Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

TUNING BIKE albo BIKE AUDIO

bandzior2 24 Lut 2009 20:38 14281 16
  • TUNING BIKE albo BIKE AUDIO
    TUNING BIKE a zarazem BIKE AUDIO jest to mój drugi, a zarazem pierwszy poważny tuning roweru. Otóż do prawa jazdy
    pozostał rok, więc musiałem swoje zamiłowanie do tuningu, które wzięło się z serii gier NFS, spożytkować więc zainwestowałem swoje fundusze w rower.
    Rower posiadam od około 6lat. Pierwsze neony założyłem 2 lata temu. Był to zwykły neon pod ramę. W tamtym roku było coś bardziej eleganckiego.
    Założone zostały 3 neony (1 pod ramę, 2 pod boczną ramę koło tylnego koła). W tym roku jeszcze lepsza konstrukcja.
    Oto kilka fotem z prac.

    TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO






    Wzmacniacz jaki zastosowałem jest to KIT660 Wzmacniacz samochodowy stereo 2 x 20W (Kompletny zestaw) J-60 na TDA 2005. Jego moc przewyższa moje początkowe założenia. Jest bardzo mocny.
    Jest on szczelnie schowany w obudowie. Zastosowałem w nim (nie widać na zdjęciach) radiatory od zasilacza komputerowego, a do tego jeszcze chłodzenie mechaniczne w postaci wiatraka zdjętego z procesora.
    Nie instalowałem w nim żadnych potencjometrów do regulacji barwy i głośności więc trzeba zachować pewną zasadę przy podłączaniu do niego przenośnego sprzętu.
    Wpierw podłączamy mp3'ujkę (w moim przypadku telefon SE K750i), następnie puszczamy muzykę na minimalnym wysterowaniu głośności ustawianym w urządzeniu przenośnym, a na koniec włączamy wzmacniacz. Wyłączanie go obejmuje taka sama zasada
    tylko czytana od tyłu. Przy minimalnym wysterowaniu słychać zakłócenie od wentylatora, ale przy głośnym szmer zanika więc mi to nie przeszkadza.

    TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO

    Głośniki jakie zastosowałem to 10cm 4W 4Ohm na każdą stronę i jeszcze do kompletu, żeby podkreślić wysokie tony "syczki".

    Przednie oświetlnie to nic innego jak żarówka stosowana w wielu domaowych instalacjach halogenowych. 12V 35WAT która daje bardzo mocne światło, ale na odległość do 5m. więc jest wystarczające.
    Na wierzchu jest pozostawiona kostka gdyż jak się spali lub rozbije żarówke to muszę wymienić z całym wsadem ponieważ zamontowana jest on na kleju bo mogła by wypaść z mocowania w czasie jazdy.
    TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO

    Neony (tak jak moje pierwsze) są moim projektem. Diody LED wmontowane są do płytki uniwersalnej. Tworzą tzw. tubę led. 1 neony zamontowany pod ramą posiada 10 diód i 1 opornik 2 watowy 50ohm dany szeregowo do wszystkich diód.
    Nagrzewa się znacznie, ale myślę, że wytrzyma. 2 pozostałe neony zamontowane z tyłu posiadają 5 diód led i tak samo opornik 2 watowy 100ohm zamontowany szeregowe. Te oporniki nagrzewają się do bardzo małej temperatury.
    Pewno powiecie i zarzucicie mi, że oporniki daje się szeregowo do każdej diody, ale ja jakoż iż jestem początkujący nie uporałem się z tym :( .
    Wmontowane są do gumowego węża. Jest on trochę za duży i gruby ale takiego, który by mi odpowiadał i był pośrednim nie znalazłem.
    TUNING BIKE albo BIKE AUDIO TUNING BIKE albo BIKE AUDIO

    Źródłem energii jest 12V 4.5ah akumulator kwasowo-ołowiowy. Miał być żelowy, ale zostałem oszukany na giełdzie w Krakowie więc może być i ten.
    Jego mocowanie jak na razie jest niechlujne ponieważ muszę obmyślić projekt mocowania i zdobyć spawarkę do pospawania kieszeni na niego, wiec na razie jest czarna taśma izolacyjna.
    Ładuję go ładowarkę 12V 800mA
    Zmartwiło mnie tylko to, że ładowałem go pierwszy raz przez 5h, a pojemność utrzymała się tylko 30 minut słuchania muzyki i 10 minut jazdy z włączonych halogenem.


    Oto koszta:

    Wzmacniacz: 33zł
    Głośniki: 22zł
    Akumulator: 35zł
    Ładowarka: 37.5zł
    100 diód led: 28zł
    Przełączniki: 8zł
    Gniazdo chinch: 1.30zł
    Halogen: 5zł
    Spray; 10zł
    Rezystory, laminat pod linijki, śruby, brzeszczot i reszta elementów: (nie pamiętam)

    W SUMIE: Całość kosztowała mnie ponad 250zł a zajęła niecałe 5 dni.

