Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Blue Cafe vs Braniewo - czy warto spełniać rider?

filioman 13 Mar 2009 22:42 8739 53
  • Pomocny post
    #31
    Luczik
    Poziom 12  
    Bardzo podoba mi się podejście poprzednika. Tylko czy jeżeli powiemy organizatorowi że bierzemy więcej bo kapela ma takie a nie inne wymagania to ten nie będzie chciał znaleźć innej firmy która opędzi to za mniejsze pieniądze ?
  • #32
    filioman
    Poziom 27  
    Uprzedzając że sprzęt bedzie z niższej półki. A my rozmawialiśmy już z akustykiem kapeli... I oczywiście jak nie ma budżetu to też się mieścimy, podsuwamy listę sprzętu zaakceptowaną przez akustyka...

    Przytniemy przy kolejnej imprezie, spoooko.....
  • Pomocny post
    #33
    SzokalML
    Poziom 36  
    Koncerty za które płaci "władza, "to jedno.

    Ale postawcie się w roli organizatora koncertu biletowanego, klubowego.
    Kapela stawia sobie wymagania odnośnie sprzętu -> który kosztuje pewną kwotę. Organizator musi tak zbalansować cenę biletu, żeby wyjść na zero, co najmniej, a generalnie, żeby na tym coś zarobić, i do dnia koncertu (no chyba że nastąpiła super przedsprzedaż), nie ma pewności.

    Jeśli mało znana kapela stawia sobie takie wymagania, co skutkuje zwyżką ceny bilety (no bo czym?), to może się skończyć na tym, że na koncert mało kto przyjdzie. A mało znana kapela za swoje wygórowane ambicje nie zamierza ponosić konsekwencji.

    Już nie mówiąc o umiejętnościach muzyków, które mimo wszystko też powinny być adekwatne do sprzętu.

    Kapela grająca 3 akordy i nie bardzo umiejąca śpiewać, która żąda super sprzętu wygląda dla mnie trochę żałośnie.


    Cytat:
    niemniej natezenie głupoty przedstawianej w riderach nieraz poprostu osłabia


    Popieram. Gdy zobaczyłem ostatnio rider mało znanej kapeli z którą grałem w pewnym klubie, zdębiałem. Klub w którym graliśmy podobnie jak nagłośnienie nie spełniał praktycznie żadnego z postawionych tam, wygórowanych warunków.
    Jak więc poważnie traktować takie ridery?

    Czasem mam wrażenie, że kapele zamieszczają je, jak tylko dowiedzą się, co to jest rider, po to, aby wyjść na bardziej profesjonalną kapelę. albo inaczej mówiąc "rider" - to pobożne życzenia.
  • #34
    filioman
    Poziom 27  
    Więc jako organizator bierzesz kapelę za 'ryj' i sprowadzasz do odpowiedniego poziomu - na zasadzie jest to na co nas stać, nie chcecie to nie gracie. I tak przygotowaną kapelę dopiero kontaktujesz z nagłośnieniowcem... Obie strony są już 'uświadomione' co do pułapu sprzętowo-budżetowego i szukają rozwiązania a nie przerzucają się riderem jak zgniłym jajem :)
  • Pomocny post
    #35
    Marcin Grabarz
    Poziom 24  
    "jest to na co nas stać, nie chcecie to nie gracie."

    Hehe głowe daje że w 90% przypadków taka argumentacja będzie w 100% skuteczna...w koncu "gwiazdki" też musza za cos pić :)
  • #36
    filioman
    Poziom 27  
    W przypadku mniej znanych na pewno... Jak masz do zagrania 20 koncertów to możesz się sadzić, w przypadku mniejszych kapel 2 koncerty a jeden to różnica w zarobkach znaczna...
    A że kryzys dosięgnął i naszą branżę to podejrzewam że na efekty nie trzeba będzie długo czekać...
    Bez przegięć oczywiście, na dwóch nadstawkach 2x12" i subie 15" czy 18" sztuki na 1000 osób raczej się nie ogarnie - chyba że wzrokiem :)
  • Pomocny post
    #37
    Marcin Grabarz
    Poziom 24  
    Miałem oczywiście na myśli jakieś ustępstwa w miarę rozsądne, nie takie jak napisałeś :)
  • #38
    filioman
    Poziom 27  
    Co prawda Kolega nie opisuje jakie kapele obsługiwał ale duch walki w narodzie nie ginie:
    Damianos115 napisał:
    Ja Posiadam taki sprzecik :) robie wieksze imprezy na okolo 1000 osob i naglasniam koncerty takim czyms :
    Końcówki Mocy : Skytec AMP-2000 Hollywood Impact 4000 IMG Stage Line (odsluchy)
    Kolumny: 4x Omnitronic DX-2222 2xOmnitronic BX-1550 4x Monacor PMX 12 (odlsuch)
    Miksery Phonic MM1805X Wharfedale Pro R-200
    Mikrofony Shure SM58 2x Shure SM 57 2x
    Na teraz 2x3Kw :)
    Takie naglosnienie spokojnie daje rade na 70% mocy na koncercie :)) Hollywood i omnitronic czytalem opinie a jednak zaryzykowalem i jestem zadowolony ani razu nie zawiodlo zawszew gotowe do pracy impac 4000 jest super koncowka mniejsze Kicha :)

    Kolegi nie krytykuję, każdy orze jak może, ale 1000 osób to lekka przesada...
  • Pomocny post
    #39
    dj arq
    Poziom 25  
    filioman napisał:

    Kolegi nie krytykuję, każdy orze jak może, ale 1000 osób to lekka przesada...


