Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z serwisem autoryzowanym

technik RTV 20 Lut 2009 23:02 2579 13
  • #1 20 Lut 2009 23:02
    technik RTV
    Poziom 9  

    Witam wszystkich.

    Mam taki problem. Posiadam telewizor LCD Funai na gwarancji. Pewnego dnia w sprzęcie zniknął dźwięk. Oddałem go do autoryzowanego serwisu ( gwarancja ) , oddałem sprzęt 8 stycznia i do tej pory serwis przetrzymuje go tłumacząc , że nie mają części. Jak długo można czekać. Jaki jest czas realizacji naprawy gwarancyjnej i co w takim przypadku zrobić?

    0 13
  • #2 21 Lut 2009 00:37
    piotr_ino
    Poziom 17  

    Witam,
    czas naprawy gwarancyjnej jest ściśle określony w gwarancji (sprawdź!!!). Najczęściej jest to okres 14 dni (w wypadkach szczególnych może być przedłużony o dodatkowe 7 dni - siła wyższa, konieczność sprowadzenia trudnodostępnych części itp.).
    Po tym okresie serwis powinien wystawić pisemne zaświadczenie o niemożności wywiązania się z warunków gwarancji, które upoważnia Cię do otrzymania zwrotu gotówki lub wymiany sprzętu na nowy (decyduje gwarant ).
    Jeżeli serwis nie chce tak postąpić i nic nie masz na piśmie (bardzo częsty przypadek lekceważenia klienta) pozostaje kilka metod:
    - interwencja u przedstawiciela gwaranta
    - świadkowie najlepiej kilku, że sprzęt jest nie naprawiony
    - list polecony do serwisu z pisemnym żądaniem wyjaśnień
    Pozdro Pio

    0
  • #3 21 Lut 2009 15:15
    dzimi
    Moderator

    W Twoim przypadku proponuje:
    -skontaktować się bezpośrednio z producentem TV
    http://www.funai.pl/
    i przedstawić mu sprawę
    - skontaktować się z przedstawicielem UOKiK - w każdym powiecie jest taka osoba -która powinna pomóc napisać odpowiednie pismo do serwisu
    Oczywiście posiadasz jakikolwiek kwit o przyjęciu do naprawy (musi tam być data przyjęcia)?

    0
  • #4 21 Lut 2009 23:52
    technik RTV
    Poziom 9  

    Pokwitowanie na sprzęt oddany do naprawy jest. Problem w tym, że serwis mówi, iż części są już dawno zamówione. ( od ponad 3 tygodni), a to Funai nie dostarcza ich do zakładu, dlatego nie mogą przystąpić do naprawy.

    0
  • #5 21 Lut 2009 23:58
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    To nie jest Twój problem lecz serwisu. Na Twoim miejscu już dawno poszedłbym do UOKiK uprzedzając o tym serwis.

    0
  • #6 22 Lut 2009 00:33
    me_super
    Poziom 29  

    jankolo napisał:
    To nie jest Twój problem lecz serwisu. Na Twoim miejscu już dawno poszedłbym do UOKiK uprzedzając o tym serwis.


    Ale UOKiK nic na to nie poradzi, skoro telewizor został oddany na gwarancji.

    0
  • #7 22 Lut 2009 08:56
    dzimi
    Moderator

    Ano poradzi. Skoro w gwarancji jest określony termin naprawy (uwzględniając nawet ściągnięcie części z zagranicy oraz dni wolne od pracy) to termin ten jest nieprzekraczalny. Nie znam dokładnie warunków akurat tej gwarancji ale często jest tak że jeśli są trudności z naprawą lub naprawa się przedłuża to masz prawo do nowego TV (jeśli nie ten sam model to nie gorszy w parametrach i opcjach). I nie jest to koszt serwisu a producenta który musi się liczyć (i na pewno się liczy) że jakiś tam procent będzie do wymiany w czasie gwarancyjnym. UOKiK jest tu potrzebny do prawidłowego skonstruowania pisma wraz z odpowiednimi paragrafami Kodeksu Prawa Handlowego.

