Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Immo na tyrystorze

26 Lut 2009 23:27 2377 8
  • Poziom 12  
    Witam!
    Czy jest sens robić coś w stylu immobilisera na tyrystorze (Daję napięcie na bramkę poprzez chwilowe przyciśnięcie microswitcha - i mam obwód zamknięty) ? Jak bardzo niezawodny jest to element? Chodzi mi o to czy auto nie zgaśnie przy wyprzedzaniu czy na skrzyżowaniu
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 21  
    "Immobiliser (angol.) lub Immobilizer (amerykon.) - wym. imobilajzer - stosowane m.in. w samochodach, elektroniczne zabezpieczenie przed niepowołanym uruchomieniem pojazdu. Z technicznego punktu widzenia jest to elektroniczny kod zapisany na płytce elektronicznej (najczęściej urządzenie to jest wbudowane w kluczyku lub jest to dodatkowa "pestka", którą przykłada się do zamontowanego czytnika). Występują również rodzaje immobilisera, gdzie nie potrzeba fizycznego kontaktu transpondera z układem elektronicznym — są to immobilisery zbliżeniowe."


    Z tej definicji wynika ze Twój immo to zwykły zwieracz do tego będziesz musiał kombinować z wyłączeniem tyrystora( rozwieranie obwodu)-jeżeli bardzo zależy Ci na nie zawodności tyrystora możesz go bocznikować przekaznikiem ale w tej sytuacji lepiej zastosuj zwykły przełącznik mechaniczny jako cały ten immo.
  • Poziom 32  
    q_nerk napisał:

    Czy jest sens robić coś w stylu immobilisera na tyrystorze (Daję napięcie na bramkę poprzez chwilowe przyciśnięcie microswitcha - i mam obwód zamknięty) ? Jak bardzo niezawodny jest to element? Chodzi mi o to czy auto nie zgaśnie przy wyprzedzaniu czy na skrzyżowaniu


    Witam.
    Kilka lat temu mój kolega kupił samochód VW " Scharan " w którym był zabudowany elektro - zawór odcinający paliwo . Działało to w ten sposób , że po włączeniu zapłonu naciskał ukryty przycisk który podawał napięcie na cewkę przekaźnika ( samo podtrzymanie ) i to powodowało otwarcie zaworu . Miało to pewne wady zwłaszcza przy niskich temperaturach ( duży spadek napięcia podczas rozruchu silnika ) i zdarzyło się parę razy , że przekaźnik " puścił " Wyrzuciłem przekaźnik i założyłem tyrystor . Kolega jeździ do dzisiaj i nie miał ani raz przypadku samo - wyłączenia podczas jazdy .
    Dodam jeszcze , że takie niestandardowe zabezpieczenia często zdają egzamin . Podczas próby kradzieży w.w samochodu złodziej zdołał wyjechać samochodem kilka metrów z parkingu i auto zgasło , auto było wyposażone w auto - alarm . :D
    Pozdrawiam .
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 12  
    Myślałem żeby założyć np. na el. magnes rozrusznika - na kabel od stacyjki, lub na zasilanie pompy paliwa(wtedy muszę dłużej trzymać przy rozruchu - lub założyć dwie sztuki). Problemów z wyłączeniem tyrystora by nie było - bo po wyłączeniu stacyjki prąd do pompy nie płynie/ rozrusznik dostaje prąd tylko na chwilę i tyrystor sam się "wyłącza". Bardzo to się grzeje?
    Pozdrawiam
  • Poziom 32  
    q_nerk napisał:
    Bardzo to się grzeje?


    To czy się grzeje to zależy w jakim obwodzie będzie tyrystor pracował jaki prąd będzie przewodził , ja zastosowałem w układzie wł. elektro zaworu zasłużonego BTP10/200 bez żadnego radiatora ( pobór prądu 0.8-1A ) i nie ma prawa się grzać . :D

    Pozdrawiam .
  • Poziom 40  
    Witam
    Tyrystor jest lepszym rozwiązaniem od przekaźnika. Trzeba tylko zapewnić mu nieprzerwany przepływ prądu, to się nie wyłączy. Mechanicznie też trzeba go dobrze zamocować, aby od wibracji nogi mu nie popękały.
  • Poziom 36  
    Przy wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach przed uruchomieniem silnika, opartych o ukryty (nie stabilny) przycisk, należy pamiętać o układzie czasowym, pozwalającym na ponowne uruchomienie silnika w przypadku jego nieoczekiwanego zatrzymania np. na skrzyżowaniu, czy torach kolejowych lub tramwajowych, w ciągu kilku sekund bez naciskania ukrytego przycisku. Zastosowanie prostego układu na przekażniku, czy tyrystorze, bez układu czasowego, to konieczność naciskania przycisku przy każdym uruchomieniu silnika, stworzy zagrożenie na drodze, gdyż łatwo się pogubić w stresowej sytuacji.
  • Poziom 32  
    zrobiłem takich kilkaset i nikt sie nie skarżył,masz auto ? jak czesto Ci gaśnie,to nie problem a prostota układu gwarantuje niezawodność (cena tez jest niska )
  • Poziom 36  
    To że jeszcze nic się nie stało, to i szczęście i przypadek, ale dzban zawsze wodę nosi dopóki ucho się nie urwie.
    W przypadku nieoczekiwanego zatrzymania silnika, np. po gwałtownym hamowaniu, w przypadku prostego zabezpieczenia na przekażniku, lub tyrystorze, do jego ponownego uruchomienia trzeba użyć obu rąk. Trzeba naciskać przycisk, i przekręcać stacyjkę, a gdzie jest wtedy kontrola nad kierownicą? Nie zawsze hamuje się aż do zatrzymania samochodu.
    Miałem zamontowane takie bardzo proste zabezpieczenie, ale bardzo szybko z tego się wycofałem po kilku "parkingowych" tylko przypadkach. Trzeba jednak mieć jakąś tam wyobrażnię.
    Proponuję stosunkowo proste rozwiązanie z układem czasowym:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic671490.html
    Nie musi ono być tak rozbudowane jak w tym opisie, wystarczy tylko jeden przekażnik, mocniejszy, wewnątrz modułu.

    Może być też i takie, dla bardziej wybrednych:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic764021.html

    Może też być i dla bardzo wybrednych, łącznie z przyciskiem "start-stop":
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1213211.html

    Mam też opracowane już jeszcze bardziej proste rozwiązanie z układem czasowym, gdzie można wykorzystać przekażnik z stykami normalnie otwartymi, jak i normalnie zwartymi. Niebawem ukaże się na Elektrodzie.