Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uszczelka pod gaźnikiem, mercedes, W124

07 Mar 2009 00:39 4709 10
  • Poziom 10  
    Witam

    Mam do wymiany uszczelkę/podstawę gaźnika w moim MB.
    Z tego co wiem mam gaźniak Pierberg 2E.
    Poszukuje tej uszczelki. Jak kos miałby jakis namiar w okolicach Lublina to prosze o odpowiedz.

    W VW wystepuje ten sam gaźnik. (z tego co sie dowiedziałem)
    Wiec czy do mojego MB bedzie pasowała uszczelka z VW??

    Jak ktos mialby zdjecie tej uszczelki i potwierdził to co pisze to byłbym wdzieczny.

    MB W124 2.0 E 88r. + LPG

    Pozdrawiam
  • MetalworkMetalwork
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Witaj. Posiadasz gaźnik jak sądzę Pierburg 2ee. Uszczelka pod gaźnik(między nim, a kolektorem dolotowym) musi być do MB. Nie ma z nimi zresztą problemu w sklepach motoryzacyjnych. Podajesz dane samochodu, silnika czyli "te co zwykle" na takich zakupach. Koszt to średnio około 130 PLN. Dostępna "chyba mamy jedną" rzadko ale najczęściej "jutro po 9tej powinna być". Golf 2 z silnikiem PN(chyba PN) ma tę samą konstrukcję gaźnika, model ale różnią się one szczegółami -kształt wtyczek to najważniejsza różnica. Gaźniki te występowały również w MB w201(190ka), Audi B3 1.6, Toyota Starlet 1.3 i gdzieś tam jeszcze.
    Teraz ja mam do Ciebie pytanie -nie pomyliłeś działów? Bo to usterka natury ogólnej, a z LPG wiąże się pośrednio zaledwie....
  • MetalworkMetalwork
  • Poziom 10  
    >
    kloss72 napisał:
    >Witaj. Posiadasz gaźnik jak sądzę Pierburg 2ee. Uszczelka pod gaźnik(między nim, a kolektorem dolotowym) musi być do MB.

    Dzieki za wyjaśnienie.

    >Nie ma z nimi zresztą problemu w sklepach motoryzacyjnych.
    >Podajesz dane samochodu, silnika czyli "te co zwykle" na takich zakupach. Koszt to średnio około 130 PLN. Dostępna "chyba mamy jedną" rzadko ale najczęściej "jutro po 9tej powinna >być".

    Dokładnie tak jak mówisz. Mam już zaówioną na wtorek.

    >Teraz ja mam do Ciebie pytanie -nie pomyliłeś działów? Bo to usterka natury ogólnej, a z LPG wiąże się pośrednio zaledwie....


    Szukając coś na temat tego gaźnika znalazłem własnie w tym dziale.
    Uszkodzenie tej uszczelki powoduje objawy właśnie na gazie.
    Mój MB ledwo co jedzie. Z trudem i powoli wkręca się na wysze obroty. Uszczelka jest przerwana i łapie lewe powietrze. Sprawdzałem ruszając filtrem powietrza także widać przerwanie tej uszczelki. Wiec to ona musi być przyczyną tych objawów.

    Przed przerwaniem tej uszczelki ten sam problem miałem i mam na bezynie, wiec na Pb coś innego musi być uszkodzone.
    Auto na Pb zapala normalnie ale bardzo powoli wkręca się na obroty, a po jeszcze większym dodaniu gazu MB prawie gaśnie. Nie ma też wolnych obrotów.

    Przy okazji wyjecia gaźnika chciałbym go przeczyscic.
    Co dokładnie polecacie zrobic, żeby go nie uszkodzić tylko dobrowadzić do lepszego stanu.
    Czy oczyszczenie gaźnika może rozwiązać problem z Pb? Jeżeli nie to co innego można zrobić, żeby na Pb było wszystko ok.
    Czym i jak można go czyścić?
    Co jeszcze w pobliżu gaźnika można wyjąć i przeczyścić?