    Lekka to delikatne powiedziane... na 1000 osób? Chyba że chcą żeby bardzo cicho grać...
  • #41
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka
    Szanowne grono! Coś mi się widzi że temat zaczyna być typowym przykładem "bicia piany". Czy nie zostało powiedziane wszystko w temacie i należy go zamknąć? Spostrzeżenia typu co kto może i na czym zaczynają nic konstruktywnego do tematu nie wnosić. Zawsze będą firmy i ludzie mniej lub bardziej zaangażowani w nagłośnienia nie mówiąc w jakim rejonie Kraju działają (wiadomo duże miasta inne realia, małe inne...)
  • #42
    filioman
    Poziom 27  
    Uważam że jak najbardziej ma sens. Może coś podpowie chętnym do działania w tej jakże wesołej i rozrywkowej branży.

    Czasem jako wskazówka, czasem jako memento...
  • Pomocny post
    #43
    tobiasz1
    Poziom 18  
    Witam. Może to będzie ciekawostka ale zeszłego lata u nas (Wieleń Wlkp.) Zespół Blue Cafe grał na sprzęcie line aray DIY!!! ponadto podczas koncertu parę razy przerywała jedna strona a jakoś zespół nie zszedł.
  • #45
    perfectsound
    Poziom 10  
    Nagłaśnialem Blue Cafe w tym i w tamtym roku (jako pracownik, nie szef firmy).
    W tym roku nie bylo zadnych problemow. Sprzet podwieszony i splitter to glowne wymagania. Żadnego szoku.
    W tamtym roku nie mieliśmy splitera i nagłośnienie stało na podestach. Byly problemy, akustyk rzucał gałkami wyrywanymi z mixera FOH, dostalismy zje... jak ta lala. Ale impreza się odbyła. Podłączyliśmy ich monitory douszne do naszego stolu monitorowego i bylo W MIARĘ ok.
    Blue Cafe jest naprawde prostą kapelą. Żadnych monitorów, wszystko w ucho i jest kompletny luz z ich technikami.
  • #46
    Sumka18
    Poziom 18  
    Jako ze się nie znam bylem ciekaw jak to wszystko wygląda ale z tego co piszecie to przypomina jak by to kapela czy "gwiazda" była organizatorem koncertu i trochę mnie to zastanawia bo na mój rozum to powinno wyglądać tak : Organizator(płatnik) organizuje koncert a wiec zaprasza sobie gwiazdy(oferuje im prace) które uznaje za najbardziej dla niego atrakcyjne w zależności od wielkości jego lokalu czy tez możliwości finansowych potem wybiera firmę nagłaśniająca która spełnia jego oczekiwania i oczekiwania "gwiazd" koordynuje wszystko finansowo czyli koszty i możliwe przychody i wtedy dopiero po ustaleniu wszystkiego podpisuje się umowy a co do rider-ów to myślałem ze to są poglądowe wymagania by organizator mógł się z orientować ile będzie go kosztowała druga strona. Gdyby był ktoś uprzejmy i napisał jak to wygląda w oryginale to będę wdzięczny.
  • #47
    filioman
    Poziom 27  
    Naiwny...

    Chcesz zrobić koncert, pytasz o rider kapeli, potem szukasz firmy która jest w stanie to spełnić i wiesz ile masz zapłacić. Kombinowanie w inną stronę jest co najmniej dziwne. Jak chcesz kupić ciężarówkę sprawdzasz jakich uprawnien potrzebujesz, jakie drogi prowadzą do celu. Każda inna droga grozi prokuratorem lub nie dojechaniem na miejsce. Najgorzej kiedy organizator ma mało kasy, 99% wyda na kapelę a za resztę gorączkowo szuka firmy nagłośnieniowej. I znajduje Pana Dożynka z Behringerem/Alpierdem za 200 pln, i dziwi się że kapela ze śmiechem prosi o gotówkę za wykon i jedzie dalej...
    RIDER - tam są ich wymagania.

    To nie ty dajesz pracę - chcesz posłuchać wykonania ich utworów/dzieła za co zapłacisz. Szukanie jakiegoś taniego mięsa jest nie na miejscu. To jak w Muzeum Narodowym zgasić światło i zwiedzającym rozdać latarki... Po prostu absurd.

