odbiór programów np ze Ślęży był dobry (TVP1 CH12; TVP2 CH25; TVP Wrocław CH42; POLSAT CH59; śnieżący TVN CH56), to jednak krzaczyła cyfrowa telegazeta (teletekst).

    Dużo można się rozpisywać. Uczciwie jednak jest zaznaczyć, że z uwagi na propagację fal elektromagnetycznych w eterze, zależnych od częstotliwości (długości fali), a nie sposobu jej modulowania, można zawsze spekulować, kłócić się, co i jak lepiej jest nadawać np. lokalnie: czy w FM, gdzie ilustrując to dość humorystycznie nie ważne czy melodia jest cicha czy głośna a babcia przygłucha na jedno ucho, rozpoznaje ona utwór bez względuna jego głośność; czy w AM, gdzie ma znaczenie jak głośno będą ryczeć słuchawki dla głuchej starszej pani.
  • #47
    stefanisko
    Poziom 14  
    Główną przyczyną przyjęcia systemu SECAM przez kraje tzw. socjalistyczne, były problemy techniczne - głównie zniekształcenia fazowe, wprowadzane przez nadajniki, łącza mikrofalowe (radzieckie, typu Wiesna), oraz niskiej jakości polskie magnetowidy MW 700C, które były "zerżnięte" z amerykańskich maszyn f-my Ampex VR2000, jeszcze na tranzystorach germanowych.
  • #48
    irekr
    Moderator
    Głównie była to decyzja polityczna.
    Ale nie tylko...
    W drugiej połowie lat 60tych podczas którejś z wizyt oficjalnych Prezydenta Francji w Moskwie TDF razem z FT i TF1 (jeszcze wówczas państwowa firma) przywiozła ze sobą zestaw kamer studyjnych, mikserów oraz innego sprzętu pracujących w systemie SECAM oraz - co najważniejsze - około 50ciu odbiorników TVC produkcji Thomsona. Klamka zapadła bo to francuskie firmy - kredytowane przez rząd - były dostawcami sprzętu w tym standardzie.
    Wówczas nie było jeszcze odbiorników wielosystemowych.
    Do tego radziecki przemysł nie był w stanie produkować masowo linii opóźniających spełniających tolerancję czasową dla systemu PAL, a taka linia dla SECAM-u była znacznie prostsza i mało precyzyjna.
    W Polsce TVC uruchamiano na początku lat 70tych. Linie radiowe przy pomocy których rozsiewano programy po Kraju były już wymienione (w większości) z Wiosny na NEC-a. Nadajniki mieliśmy całkiem przyzwoite i nadawały bez problemu sygnał PAL, nawet te które pracowały w pasmie I - kanały 1, 2, 3 i 5. Zresztą te same nadajniki nadawy PAL w latach 90tych.

    Sygnały satelitarne to oddzielny problem. W spisach satelity HB istnieją obecnie 3 satelity pod ta nazwą - HB13B, HB13C i HB13E. Bywało, że na tej samej pozycji "wisiało" nawet 7 satelitów i każdy miał uruchomione określone transpodery. Czesto zamieniano je niemal "w locie".
    Dzierżawca transpondera płaci za wielkość zajmowanego widma ale także za moc nadawaną. A w satelicie każdy wat to miliony $. Do tego nie wszystkie transpondery mają jednakową moc w całym pasmie. Najczęściej nie wykorzystuje się wszystkich 64 transponderów.