    Dziękuje za odpowiedz i czekam na kolejną.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Czyszczenie gaźnika może ale nie musi pomóc. Brak wolnych obrotów -najczęściej uszkodzenie nastawnika przepustnicy pierwszego stopnia(inaczej wolnych obrotów). Mulasty? Sprawdziłbym dokładnie wszystkie podciśnienia w gaźniku i "okolicy" z naciskiem na "zassanie" nastawnikiem przepustnicy drugiego stopnia -może membrana w nim powiedziała "bye bye" i nie otwiera się pełny przelot. Może....może być nieco przyczyn. Zacząłbym od wymiany rzeczonej podstawy gaźnika i obserwację czy coś się poprawiło. Mam w124 z takim silnikiem(105KM) i na LPG zaiwania aż miło -chyba nieco lepiej niż na Pb w kwestii elastyki(przerobiłem trochę instalację). Jak Kolega bywa w Ostrowcu Św. czasem to można sprawdzić gaźnik. Nawet drobna szczelinka czy uszkodzenie wężyka podciśnień/membrany może załatwić stabilną pracę 2ee. Wystarczy nie wpiąć w kolektor wężyka podciśnienia do "ekonomizera" i zaczyna się kłopot -silnik popierduje, przygasa itp.
  • Poziom 10  
    kloss72 napisał:
    Czyszczenie gaźnika może ale nie musi pomóc. Brak wolnych obrotów -najczęściej uszkodzenie nastawnika przepustnicy pierwszego stopnia(inaczej wolnych obrotów). Mulasty?


    Jeżeli chodzi o Pb to jest mulasty, ciężko przyspiesza. Jak dodaje wiecej gazu to można nawet powiedzieć, że chce zwalniać.
    Wolnych obrotów nie ma - już kiedyś czytałem właśnie, że przyczyną tego może być nastawnik.
    Co w nim może być uszkodzone?
    Czy jest możliwość naprawy czy trzeba wyminieć na nowy?
    Gdzie dokładnie on się znajduje?

    kloss72 napisał:
    Sprawdziłbym dokładnie wszyskie podciśnienia w gaźniku i "okolicy" z naciskiem na "zassanie" nastawnikiem przepustnicy drugiego stopnia -może membrana w nim powiedziała "bye bye" i nie otwiera się pełny przelot. Może....może być nieco przyczyn. Zacząłbym od wymiany rzeczonej podstawy gaźnika i obserwację czy coś się poprawiło.



    Tak właśnie zrobie. Wymienie najpierw podstawę gaźnika to powinno rozwiązać problem na LPG. Jak juz wymienie to napisze czy coś się poprawi.

    kloss72 napisał:
    Mam w124 z takim silnikiem(105KM) i na LPG zaiwania aż miło -chyba nieco lepiej niż na Pb w kwestii elastyki(przerobiłem trochę instalację). Jak Kolega bywa w Ostrowcu Św. czasem to można sprawdzić gaźnik. Nawet drobna szczelinka czy uszkodzenie wężyka podciśnień/membrany może załatwić stabilną pracę 2ee. Wystarczy nie wpiąć w kolektor wężyka podciśnienia do "ekonomizera" i zaczyna się kłopot -silnik popierduje, przygasa itp.


    Jeżeli będę gdzieś w pobliżu to bym zajechał :D. Dobrze by było, żeby go poprowadzić do optymalnego stanu.

    Dzięki za odpowiedz.
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    hubi171 napisał:

    Jeżeli chodzi o Pb to jest mulasty, ciężko przyspiesza. Jak dodaje wiecej gazu to można nawet powiedzieć, że chce zwalniać.

    No cóż -zgaduję ,że mówisz o zakresie około 2400-3000 rpm. Jak gaźnik ma już "bagaż życia" to przejście między stopniami przelotu bywa bolesne.
    Cytat:

    Wolnych obrotów nie ma - już kiedyś czytałem właśnie, że przyczyną tego może być nastawnik.
    Co w nim może być uszkodzone?

    Najczęściej membrana, potem uszczelki zaworków, wyślizgany potencjometr lub elektrozawory....
    Cytat:

    Czy jest możliwość naprawy czy trzeba wyminieć na nowy?
    Gdzie dokładnie on się znajduje?

    Teoretycznie nie, a w praktyce już to robiłem z powodzeniem. O nowym zapomnij -chyba 1200PLN kosztuje(nie żartuję). Chyba, że z drugiej ręki itp. Znajduje się...Jest biały(bladożółty raczej), duży i wystaje z niego bolec, który współpracuje z przepustnicą(u Ciebie przestał). Ma trapezową w kształcie pokrywkę z metalu i lecą doń dwa wężyki -jeden wolny na końcu(celowo), a drugi łączy się z gaźnikiem.
    Cytat:

    Jeżeli będę gdzieś w pobliżu to bym zajechał :D. Dobrze by było, żeby go poprowadzić do optymalnego stanu.

