Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego KWh w Polsce tyle kosztuje?

alpher 07 Mar 2009 07:20 15909 47
  • #1 07 Mar 2009 07:20
    alpher
    Poziom 14  

    Poprostu jestem ciekawy, czemu ten prad kosztuje az tyle?
    Moj ojciec (emeryt) powiedzial mi ostatnio ze placi (wliczajac rozne oplaty) okolo 1zl za kilowatogodzine?
    Ciekaw jestem waszego zdania na temat ceny za KWh?
    Skad to sie bierze?
    Ja mieszkam w Ontario, ponad 60% eneergii bierzemy z wegla, pracownicy tzw"Ontario Power Geeneration" zarabiaja srednio ~80 tysiecy
    dolarow rocznie, a ja jako indywidualny odbiorca place ok 10c za KWh ,
    czyli na Polskie pieniadze jakies 30gr?
    Czemu?

    0 29
  • #2 07 Mar 2009 07:37
    jurekN
    Poziom 22  

    Bo u nas akcyza plus pośrednicy chcą zarobić jak najwięcej.

    1
  • #3 07 Mar 2009 09:28
    Mariuszczs
    Poziom 19  

    u mnie na dom 50 gr za 1kWk na szczęście, przy czym koszt samej kWh to 27 groszy reszta to inne opłaty

    na warsztat mam poza godzinami szczytu taniej ( i głównie wtedy korzystam ) bo za sam kWh 17 groszy ale opłaty przesyłowe są tak wyśrubowane że wychodzi drożej niż na dom ( nie pamiętam teraz ile dokładnie )

    0
  • #4 07 Mar 2009 16:53
    stomat
    Specjalista elektryk

    A skąd bierzecie pozostałe 40 % energii ?
    Ile u was kosztuje paliwo np. litr oleju napędowego ?

    0
  • #5 07 Mar 2009 17:02
    alpher
    Poziom 14  

    stomat napisał:
    A skąd bierzecie pozostałe 40 % energii ?
    Ile u was kosztuje paliwo np. litr oleju napędowego ?


    Pozostale to atomowka w Pickering i jakies 20% z tzw "hydro" czyli elektrownie wodne.
    Litr oleju to nie wiem ale benzyna jest w tej chwili po ~83c a olej zawsze byl drozszy o jakies 5c, czyli pewnie kolo 90c za litr.

    0
  • #6 07 Mar 2009 19:33
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Cena energii elektrycznej ma się nijak do rzeczywistych kosztów.Opłata za energię i przesył dla odbiorcy mieszkającego tuż przy elektrowni wodnej ja taka sama lub podobna jak dla odbiorcy mieszkającego 200 km od elektrowni.Kilka lat temu w telegazecie TVP były podawane na bieżąco ,co godz.ceny za kWh.Latem 8 gr. a zimą 8 gr. za kWh .Wówczas cena dla odbiorcy 18-20 gr. za kWh i do tego opłata za przesył ok.18 gr.Od 1 lipca 2005r. wprowadzono akcyzę 2,5% .Opłaty za energię skoczyły o 30 %.W USA jak ktoś coś sprzeda i zarobi 5% to bardzo się cieszy ,u nas marże sięgają 60%.
    Kiedy energetyka była w całości państwowa to jedyny podany publicznie argument o podwyżce cen energii elektrycznej i gazu to że zapisano to w budżecie.
    W USA jeżeli producent energii elektrycznej chce podnieść cenę o 4-5% to musi mieć bardzo mocne argumenty i często wnioski są przez specjalną komisję federalną jak mówił audytor.Polak z pochodzenia. Niedawno widziałem na stronie z USA cenę 3,5 c/kWh.Zastanawia mnie tak duży udział w bilansie mocy energii w Kanadzie, wytwarzanej z węgla. Byłem pewien że więcej wytwarza hydroenergetyka.
    Najdroższa energia w USA jest w Nowym Jorku 20c/kWh z wiadomych powodów.
    W ub.roku koronnym argumentem u nas było to i tylko to że na zachodzie Europy energia jest droższa> Ale nikt nie wspomniał o ile wyższe są płace.Są duże możliwości obniżenia kosztów i zwiększenia zysków ale nie przez sięganie do kieszeni klientów.W energetyce decyzje podejmują politycy a nie fachowcy.Tego przykładem była ubiegłoroczna gigantyczna awaria w rejonie Szczecina.To tak ogólnie.

    0
  • #7 07 Mar 2009 20:20
    alpher
    Poziom 14  

    Co do ceny energii w USA to sie mylisz i to grubo, najwyzsza cena za KWh to nie jest 20c ale przynajmniej dwa razy tyle.
    Ale rozumiem ze nie jest latwo wyliczyc tak naparwde ile nas kosztuje 1 KWh.
    Podam przyklad z mojego podworka, Kanada, Ontario, Mississauga.
    Dostawca "Enersource", ostatni rachunek za okres od 11,12,2008 do 6,02,009.
    :
    891KWh (0.056$) =49.90
    Dostawa 42.72
    "regulatory charges" =6.02 (nikt nie wie co to jest)
    Splata dlugu =6.02 (nie mojego bynajmniej a ich)
    GST "podatek" =5.25

    do zaplaty = 109.91


    Jak podzielicie przez ilosc KWh to wyjdzie jakies $0.12 za jedna kilowatogodzine.