    Mogłem pieniądze zostawić sobie na co innego, ale pasja jest pasją ;)

    Czekam na pytania i pozytywne komentarze ;)

    Oto oficjalny filmik:


    Link


    Fajne!
  • #2 24 Lut 2009 21:28
    MichałKob
    Poziom 20  

    Cóż, konstrukcja bardzo mocno wynika z założeń. Oglądając zdjęcia nie można oprzeć się wrażeniu, że chciałeś zrobić wrażenie ale bardzo się śpieszyłeś. Nie chcę krytykować niebieskich diod ani syczków, bo to kwestia gustu który masz jednak dość specyficzny :) ale to w sumie nic nie szkodzi.
    Za to pod względem elektronicznym masz tu kilka błędów projektowych. W pojeździe typu rower nie da się uzyskać dźwięku o zadowalającej jakości. Bas z obydwu głośników znosi się wewnątrz pudła, wywołując tylko straty mocy na ciepło. Można by najwyżej Twoje urządzenie wykorzystać np. do reklamowania jakiejś firmy na mieście, kto wie, może jeszcze na tym zarobisz? Nie wiem też po co to całe stereo. Z siodełka chyba nie można łatwo docenić zalet stereo. Możesz robić za megafon całej okolicy :) Ja bardzo lubię słuchać muzyki i bardzo ją sobie cenię i uważam że jest fantastyczna. Znam jednak wielu ludzi którym ona nie odpowiada i nie puszczałbym jej na rowerze. Zresztą, puszczanie TOOL'a albo King Crimson na hałaśliwej drodze nie pozwoli mi się cieszyć muzyką i stanowi (moim zdaniem) profanację muzyki, co innego, jeżeli ktoś lubi muzykę nie wymagającą specjalnej jakości dźwięku. Może zastosuj parę małych głośniczków na kierownicy?
    Przednia żarówka halogenowa to dość wydajne rozwiązanie, ale na rowerze stanowi "overkill". Lepsze rozwiązanie to mniejszy akumulator (mniejsza masa) bądź dynamo i dioda LED o skuteczności nawet 50%. Dwie 3W diody LED naprawdę mogą pokonać halogen 35W, a wraz z akumulatorem są znacznie tańsze, niż 250zł. Okrągły spot światła sprawia, że większość światła ucieka w powietrze i świeci w oczy kierowcom, chyba nie chciałbyś mieć tak zaświecone halogenem w nocy po oczach, a jeżeli tak by się stało pomyślałbyś sobie raczej nieprzychylnie o osobie używającej takiego światła.
    Przekraczając prąd diod niebieskich wywołujesz wzrost temperatury struktury i spadek efektywności, czyli nagrzewasz powietrze.
    Również sposób montażu całości sprawia, że instalacja raczej nie wytrzyma powyżej 1 roku podczas gdy oświetlenie roweru powinno być niezawodne i pewne.
    Dodatkowo cały sprzęt na ramie mnie by troszkę zawadzał i zdecydowanie utrudni podjazdy (chyba, że motywacja muzyką podnosi adrenalinę i dodaje skrzydeł - to całkiem możliwe :) )
    Ogólnie raczej nie jest to zbyt przekonujące - można uatrakcyjnić swój rower znacznie lepiej. Na pewno nikt go teraz nie ukradnie, nie potrafiąc używać jego wszystkich usprawnień i nie mogąc szybko uciec! Zawsze jednak trochę potrenowałeś majsterkowanie i za to gratulacje. Oby tylko Twoje głośniki i halogen nie były uciążliwe dla innych uczestników ruchu.

  • #3 24 Lut 2009 22:54
    michal.rogaczewski
    Poziom 28  

    Daj mi go na 10 min pojeździć po lesie :P :P już będzie wyglądać tak jak powinien... znaczy bez niczego, wszystko odpadnie w kilka minut :D

    [IMHO]
    Nienawidzę tego typu "ulepszeń" wieś i tyle...
    Halogen ?? że co ??
    i te niebieskie światełka.... fuuuuj :P
    Chcesz muzyki ? Kup sobie słuchawki.
    [/IMHO]

    Rower to rower ma jeździć, czasem latać :P na pewno nie grać ani świecić jak choinka

  • #4 24 Lut 2009 23:02
    opel2111
    Poziom 20  

    Kilka rzeczy które przykuły moją uwagę. Mianowicie LEDy zamiast halogenów tak jak napisał kolega wyżej. Masz wzmacniacz 2x20w a głośniczki tylko 4w? No i jeszcze jedno, nie dziw się słabej wytrzymałości akumulatora jeśli ładujesz go ładowarką 800mA... Projekt ok, ważne że coś "grzebiesz" i to przynosi ci radość a co ważniejsze doświadczenie :)

  • #5 24 Lut 2009 23:07
    Ficu
    Poziom 31  

    35zł za taki aku? Za tyle można dorwać 7Ah/12V.
    Choinka i tyle.