    Myślę, że...się poznamy w końcu :D. Znam bóle z tym 2ee i pamiętam miny mechaników i pasjonatów na "panie napraw mi 2ee". Zawziąłem się i sam temat zgłębiłem. Więc obym się mylił ale jak trafisz na takie jak ja trudności to te 110km migiem zleci ;)
    Oto i on, mr.Nastawnik:
    Uszczelka pod gaźnikiem, mercedes, W124
    Jak masz możliwość to odpal auto bez pokrywy filtra na Pb i zobacz czy klapka na gaźniku(przesłona wstępna) porusza się przy wciśnięciu gazu i ogólnie na zimnym silniku. Powinna wtedy być niemal zamknięta -realizuje funkcje ssania, wzbogacania. Przy LPG raczej zbędna -ja zastosowałem przekaźnik, który ją wyłącza przy przejściu na LPG.
  • Poziom 10  
    kloss72 napisał:
    No cóż -zgaduję ,że mówisz o zakresie około 2400-3000 rpm. Jak gaźnik ma już "bagaż życia" to przejście między stopniami przelotu bywa bolesne..


    Nie mam obrotomierza w moim MB więc tak npisałem. Ale myśle, że właśnie o takie obroty chodzi.

    kloss72 napisał:
    Teoretycznie nie, a w praktyce już to robiłem z powodzeniem. O nowym zapomnij -chyba 1200PLN kosztuje(nie żartuję). Chyba, że z drugiej ręki itp. Znajduje się...Jest biały(bladożółty raczej), duży i wystaje z niego bolec, który współpracuje z przepustnicą(u Ciebie przestał). Ma trapezową w kształcie pokrywkę z metalu i lecą doń dwa wężyki -jeden wolny na końcu(celowo), a drugi łączy się z gaźnikiem.


    To już wiemy, że to bedzie do naprawy.

    kloss72 napisał:
    Myślę, że...się poznamy w końcu :D. Znam bóle z tym 2ee i pamiętam miny mechaników i pasjonatów na "panie napraw mi 2ee". Zawziąłem się i sam temat zgłębiłem. Więc obym się mylił ale jak trafisz na takie jak ja trudności to te 110km migiem zleci ;)


    Jak będę miał czas w weekend to pomyślimy :D. Wole zrobić te 110km niż udać się do mechanika, który powie mi, że trzeba wszystko po kolei wymieniać. Najpierw musze wymienić tą uszczelke, żeby przynajmniej na LPG już normalnie jezdzić.

    kloss72 napisał:
    Oto i on, mr.Nastawnik..


    Dzięki za zdjęcie.:D

    kloss72 napisał:
    Jak masz możliwość to odpal auto bez pokrywy filtra na Pb i zobacz czy klapka na gaźniku(przesłona wstępna) porusza się przy wciśnięciu gazu i ogólnie na zimnym silniku. Powinna wtedy być niemal zamknięta -realizuje funkcje ssania, wzbogacania. Przy LPG raczej zbędna -ja zastosowałem przekaźnik, który ją wyłącza przy przejściu na LPG.


    Dzisiaj mam zamiar to wszystko posprawdzać co mi napisałeś. Dam znać co i jak.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    hubi171 napisał:
    Jak będę miał czas w weekend to pomyślimy. Wole zrobić te 110km niż udać się do mechanika, który powie mi, że trzeba wszystko po kolei wymieniać.