    0
  • #8 22 Lut 2009 09:48
    hos7433
    Poziom 22  

    Znowu pojawił się problem z uszkodzonym sprzętem oddanym do serwisu. Umowę kupna-sprzedaży podpisuje się ze sprzedawcą i z nim rozmawia się na temat naprawy, reklamacji, rozwiązania umowy itp.
    Na przyszłość radzę niesprawny sprzęt oddawać do sprzedawcy. Dużo łatwiej wtedy rozwiązać umowę po przekroczeniu ustawowego, 21-dniowego terminu naprawy, dlatego że negocjujesz z kimś, z kim zawarłeś umowę, a nie z serwisem, z którym nie zawarłeś żadnej umowy.
    Tu jest link do strony, gdzie uzyskasz informacje gdzie i jak uzyskać pomoc: http://www.federacja-konsumentow.org.pl/stories.php?topic=13
    Od serwisu mogłeś żądać na piśmie "ustosunkowania się" co do możliwości wykonania naprawy w ustawowym terminie. Jako, że termin ten został przekroczony żądaj zwrotu sprzętu z zaświadczeniem serwisu, w treści którego stwierdza się, że producent nie jest wstanie dostarczyć materiałów potrzebnych do naprawy wskutek czego naprawa nie może być wykonana w ustawowym terminie. Tak zaopatrzony udaj się do sprzedawcy z pismem, w treści którego rozwiązujesz umowę kupna-sprzedaży i żądasz zwrotu kosztów zakupu. Pismo sporządzone w dwóch egzemplarzach, z potwierdzeniem przyjęcia przez sprzedawcę na twoim egzemlarzu (data, podpis i pieczęć, oraz stwierdzenie przyjęcia do wiadomości) . Można je wysłać listem poleconym (za potwierdzeniem odbioru), gdyby sprzedawca Cię zignorował. Na odpowiedź sprzedawca ma 7 dni. Jakby przedstawiona przeze mnie procedura zawiodła pozostaje skontaktować się z przedstawicielem Federacji Konsumentów i skierować sprawę do Sądu. Nie ma co zwlekać czas działa na Twoją niekorzyść.

    0
  • #9 23 Lut 2009 19:10
    Chris_W
    Poziom 36  

    To ile to funai ma czasu na naprawę - od tego trzeba zacząć - bo jak jest 'czas stosowny', to dochodź praw przez niezgodność towaru z umową - to załatwiaj u sprzedawcy. W większości przypadków serwis musi wymienić sprzęt na nowy po przekroczeniu czasu naprawy - znam jednak przypadki kiedy serwis czeka właśnie na nowe płyty/urządzenia (do wymiany) i wtedy to już totalnie im zwisa - bo to producent w ich relacjach się spóźnia, a sankcje w postaci odkupywania sprzętu nie obowiązują ich, tylko producenta.

    0
  • #10 23 Lut 2009 22:17
    serwis
    Poziom 37  

    Funai jest serwisowany przez sieć ARCONET. I tam proponowałbym się zwrócić z problemem.

    0
  • #11 25 Lut 2009 22:37
    technik RTV
    Poziom 9  

    Dzięki za wszelkie rady i podpowiedzi. W przyszłości jeżeli taki problem wystąpi, to będe wiedział gdzie się zwrócić. W poniedziałek dostałem wiadomość z serwisu, że telewizor jest naprawiony.