  • #6 24 Lut 2009 23:11
    bandzior2
    Poziom 26  

    Nie chciałem większego bo miejsca mało i masa większa.

  • #7 24 Lut 2009 23:29
    organista
    Poziom 15  

    Kolego, neony to nie diody ;)

    Wg mnie popieram zdanie, że ważne, że coś robisz. Ale zamiast tych wszystkich światełek, zrób coś zgodnego z prawem ;) Np. zamontuj sobie czujnik gołoledzi, albo kierunkowskazy.

    P.S. A po co wiatrak przy wzmacniaczu? Nie wierzę żeby tak się grzał na takich głośniczkach..

  • #8 24 Lut 2009 23:30
    Jakub P.
    Poziom 12  

    Dużo jest tu rzeczy takich co już robiłem i dam ci parę dobrych wskazówek :
    - głośniki możesz schować w torbie trójkątnej którą kupisz w sportowym wtedy to jakoś wygląda i gra . A co do tych zarzutów tego pana : michal.rogaczewski się nie zgodzę gdyż ten rower zbytnio się nie nada na prawdziwe góry . Ja swój rower i sprzęt audio używam na boisku jak gramy z kolegami :) .
    - światło halogenowe to złe rozwiązanie gdyż raczej oślepia innych uczestników ruchu bo nie ma klosza . I nie jest oszczędnym rozwiązaniem . Lepsze były by diody LED np. w lampce .
    - akumulator ja mam w kierownicy składa się z paluszków AA w sumie daje napięcie 14,4V i 2,7Ah . Można nawet takie akumulatorki umieścić w lampce jak jest dość duża .
    - wzmacniacz mam o wiele słabszy ale i tak daje czadu 2*8W i oczywiście stereo . głośniki podobne do tych co są na zdjęciu .
    - oświetlenie mi się podoba lubię niebieski fajnie to wygląda . Pomyśl jak lepiej to przyczepić żeby nie odpadło po jeździe po kamieniach .

  • #9 24 Lut 2009 23:36
    bandzior2
    Poziom 26  

    Obudowa trójkątna jest umocowane dobrze więc nie odpadnie. Boje się od wzmacniacz, żeby się elementy nie po rozłączały. Moje neony też są dobrze przyczepione. Te co miałem najpierw też dużo wytrzymały począwszy od jazdy po mieście skończywszy na przejazdach przez rzekę. Gorzej na razie z akumulatorem ale szczerze mówiąc kupując ten rower nastawiłem się na jazdę po utwardzonych powierzchniach i tego się trzymam do tej pory.

  • #10 24 Lut 2009 23:37
    killer152
    Poziom 14  

    A co do roweru też miałem kiedyś takie pomysły,(ale tylko i wyłącznie diody) kolegom się podobało, lecz po kilku dniach wszystko wywaliłem, bo stwierdziłem jak to dziwnie wygląda podczas jazdy... Gdy rower stoi to jeszcze efekt nie jest zły.

  • #11 24 Lut 2009 23:47
    bandzior2
    Poziom 26  

    Nie chodziło mi o uzyskanie basu przy takich głośnikach i otwartej przestrzeni tylko estradówki się nadają a przyczepy do roweru nie posiadam :P

  • #12 24 Lut 2009 23:51
    Tesla_man
    Poziom 12  

    a po co przyczepa do roweru jak możesz dwukółke podczepić ;D nie noo troche nie wypaliła Ci ta DIY konstrukcja ale szacuneczek dla Ciebie za humor... ale i tak docenić trzeba twój trud i zainwestowane w to pieniążki.. pozdro

  • #13 24 Lut 2009 23:54
    ZonX
    Poziom 22  

    Będzie krytyka ale chyba się tego spodziewałeś...
    Generalnie sam dojdziesz pewnym po (dość krótkim) czasie ze to co zrobiłeś to strata kasy dlaczego?
    Obudowa głośników po zjeździe z kilku krawężników zacznie albo się tłuc o ramę, nie wspomnę o tym co znajduję się w jej wnętrzu i podejrzewam ze prędzej czy później rozleci się. Pomijam tu fakt ze ten cały wynalazek jest mało praktyczny ze względu na chociażby krótki czas działania oraz konieczność częstego doładowywania go.
    Tak na dobrą sprawę to wystarczy na pokręcenie się pod klatką bo wyjazd w dalszą trasę będzie skutkował tylko powrotem ze zbędnym balastem - ze względu na krótki żywot aku.
    Mógłbyś to wykonać z cieńszej sklejki wewnątrz trójkąta ramy, a w celach estetycznych połączenia sklejki z rama wykonać z kleju i włókna węglowego... Neony poza jak to cześć kolegów określiła poza wiejskim tuningiem nie mają tutaj żadnego zastosowania. I jeszcze jedno, za publiczne odtwarzanie muzyki bez zezwolenia możesz mieć problemy :)