    0
  • #8 07 Mar 2009 21:14
    A-Mail
    Poziom 22  

    A gdybyś Ty sprzedawał cos co tylko ty masz, a wszyscy by tego potrzebowali. to pewnie bys sprzedawał o 5 zł a nie powidzmy po 50 to nic innego niz monopol.
    Na poczatku okresu przemian pamietam, jak monopolista telekomunikacja podnosiła ceny tłumacząc sie koniecznością inwestycji. Od tego czasu w polsce powstalo kilka fir telekomunikacyjnych i wchodząc na rynek mieli nizsze ceny, a infastrukturę budowali od zera
    W Polsce mamy monopol elektryczny i to wszystko tłumaczy!!

    0
  • #9 07 Mar 2009 21:16
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Taką cenę podał audytor.Ten program był kilka lat temu.Po Twojej informacji o cenie 12c/kWh przeniosę się do Kanady i będę miał klawe życie.
    Parę dni temu był program TV o tym by klienci ZE w północno-zachodniej Polsce zwracali baczną uwagę na rachunki za energię elektryczną bo są bardzo zawyżane.Był przedstawiony bardzo skomplikowany wzór z pogranicza wyższej matematyki który ma służyć do obliczenia należności za energię a raczej do powalenia klientów na ziemię z objawami zawału.
    Co do wzrostu cen za energie ,paliwa i materiały ,usługi to mieszkańcy półkuli zachodniej płacą za niepotrzebną i nieudolnie prowadzoną wojnę w Iraku,błędy polityczne i wybór niewłaściwego człowieka.
    Natomiast koszty niepotrzebnego udziału naszych wojsk w tej durnej wojnie ponosimy my wszyscy.Jak powiedział największy sprawca tego że jego oszukano.Ceny za energie są podnoszenie u nas też dlatego że nikt z decydentów nie stara się obniżać kosztów ale dlatego że uważa że jak są Jedyna metoda obniżenia kosztów to zwalnianie zwykłych pracowników.
    koszty to cena musi być podniesiona.Od 1988r. Na handlu węglem ,także dorobili się gigantycznych fortun pośrednicy.Rok temu vice-prezes Kompani powiedział ze trzeba wyeliminować pośredników.I na tym się skończyło. To taka debilna ekonomia.To się ciągnie od dziesięcioleci.To PRL-bis.Pozdrawiam

    0
  • #10 08 Mar 2009 16:22
    michcio
    Specjalista elektryk

    W Polsce dochodzi tragiczna struktura wytwarzania energii.

    95 % energii pochodzi z węgla.

    Węgiel podrożał ostatnio dwukrotnie.

    Węgiel to wiadomo zanieczyszczenia więc dochodzą durne limity emisji CO2 (wymyślone, żeby znów ktoś mógł nieźle zarobić) i zobowiązanie się przed UE do któregoś tam roku zmniejszyć emisję, co wiąże się z modernizacją elektrowni.

    Niektóre bloki energetyczne mają po 30-50 lat i wymagają wymiany, bo się rozlecą.

    Podobnie z systemem elektroenergetycznym - większość nie była w ogóle ruszana od komuny i jest w tragicznym stanie, więc wymaga wymiany i budowy nowych linii.

    Zużycie prądu zwiększa się z roku na rok i przez to obecnie elektrownie pracują prawie że na skraju możliwości. Już za 5 lat szykują się nam 20 stopnie zasilania (tak jak w PRL-owskich filmach).
    Przez to trzeba budować nowe elektrownie, żeby zapewnić nieprzerwane dostawy.

    To wszystko jak widać zwaliło się na raz. A kto ma za to zapłacić? My, no bo kto inny.

    Dziwne jest to twierdzenie o równaniu kosztów energii do poziomu zachodu.Tylko o który zachód chodzi?
    W Francji na przykład, gdzie 80% energii jest z atomu, cena kWh to o ile pamiętam 17 gr. I to wliczając wszelkie opłaty przesyłowe itd. U nas koło 40 gr.
    Dodając jeszcze kilkakrotnie wyższe zarobki, to mają tam kilkakrotnie(nastokrotnie?) tańszy prąd niż my.

    W Stanach najtańszy jest chyba w stanie Washington. Coś koło 3c/kWh.
    Zużywam na 2 miesiące około 1000-1300 kWh. Rachunek ostatnio to ponad 600 zł!
    Rachunek u rodziny w Illinois to za około 700 kWh jakieś $40, czyli około 150 zł (a jeszcze niedawno było by to niecałe 100 zł).
    Dojdzie do tego, że będziemy siedzieć przy świecach, wodę gotować na ognisku a pompę CO napędzać korbą...

