Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Formuła Zero - czyli paliwo przyszłości i ogniwa wodorowe

15 Lut 2009 20:29 4080 17
  • Poziom 11  
    Witam!
    Pewnie już wielu z was widziało pokaz Formuły Zero np. na Discovery, albo tu: http://www.youtube.com/watch?v=52GhAXTrDPY&feature=related, czyli wyścigów gokartów które wykorzystują wodór do produkcji prądu elektrycznego potrzebnego do napędzania gokarta silnikiem elektrycznym... Sama budowa gokarta jest bardzo prosta ale gorzej z napędem... Sprawa naprawdę jest warta uwagi i dla tego poruszyłem ten temat. Widziałem już kilka tematów o podobnej tematyce ale po czasie one ucichły. Chciałbym żeby w tym temacie wypowiadały się osoby które miały już styczność z takim sprzętem, bądź znają budowę któregoś z elementów instalacji i potrafiliby wyjaśnić na czym polega jego działanie. Wiele osób chciałoby się na pewno dowiedzieć o tym i owym w tej dziedzinie dlatego jeżeli kogoś to interesuje, to proszę o wypowiadanie się na ten temat wnosząc jakieś informacje które mogą tu być istotne. Linki to zdjęć budowy elementów, schematy, ceny orientalne silników, ogniw, itp. są mile widziane. Być może znajdzie się jakiś użytkownik lub grupa osób która poświęciłaby się budowie takiego cuda chodź ceny budowy są z pewnością bardzo wygórowane. Sam nawet mając odpowiednie wskazówki, schematy itp. podjąłbym się z kolegami takiej budowy... Serdecznie zachęcam do rozmowy i pozdrawiam :D

    PS: To strona o tych wyścigach ( niestety po angielsku ): http://www.formulazero.nl/
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 28  
    jonatan21 napisał:
    (...) które wykorzystują wodór do produkcji prądu elektrycznego potrzebnego do napędzania gokarta silnikiem elektrycznym(...)


    No i co w tym takiego fajnego ? niby skad ten wodor chcesz brac ?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 11  
    Jeśli kogoś stać na zbudowanie takiego gokarta, to pewnie będzie go stać żeby sobie czasami kupić wodór w butli i pojeździć. A w tym temacie chodzi o samą teorię a jak ktoś chce budować to proszę bardzo. I jak nie widzisz w tym nic fajnego to sie nie udzielaj. Są też różne sposoby produkcji wodoru, np. elektroliza wody, z tym że wodór i tlen musiałyby być gromadzone oddzielnie i produkowana na bieżąco np. z akumulatora ładowanego z prądnicy. Są już ludzie którzy montują takie zestawy w swoich autach ( najczęściej za granicą )...
  • Poziom 28  
    jonatan21 napisał:
    z tym że wodór i tlen musiałyby być gromadzone oddzielnie i produkowana na bierząco np. z akumulatora ładowanego z prądnicy.


    Jasne, a pradnica bedzie napedzana dieslem, benzyniakiem czy moze perpetum mobile ?
  • Poziom 11  
    Byłby potrzebny silnik spalinowy i wtedy byłby spalany wodór z tlenem zamiast benzyny, silnik elektryczny do niczego się tu nie przyda... A jeśli chodzi o silnik elektryczny to wodór by trzeba było kupić sprężony w butli.
  • Poziom 28  
    Zacznijmy od poczatku

    Spalasz rope albo wegiel zeby uzyskac prad (straty energii), potem uzywasz tego pradu zeby wytworzyc wodor - elektroliza (znowu straty energii), masz juz wodor ktory chcesz kupic w butli - z tym ze tak na prawde to kupujesz rope lub wegiel z ktorej zostal wytworzony wodor ze znacznymi stratami + zarobek producenta.

    Kupiles juz ta butle z wodorem i teraz chcesz go spalic w silniku spalinowym z bardzo duzymi stratami (sprawnosc silnika spalinowego) tylko po to zeby pokazac ze z rury leci woda ktora tak naprawde bierze sie tam pierwotnie ze spalania ropy lub wegla (atom, i elektrownie typu wodne, wiatrowe pomijam).

