Witam bardzo serdecznie, to mój 1 post na tym forum. Mam problem (razem z moim tatą) z Citroenem Xsara Picasso 2.0 HDI 2003 rok. Od momentu gdy samochód ojcu zgasł na mieście już nie dało się go odpalić, sprawdziliśmy ten czujnik w lewej części komory silnika, bezpieczniki, paski, rozrząd itp. Po dalszych poszukiwaniach, stwierdziliśmy że pompa paliwa, nad bakiem jest popsuta. Jakoże jest dużo roboty z dojściem do niej, a nie chciało nam się wyciągać wydehcu itp, to w podłodze samochodu wycialiśmy otwór kątówką
Do pompy doszliśmy, wyciągneliśmy ją i podłączyliśmy do zasialnia bezpośrednio, na początku nie chciała chodzić, kilka razy próbowaliśmy i sie rozchodziła, poprostu były w niej syfy i one przyblokowały pompe, idźmy dalej : zaraz idziemy czyścić bak. Wczoraj sprawdzaliśmy napięcie na wiązce idącej do pompy paliwa , było ok. 11V, a po chwili spada do małej wartości. Myślę, że to przekaźnik albo coś, proszę o pomoc, męczymy się już z tym samochodem już kilka dni
Z góry pozdrawiam i dziękuję 