    Dojdą jeszcze w tym roku wydatki na świetlówki kompaktowe, bo w tym roku ze sklepów znikną zwykłe setki, a w następnych latach stopniowo coraz mniejsze nominały.
    W Stanach taka żarówka i to renomowanej firmy kosztuje góra $5. Plus wyższe zarobki. Czyli taniocha.
    Z fabryki taka żarówka wychodzi po 1-2 zł. Ale my kupujemy je w sklepach po 15-25 zł. Czyli więcej wydamy niż ona zaoszczędzi.
    I jeszcze trzeba brać zapas na moc. Na pudełkach pisze, że 11W świetlówka odpowiada 60 W żarówce. Tak na prawdę trzeba wiedzieć, że 40W.

    Paranoja

    0
  • #11 08 Mar 2009 16:45
    janhen
    Poziom 21  

    Witam ponownie
    Te stare elektrownie są najwiekszymi pożeraczami węgla i najmniej opłacalne.W latach 80-tych była informacja o jednostkowym zuzyciu węgla.
    W starej elektrowni a tych jest bardzo dużo w kraju zużycie węgla to było 1 kg./kwh.W ówczesnych nowych to było 0,16 kg/kWh.Od tego czasu wszystkie elektrownie postarzały sie co najmniej o 20 lat. Zbyt mało jest elektrociepłpwni.Sprawość energetyczna elektrowni węglowej jest rzędu 20 % ,elektrociepłowni ok.55%.W tych państwowych elektrownicch i ZE.nie zmieniły się zasady ekonomii,czyli wszystko po staremu.A prezesem najwiekszego przdsiębiortwa energetycznego był historyk i być może dalej jest.
    Jedyne co się zmieniło to ilość i marki samochodów pod Zakładami i Rejonami Energ.To tak znowu ogólnie.

    0
  • #12 08 Mar 2009 21:09
    stomat
    Specjalista elektryk

    No tośmy sobie ponarzekali a teraz zaproponujcie koledzy jak tą sytuację zmienić. Ale nie tak jak robi prezes URE że administracyjnie obniża cenę poniżej kosztów, bowiem prowadzi to do braku środków na remonty i modernizacje sieci i da o sobie znać za kilka lat gdy skończy się kadencja. Bank również nie da kredytu na budowę elektrowni gdy nie ma szans na zysk. Co zrobić panowie ?

    0
  • #13 09 Mar 2009 09:35
    seba_x
    Poziom 31  

    mamy w kraju kilku dostawców energii , dlaczego nie konkurują oni między sobą , nie walczą o klienta ?

    .... bo choć jest ich kilku to i tak są w zasadzie monopolistami !!!

    0
  • #14 09 Mar 2009 12:01
    stomat
    Specjalista elektryk

    Ilość operatorów nie ma znaczenia, operatorów telefonii GSM też mamy kilku a konkurują. No ale oni sami ustalają cenę. Sprzedawców energii mamy co najmniej kilkunastu ale czym oni mogą konkurować ? Że dostaniesz fakturę na ładniejszym papierze ? Albo pani z infolinii ma milszy głos ? Żeby była konkurencja to niestety trzeba uwolnić ceny. Oznacza to na 120 % początkowy wzrost ceny a dopiero potem konkurencję.
    Na pocieszenie proponuję lekturę : http://www.cire.pl/item,38846,2,inni_placa_wiecej.html

    0
  • #15 09 Mar 2009 13:40
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    W podanym linku to na jego początku "pic na wodę fotomontaż".Papier ,także elektroniczny wszystko przyjmie.Ceny energii w kraju mają ustawicznie tendencję zwyżkową co każdy widzi na rachunkach i odczuwa na własnej kieszeni.Liczbami można manipulować jak się chce,a rzeczywistość skrzeczy.Jeżeli często ogląda się reportaże o działaniach urzędników i energetyków powstrzymujących uruchamiania silowni wodnych i wiatrowych.Argumenty że cena 17gr/kWh dla właściciela jest za wysoka a ponad 40gr. za sprzedaną energie za niska i nieopłacalna zakrawa na wyjątkową pazerność chociaż warto by nazwać dosadniej.Tym bardziej że ta energie sprzedawana jest na miejscu.Niech energetyka wysyła tę energię jak najdalej to opłaty za przesył będą znacznie wyższe i opłacalne.To sarkazm ale tak jest.Najpierw muszą dojść do głosu prawdziwi specjaliści a zniknąć ludzie niekompetentni.
    Ja mam pewna koncepcję powiązaną z energetyką zawodową pozwalającą na dodatkowe zyski i znaczące zmniejszenie zużycia gazu,znaczne zwiększenia bezpieczeństwa ludzi w skali kraju o ile zostało by to wprowadzone. Ale o tym na tym forum nie napiszę bo mam zamiar to wkrótce przekazać osobie którą uważam za autorytet i działającej w sferze polityki.Czy osiągne oczekiwany efekt , tego niewiem. Pozdrawiam.

