Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Napad.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oświetlenie awaryjne - jak ma działać?

RAPELC 05 Mar 2009 20:41 19636 20
  • #1 05 Mar 2009 20:41
    RAPELC
    Poziom 17  

    Mam pytanie jak w temacie, ale muszę opisać o co mi chodzi.

    Montowane do opraw świetlówek moduły oświetlenia awaryjnego tzw. inwertery zawierają akumulator wystarczający na 3 godz świecenia jednej rury i przetwornicy napięcia. Opisuję tu moduł f-my LUG. Do przetwornicy doprowadza się według dokumentacji producenta napięcie fazowe z wyłącznika tej lampy i dodatkowym przewodem napięcie fazowe sprzed tego wyłącznika.
    Gdy jest napięcie w sieci to wyłącznikiem można włanczać i wyłanczać lampę normalnie jak bez tego modułu. Akumulator jest wtedy ładowany. Gdy napięcie sieci zniknie (nie ma go wtedy na tym przewodzie sprzed wyłącznika) włancza się przetwornica i świeci jedna rura około 50% jasności.
    Tak ma być i o to chodzi. Ale powstaje tu jeden problem. Lampa ta włączy się zawsze gdy zaniknie napięcie w sieci, pozornie niby dobrze ale w rzeczywistości np. przy zgaszonej lampie gdy oświetlenie jest zbędne całkowicie i nikomu do niczego nie potrzebne, zaniknie z jakichś powodów napięcie to lampa się włączy i wyładuje akumulatory. Jeżeli następnie zdarzy się sytuacja awaryjna i oświetlenie to jest niezbędne to niestety nic z niego bo akumulatory są puste. Na wsiach zaniki prądu nie należą do rzadkości. W tej przetwornicy jedynym rozwiązaniem tego problemu jest rozłączenie obwodu akumulatora poprzez dodatkowe sterowanie z zewnątrz.

    Po tym wstępie teraz pytanie. Czy te moduły tak muszą działać, czy to narzucają jakieś przepisy, czy może jest to błąd i niedoróbka producenta? Jeżeli zastosował bym własne metody zapobiegające niepotrzebnemu zapalaniu się lampy aby uchronić akumulatory dla sytuacji gdy będą naprawdę potrzebne to czy nie złamię jakichś przepisów i nie popełnię przestępstwa np. zarzut własnej zmiany systemu oświetlenia awaryjnego.
    Czy może ktoś montując takie przetwornice w jakiś sposób rozwiązał ten problem, lub może są jakieś inne w których taka sytuacja nie występuje.

    W jaki właściwie sposób powinno prawidłowo to oświetlenie awaryjne działać?

    1 20
  • Napad.pl
  • #2 05 Mar 2009 21:12
    __Maciek__
    Poziom 19  

    Oświetlenie awaryjne właśnie w taki sposób powinno funkcjonować. Określają to szczegółowe normy ( ile czasu i jak jasno lampa powinna świecić na w trybie awaryjnym , etc ...).
    Ale ...
    Słyszałem o systemach ( modelach przetwornic ) gdzie można zablokować funkcję awaryjną ... ale chyba nie do użytku w UE.

    2
  • #3 05 Mar 2009 22:16
    RAPELC
    Poziom 17  

    W porządku, gdy lampy są włączone. Ale gdy są wyłączone to przecież bezsens aby się załąnczyły tylko po to aby wyładować akumulatory. Normy przecież nie są bezsensowne, określają dość jasno różne warunki i przypadki. Tylko rzecz w tym jakie to są i gdzie je znależć.
    Nie chodzi mi o blokowanie funkcji awaryjnej, tylko o to aby przetwornica miała odrobinę inteligencji (lub jakiejś logiki) i nie włanczała się bezmyślnie w każdym przypadku zaniku sieci.

    3
  • Napad.pl
  • Pomocny post
    #4 05 Mar 2009 22:58
    __Maciek__
    Poziom 19  

    Wystarczy trochę poszukać :
    Link 2 link google.
    Jeśli chodzi o normy ( np. wymienione w dokumencie ) to nigdzie ( za darmo ) nie znajdziesz .. no chyba że jakaś biblioteka na jakiejś uczelni technicznej.

    Z drugiej strony można zastosować jakąś przetwornicę " z odrobiną inteligencji " tylko pojawia się jeden problem. Kto za nią zapłaci ??

    Poza tym, bez względu na to czy przepisy są bzdurne czy nie to wg. prawa należy ich przestrzegać, a według zdrowego rozsądku nie zawsze.

    0
  • #5 06 Mar 2009 03:29
    cranky
    Poziom 26  

    Gdyby w razie awarii było jasno znalazlbyś bez problemu włącznik i włączał sobie kolejne lampki na trasie ewakuacji. Ale lamp awaryjnych jest mało i jak sam zauważyłeś świecą słabiej - i to jest powód ich permanentnego żażenia w czasie zaniku.

