Pacjent to Brother HL-2030. Trzy tonery jeden nowy zamiennik i zasypany starter i zasypany zamiennik.
Na nowym zamienniku działa bez problemu.
Na obydwu zasypanych po kilku stronach zaczyna mrugać dioda od tonera. Przestawienie resetera nie pomaga (no, może na kilka stron).
Wydruki z tych zasypanych wychodzą nie gorsze, od tego nowego.
Skąd to mruganie a potem ciągłe świecenie diody (jakby nie było zresetowane - ale przecież na jednym tonerze działa prawidłowo)? W tonerze nie mogę się dopatrzeć żadnej elektroniki.
Do kosza z tymi dwoma prawie pełnymi tonerami, czy można jeszcze jakoś odratować?
Na nowym zamienniku działa bez problemu.
Na obydwu zasypanych po kilku stronach zaczyna mrugać dioda od tonera. Przestawienie resetera nie pomaga (no, może na kilka stron).
Wydruki z tych zasypanych wychodzą nie gorsze, od tego nowego.
Skąd to mruganie a potem ciągłe świecenie diody (jakby nie było zresetowane - ale przecież na jednym tonerze działa prawidłowo)? W tonerze nie mogę się dopatrzeć żadnej elektroniki.
Do kosza z tymi dwoma prawie pełnymi tonerami, czy można jeszcze jakoś odratować?