    0
  • #16 11 Mar 2009 10:03
    stomat
    Specjalista elektryk

    No tak jak myślałem, wszyscy potrafią narzekać ale nikt nie ma pomysłu jak problem rozwiązać.
    Kolego Janhen, masz jakąś diagnozę DLACZEGO przedsiębiorstwa energetyczne nie chcą zrobić świetnego interesu i co zrobić żeby chciały ? I daruj sobie teksty typu

    Cytat:
    Najpierw muszą dojść do głosu prawdziwi specjaliści a zniknąć ludzie niekompetentni.
    Do głosu w energetyce coraz częściej dochodzą historycy, mechanizatorzy rolnictwa, geodeci itp. (nie mam nic do przedstawicieli tych zawodów ale niech robią to na czym się znają) efekty jakie są każdy widzi. Sensownych pomysłów nadal brak. Na pocieszenie kolejny link : http://www.cire.pl/item,38967,1,prognozy_are_to_ostrzezenie.html i główne przesłanie :
    Cytat:
    Jeśli pozwolenia na emisję CO2 będą kosztować, jak niektórzy przewidują, 60 euro za tonę, to ceny energii elektrycznej w Polsce po 2020 r. podwoją się i nie da się tego uniknąć – powiedział dr Mirosław Duda, ekspert Agencji Rynku Energii w wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej”.

    Kanada nie jest w UE i nie walczy z CO2.

    0
  • #17 11 Mar 2009 10:11
    seba_x
    Poziom 31  

    jaki jest sens spłacić za CO2 ? kto konkretnie dostaje te pieniądze i na co są przeznaczane ?

    0
  • #18 11 Mar 2009 11:41
    michcio
    Specjalista elektryk

    Trzeba sponsorować zielonych przecież. No i niektórzy chcą też mieć coś dla siebie.
    A że widocznego wpływu na ocieplenie nasze CO2 nie ma, to się nie mówi...

    0
  • #19 12 Mar 2009 13:39
    seba_x
    Poziom 31  

    no tak , pewnego pięknego dnia nasz prezydent "coś" podpisał ...... o boże to limity CO2 !!!!

    0
  • #20 12 Mar 2009 14:23
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Wszystkie firmy monopolistyczne bedą zawsze podnosić ceny i to z byle powodu , bo ...mogą to robić bezkarnie i nigdy nie muszą szukać oszczędności u siebie, tylko u odbiorcy swoich usług.
    Znana wszystkim sytuacja- ropa po 140$ benzyna po 4.50, teraz ropapo 40$, a paliwko tańsze o 1 zł! Czyli obniżka surowca o ponad 3X zpowodowała 25% spadek ceny.
    Teraz widać jaki zapas zysku mają monopoliści, bo gdy paliwo kosztowało pow 4.5 zł to zaczynała się prawdziwa konkurencja, bo powyżej tej sumy ludzie zrezygnowaliby z zakupu , albo zaczoł by sie masowy "konkurencyjny " przemyt np. z Ukrainy, a koncerny paliwowe pracowały z zyskiem powiedzmy 50%, a teraz z powrotem z zyskiem 200% i to pomimo obniżenia cen paliw.

    A w energetyce nikt nic nie zmieni, bo po co zmieniać dotychczasowy ustruj, w którym wszystkie koszty nieudanych inwestycji, zaniedbań, strat i tak pokrywa odbiorca tumaniony bajeczkami o rosnących kosztach wytwarzania, przesyłu itp.

    W innych działach gospodarki , gdzie istnieje konkurencja, koszty nie rosną, a wręcz przeciwnie - maleją , wprowadza sie nowe oszczędne technologie, upraszcza się procedury dostępu do usług itp.

    Przykład . wyobraźcie sobie sytuację, gdzie mamy 20-stu prawdziwych konkurencyjnych dostawców energii elektrycznej i po nie zapłaceniu dwóch rachunków ten nasz odcina nam prąd- czyli odcina się od klijenta/zarobku. Oczywiście po owych trudnościach finansowych podłączamy się do innego dostawcy, który jest zainteresowany rozwojem za wszelką cenę, a ten stary zostaję na lodzie...To jest konkurencja.