    Reasumując, te 250zł wg mnie rozsądniej byłoby wydać na odtwarzacz mp3 oraz lampkę halogenową na przód :)

    P.S - gratuluje odwagi jeżdżąc czym takim, mi nawet jak by zapłacili to nie wsiadłbym na ten sprzęt bez kominiarki na głowie :D

  • #14 25 Lut 2009 00:21
    Wafel117
    Poziom 11  

    Ale kolega przynajmniej dobrze oświetlony jeździ i z daleka go już widać, nikt w nie go nie przypali...:] no chyba, że specjalnie :D

    PS. nie wiem po co ten wiatrak, otwory są i chłodzenie powietrzem pod czas jazdy, zresztą tam sie nie ma co grzać

  • #15 25 Lut 2009 00:31
    nouki
    Poziom 25  

    Witam.

    Ile chcesz za przerobienie mojego Ursusa bardzo mi się podoba zawsze szalałem za takimi bajerami.

    A tak na marginesie lepiej ten rower wygląda bez dodatków za tą kasę można było zrobić coś fajniejszego np. wyświetlanie czegoś podczas jazdy w kołach i to można nazwać bajerem:)
    \pozdrawiam

  • #16 25 Lut 2009 07:49
    jankomuzykant
    Poziom 13  

    Kiedyś, na przełomie lat 80/90 zrobiłem podobny ''tuning'', ale zupełnie w innych celach. Zresztą nikt nie znał wtedy określenia ''tuning'' :)
    Z tyłu miałem zamocowaną kilkunastolitrową polietylenową beczkę. Jest to materiał odporny na wszelkie warunki atmosferyczne i udary mechaniczne. Wewnątrz oprócz miejsca na bagaże (zawsze suche - o co głównie chodziło) znajdował się płaski akumulator 12V/2Ah, z tyłu lampa z czerwonych ledów i wejście na ładowarkę.
    Na kierownicy zamocowałem małe, wodoszczelne radio z zegarem własnej konstrukcji (w tamtych czasach jeszcze dało się radia słuchać, a terminu mp3 nikt nie znał), pod nim wąskokątnego halogena i lampkę z żółtych ledów, taką ''pozycyjną'' (o białych ledach nikt nie słyszał).
    Ale zarówno halogena jak i radia (cicho snującego jazz) używałem wyłącznie na bezdrożach jeżdżąc często po nocach. Akumulator zasilał halogena przez godzinę, resztę nieokreślony czas - dostęp do przełączników na kierownicy umożliwiał wygodne zarządzanie mocą.
    Tak więc tuning był podporządkowany potrzebom praktycznym i przeżył wraz z rowerem z 10 lat.

    Co do Twojego pomysłu... lepiej żebym się nie wypowiadał :)
    Kilka uwag:
    Tam nie ma żadnych NEONÓW! Neony to rury z gazem szlachetnym o niskim ciśnieniu zasilanym wysokim napięciem:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lampa_neonowa
    Stereo w takim układzie nie ma sensu, a układ głośników obniża skuteczność akustyczną, zwłaszcza w miejscu, gdzie siedzi kolarz.
    Podobnie z ''syczkami'' - wkurzają mijanych, a Ty ich nie słyszysz.
    Obecnie halogen nie ma sensu - zastosuj odpowiednie ledy.
    Trzy źródła niebieskiego światła, a o czerwonej lampie z tyłu zapomniał :)
    Zastosuj monofoniczny wzmacniacz o małym prądzie spoczynkowym. Dwa TDA2005 żrą na jałowym sporo prądu.
    I WIATRACZEK! Zmora jakaś wszystkich początkujących konstrukcji. Czy trzeba, czy nie, wiatraczki - gdzie się da. Źródło hałasu, kurzu, a w rowerze to już w ogóle nieporozumienie, gdzie warunki do chłodzenia znakomite, a wszystko, co się da, uszczelnia się.

    A w ogóle... szkoda gadać :)

  • #17 25 Lut 2009 09:07
    bandzior2
    Poziom 26  

    Wiatraczek jest to po, że układ tda2005 posiada bardzo małe radiatory a te nawet nie w obudowie się strasznie grzały więc to wychładza.