logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Krótkie pytanie o moc głośników i głośność.pomocy

radir 07 Mar 2009 00:12 2677 8
REKLAMA
  • #1 6246694
    radir
    Poziom 2  
    Witam.
    Mam do Was konkretne pytanie. Mianowicie, jestem w posiadaniu zestawu głośników stereo o mcy 90W, 4 Ohm. Zamierzam kupić głośniki z takiej samej serii jak te opisane wcześniej, lecz o mocy 50W, również 4 Ohm. Wzmacniacz to DENON PMA-860 o mocy 250W(?). Moje pytanie brzmi: czy ten drugi zestaw będzie grał ciszej? z mojej logiki wynika, że jest to oczywiste, ale czy na pewno? po drugie, zauważyłem u mnie taką sytuację: mam dość mały pokój w bloku, do tego zestaw opisany wyżej. kiedy słucham muzyki lubię mieć dobrą dynamikę i "mięsisty" dźwięk, a efekt taki uzyskuję kiedy gałkę potencjometru przekręcam na około 25% mocy wzmacniacza. z drugiej strony, przy nie najlepszej jakości nagraniach, powoduje to "latanie" dźwięku po ścianach i drażniące ciśnienie w uszach. moje drugie pytanie brzmi: czy przy zamianie głośników na 50W efektem będzie większa dynamika przy jednoczesnym braku konieczności podgłaśniania, czyli np. pozostaniu przy około 20% mocy wzmacniacza?

    z góry dziękuję za odpowiedź
    pozdrawiam serdecznie.
  • REKLAMA
  • #2 6247030
    januss73
    Poziom 32  
    Chcąc dopasować głośniki głośnościowo ich moc nie wiele ci powie. Mówi o dym ich efektywność wyrażona w dB. Przy czym zwykle głośniki mniejszej mocy są efektywniejsze, więc jest duże prawdopodobieństwo, że twoje obawy się potwierdzą.
    Skoro twój wzmacniacz ma prawdziwe 135W/kanał a głośniki w granicach 90dB to nic dziwnego, że w granicach 25% pokrętła masz już głośno. Weź poduwagę, że aby wyraźnie stopniować głośnością trzeba zwiększać moc dostarczoną do głośnika logarytmicznie,czyli mniej więcej 2, 4, 10, 20, 40, 100, 200W
    Moim zdaniem skoro masz mocny klocek nie powinieneś wybierać głośników o zbyt wysokim SPL (skuteczności). Głośniki takie, poza tym, że potrzebują mniej prądu mają zwykle gorsze parametry, (bardziej poszarpaną charakterystykę, mniej dynamiczny bas, większe zniekształcenia), choć nie wątpię, że część użytkowników się ze mną nie zgodzi. Taka jest jednak zasada... coś za coś.

    Efekt latania dźwięku po scianach spowodowany może być nieodpowiednim ustawieniem głośników (specyfiką pomieszczenia), skopaną zwrotnicą a może poprostu odwrotnie podłączyłeś któryś głośnik. Ewentualnie tak jak mówisz złym nagraniem.
    to tyle przy porannej kawie
    miłego weekend'u
  • #3 6247390
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Ja również skłaniał bym się do tego, aby zestaw zmienić na mniejszej efektywności, pamiętając o tym, że wzmacniacze najmniejsze zniekształcenia mają przy 50-90% swojej mocy. Tylko pamiętaj, że przy "budżetowych" wzmacniaczach, potencjometr przy maksymalnych nastawach (gała na max) daje sygnał potwornie przesterowany.

    Wysoka efektywność wcale nie musi oznaczać poszarpanej charakterystyki częstotliwościowej. Przykład: fullragne fostexa. :idea:
  • REKLAMA
  • #4 6247629
    radir
    Poziom 2  
    dzięki za podpowiedzi.

    mierzi mnie wciąż ta kwestia, gdyż nie mam dalej konkretnej odpowiedzi.

    po pierwsze, tak, pokoj jest maly, okolo 12m^2, jak to w bloku. glosniki oczywiscie SĄ zle rozstawione, jestem tego swiadom. niestety inne ustawienie nie wchodzi w gre. graja ladnie, nie narzekam, jestem z nich bardzo zadowolony. jednak interesuje mnie jedynie fakt taki: mianowicie, czy gdy wezme do tego zestawu te glosniki 50W, to czy przy galce wzmacniacza 25% - a taka zazwyczaj ustawiam na tych glosnikach 90W - uzyskam lepsza dynamike? sa one slabsze (50W), wiec rozumuje tak: skoro dostarcze do nich relatywnie wieksza moc niz potrzebuja do dobrego grania, to zagraja dynamiczniej niz te 90W? nie wiem czy zrozumiale sie wypowiadam. chodzi mi o to, ze te 90W.. musze im dac czym grac, czyli musze im dostarczyc dosc duzej mocy, zeby graly "w pelni", zeby dawaly z siebie dobra dynamike. rozumiem, ze takie glosniki wymagaja jakiegos poziomu glosnosci by w pelni grac. czyli czy glosniki o mniejszej mocy beda mialy ten poziom "dobrego grania" nizszy? mianowicie, jezeli tak, to przy glosnikach mniejszej mocy moglbym sluchac ciszej, lecz to "ciszej" już wystarczaoby aby głośniki były w swoim żywiole, gdyż w taki sposób były skonstruowane? dobrze rozumuję?

    z góry dzięki.
  • #5 6247760
    januss73
    Poziom 32  
    Aleś zamieszał :) ale chyba rozumiem o co ci chodzi.
    Kiedy jest cicho odnosisz wrażenie mulastego dźwięku, jak jest głośno już tego wrażenia nie masz, ale jes za głośno.