    0
  • #21 15 Mar 2009 10:46
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Kol.Stomat. Od takich diagnoz i skutecznej terapii byli poprzedni ministrowie gospodarki i rządy a obecny ,zamiast zajmować sie sprawami ubocznymi ,nieistotnymi,powinny tym co do nich należało.Nie wystarczy wyciągać ręce po kredyty.Energetyka w większości bazuje na inwestycjach dokonywanych przez dziesięciolecia z budżetu czyli za pieniądze wydarte narodowi. Sieci sn.i nn. i stacje trafo sn/nn. bardzo często za pieniądze odbiorców.A teraz każe sobie płacić za przesył horrendalne pieniądze.Jeszcze niedawno odbiorca pokrywał całe koszty przyłączenia.Były przypadki iż do przyłączenia domku jednorodzinnego ZE wymagały wykonania robót za ok.miliard zł. oczywiście zł. przed denominacją.Takie relacje były w programach TV.A jak jest w Kanadzie i Stanach to może coś na ten temat napisze kol. z Kanady.Ponad 30 lat mówił mi stryj szwagra mieszkający od 1928r. w USA że telefon miał instalowany na drugi dzień gdy zadzwonił do firmy i nie płacił za przyłączenie a jak było u nas to każdy kto żył w tamtych czasach wie..Nie wiem skąd ta Twoja aluzja do mnie.Nie napisałem że mam genialny pomysł na uzdrowienie energetyki.Nie jestem na szczęście jej pracownikiem.Ale o koncepcji by chociaż w minimalnym stopniu zwiększyć jej efektywność.Niech każdy pracownik energetyki postara się a będzie lepiej. Każdy niekompetentny im wyżej tym bardziej szkodliwy.Ja chciałbym pomóc w miarę swoich możliwości nie zastępować tych którzy za nic biorą wielkie pieniądze.Bo tak można mówić o tych którzy nie mając kompetencji pobierają duże pieniądze z "przechowalni".Staram sie tam gdzie to możliwe podejmować takie działania by zmniejszać zużycie energii.Bo problem się zbliża. Za parę lat może zostać zmniejszona moc o 7000 MW z powodu złego stanu sieci i elektrowni i limitów CO 2 i będzie 30 stopień zasilania.

    0
  • #22 15 Mar 2009 13:29
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 15 Mar 2009 14:43
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Tak się mi przypomniało że ok.1993r.oglądałem transmisję TVP z posiedzenia Sejmu nt. polityki energetycznej państwa.Było wystąpienie posła z Gliwic.
    Poseł ,inż. bud.ogólnego,bardzo zaangażowany i sumienny, którego znałem osobiście i miałem codzienne kontakty w pracy w firmie, i którego cenię do dzisiaj,zaapelował o opracowanie polityki energetycznej na rok 2000r.
    Na sali posiedzeń nie było prawie reakcji pomimo ważnych argumentów.
    Minęło ok.16 lat i energetyka ledwie wyziera z krzaków.Bo wszystkim to zwisa.

    0
  • #24 15 Mar 2009 15:50
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Kol. tridio - dzisiejszy olej napędowy- ten nowoczesny jest równie drogi w produkcji co benzyna...

    0
  • #25 15 Mar 2009 20:46
    nemo07
    Poziom 36  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Wszystkie firmy monopolistyczne bedą zawsze podnosić ceny i to z byle powodu , bo ...mogą to robić bezkarnie i nigdy nie muszą szukać oszczędności u siebie, tylko u odbiorcy swoich usług.
    Znana wszystkim sytuacja- ropa po 140$ benzyna po 4.50, teraz ropa po 40$, a paliwko tańsze o 1 zł! Czyli obniżka surowca o ponad 3X zpowodowała 25% spadek ceny.
    Teraz widać jaki zapas zysku mają monopoliści, bo gdy paliwo kosztowało pow 4.5 zł to zaczynała się prawdziwa konkurencja, bo powyżej tej sumy ludzie zrezygnowaliby z zakupu , albo zaczałby sie masowy "konkurencyjny " przemyt np. z Ukrainy, a koncerny paliwowe pracowały z zyskiem powiedzmy 50%, a teraz z powrotem z zyskiem 200% i to pomimo obniżenia cen paliw.

    A w energetyce nikt nic nie zmieni, bo po co zmieniać dotychczasowy ustroj, w którym wszystkie koszty nieudanych inwestycji, zaniedbań, strat i tak pokrywa odbiorca tumaniony bajeczkami o rosnących kosztach wytwarzania, przesyłu itp.

    W innych działach gospodarki , gdzie istnieje konkurencja, koszty nie rosną, a wręcz przeciwnie - maleją , wprowadza sie nowe oszczędne technologie, upraszcza się procedury dostępu do usług itp.

    Przykład . wyobraźcie sobie sytuację, gdzie mamy 20-stu prawdziwych konkurencyjnych dostawców energii elektrycznej i po nie zapłaceniu dwóch rachunków ten nasz odcina nam prąd- czyli odcina się od klijenta/zarobku. Oczywiście po owych trudnościach finansowych podłączamy się do innego dostawcy, który jest zainteresowany rozwojem za wszelką cenę, a ten stary zostaję na lodzie...To jest konkurencja.

