W kwestii szyby nie będę się upierał bo nie ma sensu ośli upór z mojej strony a ponadto zaznaczałem to jako metodę orientacyjną (nie pisałem o użytciu tuszu ect) więc może niedokładnie się wyraziłem.
Jednak to co napisałeś poniżej należy wyjaśnić a robię to jako chemik z wykształcenia
Cytat: A co do "zapiekania" się pierścieni przy przecieku płynu chłodzącego do oleju - objaw normalny, glikole etylenowe i metylenowe to w końcu związki zawierające cukry, w podwyższonej temperaturze utlenia się do węgla i powoduje zatarcie .
- nie istnieje coś takiego jak glikol metylenowy. Grupa związków jakimi są alkohole dwuwodorotlenowe (z dwiema grupami -OH) zaczyna się od glikolu etylenowego.
-słodki smak nie jest wynikiem dodatku cukru to jest po prostu właściwość tych związków (gliceryna także jest słodka a zawiera już 3 grupy -OH). Glikole nic nie mają współnego z cukrami poza słodkawym smakie. Zatem wspomniane zapiekanie się na skutek "utleniania się do węgla" jest sorry za ukreślenie zwykłym bełkotem. Utlenianie pomylił kolega z pirolizą czyli termicznym rozkładem. Utlenianie nie ma tu nic do rzeczy. Pirozliza w tym przypadku nie zachodzi ponieważ nawet wylanie na kolektor wydechowy czystego glikolu etylenowego lub propylenowego spowoduje najpierw jego odparowanie (temp wrzenia w ok. 240 st C) a skoro ciecz wyparuje więc nie ma co się rozkładać. Przy okazji glikole etylenowy i propylenowy to takie ciekawe substancje które z postaci gazowej - pary (a wyparowanie ich powoduje temperatura w okolicach 245 st C) w atmosferze ochładzając się tworzą dosłownie mgłę, zdaje się że chyba wojsko stosuje je do stawiania zasłony dymnej. Stąd pierwszym objawem "puszczenia" uszczelki pod głowicą i przedostawania się płynu chłodzącego do kolektora wydechowe są charakterystyczne tumany białego dymu które są nicym innym jak skraplającymi się parami glikolu zawartego w płynie chłodniczym.
Jedyny skutek oddziaływania glikolu etylenowego lub propylenowego (bo te są stosowania w płynach chłodniczych) na pierścienie tłokowe to ew. korozja nie żadne tam zapiekanie. Pierścienie w większości przypadków są wykonane z żeliwa a te niestety jest podatne na korozję. Jednak taki pierścień musiałby się bardzo długo moczyć w wodnym roztworze glikolu + ew. olej silnikowy czyli blok silnika powinien być raczej pełny takiej mieszaniny.
Pierścienie zwykle zapiekają się w jak to któryś kolega wcześniej pisał na skutek stosowania oleju niskiej jakości gdzie następuje proces koksowania oleju i zakleszczenia ich w rowkach tłoka, badź też deformacji tłoka albo też co częste było w przypadkach etyliny osadzanie nagaru z paliwa, co częściowo się wiąże z bylejakim olejem. Reasumując piszemy w sumie wszyscy nie na temat, a pisanie o słodkości glikolu, cukrze który się utlenia to juz totalna bzdura. Myślę że temat się już na tyle wyczerpał że autor bo kolejnej wizycie u mechanika silnikowego zamknie go i będziemy mieć z tym święty spokój. Pozdrawiam
P.S. Wszystkich zainteresowanych w kwestii glikoli odsyłam do podręczników chemii organicznej tam są szczegółowo opisane