    Teraz sie zastanow jaki ma sens ten pseudoekologiczny pojazd, ktory tak na prawde jezdzi na wegiel lub rope z tym ze tego na pierwszy rzut oka nie widac.

    Bardziej sensowne jest tam zamontowac zwykly silnik spalinowy ktory w calkowitym bilansie spali mniej paliwa niz wtworzenie wodoru

  • Poziom 37  
    Wodór nie jest paliwem przyszłości - np. część argumentów jest powyżej.
    Dodam jeszcze, że trzeba go solidnie sprężać - tu straty energii są olbrzymie.
    Instalacja musi wytrzymywać dziesiątki (setki?) atmosfer.
    A najmniejsza nieszczelność to ryzyko wybuchu, podczas gdy inne gazy (np. LPG) tylko sobie ulatują aż do wyczerpania zbiornika.
  • Poziom 11  
    [quote="wowka"]Zacznijmy od poczatku

    Spalasz rope albo wegiel zeby uzyskac prad (straty energii), potem uzywasz tego pradu zeby wytworzyc wodor - elektroliza (znowu straty energii), masz juz wodor ktory chcesz kupic w butli - z tym ze tak na prawde to kupujesz rope lub wegiel z ktorej zostal wytworzony wodor ze znacznymi stratami + zarobek producenta.

    [/quot]

    Jeżeli chodzi ci o silnik spalinowy to wodór jest produkowany na bierząco ( z akumulatora ) , na przykład w takich urządzonkach: http://www.youtube.com/watch?v=CFOKAwnr35c ( każdy może sobie zrobić taki w domu ) i wprowadzany do silnika. Ilość wprowadzanego wodoru jest tam przez jakiś układ sterowany, ale już to pominę ( autor filmiku ma też inne o tej tematyce ), więc tu nie jest potrzebna butla a co za tym idzie nie spalamy ropy albo węgla żeby uzyskać prąd i nie trzeba go sprężać, czyli brak strat energii z tym związanych. Aha i wódór wydziela więcej energii przy lączeniu się z tlenem w wodę ( przy spalaniu ) niż trzeba tej energii do rozdzielenia wody na wodór i tlen.

    Co innego jak mamy z wodoru czerpać prąd do napędzania gokarta ( wodór z butli ). Kupujemy butle, podłączamy i dzięki ogniwom paliwowym mamy prąd do silnika elektrycznego. Występują tu straty związane ze stratami energii przy produkcji prądu aby wytworzyć wodór i go sprężyć ale my się już tym nie przejmujemy tylko jeździmy.

  • Poziom 37  
    jonatan21 napisał:
    wowka napisał:
    Zacznijmy od poczatku

    Spalasz rope albo wegiel zeby uzyskac prad (straty energii), potem uzywasz tego pradu zeby wytworzyc wodor - elektroliza (znowu straty energii), masz juz wodor ktory chcesz kupic w butli - z tym ze tak na prawde to kupujesz rope lub wegiel z ktorej zostal wytworzony wodor ze znacznymi stratami + zarobek producenta.



    Jeżeli chodzi ci o silnik spalinowy to wodór jest produkowany na bierząco ( z akumulatora ) , na przykład w takich urządzonkach: http://www.youtube.com/watch?v=CFOKAwnr35c ( każdy może sobie zrobić taki w domu ) i wprowadzany do silnika. Ilość wprowadzanego wodoru jest tam przez jakiś układ sterowany, ale już to pominę ( autor filmiku ma też inne o tej tematyce ), więc tu nie jest potrzebna butla a co za tym idzie nie spalamy ropy albo węgla żeby uzyskać prąd i nie trzeba go sprężać, czyli brak strat energii z tym związanych. Aha i wódór wydziela więcej energii przy lączeniu się z tlenem w wodę ( przy spalaniu ) niż trzeba tej energii do rozdzielenia wody na wodór i tlen.

