Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miękkie zapalanie halogenów (świateł mijania) w samochodzie

RomSzas 06 Mar 2009 16:31 4573 8
  • #1 06 Mar 2009 16:31
    RomSzas
    Poziom 10  

    Mam problem z nagminnie (tak co 1,5-2 miesiące) przepalającymi się halogenami H7 w Ford Focus. I to nie tylko ja jeden. Sprawdzałem napięcia i są w normie. Wymieniłem też regulator napięcia - bez zmian. Przepalenia następują zazwyczaj (dwa takie zaobserwowałem) podczas uruchamiania świateł - po dwóch, trzech sekundach przepala się żarnik.

    Chciałbym aby znajomy elektronik (niestety sam na elektronice słabo się znam) zrobił mi układ który pozwoli na "miękkie" uruchamianie halogenów. Chodzi mi o to, żeby wyeliminować przepalenia żarówek przy włączaniu halogenów, gdy są zimne.
    Układ miałby za zadanie stopniowe nagrzanie żarnika aż do całkowitego rozświetlenia halogenu poprzez regulację prądu bądź napięcia.

    Lub układ oparty o ręczny dwupozycyjny przełącznik sterujący napięciem np:
    1) ok 8V
    2) napięcie nominalne (12-14V)

    Proszę o jakieś sugestie. Może można by było zaadoptować/wykorzystać jakiś gotowy układ?

    0 8
  • #3 06 Mar 2009 23:01
    RomSzas
    Poziom 10  

    Zanim napisałem ten post przeczytałem linkowany temat i kilkanaście innych. Nie zawiera on jednak tak szczegółowych informacji jak bym potrzebował. Proponowane tam rozwiązania - nie wszystkie są realne przy obciążeniu rzędu 110-150W bo tyle potrafią pobierać dwie H7 o teoretycznej mocy 55W (test AŚ)

    0
  • #4 06 Mar 2009 23:10
    Dar.El
    Poziom 40  

    Witam
    Żarówki mają 10x mniejszą rezystancję przy zimnym włóknie. Układ musi wytrzymać tyle podczas rozgrzewania żarówki i to jest problem.

    0
  • #5 07 Mar 2009 00:48
    Marian B
    Poziom 35  

    Moim zdaniem, chyba najprostszym rozwiązaniem będzie szeregowy rezystor i układ czasowy, zwierający ten rezystor za pomocą przekażnika, po czasie np. około 1÷2 sekund od chwili włączenia świateł.
    Wykonanie takiego rezystora, to żaden problem, może to być nawet miedziany drut nawinięty na byle jakim korpusie. Oczywiście chromonikielina "da" mniej zwoi. Przy większym samozaparciu, można nawet zrobić regulację wielostopniową.

    0
  • #6 07 Mar 2009 01:03
    Duduś74
    Moderator - Na Wesoło HydePark

    O ile pamiętam to + i - jest doprowadzony kablami do tych żarówek i nie są połączone na stałe z masą , jeśli tak to zastosuj jakiś przełącznik który na "rozgrzanie " będzie je łączył w szereg . pozdr.

    0
  • #7 07 Mar 2009 10:21
    Marian B
    Poziom 35  

    Jest jeszcze inna sprawa, która może rozwiązać problem.
    Obecnie obowiązuje jazda z włączonymi światłami całą dobę, i moim zdaniem, "obowiązkowy" stał się automatyczny włącznik świateł. Jest wiele rozwiązań takich włączników, ale moim zdaniem najodpowiedniejsze dla żywotności żarówek będzie proste rozwiązanie z przekażnikiem/przekażnikami, wykorzystujące istniejący w samochodzie styk, odłączający zbędne odbiorniki (w tym i światła) na czas rozruchu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic677898.html
    W tym rozwiązaniu światła włączają sie po włączeniu zapłonu, a więc na napięcie nawet mniejsze niż 12V, jeżeli uwzględnić spadki napięcia na przewodach. Żarówki się zaświecą/rozgrzeją, i następnie są wyłączone na czas rozruchu, nie zdążą całkowicie ostygnąć, i są włączone jako gorące na pełne napięcie 14,5V po wyłączeniu rozrusznika.
    Jeżeli jest automat wykorzystujący np. pojawienie się napięcia ładowania, niema wstępnego grzania żarówek. Odnosi się to i do ręcznego włączania świateł przy pracującym silniku. Chyba, że zostanie zmieniona kolejność, najpierw włączać światła, a natępnie zapłon i rozruch.

    0
  • #8 07 Mar 2009 15:58
    Dar.El
    Poziom 40  

    Kiedyś nawet zaprojektowałem bardziej rozbudowany układ kontroli wszystkich żarówek. Ale gdy stwierdziłem że musiałbym to wszystko podłączyć w samochodzie, to zrezygnowałem z kontynuacji projektu. Miała być też prosta wtyczka zamiast modułu, która zwracała oryginalne działanie instalacji.

    0
  • #9 07 Mar 2009 22:44
    RomSzas
    Poziom 10  

    Marian B napisał:
    Żarówki się zaświecą/rozgrzeją, i następnie są wyłączone na czas rozruchu, nie zdążą całkowicie ostygnąć, i są włączone jako gorące na pełne napięcie 14,5V po wyłączeniu rozrusznika.


    IMHO to jednak i tak zbyt krótki czas - w moim przypadku ok 2-3 sekund, po czym napięcie skacze do ok 14,5V bo jest podawane z alternatora i w tym właśnie momencie często następuje przepalenie żarnika.
    Gdyby udało się czas "rozgrzewania" halogenu wydłużyć do ok 7-15 sekund przy niższym napięciu niż 12V byłoby IDEALNIE.

    0