    0
  • #12 26 Lut 2009 01:39
    Micharlito
    Poziom 35  

    Witam wtrącę się z trochę inną bajką ale zauważyłem tu kilka mądrych wypowiedzi więc myślę że i to nie sprawi problemu.
    Jakiś czas temu miałem problem z kupującym z allegro sprzedałem przedmiot na aukcji w licytacji przedmiot był używany, kupujący widział sprzęt bo był po niego osobiście. Po przyjeździe do domu nie podobał im się dźwięk bo sprzedałem kolumny w aukcji było wszystko opisane dużo zdjęć itd a na dodatek kupujący był odebrać osobiście. W aukcji zaznaczyłem co zmieniłem i kupujący o tym wiedział ale uznał że jest źle bo oczekiwał czegoś innego zażądał zwrotu podkreślam zażądał na dodatek chciał żebym jechał po kolumny lub on mi je przywiezie ale muszę mu za to zapłacić ! Odmówiłem zwrotu gdyż kupujący nie był zbyt miły a ja nie mogę odpowiadać za to że ktoś był uznał że jest OK a zaś chce zwracać skąd mam wiedzieć czy nic nie popsuł. Sprawa się skomplikowała wyczytałem że zwrot nie przysługuje przy towarze używanym z aukcji jedynie przy nowym lub z kup teraz. Jednakże odbierając tel nie wiedziałem tego kupujący zaczął rzucać groźby zakończyłem rozmowę wieczorem dostałem sms z kolejnymi groźbami także wszelkie dowody miałem. Po kolejnej rozmowie i wspomnieniu policją trochę się uspokoili wtedy chcieli dodatkowo 100zł zwrotu lub żebym odebrał kolumny odmówiłem. Do tego czasu jest spokój kupujący pisał maila że jakiś znajomy mu zrobił ale gdyby nie zrobił na pewno bym je miał spowrotem, cytuję z sms "Odbierz ten tel nie chcesz żebym ci je przywiózł uwierz mi nie chcesz tego. Masz czas żeby do mnie odwonić do 24;00 " Kupujący sam zadzwonił ale wtedy już trochę więcej o tym wiedziałem i miałem dowód groźby może nie dosłownej ale w końcu to próba wymuszenia. Sprzęt był sprawny wszelka interwencja opisana na aukcji przedmiot miał 100% pokrycie z opisem. Do dziś nie dostałem komentarza przypuszczam że kupujący nie chce dostać negatywa którego z pewnością bym mu wystawił nawet gdybym dostał pozytywny komentarz. Kupujący okazał zdenerwowanie i brak kultury rozmowy nie było widać próby nawiązania rozmowy w stylu " czy była by możliwość zwrotu niestety oferowany sprzęt nie pokrywa się z naszymi wymaganiami proszę o taką możliwość gdyż oczekiwałem innego rezultatu, zgadza się że odbierając nie miałem zastrzeżeń jednak pomimo tego chciałem zwrócić towar" Na taki typ rozmowy na pewno inaczej bym patrzył niż na powiedzenie wprost "musisz odebrać te kolumny"

    Proszę o odpowiedź w jakich sytuacjach przysługuje zwrot oraz jeżeli kupujący domaga się zwrotu który mu nie przysługuje gdzie wtedy się udać ?
    Jakie mamy prawo jako kupujący i jako sprzedający co do zwrotu.

    0
  • #13 26 Lut 2009 22:43
    dzimi
    Moderator

    Przede wszystkim zwróć się do administracji serwisu aukcyjnego, opisz problem. Pewnie coś poradzą. Co do tych pogróżek - sprawa podchodzi pod K.K.(kodeks karny)
    "Groźba karalna - przestępstwo groźby karalnej polega na grożeniu innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę jej najbliższego. Adresatem groźby może być tylko człowiek (a zatem nie osoba prawna). Forma, w jakiej sprawca wyraża groźbę jest bez znaczenia. W praktyce najczęściej czyni to słownie, jednak wystarczy jakiekolwiek zachowanie, z którego jednoznacznie wynika, że sprawca gotów jest popełnić przestępstwo na szkodę pokrzywdzonego lub jednej z osób mu najbliższych. Czyn ma charakter umyślny. Skutkiem czynu zabronionego jest powstanie u pokrzywdzonego uzasadnionej obawy, że groźba zostanie spełniona. Uzasadniona obawa zachodzi wtedy, gdy pokrzywdzony, realnie oceniający sytuację, potraktuje groźbę poważnie i uwierzy w możliwość jej realizacji." -art.199 K.K.
    Powinieneś zgłosić to na policję ze wszystkimi zabezpieczonymi SMS.

    0
  • #14 27 Lut 2009 00:00
    Micharlito
    Poziom 35  

    Kupujący się nie odzywa od dłuższego czasu było to dość dawno temu a gdyby coś miało z tego wyniknąć nastąpiło by to w tym czasie po zakończeniu aukcji i odbiorze sprzętu. Kupujący ucichł jak mu wspomniałem o policji itd. także w mailu który pisał że gdyby nie znajomy to miał bym je z powrotem wtedy też mi napisał dziwną historyjkę ile też go różnych sytuacji spotkało po czym pisał żeby więcej już do niego nie pisać ale oczywiście odpisać musiałem po czym już odpowiedzi nie dostałem. Jednak jak takie sytuacje się mają do prawa zwrotu kiedy możemy a kiedy nie jakie sytuacje nas to tego upoważniają. Reszta pytania jw.

    0