Witam.
Mam problem w VW LT 28 generacja pierwsza. Silnik 2.4 Diesel. Sam nie wiedzialem gdzie to umiescic ale mysle ze to bardziej podchodzi pod elektronike. Otoz silnik po kabitalnym remoncie, nowe pierscienie, sworznie, panewki. I mam problem. Silnik na jalowym biegu pracuje normalnie, w czasie jazdy po jakims czasie zapala sie kontrolka z brzeczykiem od oleju. Jednak wycieków nie ma, stan oleju ten sam co byl, a cisnienie nie sadze ze spadlo do wartosci minimalnych gdyz głowica jest hydrauliczna i najpierw by zaczely klepac szklanki. Ruszanie czujnikiem, kabelkami nic nie daje, dopiero zgaszenie silnika i wlacznie go z powrotem sprawia ze przestaje sie swiecic i brzeczec. Sam nie wiem. Czujnik? Ale czemu dopiero podczas jazdy a na jalowym nic. W glosnosci i pracy silnika nic sie nie zmienia, a mi juz skonczyly sie pomysly. Zatem poza sprawdzaniem manometrem cisnienia oleju macie jakies propozycje?
Pozdrawiam
poprawiłem temat. robokop
Mam problem w VW LT 28 generacja pierwsza. Silnik 2.4 Diesel. Sam nie wiedzialem gdzie to umiescic ale mysle ze to bardziej podchodzi pod elektronike. Otoz silnik po kabitalnym remoncie, nowe pierscienie, sworznie, panewki. I mam problem. Silnik na jalowym biegu pracuje normalnie, w czasie jazdy po jakims czasie zapala sie kontrolka z brzeczykiem od oleju. Jednak wycieków nie ma, stan oleju ten sam co byl, a cisnienie nie sadze ze spadlo do wartosci minimalnych gdyz głowica jest hydrauliczna i najpierw by zaczely klepac szklanki. Ruszanie czujnikiem, kabelkami nic nie daje, dopiero zgaszenie silnika i wlacznie go z powrotem sprawia ze przestaje sie swiecic i brzeczec. Sam nie wiem. Czujnik? Ale czemu dopiero podczas jazdy a na jalowym nic. W glosnosci i pracy silnika nic sie nie zmienia, a mi juz skonczyly sie pomysly. Zatem poza sprawdzaniem manometrem cisnienia oleju macie jakies propozycje?
Pozdrawiam
poprawiłem temat. robokop