    Wszystkiego zapewne nie trzeba :D . Wbrew opinii te gaźniki są naprawdę solidne. Cóż -nie tylko nas wiek dotyka. Gumy w membranach się wypracowują, wężyki murszeją i pękają, styki...nie -styki w MB są solidnie srebrzone więc rzadko im coś dolega. Gorzej ze ścieżkami potencjometrów itp. Również panewki przepustnic i przysłony wykazują zmęczenie. Częste jest "rozgrzebanie" gaźnika i to bez znajomości rzeczy. Widziałem doginane na siłę elementy towarzyszące przepustnicy I stopnia celem wymuszenia pracy na biegu jałowym. Nierzadko stosowane są patenty typu oddzielny, sterowany ręcznie(z kabiny) siłownik pneumatyczny czy elektryczny(od regulacji świateł dajmy na to). Nie widuje się w zasadzie 2ee z zaślepkami na śrubach regulacyjnych, one w Niemczech(w RFN jeszcze :D) były obowiązkowe na przeglądach jako dowód "ekologicznie wyregulowanego i nie dłubanego gaźnika". 90% awarii to szczelność i membrana nastawnika wspomnianego i pokazanego wyżej. Jest to do opanowania. Również przywrócenie większości ustawień fabrycznych bądź zalecanych przez twórców gaźnika. Doregulowanie to już czynność "na czutkę" lub w oparciu o analizator spalin czy czujnik AFR, bądź oscyloskop. I tu dochodzimy do sedna -wizytę u mnie musielibyśmy zaplanować. Musiałbym wiedzieć o stanie gaźnika więcej -bo nie wszystko posiadam "na stanie". To znaczy owszem -ale np.membrana zapasowa nie jest nowa choć całkiem sprawna itp. itd. To raczej już na PW tematyka. Zerknij na filmik z zachowaniem nastawnika w 2ee(Golf mk.II).
    http://www.youtube.com/watch?v=HSIBvVOSes0
    Różnica w stosunku do MB jest tak, że u nas nastawnik "prostuje się" szybciej po wyłączeniu silnika niż w VW. Przynajmniej te co znam jako sprawne -jak choćby mój....A swoją drogą -czy słyszysz brzęczenie "elektryczne" spod maski podczas pracy silnika, a nawet po samym włączeniu zapłonu i krótko po wyłączeniu silnika/zapłonu? Dodam ,że...powinno wystąpić. To dźwięk pracy nastawnika przesłony wstępnej -tej o której obserwację Cię poprosiłem. Kwestia pytania czy jak pracuje to czy pracuje dobrze pozostaje....
  • Poziom 10  
    kloss72 napisał:
    Jak masz możliwość to odpal auto bez pokrywy filtra na Pb i zobacz czy klapka na gaźniku(przesłona wstępna) porusza się przy wciśnięciu gazu i ogólnie na zimnym silniku. Powinna wtedy być niemal zamknięta -realizuje funkcje ssania, wzbogacania. Przy LPG raczej zbędna -ja zastosowałem przekaźnik, który ją wyłącza przy przejściu na LPG.


    Zdjąłem pokrywe filtra powietrza, ale nie chciał zapalić na PB(próbowałem kilka razy). Zapalił na LPG. Przesłona (ta najwyżej na gaźniku) na zapalonym silniku jest całkowicie otwarta. Poruszała się przy dodawanu gazu aż do zamknięcia.

    Jeżeli chodzi o wężyki podcisnienia to jeden był wyjęty. Wpiąłem go w odpowiednie miejsce ale guma w którą wchodzi jest juz uszkodzona. Więc nawet wpięcie jego nic nie pomogło.

    Pozdrawiam :)
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    hubi171 napisał:
    Na zapalonym zamykała się prawie do końca.

    Chodzi Ci zapewne o zapalany. Wtedy przesłona się przymyka realizując poniekąd "wcisnę pedał gazu to zapali od razu" hehe. Taka automatyka do zapalania silnika tylko kluczykiem bez udziału prawej nogi. Oczywiście wpłym czynników zewnętrznych i dane z czujników mają tu co nieco do powiedzenia.
    Cytat:

    Jeżeli chodzi o wężyki podcisnienia to jeden był wyjęty. Wpiąłem go w odpowiednie miejsce ale guma w którą wchodzi jest juz uszkodzona. Więc nawet wpięcie jego nic nie pomogło.

    No cóż -wszystkie wężyki i ich złączki gumowe muszą być "tip top". Inaczej nawet 100% sprawny gaźnik psu na budę...Gumowe przewody podciśnieniowe są dostępne na metry i niedrogie. Co się da powymieniaj. Gorzej z wszelkimi "skrzyżowaniami" ale i z tym można walczyć. Niemniej zmartwię Cię -cokolwiek nie zrobisz na 90% nie będzie wolnych obrotów. Dopiero zabawa z nastawnikiem da im szansę. Bo to jak pisałem główny sprawca tego problemu.
  • Poziom 10  
    Witam.

    Dzisiaj wymieniłem tą uszczelkę pod gaźnikiem:).
    Na LPG wszystko wróciło do normy.
    Nad Pb trzeba będzie jeszcze popracować, ale z czasem i to się naprawi.

    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

    Pozdrawiam.