    0
  • #6 06 Mar 2009 07:45
    RAPELC
    Poziom 17  

    Jednak dobrze myślę. W linku który podał __Maciek__ (bardzo dziękuję za niego) na samym początku już pisze:

    I tak,
    w Polsce, według rozporządzenia ministra
    infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. [3]
    oświetlenie ewakuacyjne powinno działać
    przez co najmniej dwie godziny od zaniku
    oświetlenia podstawowego (§ 181 ust. 5).

    Tak więc wszystko jest jasne. Oświetlenie awaryjne ma działać od zaniku oświetlenia podstawowego a nie od zaniku napięcia zasilającego. Jest to bardzo ważny szczegół, a nie tylko słówka (być może utażsamiane przez niektórych jako to samo).

    Jednak normy nie są bzdurne.
    __Maciek__
    " czy przepisy są bzdurne czy nie to wg. prawa należy ich przestrzegać, a według zdrowego rozsądku nie zawsze."

    Wynika że zdrowy rozsądek idzie w parze z przepisami. Tylko trzeba te przepisy spokojnie i dokładnie czytać (no i do nich dotrzeć, przynajmniej do ich opisu) i nie dać się autosugestii czytając np. popularne broszurki np reklamowe czy też instrukcje w których "przekręcono" nieco sformułowanie przepisu. Tu jednak dociekliwość się opłaca.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję.
    Tematu nie zamykam bo może jeszcze coś niejasnego się wyjaśni. Ja podam jeszcze link do strony z wymaganiami jakie mają spełniać testy (mam tę stronę zgraną lecz nie wiem teraz gdzie jest i muszę poszukać). Jest tam trochę ciekawych rzeczy.

    0
  • #7 06 Mar 2009 09:53
    __Maciek__
    Poziom 19  

    No i "zonk" o jakim już pisałem.

    Otóż należy uwzględnić podział na oświetlenie ewakuacyjne i zapasowe .

    Czyli jak już zauważył cranky : Oświetlenie ewakuacyjne musi się załączyć, bo chyba w nocy po schodach po ciemku uciekać z np. płonącego budynku nie będziesz ( a przecież światło na klatce schodowej mogło być zgaszone bo poco ma się palić ?).

    Fakt uwzględnienia włączenia / wyłączenia światła może być racjonalny w przypadku oświetlenia zapasowego. ( Ktoś jest na stanowisku pracy pracuje, światło się świeci ... to jak zniknie prąd to niech się zapali oświetlenia zapasowe, a jeśli nikogo niema to nie musi .... )

    Ten podział jest w tej publikacji uwzględniony.

    RAPELC Jak sam napisałeś :

    Cytat:
    Tylko trzeba te przepisy spokojnie i dokładnie czytać (no i do nich dotrzeć, przynajmniej do ich opisu) i nie dać się autosugestii czytając np. popularne broszurki np reklamowe czy też instrukcje w których "przekręcono" nieco sformułowanie przepisu


    A że są bzdurne przepisy to wystarczy włączyć jakieś wiadomości i posłuchać co się w naszym kochanym kraju dzieje.

    0
  • #9 15 Mar 2009 14:17
    Krzyś33
    Poziom 25  

    Witam. Ja obecnie montuję takie oświetlenie i projektant instalacji przewidział dokładając do zasilania lamp jedną żyłę i oświetlenie załącza się tylko przy zaniku napięcia tylko wtedy kiedy oświetlenie było załączone. Pozdrawiam

    1
  • #10 15 Mar 2009 14:39
    stomat
    Specjalista elektryk

    Moim zdaniem powinno się zapalać przy braku napięcia niezależnie od tego czy oświetlenie podstawowe było załączone czy nie. Bez sensu jest w czasie zagrożenia szukać wyłącznika światła. Ale wszystko zależy od konkretnego obiektu i celu dla którego takie oświetlenie się stosuje. Jaskrawy przykład to oświetlenie awaryjne w kinie czy teatrze które w razie pożaru lub braku zasilania się nie zapali bo... światło na widowni było zgaszone !

    0
  • #11 15 Mar 2009 16:58
    retrofood
    Moderator

    stomat napisał:
    Moim zdaniem powinno się zapalać przy braku napięcia niezależnie od tego czy oświetlenie podstawowe było załączone czy nie. Bez sensu jest w czasie zagrożenia szukać wyłącznika światła. Ale wszystko zależy od konkretnego obiektu i celu dla którego takie oświetlenie się stosuje. Jaskrawy przykład to oświetlenie awaryjne w kinie czy teatrze które w razie pożaru lub braku zasilania się nie zapali bo... światło na widowni było zgaszone !


    Projekt oswietlenia awaryjnego, jak i wszystko co wiąże się z ochroną ppoż ma być zatwierdzone przez rzeczoznawcę ppoż!!!!
    To jest wymaganie prawne i nie uprawiajcie partyzantki!