    Grubo sie mylisz, prawie we wszystkim co tu piszesz.
    Tu jest dyskusja: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic190385.html
  • Poziom 11  
    No piszą tam, że za mało energii elektrycznej wytwarza silnik do ładowania akumulatora przy spalaniu wodoru żeby ponownie go wytworzyć. To jak może jezdzić ten koleś z filmiku który podałem wcześniej?

    Ale pomińmy silniki spalinowe!

    Przecieżchodziło mi o tego gokarta a nie kolejną dyskusje ( przegadywanie się ) o silnikach spalinowych napędzanych wodorem, więc pomińmy ten właśnie temat i zajmijmy się silnikami elektrycznymi, ogniwami, i wodorem w butli...
  • Poziom 28  
    jonatan21 napisał:
    więc pomińmy ten właśnie temat i zajmijmy się silnikami elektrycznymi, ogniwami, i wodorem w butli...


    Ale czym ty sie chcesz zajmować ? Moze chcesz taki pojazd zbudowac ? Jesli tak to powodzenia ...
  • Poziom 11  
    Chciałbym się tylko dowiedzieć coś o jego budowie... Jakieś linki do stron o tym albo coś, a jak ktoś chce zrobić to... prosze bardzo.
  • Poziom 34  
    Widziałem artykuł w Fokusie na temat projektu panelu słonecznego działającego podobnie jak liście*. Miałby on w zjawisku przypominającym fotosyntezę rozdzielić wodór od tlenu.

    Jak na razie udało się coś takiego uzyskać tylko że sprawność była znikoma a zamiast wody użyto jakiegoś kwasu. Może za kilka kilkanaście lat rozwiązanie to osiągnie sprawność wczesnych baterii słonecznych potem to tylko rozwiązanie problemu sprężania.


    *Miałby być to zamknięty układ magazynowania energii elektrycznej.
  • Poziom 11  
    A wie może ktoś zkąd można wziąść jakiś projekt jak zrobić takie małe ogniwko ( pojedyncze, aby ograniczyć koszty )? Nie będzie nic napędzało ale na przykład diodę może oświeci... Taki bajer mały. Z wodorem i tlenem nie będzie problemu ( elektroliza ), mam w domu nawe taką cele do elektrolizy ;p Tlko tu będzie trzeba osobno zbierać wodór i tlen więc trzeba by przerobić jak coś... Poszukuje właśnie takich informacji >jak zrobić<

    PS: Można czegoś innego użyć jako katalizatora niż platynę? Jeśli ktoś wie

  • Poziom 37  
    Dlatego musi być platyna bo na anodzie tlen bedzie pobierał od anody elektrony - zwykle te elektrony pochodzą z katody (od wodoru) i przez obwód elektryczny trafiaja do anody. Jeśli anoda będzie 'słaba' to tlen 'zabierze' jej własne elektrony (z materiału elektrody) i powoli ta elektroda sie rozpuści (utleni). Platyna ma silniejszy potencjał od tlenu.
  • Poziom 11  
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem - elektrody muszą być z platyny czy tylko powłoka platyny może być na nich ( mając na myśli powłokę, myśle że będzie miała grubość w okolicach mikro metrów )? Jeśli powłoka to gdzie można uzyskać taką cienką?

  • Poziom 37  
    Może być powłoka. Tylko jest małe 'ale'. Aby prądy były jak największe trzeba maksymalnie 'rozwinąć' powierzchnię elektrody - robi się to za pomocą 'zgąbczania' metalu - generalnie jest on jak gąbka (porowaty) dzięki temu elektrolit ma kontakt z elektrodą na 100x większej powierzchni niż wynika to z geometrii elektrody (tu jest pole do popisu między producentami). Jak widać elektrody takiej nie można platynować bo zalepi 'pory', zresztą wszędzie na styku elektrolit|elektroda musi być platyna - nie da się uniknąć wżerów.
  • Poziom 11  
    A są jakieś miejsca, gdzie można iść i robią taką powłoke?