    Tak, tak ...
    W kolko slychac powtarzany bezrozumnie slogan, ze niby prywatyzacja to wprowadzenie konkurencji i korzysci cenowe dla konsumenta itp itd. Sa to slogany wbijane przez sluzby bezkrytycznym konsumentom srodkow masowego prikazu, a ze takich (konsumentow) jest procentowo najwiecej, propaganda funkcjonuje perfekt.
    Prawda o naszym egzotycznym (postkomunistyczno-neoliberalnym) ustroju jest taka, ze tzw. prywatyzacja polega na zastepowaniu monopolu panstwowego przez monopol konsorcjow bankowych, dla zmylki prezentowany medialnie jako najzwyklejsze w swiecie prywatne spolki branzowe. Wszelkie "prywatyzacje" w Polsce, to zwyczajowo reakcje kol zblizonych do tzw. sluzb na "propozycje" tzw. "inwestorow strategicznych", czyli np. na "oferte" dwoch muzykantow z Cypru lub tp. :lol: (No, w tym akurat przypadku, "nasze" sluzby wyjechaly na Cypr, aby stamtad zlozyc sobie oferte na Wiejskiej; mniejsza z tym).
    Dodatkowy "bonus" (a w istocie glowny motyw tzw. "dzialan rzadu") takiej "prywatyzacji" - kilku pazernych z Wiejskiej i okolic moze sobie solidnie poprawic diety. I wszystko gra.
    Tak wiec tzw. "rynkowe" ceny w tak "sprywatyzowanych" sektorach maja sie nijak do kosztow wytwarzania. Dziala tu prosta zasada monopolisty: zdzierac tyle, ile sie da.
    Ilustracja z procesow "prywatyzacji" sektora telekomunikacyjnego w krajach "uwolnionych" spod zaboru ZSSR:
    Pod koniec 1990-ch wszystkie te kraje odnotowaly ekspansje telefonii komorkowej. I taka Estonia np. pobila wtedy rekord swiata(!) w ilosci komorek na 1000 mieszkancow, z odstepem do wiodacych wtedy krajow Europy. A ceny?
    W naszym rejonie byly one promocyjne inaczej. Najbardziej frajerskie ceny placily i placa do dzis te byle republiki ZSRR (ok. roku 2000 w/w ceny siegajace US$ 6,99/min. nie byly rzadkoscia).
    W Polsce ceny w branzy 'telecomms' tez sa znacznie (srednio kilkukrotnie!) wyzsze niz w Europie Zachodniej.
    Dlaczego?
    Sami sobie odpowiedzcie.

    0
  • #26 16 Mar 2009 15:54
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    No bo wiadomo mamy wielką trójcę w telefonach, która się dogadała przy gorzale i ustalili ceny, ale jeśli takich firm by było ze 20 to by zaczeła się konkurencja...

    0
  • #27 26 Mar 2009 16:42
    AnnaWesolaLat23
    Poziom 15  

    1. Bezolowiowa 87 to 9.67kWh/litr, 95 to 12.1kWh/litr.
    Cena 4zl/l czyli 33gorsze za kWh. Wychodzi na to ze jak jeszcze troche cena pradu wzrosnie poprzez limity CO2, to duzy generator o sporej wydajnosci zapewni tansza kWh. Prywatne osiedlowe elektrownie?

    2. Bandycka polityka naszego rzadu jest bez precedensu na skale swiatowa. Wykonczyli caly przemysl. To czego nie dalo sie dobic opcjami bankowymi, pozyczkami, hakami prawnymi wykoncza pradem.
    Ekipa lobuzka i tamtejsze psy spowodowaly rozdzial wszystkich elektrowni od ich kopalni, pozniejsze ekipy stworzyly firmy posredniczace miedzy kopalnia a elektrownia. Czy to prawda ze w Polsce elektrownia nie moze kupic wegla bezposrednio od kopalnii? Prosze o potwierdzenie.

    Posrednik jest rowniez miedzy elektrownia a koncowym odbiorca. Najwieksze przekrety sa "wokol" Zakladu Energetycznego Warszawa Teren i na slasku, prosze o potwierdzenie.

    3. Limity CO2, "socjalizacja" zycia sie rozkreca. Limit nie potstrzyma wytwarzania CO2, ani nie zrobi tej planety bardziej zielonej. Ci co biora kase za limity CO2 jezdza 12 cylidrowym 6 litrowym BMW, wiem bo w mojej firmie byl taki jeden. Niepochamowany glod na pieniadze europejskiej skruktury wydoi nas z kasy calkowicie.

    No ale coz, cesarstwo Rzymskie upadalo bardzo podobnie.
    Money changers spekulowali peniadzem, tak bardzo ze Cezar wprowadzil kije jako srodek platniczy, polowa byla w skarbcu w Rzymie jako wzor slojow, a druga polowa sluzyla jako wartosc 100 bykow w wymianach z panstwami osciennymi.

    Gdy money changers nie mogli prowadzic kantorow w okolo 15 lat opanowali struktury urzadow Rzymu i wprowadzili podatki niemal na wszystko. 20x podwyzki za wode z akweduktu i czesci do produkcji wozow (4x) oraz metal(3x) podatek za scinke drzewa, a nawet za transport po utwardzonych drogach, podwyzki wystopowaly gospodarke do poziomu 8%. Money changers sie cieszyli gdyz przejeli okolo 1/3 majatku cesarstwa Rzymskiego ktore sie rozlecialo kompletnie a posiadalo tereny od Szkocji niemal pod Arabie.