    1
  • #12 15 Mar 2009 17:11
    Krzyś33
    Poziom 25  

    Projekt , który otrzymałem jest wykonany dla dużego zakładu z zarządem zagranicznym i otrzymałem go od tegoż zarządu, jest całkowicie zatwierdzony przez wszystkie właściwe instytucje w naszym kraju , więc mam prawo podejrzewać , że to nie "partyzantka". Pozdrowienia

    0
  • #13 15 Mar 2009 17:19
    retrofood
    Moderator

    stomat napisał:
    Moim zdaniem powinno się zapalać przy braku napięcia niezależnie od tego czy oświetlenie podstawowe było załączone czy nie. Bez sensu jest w czasie zagrożenia szukać wyłącznika światła. Ale wszystko zależy od konkretnego obiektu i celu dla którego takie oświetlenie się stosuje. Jaskrawy przykład to oświetlenie awaryjne w kinie czy teatrze które w razie pożaru lub braku zasilania się nie zapali bo... światło na widowni było zgaszone !


    Tak też było w projekcie, który ostatnio realizowałem. mało tego, zasilanie lamp awaryjnych było rozdzielone na poszczególne tablice, tak, że brak napiecia zasilania obwodu z tablicy skutkował załączeniem się lamp tylko w rejonie zasilanym z tejże tablicy. Pozostałe lampy pozostawały w gotowości.

    0
  • #14 15 Mar 2009 21:12
    stomat
    Specjalista elektryk

    Cytat:
    Projekt oswietlenia awaryjnego, jak i wszystko co wiąże się z ochroną ppoż ma być zatwierdzone przez rzeczoznawcę ppoż!!!!
    To jest wymaganie prawne i nie uprawiajcie partyzantki!

    Czy napisałem gdzieś że nie ma być zatwierdzone ?
    Wymaganiem prawnym jest też zatrudnienie specjalisty ppoż w KAŻDEJ firmie, nawet w szalecie publicznym ! Każdy wie jak w praktyce wygląda to "zatwierdzenie". Na myśl przyszło mi burzenie trybuny na stadionie budowanym na EURO 2012 gdyż z krzesełek nie widać było boiska. Projekt był oczywiście zatwierdzony przez wszelkich specjalistów.

    0
  • #15 24 Mar 2009 19:00
    keszan
    Poziom 20  

    Witam szanownych kol.
    Można jeszcze tak jak jest w firmie w której pracuję.
    Nad oświetleniem awaryjnym czuwa System monitoringu
    oświetlenia awaryjnego,sprzężony z systemem zarządzania
    BMS.Minusem tego całego systemu są ogromne koszty
    Nie każdy zakład może sobie na to pozwolić.
    Pozdrawiam

    0
  • #16 01 Maj 2009 12:25
    jotko
    Poziom 20  

    U mnie jest jeden wielki UPS do którego podłącone są wszystkie oprawy oświetlenia awaryjnego .
    Wadą takiego rozwiązania jest okresowa wymiana baterii co 5 -6 lat wynika to z testów każdej bateri.
    Zaleta - podłączone są tam wszystkie urządzenia które muszą pracować podczas zaniku prądu.

    Załączam link do artykułu dot "Wymagania dla Systemów Oświetlania Awaryjnego" [url=http://hybryd.com.pl/pl/informacje/publikacje/wymagania_dla_systemow_oswietlania_awaryjnego_-_przepisy/

    0
  • #18 23 Cze 2009 15:10
    Hrabol
    Poziom 25  

    Witam,
    chciałem dodać, że tylko stosując baterię centralna strumień świetlny lampy (lm) jest 100%, czyli jeśli świetlówka TL-D 18W/33-640 ma 1200lm to tak świeci, producent podaje jeszcze, że pod koniec pracy awaryjnej współczynnik ten zmniejsza się np. do 75%,
    a jeżeli użyjemy inwertera np. produkcji LUG w zależności od napięcia akumulatora przy 3,6V mamy 10% sprawności-120lm , a przy 4,8V mamy 12% sprawności-144lm, w katalogu LUG jest cała tabelka dla jakich źródeł światła i jakich modułów otrzymujemy daną sprawność.

    0
  • #19 24 Cze 2009 17:40
    PainKiller_2007
    Poziom 11  

    Daje się ydyp z czterema żyłami na jednej jest cały czas stałe napięcie to jest podłączane do modułu awaryjnego a z przełącznika / włącznika do oprawy normalnie. Przy braku zasilania przetwornica sama się załącza i tak jest poprawnie według przepisów. Ja tak montuje oprawy do których dokładam moduły awaryjne.

    Moduły awaryjne brilux-a są rożnego rodzaju.

    0
  • #20 24 Cze 2009 20:35
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    PainKiller_2007 napisał:
    (...) z czterema żyłami na jednej jest cały czas stałe napięcie (...)


    Czy oby na pewno kolega jest pewny, że to napięcie stałe? Niby błahostka ale zobacz jaka różnica w sposobie interpretacji.

    0
  • #21 24 Cze 2009 20:58
    PainKiller_2007
    Poziom 11  

    Łukasz-O napisał:
    PainKiller_2007 napisał:
    (...) z czterema żyłami na jednej jest cały czas stałe napięcie (...)


    Czy oby na pewno kolega jest pewny, że to napięcie stałe? Niby błahostka ale zobacz jaka różnica w sposobie interpretacji.


    Nie chodziło mi o napicie DC a o "umowne pojecie"
    Oczywiście napięcie przemienne 230V ,50Hz

    Przepraszam za błąd i gratulacje za czujność .

    0