    Obawiam się że to trochę nie tak działa. To jest absolutnie normalne, że przy cichym graniu dźwięk wydaje się nijaki. Taka jest charakterystyka naszego słuchu. Jak jest cicho słyszymy głównie średnicę, wraz ze wzrostem decybeli różnica między środkiem i konturami zaczyna się zacierać.
    I właśnie dla tego wymyślono loudness, czyli podbicie konturów przy cichym graniu. Takie uczucie odniesi się zwłąszcza przy zestawach większych, gdzie basik sięga dość nisko.
    Taki jest mój domysł odnośnie twojego problemu, co nie znaczy, że muszę mieć rację. Najlepszym rozwiązaniem jest chyba udać się do salonu i osłuchać nieco zróżnego rodzaju głośnikami.
  • REKLAMA
  • #6 6247867
    radir
    Poziom 2  
    Tak, właśnie o to mi chodzi, dzięki za wyrażenie tego prostszymi słowami :)

    sprawa ma się tak: loudness w moim wyjątkowym jak na te czasy przypadku nie wchodzi w grę. słucham muzyki po najkrótszej linii oporu, czyli igła gramofonu - kabel - wzmacniacz - kabel - głośnik. osobiście nie toleruję wprowadzania jakichkolwiek zmian do dźwięku. mój sprzęt nie jest drogi, kolumny JAKIEJŚ firmy (sam nie wiem), stare, piękne, plastyczne, zasłyszane przypadkiem w komisie, za 4 stówki kupione. osobiście uważam też, że z założeń współczesnej techniki wynika, że produkty konsumenckie, które teraz znajdują się na rynku, nie są zdatne do SŁUCHANIA muzyki dla takich osób jak ja. jak dla mnie, to tylko NOS, direct-sound i takie sprawy wchodzą w grę. na odsłuchy muzyki (głośników) do sklepów nie chodzę z wyżej wymienionych powodów. jak na razie na dobrą lampę mnie nie stać, pomyślę o tym po studiach.

    odnośnie wciąż aktualnego mojego pytania (pozwolę sobie je lepiej wyrazić): czy gdybym wymienił głośniki na takie o niższej mocy, ale całej charakterystyce pozostałej takiej samej, czyli z 90W na 50W, to czy odczułbym przy takim samym ustawieniu wzmacniacza lepszą dynamikę dźwięku? nie musiałbym wtedy dawać głośniej-za-głośno jak na mój pokój, a głośniki grałyby bardziej przejrzyście, czyli inaczej powiadzane: nie muliście, płasko i szepcząco, jeśli można użyć takich skojarzeń.

    trochę tutaj mieszam, nie jestem jednak wytrawnym znawcą sprzętu. kupiłem wzmacniacz Denon, gramofon Lenco, i głośniki żeby słuchać muzyki, a nie martwić się takimi sprawami jak ta :) prawdę mówiąc, chciałbym szukaniem odpowiedniego sprzętu dla siebie nigdy nie zajmować, po prostu mieć JUŻ jeden zestaw, do którego "przykleję" się na zawsze :)
  • #7 6247939
    gangsta
    Poziom 14  
    Mi się wydaje, że zmniejszenie mocy głośników nic nie da po prostu będą mniej wytrzymałe i tyle. Podkręcisz denona na maksa i się spalą, nawet jak się nie spalą to przy dostarczonej mocy 50W do kolumny 50W będziesz miał większe zniekształcenia niż jak dostarczysz tyle samo do 90W. Wszystko zakładając, że charakterystyki i reszta parametrów głośników są takie same.
  • #8 6248334
    SzokalML
    Poziom 36  
    ten Denon, 250 watt, to pobór z sieci.
    wg. noty ma 2x 80 Watt Sinus, czyli jest dość dobrze "dopasowany" do kolumn.

    Żeby ci pomóc, musisz dokładniej opisać co to za głośniki. W zależności od tego będzie można stwierdzić, co należy zrobić.

    Kierowanie się tym, że zestaw będzie miał mniejszą moc - więc będzie lepiej wysterowany, to raczej droga donikąd.
  • REKLAMA
  • #9 6251184
    radir
    Poziom 2  
    postaram się dać jakieś info jutro albo w poniedziałek.
REKLAMA