    Wzrost podatkow na wszystkei artykuly spowodowal upadek firm, one byly przejmowane za bezcen przez bankierow, scenariusz wyglada teraz identycznie, nasz rzad na swoja obrone stworzyl zawodowa armie, czyli juz czuja ze nam niewolnikom bezsensowna taxalizacja sie niepodoba.

    4. Wybaczcie za maly off-topic. Polecam sie Wam przyjzec kto tak naprawde stal za zniszczeniem projektu elektroni atomowej za komuny. I sprawdzic gdzie teraz jego syn pracuje.

    5. Stworzenie systemu w ktorym oplata zalezy od odleglosci od elektrowni jest wytwarzaniem mgly. Po prostu bedzie sie podnosic cene z rozproszeniu unikajac ogolnokrajowej dyskusji. Ci co sa blizej elektrowni odczuja podwyzke +300%, ci co dalej +500%.

    6. Najciekawsze pytanie jest inne, gdzie sie podzial prad?
    Byl przemysl i byl 20-24 stopien zasilania w 1989, nie ma przemyslu sprzet jest coraz oszczedniejszy a niebawem znowu beda problemy z zzapewnieniem cieglych dostaw.

    Owszem, komputery z zasilaczami po 300-600W troche ciagna, realnie pewnie 200W, wiec mozna przyjac okolo 1kWh/dobe.
    Pozatym telewizory srednio teraz to 32cale po 200W kazdy.
    Nawet jak takich komuterow i telewizorow jest 10 000 000 w Polsce, to i tak jest to stosunkowo malo z zapotrzebowaniami przemyslu, gdzie byle walcownia pobierala 200MW.

    Chetnie oslysze opinie fachowca jaka byla moc elektrowni w PL w 1989 a jaka jest teraz i dzienny pobor pradu.

    Chodzi mi po prostu o to ze argument o zbyt malej mocy elektrownii moze byc tylko pretekstem do pobierania oplat.

    0
  • #28 26 Mar 2009 17:44
    Tommy82
    Poziom 39  

    Ad 1 no jeszcze bardziej by musiało podrożeć energia elektryczna bo są jeszcze koszty eksploatacji takiej małej elektrowni. Niemniej jednak jest to realne. ale mało prawdopodobne cały trick polega na tym żeby ludzi doić na tyle ile się da a żeby im samym się produkować nie opłacało.

    ad 2. Nasz przemysł był niestety taki sobie byliśmy światową potęgą w produkcji kwasu siarkowego na głowę mieszkańca i tak dalej. Ale to był wynik centralnego planowania, Jest to podobny efekt jak młody gracz w jakąś grę nie potrafi opanować "gospodarki" i tu mu czegoś zbywa a tu czegoś brakuje. To z tymi elektrowniami i kopalniami to był wał taki ze pośrednik płacił na kopalni za węgiel niskiej jakości a ten w cudowny sposób się polepszał w wagonie i elektrownia płaciła za węgiel dobrej jakości.

    Ad 3 jak dla mnie to ta cała gadka o limitach co2 to takie sobie pieprzenie. Ja upatruje tu winnym Francję która mając energie atomową chce poprawić swoją pozycje pogrążając innych limitami co2. Ale z Francją po prostu nie należy się kolegować takie jest moje zdanie bo z tego nikt nic dobrego nie ma a na koniec i tak muszą przyjść Amerykanie i ich wyzwolić.

    Ad 4 nie wiem kto stał a zniszczeniem projektu elektrowni atomowej za komuny.

    Ad 5 tez mi się to średnio podoba bo się zaraz okaże ze ktoś mając za płotem elektrownie jest zasilany z innej 200 km dalej.

    Ad 6 Nigdzie się nie podział. Przemysł nie zniknął tylko się rozproszył zamiast wielkiego kombinatu tu fabryczka okien tu fabryczka zniczy tu fabryka farb tu zakłąd blacharsko lakierniczy ....

    Kiedyś w domu kowalskiego był telewizor radio gramofon magnetofon sokowirówka mikser młynek do kawy lodówka nawet gdzieniegdzie. Dziś mamy po kilka telewizorów zamiast radia i gramofonu wieża czy kino domowe czasem kilka. Od groma komputerów to nie jest tak ze rodzina ma komputer. Dekodery sat rutery swithe ładowarki do wszystkiego płyty grzewcze elektryczne piekarniki elektryczne mikrofalówki frytkownice elektronarzędzia bojlery i wiele wiele innych urządzeń z których większa cześć nie jest jak kiedyś przez większa cześć czau wyłączona ale w st-by. Kiedyś kocioł gazowy był czysto mechaniczny dziś ma wtyczkę do kontaktu. Mikrofalówka ma zegarek który cały czas pobiera prąd i tak dalej. Wiec konsumpcja prądu wzrosła znacznie przez gospodarstwa domowe. NO i najważniejsze ludzie zaczęli prądem grzać i chłodzić (klimatyzacje). Kiedyś nie było tyle odbiorników
    Drugi problem to nie sama produkcja prądu ale zmienność jego zapotrzebowania miedzy zapotrzebowaniem szczytowym a średnim coraz większą jest dysproporcja a żeby zapewnić zasilanie trzeba mieć pokrycie na zapotrzebowanie szczytowe i to ono stanowi problem.

