Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz na tranzystorach- kilka pytań.

otomsono 17 Lut 2009 19:56 3725 11
  • #1 17 Lut 2009 19:56
    otomsono
    Poziom 15  

    Witam, przymierzam się do zbudowania wzmacniacza na tranzystorach (schemat poniżej).
    Nie jestem "wymagający" i nie oczekuję super wzmacniacza, jest to raczej konstrukcja dla zabicia czasu, poćwiczenia :)
    Teraz czas na pytania:
    Podejrzewam że te 100W o jakim zapewniają to nie w "sinusie", podejrzewa ktoś jaka może być jego realna moc?
    Czy warto parować tranzystory?

    Z góry dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.
    Wzmacniacz na tranzystorach- kilka pytań.

    0 11
  • #2 17 Lut 2009 20:57
    Biuronika
    Poziom 14  

    Oj nie wydaje mi się że ten darlington wyrobi nawet 130W. Te tranzystory maja moc 100W więc żeby doprowadzić do tej końcówki moc ponad 200W to raczej będzie morderstwo z premedytacją :) Na moje ta końcówka odda 30W Komplementarna para

    0
  • Pomocny post
    #3 17 Lut 2009 21:05
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Witam!
    Przy tych napięciach zasilania moc 100W sinus przy 8 ohmach jest realna, ale będzie "ciężko" z odprowadzeniem ciepła z tranzystorów wykonawczych: trzeba dać conajmniej po 150 - 200cm2 radiatora dla każdego z nich. Oczywiście, zasilacz musi dać 140W. Sprawdź jeszcze w charakterystykach "SOAR" !
    Również zastosowanie 2 diod 1N4007 (dlaczego nie 4001?) dla wstępnej polaryzacji tranzystorów końcowych może być niewystarczające: tam są 4 złącza, więc napięcie dla otwarcia tranzystorów końcowych jest wyższe, niż 1,4V - rezultatem będą zniekształcenia skrośne przy "przejściu przez zero". Korzystniejsze by było rozwiązanie "klasyczne": tranzystor jako czujnik temperatury umieszczony na radiatorze tranzystora końcowego + dzielnik z potencjometrem dla ustawienia prądu spoczynkowego - na minimum zniekształceń skrośnych.
    W tych układach parowanie tranzystorów nie jest niezbędne, gdyż mamy do czynienia ze wzmacniaczem dysponujacym znacznym nadmiarem wzmocnienia, które jest zredukowane silnym sprzężeniem zwrotnym, co również redukuje ewentualną niesymetrię elementów.
    Parowanie tranzystorów końcowych było kiedyś bardzo potrzebne w układach wzmacniaczy transformatorowych, gdzie sprzężenie zwrotne było słabe lub nie było go wcale.

    0
  • #4 17 Lut 2009 21:12
    Biuronika
    Poziom 14  

    Żeby oddać 100W, trzeba do wzmacniacza doprowadzić 200W. Przyjmijmy że sprawność układu będzie 50% :) Tranzystory będą mocno zmęczone :) Ich nominalna moc to 130W..

    0
  • #6 17 Lut 2009 21:25
    otomsono
    Poziom 15  

    W porządku, skoro parowanie tranzystorów nie jest niezbędne mógłbym prosic o naniesienie dodatkowej pary na rysunku poniżej.
    (Będzie tak dla mnie najczytelniej).
    Wzmacniacz na tranzystorach- kilka pytań.

    0
  • Pomocny post
    #7 17 Lut 2009 21:38
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Jaka dodatkowa para? Dajesz TYLKO JEDEN tranzystor zamiast 2 diod.
    Tranzystor (np. BD135 + podkładka izolacyjna) montujesz NA RADIATORZE jednego z tranzystorów wykonawczych - chodzi o tzw. sprzężenie cieplne, aby ten tranzystor był w tej samej temperaturze, co radiator. Między kolektor a emiter tego tranzystora montujesz potencjometr montażowy np. 1k, a jego suwak dajesz na bazę. Druty od emitera i kolektora dajesz tam gdzie były diody 1N4007, oczywiście uwzględniając polaryzację: kolektor tam, gdzie była anoda "górnej" diody, a emiter tam, gdzie była katoda "dolnej" diody.

    0
  • #8 17 Lut 2009 21:47
    otomsono
    Poziom 15  

    Rzuff to teraz mi wyjaśniłeś wszystko elegancko :)

    0
  • #9 17 Lut 2009 22:02
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Przy potencjometrze 1k możesz dodać opornik 270 ohmów od strony emitera - chodzi o to, aby nie było możliwe zwarcie emitera z bazą, bo wówczas ten układzik zachowuje się jak przerwa i tranzystory końcowe dostają maksymalne wysterowanie, równoważne zwarciu.
    Przy regulacji prądu spoczynkowego należy koniecznie obserwować zarówno zniekształcenia, jak i pobór prądu przez końcówkę, nie należy ustawiać większego prądu, niż ok. 100mA.
    Jeśli nie masz generatora, ani oscyloskopu, to wszystko możesz mieć zaraz w swoim komputerze:
    http://www.elektroda.net/download/file1383.html
    Pamiętaj, że sygnału ze wzmacniacza nie wolno wprowadzać bezpośrednio na kartę dźwiękową, trzeba dać potencjometr, np. 100k.
    Wzmacniacz przy pomiarach powinien być obciążony!

    0
  • #10 17 Lut 2009 22:04
    Biuronika
    Poziom 14  

    Reasumując na prosty rozum :) żebyś mógł posłuchać tych 100W bez koszmarnej czkawki na basach, zasilacz musi dostarczyć no przynajmniej o połowę więcej mocy niż ta której od wzmaka oczekujesz :) Jeżeli chodzi o modyfikację wzmacniacza to zrób tak jak pisze Kolega rzuff, tylko narysuj sobie to jakoś...

    0
  • #11 18 Lut 2009 21:03
    otomsono
    Poziom 15  

    Ok dzięki za porady, ale tak jak mówiłem wzmacniacz prawdopodobnie po kilku odsluchach pójdzie do szuflady, miło jest coś od czasu do czasu sklecić co chodzi w miare a nie koniecznie ma służyć przez wiele lat :)
    Biuronika _ Dobrze że przypominasz o porzadnym zasilaniu, jak nie mam czym zasilać to się nawet do projektu nie zabieram. Na szczęście mam "małego potworka" który pobiera z sieci 440W i daje na wyjściu 2x31V zmiennego :)

    0
  Szukaj w 5mln produktów