Witam, to mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość.
Mam procesor Intel Core 2 Quad Q6600 (rev. G0) ze standardowym chłodzeniem i parametrami. Mój problem polega na tym, że bez zbytniego obciążenia (firefox, gg itp.) mam po około 60 stopni C na każdym rdzeniu.
Na innych forach wszyscy mówią, że maja po 40-45 stopni max.
Nawet podkręcony do ok. 3,6GHz i po przejściu 3D marka 06 miał po 40-46 stopni (no oczywiście nie na fabrycznym chłodzeniu ale jakie parametry...). Ja bez obciążenia i bez podkręcania mam 20stopni więcej!
Tutaj moje pytanie. O co chodzi, czy to groźne i co mam robić?
Ps. To chyba nie jest wina chłodzenia obudowy.
Mam procesor Intel Core 2 Quad Q6600 (rev. G0) ze standardowym chłodzeniem i parametrami. Mój problem polega na tym, że bez zbytniego obciążenia (firefox, gg itp.) mam po około 60 stopni C na każdym rdzeniu.
Na innych forach wszyscy mówią, że maja po 40-45 stopni max.
Nawet podkręcony do ok. 3,6GHz i po przejściu 3D marka 06 miał po 40-46 stopni (no oczywiście nie na fabrycznym chłodzeniu ale jakie parametry...). Ja bez obciążenia i bez podkręcania mam 20stopni więcej!
Tutaj moje pytanie. O co chodzi, czy to groźne i co mam robić?
Ps. To chyba nie jest wina chłodzenia obudowy.
Dziwne albo AI suite albo coretemp oszukuje z napięciem.