    0
  • #29 26 Mar 2009 19:15
    AnnaWesolaLat23
    Poziom 15  

    1. Zgadzam sie. Moze tez byc tak ze jak prad bedzie kosztowal 4zl/kWh to paliwo 14zl/litr.

    2. Taki sobie? Tonsil produkowal dla: Denon, Philips, Technics, Panasonic, Sony, Marantz!!!!! T84 z najdokladniejsza stabilizacja wierzy az do 1999.

    3. Ja widze sprawe szerzej, na 1 dolarowym banknocie jest napisane: Novum Ordo Saclorum, to "cos" wykancza europe zeby USA zeby sobie dobrze zylo.

    4. podpowiem, sb / ub

    5. zrobia tak ze mi bedzie nam gorzej

    6. Bumar Labedy: walcownia, stalownia, fabryka + Huta Katowice: 2.4 GW moc przylaczowa czyli 56% Belchatowa. Nie wiem ile musialbys miec tych lakiernii. A fabryk okien, lakierni itp itd za komuny nie bylo? Byly i nawet wiecej pradu uzywaly niz teraz.

    Rubin na lampach: 360W
    Panasonic TX-32LX85P: 123W

    Wiekszosc zasilaczy kiedys byla typu transformatorowego teraz jest impulsowa.

    0
  • #30 26 Mar 2009 22:57
    Tommy82
    Poziom 39  

    Ad 2 no właśnie produkowaliśmy maszyny do szycia na licencji zsrr w Łuczniku (wraz z amunicją) Łabędy szły pełną parą zbrojeniówka w Siemianowicach nie narzekała i tak dalej. W przyadku samochodów i motocykli byliśmy raczej w lesie duży fiat to nowa karoseria ze starym włoskim silnikiem żeby licencja tańsza była. Wsk 125 do 85 tego roku tłukła motocykle z silnikiem opartym na konstrukcji z lat 30 (S-01 kopia z DKW RT 125 tylko ze słabszy od oryginału).
    Niestety kisiliśmy się tu we własnym sosie i choć czasami byliśmy w stanie nawiązać równą walkę technologiczną z innymi a czasem ich pokonać to ogólnie było kiepsko. Choć tak naprawdę jak na warunki w jakich się to obywało to były cuda.

    3 Z tego co kojarzę USA to ma akurat ekologie w głębokim poważaniu i specjalnie się ekologią nigdy nie przejmowało (i słusznie) to jest raczej nasz europejski problem.

    6 Bumar dalej stuka. Huta Baildon przestała działać. Tylko ze na przeciw niej dla równowagi powstało Silesia City Center.
    Dawno temu o tej porze w moim domu działała może z jedna żarówka telewizor i lodówka. Szybki rekonesans i tym momencie u mnie pobór prądu jest 3 razy większy. Przykład kolega kupił dom (2 kondygnacje w praktyce mogły by tam mieszkać 2 rodziny) no i okazało się ze jego dom ma przyłącze 4 kilowaty i takie kiedyś było zapotrzebowanie na prąd dziś to jest czajnik, suszarka do włosów i jakaś pierdółka.

    Przed chwilą wróciłem ze spaceru do sklepu doszedłem do wniosku ze jak byłem małym gnojkiem to w okolicy było mniej lamp a w parku to wcale. I tak jest ze pojawiły się nowe osiedla a tam coraz więcej energii elektrycznej potrzebne. Oświetlenia jest znacznie więcej. Sklepy wielkopowierzchniowe płacą ciężkie pieniądze za prąd. Dekoracje świąteczne cuda wianki. Poza tym naprawdę wiele firm produkuje nie jest to jeden wielki moloch ale działalność rozproszona i poutykana w rożnych miejscach mniej eksponowanych Ale jest tego w diabły, po prostu zmienił się charakter prowadzonej działalności. W mojej bliskiej okolicy jest fabryka farb, w cholerę małych zakładów wiele sklepów i jedna z serwerowni grupy ING serwerownia Centralnego Ośrodka Informatyki Gornictwa kilka solariów kebabów itp, A kiedyś był bar mleczny zamiast telepizzy (następna pizzeria 200 metrów dalej), A kiedyś była kotłownia, kopalnia Wujek, Fabryka Famur Kotłowania,Centralny szpital kliniczny, Szpital kolejowy ale one wszystkie dalej są. Tylko zamiast bazy transportowej kolei jest fabryka farb, hurtownia krzeseł i w cholerę mniejszych firm i hurtowni. Pobór prądu jest rozproszony ale znacznie większy.

    0