Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziwene objawy po wymianie regulatora napięcia ASTRA 1,7 DTI

k1alek1 20 Lut 2009 17:04 7511 10
  • #1 20 Lut 2009 17:04
    k1alek1
    Poziom 9  

    Witam,
    Dziwna sprawa, wymienilem regulator i mostek diodowy w mojej Astrze bo padło mi ładownie. Przez 3 dni wszytko bylo super po czym zauważyłem ze podczas włanczania kluczyka nie zaświecila mi sie kontrolka od akumulatora. Podjechalem odrazu do mechanika i ten sprawdzil ladowanie (bylo 14,0 czyli dobrze), podpioł pod komputer który tez nie wskazal żadnych błędów. Mechanik powiedzial ze naprawde nie wie dlaczeogo bo wszytko jest dobrze!

    Dodatkowo zauwazyłem że jak przekrecam kluczyk zapala sie wszytko (oprócz kontrolki akumulatora) i odrazu włącza sie też pompa wspomagania (brzmi to tak jak by sie rozpędzała jakiś śilniczke i miał zaraz wybuchnąć) bo prawdopodobnie wydaje sie jej ze silnik jest juz zapalony skoro kluczyk włączony a diody nie ma i wspomaganie zaczyna dzialac po jakis 20sek. tak jak by sie ladowalo coraz lepiej i lepiej bez włączonego silnika przez co pewnie strasznie ciągnie akumulator.

    Czy mial ktoś kiedy kolwiek cos takiego? Dziękuje z góry za ewentualną pomoc w rozwiązaniu problemu!

    1 10
  • #2 20 Lut 2009 17:10
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 20 Lut 2009 17:57
    k1alek1
    Poziom 9  

    No ale co tam jeszcze może byc uszkodzone skoro mostek i regulator wymienione? Przepraszam ale az na tyle sie nie znam, myslalem ze tam juz zostaly same mechaniczne rzeczy czyli łozysko itd. ?? Czy da sie tam jeszcze cos wymienic tak zeby nie wymieniac całego alternatora (naprawde nie usmiecha mi sie to finansowo teraz!) Moze cos na stykach albo kablach?

    1
  • #4 20 Lut 2009 17:59
    707067
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 21 Lut 2009 15:09
    k1alek1
    Poziom 9  

    tak jak napisalem regulator jest wymieniony... nie wierze ze wytrzymał 3 dni i padł na nowo. Z takich dodatkowych obserwacji zauważylem ze dodatkowo nie zawsze odpala sie dioda oleju (najczesciej nie pali sie po zgaszeniu i szybkim wlaczeniu ale to chyba nie takie wazne) oraz zaraz po odpaleniu auta wspomaganie nie dziala, tak jak by sie ładowało i pojawia sie dopiero tak po 30-45 sekudach. Czy ktoś jeszcze spotkal sie z takim problemem i ma inny pomysł niz regulator to prosze o info.

    0
  • #6 21 Lut 2009 15:22
    viper555
    spec od auto-elektro

    Tu nie można dyskutować że nie możliwe, jeżeli po założeniu wszystko było w porządku to nie szukać dziury w całym tylko sprawdzić jeszcze raz alternator bo zamienniki są dzisiaj niewiele warte. Ponadto ładowanie nie jest za wysokie więc nie ładuje się wspomaganie tylko napięcie idzie powoli do góry po czasie zezwalając na włączenie wspomagania.P

    0
  • #7 21 Lut 2009 15:38
    andrzej0769
    Poziom 19  

    Jaki alternator na okrągłe wejście 4 pin ,czy prostokątne 2 pin?Sprawdź przekaźnik z prawej strony na nadkolu koło przekaźnika świec żarowych.

    0
  • #8 21 Lut 2009 15:41
    viper555
    spec od auto-elektro

    andrzej0769 chyba pomyliłeś samochody.P

    0
  • #9 21 Lut 2009 16:00
    andrzej0769
    Poziom 19  

    No rzeczywiście nie doczytałem do końca.Regulator ale są dwa rodzaje.Jeden z dwóch przewodów dotknij do masy i sprawdź czy świeci kontrolka .

    1
  • #10 12 Lip 2009 23:00
    ladar
    Poziom 10  

    A mam takie banalne pytanie odnośnie tego gdzie znajduje się regulator napięcia i wspomniane diody w silniku Astra G 1.7 DTI (Y17DT). Obejrzałem alternator ze wszystkich stron chyba i jakoś nie mogę dojść do tego gdzie te elementy mogą być (strasznie ciasno tam). Dysponuje ktoś jakimś schematem lub zdjęciem z zaznaczeniem tych elementów?

    Z tego co się na razie doszukałem posiadam następujący alternator.
    http://www.tomiicars.com.pl/popup.php?oferta/3212.jpg (ale nie jestem pewien).

    Sprawa wygląda tak, iż prawdopodobnie padł mi alternator (czytając inne tematy), a chciał bym zacząć naprawę właśnie od regulatora (bo chyba będzie najtaniej). Po tygodniu postoju, rozładował mi się całkowicie akumulator (nie dało się otworzyć centralnym zamkiem, lampka w kabinie się nie świeciła, kontrolki na tablicy rozdzielczej po przekręceniu kluczyka też nie - ogólnie rozładowanie do 0). Stało się to dość niespodziewanie, gdyż radio, światła i inne odbiorniki prądy, które mogły zostać 'zapomniane' były wyłączone. Następnie podładowałem nieco akumulator, żarówka się zaświeciła, kontrolki zaświeciły, ale nie szło uruchomić silnika. Postanowiłem zmostkować go i uruchomić za pomocą innego auta. Silnik odpalił lecz zaczęła się świecić kontrolka braku ładowania i po jakiś 2 min. silnik samoczynnie zgasł (po odłączeniu kabli rozruchowych z innego auta). Przy kolejnych rozruchach (już o własnych siłach, po dłuższym ładowaniu akumulatora), kontrolka braku ładowania w dalszym ciągu się świeci - czyli brak ładowania. Jaka może być inna diagnoza, co mogę zrobić?

    Inne objawy jakie jeszcze zauważyłem, to takie, że podczas odkręcania kabla 'masy' od akumulatora w skrzynce bezpieczników coś zaczyna cykać i na desce rozdzielczej zapalają się kontroli wraz z cofaniem się obrotomierza i prędkościomierza w lewą stronę (wahania). Podobnie działo się jak akumulator był słabo naładowany i próbowałem włączyć silnik. Wrażenie jakby samochód wariował.

    Proszę o pomoc i dzięki z góry.

    0
  • #11 13 Lip 2009 10:46
    viper555
    spec od auto-elektro

    Prostownik do wymiany /diody/ tyle razy pisano że to słaby punkt Isuzu.P

    0