    Kapela ma wymagania, psim obowiązkeim organizatora jest jes spełnić, a nie udawadniać że nie takie już kapele grały i było dobrze.

    Idziesz do knajpy i chcesz golonkę. Dostajesz kapustę. Zamówiłeś golonkę. Nikogo to nie obchodzi. Nie tacy już jedli i było dobrze. Płacisz - i co z tego??? Nie tacy płacili...

    Załapałeś przykład czy szukać dalej porównań???
  • #48
    LuckyDj
    Specjalista - oświetlenie sceniczne
    Każdy rider można nagiąć, ale od tego do jakiego stopnia, jest kontakt z akustykiem.
    To taki kilkucyfrowy numerek na końcu specyfikacji technicznej pod który trzeba zadzwonić, lub e-mail...

    Na prawdę często można dojść do porozumienia.
    Widać organizator po prostu olał całą sytuację i tyle.
  • #49
    filioman
    Poziom 27  
    Trzeba pamiętać że naginanie ma swoje granice - Pan Dożynek nie nagłośni topowej kapleli, bo nie ma takch warunków sprzętowych. Można to i owo podmienić, ale warto wiedzieć że nie da się podmienić wszystkego - kapela może w końcu nie zagrać. I cała kasa do wypłaty - wina jest firma zawalająca - nagłośnieniowa.

    PANOWIE - spełniajmy ridery i bierzmy za to stosowną kasę od organizatorów - inaczej to nie ma sensu. Naginanie, naginanie, tanie mięsko, a potem na wykonie wychodzi kupa, bo w sumie nic się nie zgodziło... Walka żeby zrobić na taniutkim mięsku nie ma sensu, bo w studiu kapela nie ma taniutkiego mięska, więc na koncercie taniutkie mięsko też nie przejdzie. Bo dźwięk też będzie bardzo taniutko-mięskowy :)

    A akustyk kapeli powie w krótkich żołnierskich słowach co o tym sądzi i masz po koncercie...
  • #50
    LuckyDj
    Specjalista - oświetlenie sceniczne
    Dla tego napisałem o telefonie do akustyka.
    Po to go podał w riderze, że jeśli czegoś nie mamy, to albo zgodzi się na to co mam, albo przywiezie swoje, albo też powie co mogę załatwić w zamian żeby było dobrze i ja wtedy wydzwaniam i załatwiam.

    Np dzwonię i mówię, że nie mam EQ firmy X na monitorach, pyta jaki mam, mówię, że Y, albo zgadza się na EQ Y, albo mówi, że przywozy swojego racka do odsłuchów, ewentualnie mówi, że od biedy zagra na EQ firmy Z i wszystko.

    Jeśli czegoś nie mamy, wystarczy zadzwonić, to nie takie trudne.

    Nie chodzi mi tu oczywiście, że z 40 urządzeń wymienionych w riderze mam 2 a reszty nie, tylko o sytuację, w której na 40 urządzeń nie jestem w stanie zapewnić 2 czy 3, bo z drugiej strony trudno mieć wszystko!

    Najbardziej podobał mi się rider (zespołu nie wymienię) gdzie na końcu napisane było:
    "Nie jestem szczególnie przywiązany do konkretnego producenta, ale niech to będzie przynajmniej producent sprzętu audio"
  • #51
    filioman
    Poziom 27  
    Ale jak front X zastąpimy Y, i podmienimy peryferia i mikrofony to bywa różnie.

    Jeżeli nic się nie zgadza to awantura do zleceniodawcy źe ten "naciśnie" i będzie ok to złudne wrażenie. Jak w riderze są pierwszoligowe urządzenia to zastąpienie ich taniutkim mięsem berka nie ma sensu. Są granice podmianek, jak kapela chce np. L-A to nie stawiamy popierdka, bo i po co?

    Ale większość woli cisnąć na wszystkie sposoby że "na tym już nie tacy grali i było dobrze" - koniec cytatu :)
  • #52
    LuckyDj
    Specjalista - oświetlenie sceniczne
    Cytat:
    Są granice podmianek


    Trzeci raz piszę, że kontaktujemy się w takiej sytuacji z akustykiem zespołu (nie organizatorem, nie panią sprzątającą) i z nim ustalamy zmiany i ich granice...

    A to czy zamiast frontu X może zagrać front Y na peryferiach Z, to akurat on będzie wiedział najlepiej i po to należy się z nim skontaktować.
  • #53
    filioman
    Poziom 27  
    Zazwyczaj kończy się wciskaniem tego co jest na stanie. Chociaż czasem efekt odbiega od założonego :)
  • #54
    sopott
    Poziom 1  
    jesteśmy w stanie spełnić każde wymagania zespołu, ale kto za to zapłaci?
    jeżeli trzeba postawić sprzęt za 1,5mln zł to chyba 5% wartości się należy.
    nagłośnieniowiec-sopot